Dodaj do ulubionych

Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy

12.05.09, 08:30
Po tylu latach super zysków okazuje się, że banki to kolosy na glinianych
nogach. No to wielgachne pensje za tak mizerne zarządzanie chyba nie były
usprawiedliwione :-(
Obserwuj wątek
    • sebar_rysiu Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 08:31
      Troche rozumiem NBP... Przez lata w formie dywidendy transferowano zyski do
      zagranicznych właścicieli zamiast zatrzymywać je w spółkach i powiększać
      kapitały...

      Teraz jak posucha to do państwa o ratunek i poluzowanie przepisów, którym de
      facto zawdzięczamy to że nie mieliśmy takiej sytuacji jak w chorych
      rozbestwionych instytucjach finansowych w USA.

      Potrzebują kapitału, to niech poproszą o to swoich akcjonariuszy (głównie
      zagraniczne centrale), które doiły je z dywidendy przez lata...

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • zuzur A tu judasze z GW piszą dokładnie odwrotnie. 12.05.09, 08:52
        Tutaj piszą, że banki mają w chooy pieniędzy.

        gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,6568756,Banki_wywoza_pieniadze_za_granice_.html
      • vlad1 Bankowcy nie mają pieniedzy!!! 12.05.09, 11:00
        I zaczynają "doić" nas.
        Mam taką sytuację: w 2007 podpisałem umowę przedwstępną z
        deweloperem z Wrocławia. Następnie umowę z bankiem - kredyt w CHF.
        Później niestety okazło się, ze deweloper jest niesolidny - nie
        chciałem odebrać mieszkania z wadami, choć tenże deweloper
        twierdził, ze wszystko jest OK. Następnie deweloper wzywa mnie do
        podpisania aktu notarialnego (wcześniej sporządził jedostronny
        protokół odbioru - czyli de facto tego protokołu nie ma). Ja
        odmawiam. Wiec deweloper mi wypowiada umowę przedwstępną. W
        międzyczasie zwracam sie do banku o zgodę na "zamianę"
        nieruchomości. Deweloper zwrca środki z kredytu do banku. Zatrzymuje
        zadatek - wskazując na moją winę. Bank najpierw pisze, ze nie można
        innej nieruchomości w ramach tego kredytu, bo potrzebna by była
        ocena nowej nieruchomości. Gdy piszę, że pokryję koszty bank
        uświadamia mnie że kredyt był celowy - na konkretną nieruchmość. Ale
        zaraz dodaje, że w wypadku zamiany na inną nieruchomość u tego
        samego dewelopera taka zamiana jest możliwa. Tylko że deweloper chce
        mnie "przyciąć" na cenie nowej nieruchomości, bo moja cena była niby
        promocyjna. Na dodatek widząc co sie dzieje na budowie nie mam do
        niego zaufania.
        Więc bank "spłaca" ze zwrotu kredyt (zawsze płaciłem bez opóźnień) i
        pobiera sobie prowizję od wcześniejszej spłaty, którą po
        korespondencji zwraca. Następnie zmie nia mi terminarz spłat -
        skraca okres spłaty i żąda zabezpieczenia reszty kredytu(powstałej z
        tytułu różnicy kursów) albo spłaty kwoty ok. 80 tys. złotych.
        I w ten sposób jeden z tych banków, który miał bardzo słaby wynik,
        chce sobie poprawic kapitały....
        Bank to MILLENNIUM.
        Deweloper to Descont Developer sp. z o.o. SKA....
        • thegreatmongo Re: Bankowcy nie mają pieniedzy!!! 12.05.09, 11:56
          Nie rozumiem kwesti zatrzymania zadatku przez developera. Jesli mieszkanie mialo
          rzeczywiste!! wady to powinienes moc isc do sadu i latwo odzyskac zadatek.

