abba15 13.12.08, 19:11 ten gostek to POstkomunistyczna marionetka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nick3 Polacy - zamiatacze pod dywan. 16.12.08, 01:11 Polacy boją się walki jako oblicza polityki, ponieważ nie mają rycerskiej kultury walki (tj. kultury szacunku dla przeciwnika) i boją się, że ujawnienie jakichkolwiek rozbieżności doprowadziłoby do tego, że by się pozagryzali. Dlatego jedyna forma istnienie społecznego, jaką uznają, to stado. Dla Polaków system wielopartyjny (i chyba wszelki pluralizm) to tak naprawdę coś niestosownego. Wg Polaków powinna być jedna Partia Całego Narodu (odpowiednio bezideowa, taka PO z Jolką Kwaśniewską na czele), która zagwarantowałaby wszystkim bezproblemowe oglądanie Tańca z Gwiazdami. "Żadnej polityki";) Komponuje się z tym zamiłowanie wielu Polaków do ordynacji większościowej i anglosaskich systemów dwupartyjnych, co maksymalnie zredukowałoby róznorodność politycznej reprezentacji społeczeństwa (tj. "bałagan";), a najlepiej w ogóle zdjęła z wyborców obowiązek podejmowania decyzji, jeśli przewaga jednej ze stron byłaby od początku widoczna. Tymczasem polityka jest (także) walką. I mniej przemocy jest w społeczeństwie, które ma odwagę to przyjąć, niż w takim, które udaje, że "nigdy jedni przeciwko drugim", a w rzeczywistości możni panują pod szyldem "rządu dobra wspólnego", zaś wykluczeni w milczeniu hodują coraz większą urazę. Odpowiedz Link Zgłoś
janina38 Re: Polacy - zamiatacze pod dywan. 16.12.08, 15:39 Jesteś cudzoziemcem nie znajacym natury Polaków.Polacy nie zamierzają walczyc o zaspokojenie nieustannie warczących ratlerków, pragnacych przewodnictwa wśród bernardynów, zwłaszcza dla prywatnych ,obrzydliwych ambicji.I tyle.Nie pisz bzdur chłopcze, weż się za czytanie naszej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina...":) 17.12.08, 17:15 Pomijając nieprzyjemne wtręty ad hominem pod moim adresem, z twojego postu da się wycisnąć jedną myśl: że Polacy (wszystko jedno która ich grupa) są niezdolni do wyłonienia jakiejkolwiek własnej reprezentacji politycznej, której by ufali. Jednym słowem, że społeczeństwo polskie to społeczeństwo nasycone podejrzliwością i wynikającym z niej brakiem umiejętności zbiorowego działania. Jedyna wiarygodna dla Polaków wspólnota to fikcyjna wspólnota "ogólnonarodowa". "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzyna, la la la la..." :) Odpowiedz Link Zgłoś