swan_ganz 19.07.09, 22:05 dlatego nigdy nie zabieram po drodze tzw " stopa ".... Przydaży się potem jakieś nieszczęście po drodze a potem "stop" podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej będzie mnie ciagał bez końca po sądach ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yossarian69 zmylił mnie tytuł 19.07.09, 22:29 myślałem, że będzie artykuł o polskich dziennikarzach Odpowiedz Link Zgłoś
speckomisarz Re: Łowcy nieszczęść 19.07.09, 22:55 swan_ganz napisał: > dlatego nigdy nie zabieram po drodze tzw " stopa ".... > Przydaży się potem jakieś nieszczęście po drodze a potem "stop" > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej będzie mnie > ciagał bez końca po sądach ... Zabawne, a nie boisz się że cię okradną, zabiją, zgwałcą, zarażą HIV, fałszywie posądzą o molestowanie etc.? wszystko to jest przecież dużo bardziej prawdopodobne. :) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 00:18 > Zabawne, a nie boisz się że cię okradną, zabiją, zgwałcą, zarażą HIV, fałszywie posądzą o molestowanie etc.? nie... nie boję się bo to będą zwykłe pomówienia a z tym można sobie świetnie poradzić... Co jednak zrobisz w sytuacji gdy prowadziłeś samochód w który przydzwonił jakiś pijany menel a twój pasażer stracił w tym wypadku nogę? Po szpitalach codziennie łażą przedstawiciele kancelarii prawnych i namawiają ofiary do skarżenia wszystkich wokół, którzy mieli cokolwiek wspólnego z ich nieszczęściem.... I co z tego, że wypadek nie był z twojej winy skoro "optyka widzenia sprawy" pod wpływem papugi zmieniła się u ofiary i doszeła ona do wniosku, że gdybyś go wcześniej nie zabrał na stopa to on dalej byłby zdrów jak ryba? Leżysz w takiej sytuacji na łopatkach i by się wybronić to musisz poświęcić na to kupę czasu oraz dwie czapki kasy..... A mogłeś zwyczajnie nie brać tego stopa... Dam ci dobrą radę za darmo; jeśli już musisz/chcesz kogoś podrzucić to weź wcześniej od niego oświadczenie w myśl którego podwożony deklaruje, że nie będzie do ciebie rościł żadnych pretensji jeśli w twoim samochodzie nie z twojej winy ulegnie wypadkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 08:51 Ja też dam Ci dobrą radę. Również za darmo. Takie oświadczenie jest nic nie warte. Zasady odpowiedzialności reguluje Kodeks cywilny, a nie "logika" wujka dobra rada. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:17 Zasady odpowiedzialności reguluje Kodeks cywilny, a nie "logika" wujka dobra rada. czyli uważasz, że dobrowolne oświadczenie woli osoby dorosłej jest w świetle prawa goowno warte? Bo notariusz nie podbił? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:29 swan_ganz napisał: > Zasady odpowiedzialności reguluje Kodeks cywilny, a nie "logika" > wujka dobra rada. > > > czyli uważasz, że dobrowolne oświadczenie woli osoby dorosłej jest w > świetle prawa goowno warte? Bo notariusz nie podbił? Ok, czyli uważasz, że możesz sprzedać dziecko albo zawrzeć ważną umowę na zabicie kogoś. I jak płatny morderca nie wykona zlecenia, to możesz żądać w sądzie zawrotu kasy ? Na całe szczęście prawo wyklucza pewne zachowania z obrotu prawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:38 bez sensu te twoje przykłady umów Plosiak bo dot; czynów zakazanych... Sprzedaż dzieci (czy też tylko ich organów)albo zlecenie morderstwa to przeciez rzeczy karalne w Polsce już w samym zamiarze nie mówiąc już o ich realizacji... Bardziej adekwatny przykład do takiej umowy, którą ja radzę zawrzeć podwożącemu z podwożonym jest np; sprzedaż auta. Czy taka umowa zawarta między dwoma dorosłymi osobami też będzie "nicniewarta"? I czy wartości nabierze dopiero wtedy gdy jakiś notariusz ją potwierdzi czy też może wystarczy jak podatek z realizacji warunków umowy urząd skarbowy ściągnie? :-) Płosiak - ja rozumiem, że ty jako prawnik chciałbyś wszystkich dookoła ubezwłasnowolnić bo wtedy ty będziesz potrzebny "wszystkim i do wszystkiego" za drobną opłatą oczywiście ale nie dajmy się zwariować :-) Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:43 Oczywiście, że umowa sprzedaży auta będzie ważna. I w żadnym kraju nie jest wymagana asysta prawnika. Mi rozchodzi się o to, że nie możesz się zrzec skutecznie roszczeń np. wynikających z wypadku (deliktu). Tego typu "umowa" jest taka samo ważna jak wiszące kartki "reklamacji nie uwzględnia się" czy "oznaczone" miejsca postojowe właściciela restauracji przy drodze publicznej "tylko dla klientów". Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:44 Pisząc o zrzeczeniu się roszczeń mam na myśli przypadek z artykułu - to jest przyszłych roszczeń :) Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:58 o delikcie to możemy mówić wtedy gdy to kierowca samochodu w którym jechał poszkodowany jest sprawcą wypadku i wtedy faktycznie wcześniejsze oświadczenia poszkodowanego pasażera nabierają wartości kartki wiszącej w kiblu na gwoździu.. Ale przeciez ja pisałęm o innej sytuacji w której obaj; zarówno kierowca jak i pasażer są ofiarami jakiej kolizji drogowej.... Przy czym praktyka pokazuje, że w takich przypadkach to zwykle pasażer jest stroną bardziej niż kierowca poszkodowaną w wypadku bo już tak jesteśmy skonstruowani, że jeśli walczym o życie to z reguły włąsne życie cenimy bardziej niż tego kto siedzi obok nas... Czyli jeśli przeciętny człowiek może w ostatniej chwili zdecydować którą stroną auta ma się nadstawić do uderzenia to zwykle wybiera tą dalszą od siebie... (właśnie daltego nie lubię być pasażerem... :-)) Co w takiej sytuacji Plosiak? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 10:28 Delikt to czyn niedozwolony, którym jest wypadek drogowy/kolizja. Nie ma znaczenia, kto go spowodował, i tak będzie to traktowane jako delikt. Faktycznie, kierowca zazwyczaj "odbija" tuż przed zderzeniem. Ale to nie jest jego wina, jak sam napisałeś - tak jesteśmy skonstruowani. Jeśli udowodnisz przed sądem, że kierowca CELOWO spowodował wypadek i przygrzał tak w inny pojazd, by zrobić ze stopa warzywo, to faktycznie kierowca może mieć problemy :) Ale generalnie KC - art. 436 par. 2 ostatnie zdanie - dotyczy osób przewożonych z grzeczności. Czyli żadne zobowiązania pasażera czy kierowcy są nic nie warte (te sprzed wypadku). Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:07 Jestem bardzo zdziwiony tym co piszesz. Ale mam nadzieję, że nie jesteś w takiej sytuacji prawnikiem. Jeżeli obie osoby są poszkodowane a sprawcą był kierowca innego pojazdu to z ten sprawca ma obowiązek naprawienia szkody i nie jest ważne w jaki sposób próbował uniknąć zdarzenia kierowca, który jest poszkodowanym a nie sprawcą. Natomiast OC - odpowiedzialność cywilna. To ubezpiecznie pokrywa wszelkie wyrządzone krzywdy przez sprawcę. Jeżeli jest taka świadomość Polaków jak Twoja, to mam nadzieję, że będzie więcej takich kancelarii, aby wyprowadzić nas z ciemnogrodu jaki jest(nikt nie wie co mu się na leży i za co płaci ciężkie pieniądze co roku jeżeli tylko posiada auto.) Tak więc zabieraj autostopowiczów jak najczęściej bo warto sobie wzajemnie pomagać i nawet jeżeli spowodujesz wypadek a nie byłaś pijany to nikt nie ma prawa dochodzić od Ciebie odszkodowania, bo po to masz OC. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:26 He, he... Ale jak coś jest wypłacane z Twojego OC, to chociażby tracisz zniżkę za bezszkodowość, więc jesteś stratny. Nie mówiąc o tym, że wypłata z OC ma swoją górną wartość tzn. jeśli szkoda jest wyższa, becalujesz z własnej kieszeni. To samo, jeśli OC zakłada, że suma wszystkich wypłaconych odszkodowań nie przekracza pewnej kwoty. Wówczas jak przekroczysz limit (np. po piątym wypadku spowodowanym przez Ciebie), dopłacasz. Mało tego: są też takie OC, które wręcz zakładają, że szkoda sprawcy jest niezerowa. Tak było skonstruowane OC, które wykupiłem sobie, jak robiłem za instruktora żeglarstwa. Napisane było krótko: ubezpieczyciel płaci za szkody powyżej 200 zł. Generalnie Swan ma rację. Zabierasz stopa na własne ryzyko... Przykre, ale prawdziwe. W Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:49 zmichalg1 napisał: > He, he... > Ale jak coś jest wypłacane z Twojego OC, to chociażby tracisz zniżkę za > bezszkodowość, więc jesteś stratny. > Nie mówiąc o tym, że wypłata z OC ma swoją górną wartość tzn. jeśli szkoda jest > wyższa, becalujesz z własnej kieszeni. To samo, jeśli OC zakłada, że suma > wszystkich wypłaconych odszkodowań nie przekracza pewnej kwoty. Wówczas jak > przekroczysz limit (np. po piątym wypadku spowodowanym przez Ciebie), dopłacasz > . > Mało tego: są też takie OC, które wręcz zakładają, że szkoda sprawcy jest > niezerowa. Tak było skonstruowane OC, które wykupiłem sobie, jak robiłem za > instruktora żeglarstwa. Napisane było krótko: ubezpieczyciel płaci za szkody > powyżej 200 zł. > > Generalnie Swan ma rację. Zabierasz stopa na własne ryzyko... > Przykre, ale prawdziwe. > W Bardzo się cieszę, że poruszyłeś ten temat. Po pierwsze tracisz 10% zniżki wow to będzie ze 100 zł na rok :):) Po drugie dolna granica obwarowana ustawą jest 1,5mln euro. Chyba tylko w "GRENOBL" to nie wystarczy. na dzisiejszy kurs Euro to masz jakieś 7mln złotych. i dalej tylko 10%(100zł tracisz rocznie przez 2 lata) Po trzecie to na kurs żeglarza to tzw. franszyza. Następnym razem patrz co podpisujesz, bo towarzystwo właśnie zrobiło cię na cacy. Ale z drugiej strony, kancelaria za 1% uszczerbku uzyska nawet 2tyś zł więc będzie to więcej więc nawet jak ktoś się obtłucze z Twojej winy to płaci towarzystwo. To taka kolejna porada darmowa(idź po kolejną do adwokata- ale bez kasy nawet nie otwieraj drzwi od jego biura :) Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 12:02 1. 