          A co do banku to nie rozumiem troche twojego zalu do banku. Miales kredyt na
          konkretna nieruchomosc. Chciales innej, ok ale to tez inna ocena ryzyka (moze
          np. znali tego konkretnego developera i wiedzieli, ze dobrze buduje?)
          Slowem troche za malo informacji dales
          • vlad1 Re: Bankowcy nie mają pieniedzy!!! 12.05.09, 12:31
            Dewelopera nie znali bo sami robili po raz pierwszy ocenę i
            dewelopera i inwestycji. Zresztą to jest tak, że to była jego
            pierwsza mieszkaniówka - polecili mi go znajomi budowlańcy.
            I dlatego też proponowałem bankowi że poszukam u takiego dewelopera
            którego znają. nawet droższego mieszkania - skoro mam kasę żeby
            spłacić tenże bank który tego zażądał to nie byłoby problemu.
            Ale skoro kredyt jest dewizowy a bank cienko przędzie i raz że
            dewizowych teraz nie udziela (kwestia raz spadek ce nieruchomości
            dwa wzrost wartości kredytu w zł i muszą robić rezerwy) a dwa ze na
            tym moim kredycie TERAZ nie zarabiali (niska marża) to w nosie mają
            klienta...
            Z ostatniej chwili - przelałem wczoraj z innego rachunku kasę na
            spłatę. A bank zaksięgował ją na moim koncie dopiero dziś - "bo ma
            na zaksięgowanie 48 godzin" Jasne - overnight od 72 tys to parę zeta
            wpadnie... a i kurs CHF skoczył.
            Wady rzeczywiste...hmmm... www.parkowe.wroclaw.pl
            • somsiad82 Re: Bankowcy nie mają pieniedzy!!! 12.05.09, 12:51
              vlad1 napisał:

              > Dewelopera nie znali bo sami robili po raz pierwszy ocenę i
              > dewelopera i inwestycji. Zresztą to jest tak, że to była jego
              > pierwsza mieszkaniówka - polecili mi go znajomi budowlańcy.
              > I dlatego też proponowałem bankowi że poszukam u takiego
              dewelopera
              > którego znają. nawet droższego mieszkania - skoro mam kasę żeby
              > spłacić tenże bank który tego zażądał to nie byłoby problemu.
              > Ale skoro kredyt jest dewizowy a bank cienko przędzie i raz że
              > dewizowych teraz nie udziela (kwestia raz spadek ce nieruchomości
              > dwa wzrost wartości kredytu w zł i muszą robić rezerwy) a dwa ze
              na
              > tym moim kredycie TERAZ nie zarabiali (niska marża) to w nosie
              mają
              > klienta...
              > Z ostatniej chwili - przelałem wczoraj z innego rachunku kasę na
              > spłatę. A bank zaksięgował ją na moim koncie dopiero dziś - "bo ma
              > na zaksięgowanie 48 godzin" Jasne - overnight od 72 tys to parę
              zeta
              > wpadnie... a i kurs CHF skoczył.
              > Wady rzeczywiste...hmmm... www.parkowe.wroclaw.pl

              Jakoś mnie to nie dziwi, bo to są normalne praktyki naszych banków.
              Trzeba uważać, bo na każdym kroku ktoś będzie próbował cię wyruch....
    • marcinxxx_3 Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 08:33
      Moze na poczatek banki skoncza wyprowadzac pieniadze za granice?

      Oczywiscie one tego nie robia...

      to tylko wyplaty dywidend czy gigantyczne lokaty w banku matce...
    • extrafresh Strasznie mi was żal, bankowcy! 12.05.09, 08:36

      Pewnie premie będą mniejsze!

