blagam_nie_podwazajcie_sojuszy
02.02.09, 02:32
Najbardziej mi się podobają dwie sprawy: Po pierwsze w głowę
zachodze jak ta "Zacofana wieś, gdzie ludzie mieszkali i pracowali
jak w średniowieczu" dała się tak wykiwać Chomeiniemu, że głosując w
referentum za Republiką Islamską, nie zakumała iż głosuje za czymś
innym niż perska Daniia, Szwecja czy choćby W Brytania. W glowie się
to nie mieści...
Po drugie ci komuniści wypinający kilka razy dziennie tyłek do nieba
w czasie modłów. Naprawdę robi wrażenie.
Cała reszta to już typowa dla dla teologii Gazety, pobożna opowieść,
o pokrewnym demoludom czyli totalitarnym, charakterze obecnego
Iranu. W zamiarze lepszej przyswajalności podlana wątpliwej jakosci
kryminalno-sensacyjnym sosem.
Podobieństwo z totalitarnymi demoludami musi być dla wyjątkowo
bystrej Pani dwojga nazwisk uderzajace. W końcu Iranie nie ma
monopartii, toczy się tam prawdziwa walka polityczna od szczebla
lokalnego aż po najwyższą władzę wykonawcza i ustawodawczą, rząd
miewa ogromne problemy z uzyskaniem w parlamencie wotum zaufania dla
swoich ministrów. Urzędnicy ponoszą realną odpowiedzialność za swoje
działania. Powszechne wybory na prezydenta kraju wygrywa kandydat -
outsider.
Debata publiczna, choć mocno ograniczona wąskimi ramami konstytucji,
nie wyklucza krytyki rządzacych, w tym polityki wewnetrznej i
zagranicznej. Urzędnicy państwowi ponoszą realną odpowiedzialność za
swoje działania... Wypisz wymaluj Polska albo lat siedzemdziesiatych
jak to był kiedyś łaskaw wnikliwie zauwżyć sam A. Michnik.
Mimo że sensacyjna opowiastka o powstaniu obecnego Iranu kończy się
w czasach wspólczesnych, to ani słowem nie jest wspomniana
wieloletnia wojna, którą ze wspieranym przez zachód Saddamem
Husejnem, musiało od samego początku, toczyć nowe państwo. Wojna,
która w ogromnym stopniu przyczyniła się do jego opresywnego
charakteru.
Dzięki tekstowi doskonale widać, jak bardzo Perle się myli.
Ajatollahowie nawet w w roli przepełnionych mesjanistyczną misją
kosmitów, nie muszą być aż tak bardzo osamotnieni w naszym świecie...