100 zł rocznie opłaty za okazanie uprzejmości i podwiezienie stopa to sporo. Przynajmniej dla mnie. Jeśli Ty masz za dużo kasy w portfelu, chętnie podam numer konta do przelewu :-). 2. Nie wiem, jakie są granice. Wskazałem tylko mechanizmy i pokazałem, gdzie (przynajmniej teoretycznie) możesz zapłacić. 3. Wiem, co podpisywałem i nie była to franszyza, tylko umowa z firmą ubezpieczeniową. Konkretnie z Wartą. Notabene rozumiem ten mechanizm. Chodzi w nim o to, abym nie leciał do ubezpieczyciela z byle pierdołą typu "kursant utopił mosiężną szeklę za 20PLN" (którą notabene po wypłacie odszkodowania bym wyłowił), ale polisę zostawił na wypadek naprawdę poważny np. rozbicie jachtu za 20kPLN. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 12:11 zmichalg1 napisał: > 1. 100 zł rocznie opłaty za okazanie uprzejmości i podwiezienie stopa to sporo. > Przynajmniej dla mnie. Jeśli Ty masz za dużo kasy w portfelu, chętnie podam > numer konta do przelewu :-). > > 2. Nie wiem, jakie są granice. Wskazałem tylko mechanizmy i pokazałem, gdzie > (przynajmniej teoretycznie) możesz zapłacić. > > 3. Wiem, co podpisywałem i nie była to franszyza, tylko umowa z firmą > ubezpieczeniową. Konkretnie z Wartą. > Notabene rozumiem ten mechanizm. Chodzi w nim o to, abym nie leciał do > ubezpieczyciela z byle pierdołą typu "kursant utopił mosiężną szeklę za 20PLN" > (którą notabene po wypłacie odszkodowania bym wyłowił), ale polisę zostawił na > wypadek naprawdę poważny np. rozbicie jachtu za 20kPLN. Tak masz rację nikt nie chce płacić nawet 100zł, tylko to pokazuje jak małe są konsekwencje w stosunku do odszkodowania, a ludzie nie potrzebnie chcą iść do sądu ze sprawcami. niepotrzebnie!!!!!! Bardzo dobrze rozumiesz to co podpisałeś z WARTĄ więc nie musisz się przejmować jak wcześniej pisałem. 200zl jest to kwota franszyzy, którą ponosisz sam powyżej tego płaci TU Sam mam OC od prowadzonej działalności. Ja wiem jakie są granice w OC komunikacyjnym dlatego się z tym dzielę. A po drugie jeżeli masz auto i OC to masz to napisane:) Pozdrawiam, życzę wiatru i dobrych szant:):) Tylko bez grzybków, bo kiedyś musiałem po takiej niespodziance się trochę pomoczyć:):) Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 15:14 1. Poszczuci ludzie jak zapachnie im kasa z odszkodowania nie o takie pierdoły potrafią się sądzić. Nigdy nie wiesz, na kogo trafisz. 2. Chyba nie rozumiem, co masz na myśli pod pojęciem "franszyza". Wg mnie to odpłatna zgoda na używanie marki np. makdupkowe szybkodajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
robert888 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 15:35 pokitrałeś franszyzę z franchisingiem. Poguglaj w necie to ci się przejaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 15:46 ... pokitrałem :-(. Może dlatego, że brzmi podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz o... i teraz mam clear... 20.07.09, 12:20 dzięki chłopaki za wyjaśnienia bo wreszcie mam jasność.. :-) Od dziś "stopy" (szczególnie te łądniejsze..) mogą na mnie liczyć bo rozwialiście moje wątpliwości; stać mnie na to by zaryzykować utratę tej stówki by komuś pomóc ( z tym, że to jeszcze nie oznacza, że chcę nr konta kogokolwiek :-)) Sporo jeźdżę po kraju i czasem z naprawdę dużym żalem obojętnie przejeżdżałem obok takich fajnych "stopek"... Kurcze no - człowiek tyle okazji stracił do fajnych przydód z powodu (jak się dziś okazało) nieuzasadnionych leków i obaw... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: o... i teraz mam clear... 20.07.09, 12:24 swan_ganz napisał: > dzięki chłopaki za wyjaśnienia bo wreszcie mam jasność.. :-) > Od dziś "stopy" (szczególnie te łądniejsze..) mogą na mnie liczyć bo > rozwialiście moje wątpliwości; stać mnie na to by zaryzykować utratę > tej stówki by komuś pomóc ( z tym, że to jeszcze nie oznacza, że > chcę nr konta kogokolwiek :-)) > Sporo jeźdżę po kraju i czasem z naprawdę dużym żalem obojętnie > przejeżdżałem obok takich fajnych "stopek"... Kurcze no - człowiek > tyle okazji stracił do fajnych przydód z powodu (jak się dziś > okazało) nieuzasadnionych leków i obaw... :-) Ja zabieram regularnie, już kilku klientów w ten sposób pozyskałem, bo w rozmowie wychodzi, że kiedyś, ktoś miał wypadek i nic nie dostał:):) Nawet jednego nowego agenta, który szukał pracy zrekrutowałem. Więc zawsze raźniej, jak robie okolo 10 tyś km miesiącznie, to przynajmniej się nie nudzę sam w aucie. Pozdrawiam i szerokości na trasie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: o... i teraz mam clear... 20.07.09, 12:34 ja raczej na swoich klientów stojących gdzieś na stopie nie mam co liczyć ale faktycznie; jak się pół dnia spędza samemu za kierownicą to robi się nudno i jakiś ciekawy współpasażer jest jakmiś rozwiązaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:51 Swan, Nie gorączkuj się, bo Plosiak ma rację. Są umowy, które są bezskuteczne np. Twoje oświadczenie napisane dla pracodawcy, że rezygnujesz z urlopu. Prawo do urlopu na ten przykład jest wg kodeksu pracy niezbywalne, a rezygnacja z niego nie jest warta papieru, na której ją napisano. Podobnie może być z oświadczeniami, których treść jest sprzeczna z kodeksem cywilnym, który jest prawem nadrzędnym do wszelkich umów cywilnoprawnych. W jednym masz jednak rację: zabranie "stopa" to ryzyko, że w razie wypadku nie opędzisz się od papug. Odpowiedz Link Zgłoś
egf11 Re: Łowcy nieszczęść 21.07.09, 04:22 swan_ganz napisał: > Zasady odpowiedzialności reguluje Kodeks cywilny, a nie "logika" > wujka dobra rada. > > > czyli uważasz, że dobrowolne oświadczenie woli osoby dorosłej jest w > świetle prawa goowno warte? Bo notariusz nie podbił? uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu prostaaaaaaaaaaaak weźmy się za dupy ubezpieczalni bo staneli na 300.000 tys w europie z tą kwotą się chowamy Odpowiedz Link Zgłoś
egf11 Re: Łowcy nieszczęść 21.07.09, 04:19 plosiak napisał: > Ja też dam Ci dobrą radę. Również za darmo. Takie oświadczenie jest nic nie > warte. Zasady odpowiedzialności reguluje Kodeks cywilny, a nie "logika" wujka > dobra rada. ja myśle że nawet wujek dobrze z ciebie zerżnie a może ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
egf11 Re: Łowcy nieszczęść 21.07.09, 04:17 swan_ganz napisał: > > Zabawne, a nie boisz się że cię okradną, zabiją, zgwałcą, > zarażą HIV, fałszywie posądzą o molestowanie etc.? > > nie... nie boję się bo to będą zwykłe pomówienia a z tym można sobie > świetnie poradzić... zadzwoń 997 lub 998, 997 > Co jednak zrobisz w sytuacji gdy prowadziłeś samochód w który > przydzwonił jakiś pijany menel a twój pasażer stracił w tym wypadku > nogę? Po szpitalach codziennie łażą przedstawiciele kancelarii > prawnych i namawiają ofiary do skarżenia wszystkich wokół, którzy > mieli cokolwiek wspólnego z ich nieszczęściem.... I co z tego, że > wypadek nie był z twojej winy skoro "optyka widzenia sprawy" pod > wpływem papugi zmieniła się u ofiary i doszeła ona do wniosku, że > gdybyś go wcześniej nie zabrał na stopa to on dalej byłby zdrów jak > ryba? Leżysz w takiej sytuacji na łopatkach i by się wybronić to > musisz poświęcić na to kupę czasu oraz dwie czapki kasy..... > A mogłeś zwyczajnie nie brać tego stopa... > Dam ci dobrą radę za darmo; jeśli już musisz/chcesz kogoś podrzucić > to weź wcześniej od niego oświadczenie w myśl którego podwożony > deklaruje, że nie będzie do ciebie rościł żadnych pretensji jeśli w > twoim samochodzie nie z twojej winy ulegnie wypadkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