      :(
      • somsiad82 Re: Strasznie mi was żal, bankowcy! 12.05.09, 12:11
        extrafresh napisał:

        >
        > Pewnie premie będą mniejsze!
        >
        > :(

        No niestety za 2008 w ogóle nie było i za 2009 pewnie też nie
        będzie. Masakra.
        • vlad1 Re: Strasznie mi was żal, bankowcy! 12.05.09, 12:44
          I pewnie zwolnienia też będą...A może i bankructwa...?
          • somsiad82 Re: Strasznie mi was żal, bankowcy! 12.05.09, 12:49
            No w niektórych bankach są zwolnienia w Kredyt Banku, w PKO w BPH na
            pewno. Bankructw to raczej nie będzie.
            • vlad1 Re: Strasznie mi was żal, bankowcy! 12.05.09, 13:11
              Taaaa... i dlatego "doradca klienta" z PEKAO SA może gadać pierdoły
              a bank się potem wszystkiego wypiera....dlatego jedna pańcia z PEKAO
              SA wywala kupę kasy na "przyjaciela" i gdyby nie gazeciarze to może
              by się smykło (może do następnego audytu, może i dłużej bo prezes to
              figurant). A skąd kasa? W banku siedzi panienka i łaskaiw przerwie
              rozmowę z psiapsiółką dopiero jak się człek upomni...
              A bankructwa... Nie będzie jeśli Państwo da kasę albo znajdzie się
              jeleń który taki bank weźmie. Skoro są i takie co już są pod
              kreską...
        • ojca Re: Strasznie mi was żal, bankowcy! 12.05.09, 14:24
          somsiad82 napisał:


          > No niestety za 2008 w ogóle nie było i za 2009 pewnie też nie
          > będzie. Masakra.

          Skąd te informacje?? Niedawno pracownicy średniego szczebla w pewnym banku,
          który upada dostali premię po kilka tyś zł. Kto z was ostatnio dostał jakąś
          premię wynoszącą kilka tyś złotych?
    • maartini Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 09:09
      emisja akcji goni emisję. Po prostu zwyczajnie trzeba podnieść
      kapitał. Jak nie wiedzą jak to zrobić, niech zapytają swoje biura
      maklerskie.
      Mają te same problemy co tysiące innych polskich firm. Chyba dość
      już preferencji bankowcom.
      • cloclo80 Re: Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 09:29
        A gdzie znajdą frajerów na zakup tych akcji? Banki to teraz interesy
        mocno podwyższonego ryzyka.
        • thegreatmongo Re: Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 11:58
          Wyzsze ryzyko oznacza nizsza cene. Za odpowiednia cene zawsze znajdziesz
          kupujacego. Jakos polskie firmy emituja akcje na GPW i sa nowe IPO i sie udaje a
          znanemu bankowi ma sie nie udac??

          Wiele osob chetnie kupi Teraz przecenione akcje bankow jako dlugoterminowa
          inwestycje.
          • somsiad82 Re: Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 12:13
            No właśnie żeby to było takie proste, ale nie jest. Przecież nikt
            nie będzie się chciał sprzedać za grosze, do tego dochodzi jeszcze
            kwestia rozwodnienia, nie mylić z rozwolnieniem i tak dalej.
            • kgbaca Re: Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 12:39
              somsiad82 napisał:

              > No właśnie żeby to było takie proste, ale nie jest. Przecież nikt
              > nie będzie się chciał sprzedać za grosze, do tego dochodzi jeszcze
              > kwestia rozwodnienia, nie mylić z rozwolnieniem i tak dalej.

              Nie bój sie nie bój. Jak nie teraz tanio, to w wypadku braku
              dokapitalizowania ze strony dotychczasowych akcjonariuszy trochę
              później i TANIEJ. Oczywiście nie kazdy bank jest w takiej sytuacji
              ale już niegługo wymogi kapitałowe zmuszą niektóre z nich do emisji
              nowych akcji(rośnie ryzyko już udzielonych kredytów a o kapitał
              coraz trudniej więc jesteśmy na prostej drodzę do spadku tego
              współczynnika do granicznych 8%, co pociągnie za soba procedury
              naprawcze)
          • thegreatmongo Re: Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 12:15
            Masz racje. Ale to nie jest problem panstwa, ze oni nie chca sprzedac tanio!!!
            Czemu ja mam im dawac z moich podatkow??? Zle sie rzadza to niech teraz placa za
            to w postaci sprzedazy czesci przedsiebiorstwa za bezcen. Nie moj problem tylko
            wlascicieli.
            • somsiad82 Re: Jakaż prosta recepta. W Stanach właśnie 12.05.09, 12:48
              Ja się zgadzam, chciałem tylko pokazać, że banki będą się starały w
              jakiś inny sposób zdobyć kasę, bo nawet na gpw widać było ostatnio
              modę na buyback, więc lepszy moment był na kupno własnych alcji niż
              emisję nowych.
    • tajlerdarden Palący problem??? 12.05.09, 09:15
      "Problem jest palący: w ciągu sześciu miesięcy od października 2008 r. do
      marca br. zadłużenie firm w złotych zwiększyło się zaledwie o 1,3 mld zł." -
      czyli system lepiej działa jak się bardziej zadłużamy, tak?
      To w takim razie ten cały system jest jednym palącym problemem, może którego
      nie warto ratować...
    • tajlerdarden A skąd bank bierze kasę??? 12.05.09, 09:18
      "Przykładowo, jeżeli kapitał banku wynosi 100 zł, to żeby utrzymać odpowiedni
      współczynnik wypłacalności, nie może on pożyczyć klientom więcej niż 1250 zł"
      - to w takim razie skąd się bierze to 1250zł?
      Bank sobie drukuje?
      • peperro Re: A skąd bank bierze kasę??? 12.05.09, 09:30
        Coś w tym rodzaju... Świetny filmik poglądowy dla wszystkich, co jeszcze tego
        nie znają: www.youtube.com/watch?v=Ue_lzEIVhnE (Money As Debt - z
        polskimi napisami)
      • thegreatmongo Re: A skąd bank bierze kasę??? 12.05.09, 12:01
        Nie drukuje!!! Generalnie chodzi o to, ze jak ty bierzesz kredyt na mieszkanie
        to zaczynasz go splacac i juz po kilku miesiacach z tych samych pieniedzy ja
        moge dostac kredyt na lodowke, a potem z moich i twoich splat mozna dac kolejny
        na np. karcie kredytowej. I tak suma kredytow bedzie wieksza niz bank mial kasy.
        Jesli jeszcze twoj sprzedajacy wplaci kase na np. lokate w banku to bank moze
        znowu dac komus kredyt na mieszkanie bo de facto ilosc pieniedzy w jego
        posiadaniu sie nie zmienila.

        To troche brzmi jak szarlatanstwo, ale zareczam, ze jest calkiem normalne.
        Problem oczywiscie pojawia sie gdy bank daje zle kredyty (nie splacane), ale to
        juz bardziej kwestia zarzadzania ryzykiem.
        • waldi_hej Re: A skąd bank bierze kasę??? 12.05.09, 13:57
          > Nie drukuje!!! Generalnie chodzi o to, ze jak ty bierzesz kredyt na mieszkanie
          > to zaczynasz go splacac i juz po kilku miesiacach z tych samych pieniedzy ja
          > moge dostac kredyt na lodowke, a potem z moich i twoich splat mozna dac kolejny
          > na np. karcie kredytowej.

          Bilans koncowy jest taki: pierwszy klient ma dom, drugi klient ma lodowke, a
          trzeci to co kupil na karte kredytowa. Bank zwiekszyl swoj kapital o wartosc
          mieszkania + wartosc lodowki + wartosc z karty kredytowej + procenty.
          Zalozmy ze bank pocztakowo mial 100, teraz po splatach ma 100 (to co mial na
          poczatku) + 1000 (to co dostal ze splat kredytow) + 10 (odsetki od tych
          kredytow), razem 1110.
          Skad sie bierze ten nowy kapital w banku (1010)?
          Od klientow ktorzy na niego zapracowali.
          Kto im zaplacil?
          Pracodawca ktory wzial kredyt w banku, czyli pracodawca pokrywa te 1010
          pobierajac je z banku. Ale splaca znowu 1010 powiekszone o procent dla banku
          wynoszacy 10, razem 1020. Zeby pracodawca mogl splacic, musi zarobic na swoich
          klientach (np. sprzedajac lodowke), czyli klient bierze kredyt i kolo sie zamyka.
          Po wszystkim bank zarabia 1020 - 1010 = 10 i te pieniadze biora sie znikad. To
          chyba jest juz zwiazane ze stopa banku centralnego ktory to odpowiada za
          drukowanie tego pieniadza.