egf11 Re: Łowcy nieszczęść 21.07.09, 04:14 speckomisarz napisał: > swan_ganz napisał: > > > dlatego nigdy nie zabieram po drodze tzw " stopa ".... > > Przydaży się potem jakieś nieszczęście po drodze a potem "stop" > > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej będzie mnie > > ciagał bez końca po sądach ... > > Zabawne, a nie boisz się że cię okradną, zabiją, zgwałcą, zarażą HIV, > fałszywie posądzą o molestowanie etc.? wszystko to jest przecież dużo bardziej > prawdopodobne. :) > menelem po tym co weidze to sam jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 01:19 swan_ganz napisał: > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej Hieny, o których mowa w artykule celowo nazywają siebie "kancelariami" aby się to ludziom kojarzyło z kancelariami prawnymi i adwokackimi. Tymczasem są to zwykłe firmy działające na zasadzie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej albo w formie spółek i z kancelariami prawnymi mają tyle wspólnego, że korzystają z ich usług podczas procesów. Żadna szanująca się kancelaria prawna nie wysyła ludzi aby łazili po szpitalach i nagabywali ofiary wypadków. Ale to, co piszesz dowodzi, że hieny są skuteczne we wmawianiu ludziom, że są "kancelariami". Takie z nich "kancelarie" jak ze mnie biskup. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 07:31 quant34 napisał: > swan_ganz napisał: > > > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej > > Hieny, o których mowa w artykule celowo nazywają siebie "kancelariami" aby się > to ludziom kojarzyło z kancelariami prawnymi i adwokackimi. Tymczasem są to > zwykłe firmy działające na zasadzie wpisu do ewidencji działalności gospodarcze > j > albo w formie spółek i z kancelariami prawnymi mają tyle wspólnego, że > korzystają z ich usług podczas procesów. Żadna szanująca się kancelaria prawna > nie wysyła ludzi aby łazili po szpitalach i nagabywali ofiary wypadków. Ale to, > co piszesz dowodzi, że hieny są skuteczne we wmawianiu ludziom, że są > "kancelariami". Takie z nich "kancelarie" jak ze mnie biskup. > Prawnik jako zawód powszechnego zaufania (o zgrozo!) ma zakaz reklamowania swoich usług, po drugie takimi drobnymi pieniążkami za taką ciężką robotę to oni gardzą. Lepiej poczekać im w ciepluśkiej kancelarii aż ofiara sama przyjdzie, nie chce im się za nią włóczyć. No i na kasę nie zwykli czekać do rozstrzygnięcia, co najwyżej na ostatnią ratę. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 08:58 raf-ber napisał: > quant34 napisał: > > > swan_ganz napisał: > > > > > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej > > > > Hieny, o których mowa w artykule celowo nazywają siebie "kancelariami" ab > y się > > to ludziom kojarzyło z kancelariami prawnymi i adwokackimi. Tymczasem są > to > > zwykłe firmy działające na zasadzie wpisu do ewidencji działalności gospo > darcze > > j > > albo w formie spółek i z kancelariami prawnymi mają tyle wspólnego, że > > korzystają z ich usług podczas procesów. Żadna szanująca się kancelaria p > rawna > > nie wysyła ludzi aby łazili po szpitalach i nagabywali ofiary wypadków. A > le to, > > co piszesz dowodzi, że hieny są skuteczne we wmawianiu ludziom, że są > > "kancelariami". Takie z nich "kancelarie" jak ze mnie biskup. > > > > Prawnik jako zawód powszechnego zaufania (o zgrozo!) ma zakaz reklamowania > swoich usług, po drugie takimi drobnymi pieniążkami za taką ciężką robotę to on > i > gardzą. Lepiej poczekać im w ciepluśkiej kancelarii aż ofiara sama przyjdzie, > nie chce im się za nią włóczyć. No i na kasę nie zwykli czekać do > rozstrzygnięcia, co najwyżej na ostatnią ratę. Jestem adwokatem. Za opisaną w artykule szkodę (choć to pewnie bardziej o krzywdę biega) w wysokości 70 tys. zł wziąłbym maksymalnie 3600 zł, zresztą podobnie jak większość prawników - taka stawka widnieje w rozporządzeniu (dla widełek od 50 do 200 tys.). Oczywiście można się umówić i na 20 tys. Poza tym nie wyobrażam sobie podpisywania umowy nad chorym człowiekiem tuż po wypadku, kiedy i tak g.... można w sądzie uzyskać, skoro nie jest znany ani procent uszczerbku na zdrowiu, ani czas leczenia, ani jego koszty itd. Mamy demokrację - lud zechciał mieć szeroki dostęp dla zawodu dla tego typu "prawników" - no to jest. Taka "kancelaria prawna" musi brać większe prowizje, bo po pierwsze liczy na naiwność poszkodowanego, a po drugie musi jakoś opłacić prawdziwego prawnika, który będzie w stanie przed sądem skutecznie dochodzić praw klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
nieomylny Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:13 Mamy demokrację - lud zechciał mieć szeroki dostęp dla zawodu dla tego typu "prawników" - no to jest. Lud chciał po prostu mieć tańsze i lepiej dostępne usługi. Lud chciałby również żeby ktoś kto nie ma ojca, wujka itp.. adwokata lub notariusza miał takie same szanse pracowania w tym zawodzie jak ktoś kto taka rodzinę ma, a wcale nie jest bardziej zdolny. Zdziczenie obyczajów pseudokancelarii nie jest argumentem przeciwko większej dostępności do usług prawniczych Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:39 nieomylny napisał: > Mamy demokrację - lud zechciał mieć szeroki dostęp dla zawodu dla tego typu > "prawników" - no to jest. > > Lud chciał po prostu mieć tańsze i lepiej dostępne usługi. Lud chciałby również > żeby ktoś kto nie ma ojca, wujka itp.. adwokata lub notariusza miał takie same > szanse pracowania w tym zawodzie jak ktoś kto taka rodzinę ma, a wcale nie jest > bardziej zdolny. > Zdziczenie obyczajów pseudokancelarii nie jest argumentem przeciwko większej > dostępności do usług prawniczych Nie mam żadnego prawnika w rodzinie, brak dostępu do zawodu to mit dla leni i nierobów. Skończyłem studia, potem aplikację beż żadnych koneksji. Jak się chce, to można. A co do dostępności usług. Nie mam nic przeciwko większej liczbie adwokatów czy radców prawnych. Tylko różnica jest taka, że po maturze nie można otworzyć gabinetu lekarskiego, a "kancelarię prawną" już tak. Wolałbym działać w granicach normalnej konkurencji - czyli możliwość reklamy, brak składek członkowskich, a w zamian więcej konkurentów. Ale nie mogę :( Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:45 Tylko różnica jest taka, że po maturze nie można otworzyć gabinetu lekarskiego, a "kancelarię prawną" już tak. i co w tym widzisz złego, że absolwent przedszkola otworzy sobie kancelarię prawną i zatrudni w niej np. ciebie jako najemnika? Ptrzecież kancelaria prawna to firma taka sama jak każda inna, tak? I bądź precyzyjny; po podstawówce faktycznie gabinetu lekarskiego sobie nie otworzysz ale już cały szpital możesz otwierać śmiało.. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 10:36 swan_ganz napisał: > Tylko różnica jest taka, że po maturze nie można otworzyć > gabinetu lekarskiego, a "kancelarię prawną" już tak. > > > i co w tym widzisz złego, że absolwent przedszkola otworzy sobie > kancelarię prawną i zatrudni w niej np. ciebie jako najemnika? > Ptrzecież kancelaria prawna to firma taka sama jak każda inna, tak? > I bądź precyzyjny; po podstawówce faktycznie gabinetu lekarskiego > sobie nie otworzysz ale już cały szpital możesz otwierać śmiało.. > Forum internetowe to raczej nie miejsce na precyzyjne dyskusje, które zrozumie może 5% czytających :) Ale niech Ci będzie - jako adwokat nie mogę pozostawać w stosunku pracy, zatem nastolatek milioner nie może mnie zatrudnić. W grę wchodziłaby umowa zlecenie, ale zasady etyki zawodu uniemożliwiają mi pracę dla tak rozumianej konkurencji. Poza tym nawet jeśli inwestor wykłada kasę, to w zdecydowanej większości przypadków w branży, o której ma choć pojęcie. A absolwent szkoły średniej takiego nie ma. Nie znam żadnego prawnika z tytułem zawodowym, który pracowałby u kogoś "tylko po studiach". To tak, jakby absolwent medycyny zatrudniał lekarza po specjalizacji - niby nic w tym złego, ale to raczej ludzie z uznanym nazwiskiem zatrudniają tych początkujących, a nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 12:04 plosiak napisał: > raf-ber napisał: > > > quant34 napisał: > > > > > swan_ganz napisał: > > > > > > > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej > > > > > > Hieny, o których mowa w artykule celowo nazywają siebie "kancelaria > mi" ab > > y się > > > to ludziom kojarzyło z kancelariami prawnymi i adwokackimi. Tymczas > em są > > to > > > zwykłe firmy działające na zasadzie wpisu do ewidencji działalności > gospo > > darcze > > > j > > > albo w formie spółek i z kancelariami prawnymi mają tyle wspólnego, > że > > > korzystają z ich usług podczas procesów. Żadna szanująca się kancel > aria p > > rawna > > > nie wysyła ludzi aby łazili po szpitalach i nagabywali ofiary wypad > ków. A > > le to, > > > co piszesz dowodzi, że hieny są skuteczne we wmawianiu ludziom, że > są > > > "kancelariami". Takie z nich "kancelarie" jak ze mnie biskup. > > > > > > > Prawnik jako zawód powszechnego zaufania (o zgrozo!) ma zakaz reklamowani > a > > swoich usług, po drugie takimi drobnymi pieniążkami za taką ciężką robotę > to on > > i > > gardzą. Lepiej