          Nie wiem czy dobrze rozumiem.
          • waldi_hej Re: A skąd bank bierze kasę??? 12.05.09, 14:01
            Podsumowujac: gdyby bank udzielal kredytow na 0% to wszystko by sie zgadalo i
            kreacji nowego pieniadza by nie bylo, bank by dostal spowrotem tyle ile pozyczyl.
      • kociogon Z depozytów 12.05.09, 12:10
        > "Przykładowo, jeżeli kapitał banku wynosi 100 zł, to żeby utrzymać odpowiedni
        > współczynnik wypłacalności, nie może on pożyczyć klientom więcej niż 1250 zł"
        > - to w takim razie skąd się bierze to 1250zł?
        > Bank sobie drukuje?

        Kasę musi wziąć z depozytów. "Nie może pożyczyć więcej" nie oznacza "może sobie
        wydrukować brakującą kwotę". Chodzi o to, że nawet jeśli uzyska więcej
        depozytów, nie może ich pożyczać.
        • arkadiusz.lipiec Re: Z depozytów 12.05.09, 12:53
          Bzdura. Kasa na kredyty nie pochodzi z depozytów. Ona jest "wirtualna". To jest
          po prostu zapis w rejestrze w systemie "winien". I tyle. Największym kłamstwem
          jest twierdzenie, że kasa na kredyty pochodzi z depozytów. Nieprawda. Nawet
          ustawa o bankowości mówi, że kasa z kredytów może przekraczać 12-krotność kasy z
          depozytów. 8% to tzw. współczynnik wypłacalności. Dlatego też banki przeraża
          wizja runu na banki - gdy klienci masowo wypłacają gotówkę. Położy to każdy
          bank. Zapewniam cię. Dlatego robi się wszystko aby ludzie uwierzyli w to kłamstwo.
          • somsiad82 Re: Z depozytów 12.05.09, 12:57
            arkadiusz.lipiec napisał:

            > Bzdura. Kasa na kredyty nie pochodzi z depozytów. Ona
            jest "wirtualna". To jest
            > po prostu zapis w rejestrze w systemie "winien". I tyle.
            Największym kłamstwem
            > jest twierdzenie, że kasa na kredyty pochodzi z depozytów.
            Nieprawda. Nawet
            > ustawa o bankowości mówi, że kasa z kredytów może przekraczać 12-
            krotność kasy
            > z
            > depozytów. 8% to tzw. współczynnik wypłacalności. Dlatego też
            banki przeraża
            > wizja runu na banki - gdy klienci masowo wypłacają gotówkę. Położy
            to każdy
            > bank. Zapewniam cię. Dlatego robi się wszystko aby ludzie
            uwierzyli w to kłamst
            > wo.

            Ja nie bardzo wiem o jakie kłamstwo chodzi, bo chyba każdy kto
            chociaż trochę się interesuje biznesem czy gospodarką wie, że bank
            pożycza wirtualne pieniądze. To jest taka piramidka i faktycznie
            jakby nagle wszyscy klienci jednego banku poszli i chcieli wypłacić
            kasę to by była masakra. Ale nie ma co straszyć ludzi, taka sytuacja
            jest raczej niemożliwa.
          • kociogon Re: Z depozytów 12.05.09, 15:43
            > Nawet ustawa o bankowości mówi, że kasa z kredytów może przekraczać
            12-krotność kasy z depozytów.