poczekać im w ciepluśkiej kancelarii aż ofiara sama przyjd > zie, > > nie chce im się za nią włóczyć. No i na kasę nie zwykli czekać do > > rozstrzygnięcia, co najwyżej na ostatnią ratę. > > Jestem adwokatem. Za opisaną w artykule szkodę (choć to pewnie bardziej o > krzywdę biega) w wysokości 70 tys. zł wziąłbym maksymalnie 3600 zł, zresztą > podobnie jak większość prawników - taka stawka widnieje w rozporządzeniu (dla > widełek od 50 do 200 tys.). Oczywiście można się umówić i na 20 tys. > > Poza tym nie wyobrażam sobie podpisywania umowy nad chorym człowiekiem tuż po > wypadku, kiedy i tak g.... można w sądzie uzyskać, skoro nie jest znany ani > procent uszczerbku na zdrowiu, ani czas leczenia, ani jego koszty itd. > > Mamy demokrację - lud zechciał mieć szeroki dostęp dla zawodu dla tego typu > "prawników" - no to jest. Taka "kancelaria prawna" musi brać większe prowizje, > bo po pierwsze liczy na naiwność poszkodowanego, a po drugie musi jakoś opłacić > prawdziwego prawnika, który będzie w stanie przed sądem skutecznie dochodzić > praw klienta. Krew mnie zalewa jak ktoś tak działa w szpitalach, ale O ZGROZO SKORO PISZESZ, ŻE JESTES ADWOKATEM A NIE WIESZ O CZYM PISZESZ. ZAPRASZAM DO LEKTURY USTAWY O UBEZPIECZENIOWYM FUNDUSZU GWARANCYJNYM I OBOWIĄZKOWYCH UBEZPIECZENIACH. To wówczas się dowiesz, że tzw. kwotę bezsporną można uzyskać jeszcze przed komisją lekarską. Kolejne to to, że nie wiemy ile będzie trwało i KOSZTOWAŁO leczenie. A już można rościć o ZALICZKĘ NA KOSZTY LECZENIA. Czyli kolego ty jako adwokat nie wiesz podstawowej rzeczy i za to mam zapłacić 3600zł??? Pewnie uzyskasz 10tyś i weźmiesz TYLKO 3600. Ustawa, o której mowa zmieniła się 4 razy w przeciągu ostatnich 2 lat. Jeżeli jesteś adwokatem "od wszystkiego" to trudno znać wszystkie zmiany wszystkich ustaw. Jeżeli ktoś się specjalizuje w wąskiej dziedzinie to.... nie musze chyba tego kończyć. Więc adwokat czeka, aż klient przyjdzie, zapłaci, skompletuje dokumenty, przyniesie opinie lekarskie i orzeczenia i wówczas on napisze pozew. Firmy, które się specjalizują uczenie towarzystw płacić odszkodowania, prowadzą klienta od a do z bo zależy im aby dostał jak najwięcej. Więc poradzą na co należy zwrócić uwagę podczas leczenia, co i jak dokumentować, często mają swoich lekarzy orzeczników i nie karzę czekać rok na rozprawę. Po drugie jak idzie się do sądu, to już trzeba zapłacić za koszty postępowania. A jak klient nie ma?????? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 17:58 Ziomuś, ty faktycznie chyba życie z ustaw znasz tylko. Sam prowadziłem kilka spraw, gdzie ubezpieczyciel odmawia wypłaty czegokolwiek, uznania roszczenia, bo sprawca nie przyznaje się do szkody, albo "cofa" oświadczenie o spowodowaniu kolizji. Możesz sobie wtedy pisać, ile chcesz do ubezpieczyciela. Jedyną drogą pozostaje sąd. A swoich "lekarzy orzeczników" to sobie możesz ..... Ubezpieczyciel zakwestionuje to "obiektywne" wyliczenia i znowu witamy w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jkmjkm Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 08:43 Macie przykład jak działa "wolny rynek usług prawniczych". Zniszczcie samorządy adwokackie i radcowskie to będziecie w zamian mieli - hieny nad łóżkiem szpitalnym podsuwające nieprzytomnym do podpisania umowę z prowizją 40%. Jeszcze zatęsknicie do prawdziwych mecenasów. Odpowiedz Link Zgłoś
nieomylny Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:08 "Macie przykład jak działa "wolny rynek usług prawniczych" tak jak w tekście jest napisane, że pośrednio winni są sami ubezpieczyciele to wina po części tez jest po waszej stronie. Dopóki usługi np. notariusza są w Polsce nawet kilka razy droższe niż w krajach Europy zachodniej to jak najbardziej jestem przeciwny dotychczasowemu systemowi. Poza tym mylisz pojęcie "wolny rynek usług prawniczych" z "dzikim rynkiem". Dążymy do tego pierwszego, a w artykule mamy to drugie; a te dwa pojęcia wcale nie są tożsame Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:10 jkmjkm napisała: > Macie przykład jak działa "wolny rynek usług prawniczych". Zniszczcie samorządy > adwokackie i radcowskie to będziecie w zamian mieli - hieny nad łóżkiem > szpitalnym podsuwające nieprzytomnym do podpisania umowę z prowizją 40%. Jeszcz > e > zatęsknicie do prawdziwych mecenasów. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:21 jkmjkm napisała: > Macie przykład jak działa "wolny rynek usług prawniczych". Zniszczcie samorządy > adwokackie i radcowskie to będziecie w zamian mieli - hieny nad łóżkiem > szpitalnym podsuwające nieprzytomnym do podpisania umowę z prowizją 40%. Jeszcz > e > zatęsknicie do prawdziwych mecenasów. A zapomnieliście już ile razy ludzie piszą jak często towarzystwa ubrezpieczeniowe ich oszukały? Nawet kilka miesiący temu (20 marca br) na okładce GW był tytuł "Zrobieni w renifera" czyli oszukani przez towarzystwa ubezpieczniowe. Pan Marcin Bojanowski i Tomasz Grynkiwicz pisali, że TU, nie wypłacaja odszkodowań jak się należy teraz Pani Małgosia pisze, że wypłacają. Czy to nie jest rozdwojenie jaźni okładki GW może Pani Małgosia i Panowie koledzy redaktorzy, by się spotkali na kawie i wreszcie napisali jakiś rzeczowy, obiektywny, rzetelny artykuł. Hmmm tylko, że to by się pewnie nie sprzedało na 1 stronie. Więc pierw obrzucą jedną stronę, jak ludzie zapomną, to druga stronę i przedaż gazet idzie. Pani Małgorzata napisze wszystko w jak najbardziej agrasywny sposób, żeby tylko trafic na okładkę i dostać pramię w GW, czyli ona też jest łowcą nieszczęść! Niech mi ktoś powie, że inaczej się trafia na okładkę czasopism. A niedaj Boże: lekarz pomorze poszkodowanemu i za to weźmie wypłatę , może apteki należy pozamykać, bo one żerują tylko na naszych chorobach . Ale masz rację kolego 40% plus Vat to przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:51 quant34 napisał: > swan_ganz napisał: > > > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej > > Hieny, o których mowa w artykule celowo nazywają siebie "kancelariami" aby się > to ludziom kojarzyło z kancelariami prawnymi i adwokackimi. Tymczasem są to > zwykłe firmy działające na zasadzie wpisu do ewidencji działalności gospodarcze > j > albo w formie spółek i z kancelariami prawnymi mają tyle wspólnego, że > korzystają z ich usług podczas procesów. Żadna szanująca się kancelaria prawna > nie wysyła ludzi aby łazili po szpitalach i nagabywali ofiary wypadków. Ale to, > co piszesz dowodzi, że hieny są skuteczne we wmawianiu ludziom, że są > "kancelariami". Takie z nich "kancelarie" jak ze mnie biskup. > Pozdrawiam Biskupa a nawet arcybiskupa:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Łowcy nieszczęść 20.07.09, 01:56 Najwiekszym wrogiem Polaka w kraju i zagranca jest drugi Polak Odpowiedz Link Zgłoś
arczello Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 08:26 Dokładnie. Nie ma takiej drugiej nacji w Europie, która się tak nawzajem okrada. Napiszę więcej: Polacy to jedyna nacja w Europie, która sama ze sobą toczyła wojnę - stan wojenny. Nigdzie w Europie, w żadnym kraju, społeczeństwo tej samej narodowości, religii i rasy nie strzelało do siebie. Polacy są tutaj niechlubnym ewenementem. Odpowiedz Link Zgłoś
pablosz Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:36 A Hiszpania w latach 1936–1939? A Grecja w latach 1967–1974? Jakaś ślepa, debilna nienawiść rzuciła ci sie na mózg. NIe żałuj sobie i idź na całość - napisz jeszcze że Polacy jako jedyna nacja uprawiają kazirodztwo i spółkują publicznie ze zwierzętami. A co masz się ograniczać... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 14:45 Jak rozumiem, pojęcie "wojna domowa" zostało stworzone 13 XII 1981 na potrzeby stanu wojennego w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 08:22 Najśmieszniejsze jest to, że w większości przypadków kwoty które "wywalczą" takie kancelarie nie są wcale większe niż te które poszkodowany dostałby z normalnego roszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:04 ziner napisał: > Najśmieszniejsze jest to, że w większości przypadków kwoty które "wywalczą" > takie kancelarie nie są wcale większe niż te które poszkodowany dostałby z > normalnego roszczenia. Tu się grubo mylisz. Przed sądem cywilnym obowiązuje zasada kontradyktoryjności - czyli to poszkodowany ma UDOWODNIĆ, że był wypadek, z czyjej winy, jaką poniósł szkodę, np. w zarobkach, z tytułu utraconych korzyści itd. To są instytucje prawa cywilnego, o których przeciętny człowiek raczej pojęcia nie ma i walcząc w pojedynkę z ubezpieczycielem reprezentowanym przez zawodowego pełnomocnika niewiele zdziała. Nie rozumiem, dlaczego jak się zepsuje kran, to ludzie wołają hydraulika, z bolącym zębem idą do stomatologa, a jak mają problem prawny, to wolą "zaoszczędzić". Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 10:17 I to jest w tym wszystkim najgorsze, że człowiek musi płacić, aby udowodnić, że nie jest wielbłądem. Jeśli zepsuje mi się kran, to bez specjalistycznych narzędzi sam go nie naprawię, bo kranem rządzą prawa fizyki. Cytując tekst "Ucz się Jasiu" Jana Kobuszewskiego z kabaretu "Dudek": "nie bądź pan rura, praw fizyki pan nie zmienisz". Tymczasem o wielkości mojej szkody/straty/uszczerbku/itd w wypadku decydują LUDZIE, którzy, o ile ich dobrze nie opłacę, moją sprawę będą mieć w głębokim poważaniu. To, że działają takie kancelarie jak opisana w artykule, jest wynikiem braku państwowej instytucji, która z urzędu zajęłaby się tematem. Jeżeli jakiś dres pobije mnie na ulicy, to za pociągnięcie go do odpowiedzialności odpowiada policja i prokuratura opłacana z moich podatków. Dlaczego nie istnieje dobrze zorganizowana instytucja rzecznika ubezpieczonych? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 10:47 zmichalg1 napisał: > I to jest w tym wszystkim najgorsze, że człowiek musi płacić, aby udowodnić, że > nie jest wielbłądem. > Jeśli zepsuje mi się kran, to bez specjalistycznych narzędzi sam go nie > naprawię, bo kranem rządzą prawa fizyki. > > Cytując tekst "Ucz się Jasiu" Jana Kobuszewskiego z kabaretu "Dudek": "nie bądź > pan rura, praw fizyki pan nie zmienisz". > > Tymczasem o wielkości mojej szkody/straty/uszczerbku/itd w wypadku decydują > LUDZIE, którzy, o ile ich dobrze nie opłacę, moją sprawę będą mieć w głębokim > poważaniu. > To, że działają takie kancelarie jak opisana w artykule, jest wynikiem braku > państwowej instytucji, która z urzędu zajęłaby się tematem. > Jeżeli jakiś dres pobije mnie na ulicy, to za pociągnięcie go do > odpowiedzialności odpowiada policja i prokuratura opłacana z moich podatków. > Dlaczego nie istnieje dobrze zorganizowana instytucja rzecznika ubezpieczonych? Bo na całe szczęście socjalizm się skończył. Ale powiedz mi - ile jest warta złamana ręka ? 100 zł, 1000 zł, a może 50000 zł ? A co jeśli jesteś piosenkarzem i ta ręka średnio Ci przeszkadza w zarabianiu, ale jeśli jesteś rzeźbiarzem, to wygląda to już nieco inaczej, prawda ? A co jeśli nigdy nie odzyskasz pełnej sprawności i nie masz jak zarobkować ? Nie da się wszystkiego upchać w tabelki i przepisy. Masz możliwość żądania, ile chcesz, ale żeby ograniczyć zapędy pieniaczy, trzeba najpierw zapłacić. Jak wygrasz, ubezpieczyciel odda opłatę od pozwu. A co do rury - sąsiad ostatnio sam "grzebał", wymienił wannę, nie brał hydraulika, bo fizyka jest jedna. I po dwóch dniach zalało dwa mieszkania poniżej - zaoszczędził z 200 zł, a teraz nieźle musi wybulić. Państwo nie jest od tego, by coś za kogoś robić. Ten system się nie sprawdził. W tym systemie byli państwowi notariusze itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:17 Mylisz pojęcia. Socjalizm w wydaniu ekonomicznym się skończył, bo działał na debilnych założeniach. Opieka prawna nie ma nic wspólnego z socjalizmem. A przynajmniej z tym socjalizmem, który zbankrutował. Tu jest mowa o ochronie praw podstawowych, jakimi są prawa do odszkodowania/zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę. Problemem, na który zwrócił uwagę artykuł jest (i owszem!) pieniactwo, ale "papug". Jeżeli nie wiesz, ile kosztuje złamana ręka, to skąd wiesz, ile kosztuje reprezentacja prawna? I nie mam bynajmniej na myśli opłaty sądowej od wygórowanych roszczeń. Tu zgoda: chcesz dużo, to wpłać dużo. Jak wygrasz, ubezpieczyciel zwróci. Ale nie rozumiem, dlaczego tak duży udział w tym wszystkim ma mieć reprezentant prawny. Tu jest pies pogrzebany! To ja złamałem rękę a nie on. Przykład z wanną i sąsiadem jest nieadekwatny. Prawa fizyki narzuca natura. Ta sama natura dokonuje również ich wykładni. W przypadku Twojego sąsiada - brzemiennej w skutki. Prawa o odszkodowaniach są tworzone i interpretowane przez ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 18:05 zmichalg1 napisał: > Mylisz pojęcia. > Socjalizm w wydaniu ekonomicznym się skończył, bo działał na debilnych > założeniach. Opieka prawna nie ma nic wspólnego z socjalizmem. A przynajmniej z > tym socjalizmem, który zbankrutował. > Tu jest mowa o ochronie praw podstawowych, jakimi są prawa do > odszkodowania/zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę. > > Problemem, na który zwrócił uwagę artykuł jest (i owszem!) pieniactwo, ale "pap > ug". > Jeżeli nie wiesz, ile kosztuje złamana ręka, to skąd wiesz, ile kosztuje > reprezentacja prawna? I nie mam bynajmniej na myśli opłaty sądowej od > wygórowanych roszczeń. > Tu zgoda: chcesz dużo, to wpłać dużo. Jak wygrasz, ubezpieczyciel zwróci. > Ale nie rozumiem, dlaczego tak duży udział w tym wszystkim ma mieć reprezentant > prawny. Tu jest pies pogrzebany! To ja złamałem rękę a nie on. > > Przykład z wanną i sąsiadem jest nieadekwatny. > Prawa fizyki narzuca natura. Ta sama natura dokonuje również ich wykładni. W > przypadku Twojego sąsiada - brzemiennej w skutki. > Prawa o odszkodowaniach są tworzone i interpretowane przez ludzi. Pisz zrozumiale, bo niektórych zdań nie sposób zrozumieć. Powtórzę jeszcze raz - ludzie mają po to mózgi, by ich używali. Trzeba się leczyć, idę do lekarza. Zepsuł się samochód - jadę do mechanika. Mam problem prawny - korzystam z usług prawnych. Oczywiście można leczyć się samemu, grzebać w samochodzie i występować przed sądem solo. Nie rozumiem fragmentu o reprezentancie prawnym. Jaki udział on ma ? I w czym ? Bo jeśli chodzi ci o wynagrodzenie, to sąd w przypadku wygranej zasądza je od ubezpieczyciela. Gdy skorzystasz z usług zdziercy biorącego nawet 20% prowizji, sąd już nic z tego tytułu nie zasądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:24 ziner napisał: > Najśmieszniejsze jest to, że w większości przypadków kwoty które "wywalczą" > takie kancelarie nie są wcale większe niż te które poszkodowany dostałby z > normalnego roszczenia. Raport zacytowanego w artykule rzecznika poszkodowanych mówi, że kancelarie uzyskują o 244% wyższe odszkodowania od średniego odszkodowania. Czy to jest to tyle samo????? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Oby więcej takich kancelarii 20.07.09, 09:17 Serio. Wyspecjalizowani i zmotywowani (bo pracują na procent) mogą coś wywalczyć dla klienta. W tej chwili jak ci się coś przydarzy (np. lekarz utnie ci nogę po pijaku) to jesteś sam naprzeciw potężnej machiny korporacji lekarskich, sądów i adwokatów. Praktycznie bez szans. Nawet jak najmiesz adwokata to gościu specjalnie nie będzie się wysilał bo i tak ma dużo klientów (monopol korporacji adwokackiej) no i dostaje kasę bez względu na to czy coś wywalczy czy nie. A taka "hiena" to sama cię w szpitalu znajdzie i nie odpuści aż nie wyszarpie odpowiedniego odszkodowania. Bardziej sensownie jest zapłacić "hienie" 30% od kilkudziesięciu (lub kilkuset) tysięcy niż kilka tysięcy adwokatowi co nic nie wywalczył. Odpowiedz Link Zgłoś
meewin Re: Oby więcej takich kancelarii 20.07.09, 11:13 Sama mialam wypadek, taka mala stluczka. I to wlasnie EuCO zajelo sie moja sprawe. I dziekuje im za to bardzo, bo nie spodziewalam sie, ze moge w ogole ubiegac sie o odszkodowanie. Kompleksowo zajeli sie sprawa i na pewno nie dostalabym takich pieniedzy, gdybym sama zlozyla sparwe do ubezpieczalni. Takze takie firmy sa potrzebne, zeby ubezpieczalnie nie wykorzystywaly niewiedzy prostych ludzi i nie wyplacali im naleznych pieniedzy! A w artykule wprost byly podane statystyki wypadkow, one byly, sa i beda! To dlaczego maja nie pomoc poszkodowanym?? A tu znow pojawia sie polskie myslenie: wszystko sam, a wszyscy dookola to zlodzieje! Pielegniarka pomaga i tez dostaje za to pieniadze, to dlaczego nie mozna dostac pieniedzy za pomoc prawna?? Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Oby więcej takich kancelarii 20.07.09, 11:31 O jest i zadowolona klientka, a ile wzieli prowizji? Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Oby więcej takich kancelarii 20.07.09, 11:41 Oczywiście, że mogą wziąć kasę za pomoc prawną. Ale czy to aby nie kancelaria, która (cyt.) "wykorzystuje niewiedzę prostych ludzi" (kon. cyt.) i bierze znacznie więcej niż powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Oby więcej takich kancelarii 20.07.09, 12:21 Więc jako wolny człowiek, wejdź na Internet poszukaj różnych firm podzwoń ponegocjuj. Spotkaj się z agentem jednej, drugiej, trzeciej. Ponegocjuj, potarguj i jak będziesz chciał to podpisz umowę. Albo idź do adwokata i za otworzenie drzwi zapałać i płać i płać i czekaj aż coś uzyska. Prowadziłem jedną sprawę gdzie adwokat powiedział, że wywalczy 300tyś tylko trzeba wpłacić 5% wpisu. Ale to nic, nawet nie popatrzył na dokumentację medyczną. Lekarz orzecznik orzekł, że % uszczerbek nie pozwala o roszczenie o tak dużą kwotę. Załatwiliśmy tylko 223tyś w 5 miesięcy. Adwokat reprezentował tych Państwa w sądzie karnym w pełni bez potrzeby przez 5 lat. Dlaczego bez potrzeby?? Bo wina sprawcy była oczywista, prokurator sam prowadził sprawę, a poszkodowany mógł być oskarżycielem posiłkowym i nie musiał płacić przez 5 lat adwokatowi. Kolejna sprawa juz przy akcie oskarżenia można było rościć o odszkodowanie, ale chyba to koło na studiach zdał ściągając. Tak doił chłopa, który stracił żonę i miał ciężko poszkodowanego syna i to z zespołem downa. Więc wiecie jak chcemy wytykać sobie konkretne przypadki to zawsze znajdziemy. Faktem jest, że komuś zależało na umocnieniu towarzystw a osłabieniu rynku odszkodowań. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Oby więcej takich kancelarii 20.07.09, 11:30 Powiem prawdę ja jestem z jednej z takich firm. Jeżeli TU płaca takie dobre odszkodowania i wszystkim, to czemu nadal docier się do spraw z przed wielu lat, gdzie ludzie sa inwalidami i mają wielką krzywdę a TU im nie wypłaciły? Nie popieram atakowania w łóżkach szpitalnych i tego nie robię. Ale jezeli jest jakiś zły ksiądz to znaczy, że wszyscy są źli, jeżeli jest zły lekarz to mam przestać chodzic do lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