            Ale może wesprzyj to stwierdzenie cytatem z ustawy? Upewnij się najpierw, że
            rozumiesz definicję współczynnika wypłacalności.
      • somsiad82 Re: A skąd bank bierze kasę??? 12.05.09, 12:54
        tajlerdarden napisał:

        > "Przykładowo, jeżeli kapitał banku wynosi 100 zł, to żeby utrzymać
        odpowiedni
        > współczynnik wypłacalności, nie może on pożyczyć klientom więcej
        niż 1250 zł"
        > - to w takim razie skąd się bierze to 1250zł?
        > Bank sobie drukuje?

        Kolego, kapitał własny banku w wysokości 100 PLN nie oznacza nie
        jest tożsame, z tym że posiada 100 PLN środków pieniężnych. Może
        mieć 2000 PLN, ale mając kapitał własny w wysokości 100 PLN to
        pożyczyć ludziom, przedsiębiorcom czy innym bankom, może tylko 1250
        PLN. Mam nadzieję, że wyjaśniłm.
    • cloclo80 Wywieżli kasę za granicę, teraz kwik. 12.05.09, 09:28
      Polskie oddziały zagranicznych banków na masową skalę transferowały
      forsę do jednostek macierzystych. Nie dziwi zatem, że nie ma kasy na
      pożyczanie tutaj. Żadna akcja rządu nic nie pomoże, bo z odgórnie
      ustalaną polityką central banków nie można walczyć. Można co
      najwyżej negocjować, choć skutek będzie raczej mizerny.
      • somsiad82 Re: Wywieżli kasę za granicę, teraz kwik. 12.05.09, 12:58
        cloclo80 napisał:

        > Polskie oddziały zagranicznych banków na masową skalę
        transferowały
        > forsę do jednostek macierzystych. Nie dziwi zatem, że nie ma kasy
        na
        > pożyczanie tutaj. Żadna akcja rządu nic nie pomoże, bo z odgórnie
        > ustalaną polityką central banków nie można walczyć. Można co
        > najwyżej negocjować, choć skutek będzie raczej mizerny.

        A o jakich bankach piszesz? Bo ja z zagranicznych banków w Polsce to
        kojarzę tylko Polbank, który ma w Polsce oddział, ale innych to nie
        kojarze.
        • smok_sielski Re: Wywieżli kasę za granicę, teraz kwik. 12.05.09, 13:20
          > A o jakich bankach piszesz? Bo ja z zagranicznych banków w Polsce
          > to kojarzę tylko Polbank

          Nie chodzi o marke, chodzi o wlasciciela.
          smok
          • somsiad82 Re: Wywieżli kasę za granicę, teraz kwik. 12.05.09, 13:57
            > Nie chodzi o marke, chodzi o wlasciciela.
            > smok
            >

            Aha, ale w takim razie chodzi o polskie banki, działające zgodnie z
            polskim prawem handlowym i będące pod nadzorem polskiej KNF, a nie
            zagraniczne banki.
    • kruszynek_me Ukryty przekaz? ! Zgadnij co.... 12.05.09, 09:44
      "jeżeli kapitał banku wynosi 100 zł, to żeby utrzymać odpowiedni współczynnik wypłacalności, nie może on pożyczyć klientom więcej niż 1250 zł"

      Tak i z którego to kapelusza? Wielu może nie zrozumieć tej magii, ale jeszcze więcej skrywanych ciekawostek poznasz oglądając intrygujacy klasyk.
      Film określany przez wielu jako najlepszy dokument na temat pieniędzy, władzy i panującego systemu finansowego. Omawiane są koncepcje pieniędzy, długu i podatków oraz ich rozwój od czasów starożytnych do współczesnych. Stad go pobierzesz
      tiny.pl/z8zz
    • checiak Re: Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pienięd 12.05.09, 10:01
      pensje byly uzasadnione bo wlasciciele dostawali duze dywidendy. a
      zarzad pracuje dla wlascicieli zeby im dostarczyc zyski w postaci
      dywidendy. madry wlasciciel dobrze wynagradza zarzad i nie zabiera
      calego zysku aby w nastepnych latach dostac wiecej.
    • byrcyn11 Brak kapitału ?! - wystarczy zmniejszyć milionowe 12.05.09, 10:02
      pensje, nagrody, premie kilku osobom które miały się za Einsteinów ekonomii,
      ba "wybrańców narodu", a zysk banków, a więc i kapitał zwiększy się o 50 %.
      Proste rzeczy są zawsze najtrudniejsze ;-)))
    • gronostaj8 a co robi PKO BP? czysto polski bank 12.05.09, 10:15
      jakoś nie widze żeby PKO BP dawało kredyty na lewo i prawo w celu ratowania polskiej gospodarki. Plujecie na banki zagraniczne, a "nasz polski" też nie lepszy.

      Bank to bank i jego jedynym celem jest zarabianie i wysysanie pieniedzy z ludzi. Wszystko jedno skąd ma kapitał, bo pieniądz nie ma narodowości :)
    • savrin Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 10:15
      ja w takim momencie zawsze wracam do domu :)
    • r_mol To problem banków, a nie Min. Finansów 12.05.09, 10:32
      Bankowość to biznes. Jak komuś nie idzie biznes to powinien z niego zrezygnować.
    • ojca Srele duperele 12.05.09, 10:37
      Na wymioty się zbiera jak słyszę pojękiwania tych "finansistów", pieprzą, że nie
      mają kasy, a w upadającym banku pensję 3,2 tyś na rękę, żeby było jasne, nie są
      to ludzie niezastąpieni. Jakby tak swojej kochanej kadrze obcięli wynagrodzenie
      choćby o 20% to zyskali by masę kasy, nikt nie odejdzie bo: nie ma gdzie, nie są
      to wybitni eksperci (poprostu biurowe roboty lub etatowi ściemniacze na tel.),
      ale chodzi o prestiż banku.
    • anonim600 Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 11:08
      I bardzo dobrze !! Banki, wypie*dalac z Polski !!
      • somsiad82 Re: Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pienięd 12.05.09, 13:04
        anonim600 napisał:

        > I bardzo dobrze !! Banki, wypie*dalac z Polski !!

        Oczywiscie wyp...!! My wolimy trzymac kase w skarpetach!!!
    • stackwaddy Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 11:48
      Penis wam w pupę, panowie bankowcy !
      • balajanek Re: Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pienięd 12.05.09, 12:19
        Popłakałem się nad biednymi bankowcami.Może Owsiak zorganizuje dodatkową zbiórkę
        pieniędzy?Hhehehe WOŚP.Już widzę klipy z biednymi bankowcami podłączonymi do
        kroplówek,najlepiej w szpitalach psychiatrycznych,trzymających w roztrzęsionych
        dłoniach wyciągi ze swoich milionowych apanaży.
        Albo Ochojska:nakarm pajacyka.Sorry pajaca.
    • wm PEKAO SA podnosi opłaty! 12.05.09, 12:07
      np: za przelewy internetowe o 150%... Utrzymanie konta to min. 10
      PLNów miesięcznie. Zmienić bank?
    • icu2 Mamy jeszcze czas i mamy pieniądze - KupFranki 12.05.09, 12:08
      Sonda dla potrzeb inicjatywy społecznej
      KupFranki