popielfannymagnet Łowcy nieszczęść 20.07.09, 09:58 znam ten temat całkiem nieźle. to trochę tak jak z zakładami ubezpieczeń, które po wypadku oferują odszkodowanie w wysokości 1000zł podczas kiedy rzeczywista jego wartość wynosi 50 000zł. Niestety ludzie nie wiedzą, że istnieją organizacje, które pomagają za darmo jak np. Alter Ego Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych, a najważniejsze, że ta pomoc jest na bardzo wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
jbx Łowca sensacji. Tak należało by... 20.07.09, 11:01 ...nazwać tego taniego paszkwila dziennikarskiego, który obraz sytuacji pokazuje wyjątkowo jednostronnie i sensacyjnie. Szczególnie dodaje tu smaczku informacja o gigantycznych prowizjach zarabianych przez agentów. I chwała im za to ! Mają pracować za darmo ? Pani redaktor wini pośredników, którzy w wątpliwy dla niej sposób docierają do ofiar. I tylko z tym argumentem mogę się zgodzić. Chociaż ich manipulacje są równie wątpliwe jak dziennikarskie artykuły pisane na zamówienie. Czyżby dziennikarze poczuli się zagrożeni, że inni potrafią działać równie skutecznie i anonimowo ? Nie wini się jednak ubezpieczycieli którzy stworzyli patologiczny system pobierania opłat OC i zaniżania ich wartości w przypadku wypłaty, który będzie się tak długo handryczył z prostym obywatelem, że on się w końcu zniechęci i weźmie co mu dają, nie wini się również lekarzy i policjantów którzy handlują danymi osobowymi. Ale ten sam poszkodowany obywatel nie awanturuje się, kiedy podpisuje umowę z agentem reprezentującym kancelarie prawnicze. On bije na alarm dopiero wtedy, kiedy od dociekliwego dziennikarza dowiaduje się, że kancelaria wzięła za to prowizję. I nagle okazuje się, że ta sama kancelaria która reprezentowała nas przed ubezpieczycielem, składała wnioski, prowadziła w naszym imieniu procedury lekarskie i administracyjne aż w końcu wywalczyła odszkodowanie jest zła i niedobra, bo skasowała grubą kasę. Nieważne, że poniosła koszty i wzięła na siebie ciężar sprawy, w której dzięki zawiłości systemu ubezpieczeniowego poszkodowany jest bezradny, by prowadzić ją sam. Szkoda, że nie była to kancelaria parafialna bo pewnie zrobiła by to za darmo ;) Prawdziwie polskie myślenie - nieważne, że nam pomogli, ważne że nas okradli bo wzięli prowizję ! Odpowiedz Link Zgłoś
kapsel.ltd Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:12 Od paru lat pracuję w dziale odszkodowań jednej z największych irlandzkich firm ubezpieczeniowych działającej również na terenie UK. 99% wszystkich wniosków o odszkodowanie kierowanych jest do nas przez prawników i tylko z nimi tak naprawdę negocjuje się wysokość odszkodowania. Co więcej, po otrzymaniu listu od prawnika nie mam prawa kontaktować się bezpośrednio z poszkodowanym. Prawnicy w obydwu krajach oferują swoje usługi na zasadzie "no win - no fee". Za ich usługi, podobnie jak za lekarzy, samochód zastępczy, opinie biegłych, fizjoterapię itp. itd. płaci ubezpieczyciel i nikt nie śmie potrącać nic z odszkodowania należnego za utratę zdrowia. Prawnicy prowadzą sprawę aż do wypłaty odszkodowania, niezależnie czy sprawa zakończy się w sądzie czy np. w instytucji opłacanej przez państwo i ubezpieczycieli, a mającej za zadanie bezstronne ustalenie wysokości odszkodowania. Cywilizowane zasady nakazują rekompensatę za uszczerbek na zdrowiu, utratę zarobków itp. W tutejszym systemie oczywiste jest, że gdyby nie było wypadku, nie trzeba byłoby zatrudniać prawnika. Jego koszt jest więc naturalną konsekwencją wypadku. Gwarantuję wam, że bez pomocy prawników, ofiary wypadków otrzymywałyby znacznie mniejsze pieniądze. No i jeszcze o przykładzie z artykułu - śledziona, nerka, pęknięty kręgosłup to według mojego doświadczenia odszkodowanie w wysokości 320-500 tys. Euro a nie upokarzające 70 tys. PLN. Ktoś mógłby powiedzieć, że tutaj składki są znacznie wyższe.... Tak ale ok. 2,5 raza wyższe niż w Polsce, odszkodowania zaś 20 razy wyższe. Pomyślcie jaką kasę robią polskie firmy ubezpieczeniowe..... Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:52 No nie wiem... Moja ciotka pracowała kiedyś w jako główna księgowa w centrali jednej z większych firm ubezpieczeniowych. Jej wypowiedź była jednoznaczna: ubezpieczenia komunikacyjne w Polsce to kiepski biznes ze względu na wysoką szkodowość. Owszem, niewykluczone, że z powodu naciągaczy. Wiele firm ubezpieczeniowych oferuje ubezpieczenia komunikacyjne, bo musi z mocy przepisów. I aby opędzić się od klientów wali zaporowe składki. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Ile zarobiło PZU w poprzednim roku?????? 20.07.09, 12:27 zmichalg1 napisał: > No nie wiem... > Moja ciotka pracowała kiedyś w jako główna księgowa w centrali jednej z > większych firm ubezpieczeniowych. > Jej wypowiedź była jednoznaczna: ubezpieczenia komunikacyjne w Polsce to kiepsk > i > biznes ze względu na wysoką szkodowość. Owszem, niewykluczone, że z powodu > naciągaczy. > Wiele firm ubezpieczeniowych oferuje ubezpieczenia komunikacyjne, bo musi z moc > y > przepisów. I aby opędzić się od klientów wali zaporowe składki. Odpowiem krótko około 960 mln zyskku za rok 2008. Niskodochodowy biznes!!!!!!!:):):):) Niech ciocia zmieni pracę, tam gdzie lepiej działają i płacą:):) Choc juz to chyba zrobila więc gratuluje wyboru Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Ile zarobiło PZU w poprzednim roku?????? 20.07.09, 15:01 Czytaj ze zrozumieniem: "ubezpieczenia KOMUNIKACYJNE". "Komunikacyjne" nie znaczy ani "majątkowe" ani "na życie" itd. Dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
odszkodowanie.wordpress.com1 Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:21 Reprezentuję niewielką kancelarię odszkodowawczą i po lekturze tego tekstu jestem bardzo za wprowadzeniem kontroli na tym rynku, lub wprowadzenia zasad, które pozwolą wyeliminować opisane w artykule praktyki (horrendalna prowizja,nagabywanie rannych w szpitalach i na ulicy). Te praktyki nie byłyby jednak możliwe bez współpracy nieuczciwych pracowników służby zdrowia czy firm transportowych. Nie wszystkie kancelarie odszkodowawcze stosują takie sposoby pozyskiwania klientów czy tak wysokie prowizje oraz naganny stosunek do klienta. Poza tym należy czytać absolutnie wszystkie dokumenty, na których składa się podpis. Nieważne, czy to umowa ubezpieczenia, czy umowa współpracy z kancelarią odszkodowawczą. Faktem jest jednak, że także praktyki firm ubezpieczeniowych z ostatnich lat utwierdziły w społeczeństwie przekonanie, że "ubezpieczyciel zawsze będzie próbował wypłacić mniej niż powinien". Nie można też zapomnieć o nieuczciwych klientach firm ubezpieczeniowych, którzy często próbują wyłudzić nienależne im odszkodowanie. Do tego dochodzi jeszcze spory brak świadomości społecznej co do zasad działania umów ubezpieczeń. Sprawa jest wieloaspektowa i z pewnością nie tak jednoznaczna jak opisuje to autor artykułu. odszkodowanie.wordpress.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony5 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 11:39 odszkodowanie.wordpress.com1 napisał: > Reprezentuję niewielką kancelarię odszkodowawczą i po lekturze tego tekstu jest > em bardzo za wprowadzeniem kontroli na tym rynku, lub wprowadzenia zasad, które > pozwolą wyeliminować opisane w artykule praktyki (horrendalna prowizja,nagabyw > anie rannych w szpitalach i na ulicy). Te praktyki nie byłyby jednak możliwe be > z współpracy nieuczciwych pracowników służby zdrowia czy firm transportowych. > > Nie wszystkie kancelarie odszkodowawcze stosują takie sposoby pozyskiwania klie > ntów czy tak wysokie prowizje oraz naganny stosunek do klienta. > > Poza tym należy czytać absolutnie wszystkie dokumenty, na których składa się po > dpis. Nieważne, czy to umowa ubezpieczenia, czy umowa współpracy z kancelarią o > dszkodowawczą. > > Faktem jest jednak, że także praktyki firm ubezpieczeniowych z ostatnich lat ut > wierdziły w społeczeństwie przekonanie, że "ubezpieczyciel zawsze będzie próbow > ał wypłacić mniej niż powinien". > > Nie można też zapomnieć o nieuczciwych klientach firm ubezpieczeniowych, którzy > często próbują wyłudzić nienależne im odszkodowanie. Do tego dochodzi jeszcze > spory brak świadomości społecznej co do zasad działania umów ubezpieczeń. > > Sprawa jest wieloaspektowa i z pewnością nie tak jednoznaczna jak opisuje to au > tor artykułu. > > odszkodowanie.wordpress.com/ Zgadzam się z Tobą, tylko jest jedno, ale czyż nie prawda, że Pani redaktor poszła na spotkanie, że by trafić na okładkę, jest wytrawnym dziennikarzem, więc wiedziała jak poprowadzić spotkanie, aby zrobić paszkwil. Za tydzień z Tobą ktoś pójdzie na piwo i pośle to do Polsatu a za miesiąc na mnie TU naślą inne media. Dopóki ludzie tak łatwo chwytają tak cieńkie artykuły, dopóty będą je pisali. Odpowiedz Link Zgłoś
panpielgrzym Wow, rzetelność na poziomie super expresu 20.07.09, 13:03 Zabawiacie się emocjami po prostu. Prawda jest taka, że ubezpieczyciele traktują swoich klientów delikatnie mówiąc nieuczciwie. Nikt nie pochwala 'wyciągania' od ofiary na łóżku szpitalnym jej danych kontaktowych, jednak prawda jest taka, że lepiej dostać 40tys z 70tys niż 20tys z 20tys. Artykuł sponsorowany przez PZU chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
smiledon Łowcy nieszczęść 20.07.09, 14:13 Jak odcedzimy tekst z dziennikarskiej socjotechniki, to wynika z niego tyle, ze towarzystwa ubezpieczeniowe krytykuja kancelarie, ktore walcza z nimi o wyplate odszkodowania dla ubezpieczonych. Wyborne. No kto by pomyslal. Ci biedni ubezpieczyciele. Niech teraz "Gazeta" spyta dluznikow czy cenia windykatorów a potem zlodziei czy lubia policje. Odpowiedz Link Zgłoś
next_nikita007 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 14:39 super!!! podpisuje się dwoma rekami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
fakty.mosina Łowcy nieszczęść 20.07.09, 14:16 ciekawe kiedy na łamach GW pojawi się reklama PZU? moim zdaniem tekst pisany kompletnie na zamówienie. prawda jest taka, że i owszem kancelarie zdzierają z ofiar ale to i tak klienci dostają więcej niż da im ubezpieczalnia. cwaniactwo ubezbpieczalni jest porażająxce. tam pracują ludzie którzy mają zniechecać ludzi do walki o ubezpieczenia przed sądamii pójscia na ugody itd, które są niekorzystne dla poszkodowanych Odpowiedz Link Zgłoś
libertis Łowcy nieszczęść 20.07.09, 14:35 Szanowna Pani/Szanowny Panie Niniejsze pismo jest odpowiedzią na artykuł opublikowany w Gazecie Wyborczej dnia 19.07.2009. Libertis jest nowo utworzoną firmą należącą i zarządzaną przez bardzo doświadczonych prawników z Anglii, Niemiec i Portugalii, którzy specjalizują się w szkodach osobowych oraz posiadających wieloletnią praktykę zdobytą w czołowych firmach prawniczych, jak również zakładach ubezpieczeń, w swoich krajach. Spółka faktycznie rozpocznie swoją działalność 3 sierpnia, 2009. Po zapoznaniu się z artykułem komentarz z naszej strony jest następujący:- Angielski oraz niemiecki rynek ubezpieczeniowy związany ze szkodami osobowymi ma długą historię, jego wartość szacowana jest na wiele miliardów euro a daje zatrudnienie setkom tysięcy ludzi, w tym prawnikom, ekspertom i doradcom medycznym, ekspertom inżynierii, badaczom, ekspertom ubezpieczeniowym oraz przeciwdziałającym oszustwom. Dla porównania, polski rynek ubezpieczeniowy szkód osobowych jest w fazie początkowej. Libertis ma na celu nie tylko zdobycie wiodącej pozycji na rynku polskim, ale również stanie na czele jego rozwoju. Do tej pory świadomość dotycząca zaniedbań prawnych, wśród zwykłych obywateli polskich, jest ograniczona. Jednocześnie ustawodawstwo, przepisy i procedury są tworzone na rzecz dużych zakładów ubezpieczeń, zamiast dla ludzi, którzy faktycznie są poszkodowani. Libertis pragnie, aby opinia publiczna była bardziej świadoma przepisów i zasad związanych ze szkodami osobowymi oraz będzie pomagało w przekształceniu obecnego archaicznego systemu w bardziej wyrafinowany, wspomagający i przyjazny, co zaowocuje zwiększeniem się możliwości działania na korzyść poszkodowanych. Stąd nazwa Libertis. Polski system działa obecnie bardzo podobnie do angielskiego w swoich początkach, co znane było jako tzw. "Ambulance Chasers" gdzie kancelarie prawnicze lub spółki działające na rynku szkód osobowych, płaciły prowizje kierowcom karetek pogotowia, funkcjonariuszom policji, itp. za przekazanie szczegółów o poszkodowanych w wypadkach, bez zezwolenia (które to dane są poufne a ich ujawnianie jest sprzeczne z ustawą o ochronie danych osobowych). Libertis będzie dążyło do tego, aby być w czołówce i zrewolucjonizować panujący system i ma nadzieję na ścisłą współpracę z odpowiednimi władzami, aby zapobiegać opisanym wyżej praktykom. Libertis wierzy w bardziej tradycyjne techniki marketingowe, w przeciwieństwie do tajemniczych i niekoniecznie zgodnych z prawem działań. Chcielibyśmy również, aby zmianie uległy przepisy prawa, w którym funkcjonują takie firmy. Obecnie kancelarie prawne i inne spółki nie są w stanie, lub jest im niezwykle trudno odzyskać koszty prawne od firm ubezpieczeniowych, w których ubezpieczona jest osoba ponosząca winę za wypadek. W odróżnieniu do Wielkiej Brytanii, gdzie działa system tzw. "przewidywalnych opłat". W praktyce oznacza to, że w Wielkiej Brytanii osoba poszkodowana otrzyma 100% odszkodowania a kancelaria / inna spółka otrzyma zwrot poniesionych kosztów całkowicie oddzielnie. W Polsce opisany wyżej system nie został do tej pory wprowadzony, a więc koszty muszą być pobrane od osoby poszkodowanej. Jednak Libertis uważa, że ma bardzo przejrzysty system zasad w zakresie kosztów i nie ma żadnych ukrytych zapisów czy haczyków zawartych w "Umowie z Klientem" (w załączeniu). Ponadto Libertis, jako jeden z pierwszych stawianych sobie celów, dążyć będzie do dokonania zmian przepisów prawnych w zakresie możliwości pokrywania kosztów sądowych, aby zapewnić więcej korzyści swoim potencjalnym klientom. Libertis uznał ponadto, że metody uzyskiwania dokumentacji medycznej w takich sytuacjach również wymagają poprawy. Libertis postara się zorganizować sieć niezależnych ekspertów medycznych w celu kompilacji raportów z badań poszkodowanych osób. Ekspert Medyczny powinien podlegać sądom, a nie regulacjom prawnym dotyczącym spółek lub firm ubezpieczeniowych (tak jak to jest w obecnej sytuacji). Zgadzamy się z autorami tego artykułu, że większa dyscyplina zarządzania i regulacji jest niezbędna dla tego rodzaju działalności, i w odróżnieniu od naszych konkurentów zgadzamy się z tym i będziemy aktywnie wspierać wszelkie działania dążące do tego, by uczynić system bardziej sprawiedliwym, a w szczególności bardziej korzystnym dla osób poszkodowanych. Z poważaniem, Adam Piwakowski General Manager Libertis Sp z o.o. Odpowiedz Link Zgłoś
was2000 Łowcy nieszczęść 20.07.09, 14:41 Jak by ubespieczenia płaciły to niepotrzebaby bylo posredników a jak placic im sie niezbyt chce to dobrze im tak placa podwójnie !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feelhot Matko, córko i Wietnamko!! Dlaczego w Polsce dalej 20.07.09, 16:47 musi byc ciemnogród i wykjorzystywanie ludzi? Dlaczego nie moze być normalnych ubezpieczeń i normalnych przepisów jak w krajach cywilizowanych? No win-no fee-taka zasada panuje w UK-a firmy się biją o klienta z wypadku bo opłatę za swoją działalność i szkodę pobierają od sprawcy wypadku, jednocześnie klient dostaje 100% wywalczonego odszkodowania. Tylko pozostaje znaleźć firmę która o nas powalczy i wywalczy najwyższe odszkodowanie. Czy tak nie mogłoby być w Wolsce? W Polsce wprowadzono Wolskę, Sejm z przeszło 400 darmozjadami, Senaty nie wiadomo po co, a wystarczyłoby 50 posłów i 20 prawników by pisac projekty ustaw i je zatwierdzać, do tego odchudzone ministerstwa mogłyby składac swoje zapotrzebowania odnośnie prawa. No ale zamiast radnych społeczników potrzeba koryta i kolesi do żłobu, trzeba beznadziejnych posłów zeby wydawac na nich kasę podatnika i niewyobrażalne stwory biurokracji od ministerstw po szczeble gminne. Wolska ledwo dyszy, ludzie żyją nadzieją na cud, że coś się zmieni, a zmienia się tylko to że normalnie działające gałezi gospodarki zaczynają wyrywac się z uscisku państwa i prywatyzują się rynkowo-tak jak dentyści i najnowsze szpitale/Warszawa/ a leczyć się będą tylko ci, którzy mają dobrą pracę i stać ich na ubezpieczenie. W ogóle az dziwne że tak mało Polaków wyjechało z kraju nad Wisłą, najpierw był to milion, kolejne 2 podążyły na Wyspy, ok 600tys do innych krajów, później kolejny milion, jednostki wróciły, miliony wyjada dalej. Ciekawe kto będzie płacił na emerytury Polakom, którzy zostaną w Wolsce? Rządu oraz Prezydęta to nie obchodzi-oni się wyżywią, im się nalezy, tak samo jak osłom z poselskich ławek. Ludzie to przecież motłoch, a z bydłem nikt się nie liczy, chyba że trzeba ukraść więcej, wprowadzić większe podatki albo obciąć świadczenia-wtedy to się robi w imie dobra wyższego. Posłowie pensji i diet się nie zrzekli ani nie zmniejszyli, ale widza konieczność zwiększania akcyzy oraz dodatków dla siebie bo "ciężko" się zyje. Kiedy Polacy obudza się i wyślą na emigrację WSZYSTKICH SWOICH BURACZANYCH POLITYKÓW NISZCZĄCY TAK PIEKNY KRAJ?? Pozdro z UK:) Odpowiedz Link Zgłoś
j_d_1977 Łowcy nieszczęść 20.07.09, 21:22 Mam pewne doświadczenie w tej kwestii (osoba z najbliższej rodziny została poważnie poszkodowana w wypadku samochodowym, którego nie była sprawcą; w chwili obecnej korzysta z usług kancelarii specjalizującej się w dochodzeniu roszczeń od ubezpieczalni) i pozwolę sobie wyrazić moją opinię. Artykuł jest jednoznacznie tendencyjny, sugeruje bowiem, iż wszystkie tego typu firmy w ten sposób postępują, a tak nie jest. Zarówno w kwestii pozyskiwania klientów, jak i uczciwości w reprezentowaniu ich interesów wobec ubezpieczalni, wiele firm postępuje etycznie (pozyskiwanie klientów normalnymi "kanałami", racjonalna prowizja od wywalczonego odszkodowania (stawki rzędu 10-15%), brak jakiejkolwiek opłat w przypadku nieuzyskania odszkodowania, prowizja tylko od kwot wymagalnych (tj. nie od rent na przyszłość)). Nie mam żadnych wątpliwości, kto jest inicjatorem tego typu artykułów. To firmy ubezpieczeniowe, które poczuły śmiertelne zagrożenie dla ich interesów w związku z podnoszeniem się świadomości prawnej społeczeństwa oraz możliwościami dochodzenia swoich praw. Ech, zmniejszyłyby się bonusy, premie i inne frukty związane umniejszeniem zysków ubezpieczalni, będące konsekwencją wypłaty wysokich odszkodowań oraz tworzeniem odpisów z powodu konieczności wypłacania dożywotnich rent dla poszkodowanych. Nadmienię jeszcze, iż w opinii wielu prawników obydwie strony postępowania (ubezpieczalnia i poszkodowany) nie są równymi uczestnikami sporu, na niekorzyść poszkodowanego oczywiście. Zainteresowanych odsyłam do lektury - Zdzisław Gołda, "Poszkodowani w wypadkach drogowych i przez ubezpieczycieli". j_d_1977 Odpowiedz Link Zgłoś
piotr0098 Łowcy nieszczęść 20.07.09, 22:10 PZU - SKANDAL !!! Skandalem jest sposób likwidowania szkód przez PZU. Za PZU (większa część rynku) idą inne firmy ubezpieczeniowe i nie ma możliwości otrzymania odszkodowania które będzie odpowiednio wysokie. PRZYKŁAD! Młoda kobieta potrącona przez samochód - 1 wypłata PZU 500 zł, po wygranym procesie sądowym 70 tysięcy + ustalenie odpowiedzialności na przyszłość, po apelacji sąd obcina odszkodowanie (w tym przypadku to skandal!) o 20 tysięcy złotych. PROWIZJE !!! Prawda jest taka że prowizje są wysokie. Pomiędzy 20-30% w normalnych firmach. Oczywiście opisywany w artykule przypadek to zwykłe hieny. Ale jeżeli zobaczymy efekt pracy firmy likwidującej szkodę w imieniu klienta (powyższy przykład) to łatwo się zorientować że jest to bardzo opłacalne dla klienta - PZU 500 zł a firma odszkodowawcza wywalczyła 90.000 zł. Jest to łączna kwota z odsetkami za 2 lata. DOBRA FIRMA !!! To taka która nie zarabia na tym że ma dziesiątki tysięcy spraw i wystarczy jej prowizja z 500 zł danych poszkodowanemu przez PZU bo i tak na tej "masie" zarabiają miliony. DOBRA FIRMA zarabia na tym że do każdej sprawy jest zaangażowany spec. od likwidacji szkód i dobry prawnik. po roku pracy są bardzo dobre efekty. I SŁOWO DO AUTORKI, PANI MAŁGORZATY KOLIŃSKIEJ-DĄBROWSKIEJ !!! Ten artykuł nie jest obiektywny, STAWIA WSZYSTKIE FIRMY LIKWIDUJĄCE W IMIENIU KLIENTA SZKODY W ZŁYM ŚWIETLE. Pomija problem oszukańczych praktyk ubezpieczycieli. Wypłacane kwoty to skandal. Wśród wielu pytań o powód do napisania tego tekstu jest pytanie o lobby firm ubezpieczeniowych na rzecz ograniczania możliwości dochodzenia odszkodowań przez profesjonalnych pełnomocników. Krystyna napisz fajnie i jedź na wakacje do …, gdzie tam chcesz „se” jedź. Szkoda że nie udało się zrobić takiej prowokacji na Policji, wyciągając dane osobowe sprawców i ofiar wypadków. A prowokacja w środowisku lekarzy. Miód na artykuł. Ale widocznie trzeba szybko na wakacje jechać. SŁOWO DO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH !!! Szanowna Pani. Może pora na poważne wnioski legislacyjne, dalsze zmiany w KC i ustawach ubezpieczeniowych są konieczne !!! Ubezpieczyciele działają niezgodnie z przepisami a Komisja Nadzoru nie poinformuje nawet czy nałożyła karę za bezprawne działania ubezpieczyciela. Rzecznik Ubezpieczonych ma działać w imieniu ubezpieczonych i ich pełnomocników. SŁOWO DO RZĄDU RP Fajny macie podatek, nie! PZU PAŃSTWOWE więc co nie wypłaci poszkodowanym to do waszej kasy leci. Niech więc PZU płaci za połamane nogi i ręce i psychikę 500 zł. Niech Rzecznik Ubezpieczonych nie ma kompetencji by działać i niech tylko listy z pytaniami pisze do ubezpieczycieli a poszkodowanych informuje że zawsze mogą do sądu. Bo szkoda takiego fajnego podatku. Pozdrawiam i proponuje poszkodowanym poszukać porządnej firmy z prawnikiem, biurem gdzie można przyjść i sprawdzić wszystko. Naganiaczom przy szpitalnym łóżku dziękujcie i w pierwszej kolejności wracajcie do zdrowia. Później można walczyć o odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr0098 Re: Łowcy nieszczęść 20.07.09, 23:14 ... i oczywiście nie sądzę, że w gazecie taki punkt widzenia będzie szerzej publikowany. Dość szeroko, nie jak szanowna autorka proponuje, mono wątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jagrudz Łowcy nieszczęść 21.07.09, 02:27 PO CO LUDZIOM MYDLĄ OCZY ŻE POLSKA JEST PAŃSTWEM PRAWA GDYBY TAK BYŁO TO ODPOWIEDNIE ORGANA ZAJĘŁYBY SIĘ TYM KRYTYKUJĄ BIAŁORUŚ A W NASZYM PIEKIEŁKU JESZCZE GORZEJ TYLKO PREMII SOBIE PRZYZNAWAĆ NIE ZAPOMINAJĄ!! Odpowiedz Link Zgłoś
egf11 Łowcy nieszczęść 21.07.09, 04:11 czyli w związku z tym nasze wspaniałe ubezpieczalnie są święte tak zajmujemy się firmami a kiedy zajmimemiy się ubezpieczalniamy gdzie umierają ludzie i nikt im nie pomaga bo mają na odpowiedź np 30dni to już jest pierwsze kłamstwo co cały świat na to a co dopiero euco i gfi Odpowiedz Link Zgłoś
egf11 Re: Łowcy nieszczęść 21.07.09, 04:12 swan_ganz napisał: > dlatego nigdy nie zabieram po drodze tzw " stopa ".... > Przydaży się potem jakieś nieszczęście po drodze a potem "stop" > podpuszczony przez jakiegoś menela z kancelarii prawnej będzie mnie > ciagał bez końca po sądach ... to co mówe\isz to jakiśbzdet Odpowiedz Link Zgłoś
danuta-halina Łowcy nieszczęść 21.07.09, 15:35 Tak jak w sądach na całym świecie,prawie nikt nie jest w stanie udowodnić swojej niewinności,bez pomocy obrońcy.Z taką sytuacją mamy też doczynienia w przypadku odszkodowań,bez pomocy DOBREJ FIRMY nikt nie jest w stanie uzyskać godziwego odszkodowania.Uwarzam iż lepiej upowarznić uczciwą kancelarię odszkodowawczą,niż nie dostać nic...lub prawie NIC!!! A jesli chodzi o wypowiedż Pani Ani w historii czytelników,to wspomniana przez Nią kancelariia,jest Organizacją Porządku Publicznego,a tym samym nie pobiera VAT-u. Takie firmy sa potrzebne nawet po to,aby wyeliminować nieuczciwą konkurencję,żerującą na ludzkim nieszczęściu.Czytajmy to co podpisujemy i uwaga na to,komu udzielamy pełnomocnictwa do reprezentowania nas. Odpowiedz Link Zgłoś
tygosciuty Łowcy nieszczęść 22.07.09, 08:33 Artykuł po części prawdziwy (jeśli chodzi o prowizje), ale przedstawia tylko stanowisko ubezpieczycieli, którzy notorycznie zaniżają wypłaty odszkodowania. Sam byłem ofiarą wypadku i zgłosiłem się do UFG (kierowca nie miał ubezpieczenia) i dostałem kwotę x, w międzyczasie zgłaszały się do mnie firmy które zajmują się takimi rzeczami z jedną z wymienionych podpisałem umowę na 40 %, ale dzięki opatrzności stwierdzili, że się wszystko przedawniło i sami zrezygnowali. Sam zacząłem szukać i trafiłem do małej firmy z Wa-wy i za 20 % wywalczyli dodatkowo ok. 5 razy więcej oraz rentę na poziomie ponad 2.500,00 zł. Sprawę skierowali do sądu dając prawnika i nic nie musiałem płacić dodatkowego. Więc w mojej ocenie jeśli się źle trafi to człowiek będzie pokrzywdzony, jeśli dobrze to są korzyści. Ale to w każdej branży tak jest, że można spotkać nieudacznika i profesjonalistę. Odpowiedz Link Zgłoś