      [sonda=Przy gwarancji niskiej ceny walut (sperad) dla obsługi
      swojego kredytu w walucie obcej, kupowałbyś CHF, EUR w: ]
      [*]ramach platformy transakcyjnej, bezgotówkowo
      [*]kantorze, gotówkę i zanosił do banku
      [*]nie kupowałbym, niech bank w którym mam kredyt przelicza i na tym
      dodatkowo zarabia
      [*]nie mam kredytu
      [/sonda]
    • piekny_romanek tia, przeca bre bank i santander 12.05.09, 12:31
      kroja jeleni (zwanych dla niepoznaki klientami) na lichwiarskim oprocentowaniu hipotecznych. Reszta nie jest lepsza. Pierd*, ze niskie oprocentowanie, a wraz z kredytem dostaje sie 1001 roznych gownianych ubezpieczen, ktore sa potrzebne zupelnie do niczego i tak samo niczego nie ubezpieczaja poza oczywiscie wysokimi pensjami lichwiarzy.
      • thegreatmongo Re: tia, przeca bre bank i santander 12.05.09, 12:42
        Nikt cie do kredytu nie zmusza. Jak uwazasz, ze to lichwiarskie oprocentowanie
        to daj mi kredyt taniej. Chetnie wezme.

        Problemem nie sa kredyty i ich cena bo je ustala rynek. Problemem jest to, ze
        banki wyciagaja lape po publiczne pieniadze, bo nie chca emitowac nowych akcji
        po dzisiejszych cenach.
        Temu musimy sie przeciwstawic.
        • arkadiusz.lipiec Re: tia, przeca bre bank i santander 12.05.09, 12:55
          Zapatero w Hiszpanii ostatnio robi porządek. Powiedział "albo będziecie udzielać
          pożyczek - czyli to do czego zostaliście powołani jako banki albo zwracacie co
          do grosza pomoc rządową, którą dostaliście". Skutek? Ruszyła się akcja kredytowa
          od razu.
          • vlad1 Re: tia, przeca bre bank i santander 12.05.09, 14:57
            I dlatego te bandziory nie chcą pomocy lub tak jak w Stanach wolą ją
            oddać, żeby raz wypłacić sobie premie a dwa żeby robić co im się
            chce..
    • jkredman jest dobrze czy jest źle, mylą się czy mają rację 12.05.09, 14:31
      jak się słucha rozbieżnych opinii Rostowskiego wygaszanych w kraju i zagranicą to oczywiście trudno się dziwić ostrożności
      czy ktoś jeszcze wierzy ministrowi finansów Rostowskiemu
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6596854,Rostowski__Moze_sie_okazac__ze_prognoza_KE_ws__PKB.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4777659
      machala.salon24.pl/104914,przemilczana-informacja
      może zamiast bełkotu o pierdołach więcej dyskusji o problemach gospodarczych i niewesołych perspektywach RP, dyskusję o budżecie czas zacząć
    • artx2 Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 15:50
      Nie wiem po co firmy płacą zarządzającym takie wielkie pensje,
      których oni i tak nie odczuwają juz jako polepszenie dobrobytu a do
      tego nie wiażą tych płac z wynikami firmy. Przeciez to generuje
      straty tym firmom jak dwa i dwa jest cztery. a potem się dziwić że
      zarządzający spowodowali taki kryzys.
    • wkwony Bankowcy: Nie mamy już ani czasu, ani pieniędzy 12.05.09, 18:02
      to weźcie się gnoje do uczciwej roboty - jeśli nie macie pieniędzy
      to znaczy że je przepuściliście. Najpierw zacznijcie zbiórkę ze
      swoich własnych premii.
    • wkwony nowe domeny !!!! 12.05.09, 18:07
      niech ktoś wreszcie założy strony forum z adresami: gowniany-bank.pl
      i gowniany-deweloper.pl
    • carpaccio4 nie ma kapitału? to fatalna sprawa..... 12.05.09, 18:32
      przy okazji pozdrawiam wszystkich którzy olali ciepłą stróżką żółtej cieczy
      banki a swoje pieniądze zainwestowali w nieruchomości czy cokolwiek innego na
      czym banki nie mogą położyć swojej pazernej ręki. a poza tym jaki koorwa kryzys,
      przecież w polsce nie ma kryzysu ani innych takich dziwnych imprezek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka