yellow10
30.04.10, 17:21
Mój syn podpisał umowę za pomoc w znalezieniu lokalu użytkowego na prowadzenie
działalności gospodarczej. Pośrednik z biura nieruchomości został
poinformowany, że w kręgu zainteresowania jest lokal, który przez najbliższe 5
lat nie będzie wyburzany, sprzedawany, a co za tym idzie śmiało można w
przystosowywać go do wymarzonej działalności. Jakie było szczęście gdy taki
lokal się znalazł, na trenie przemysłowym, w pobliżu portu. Została podpisana
standardowa umowa najmu z właścicielem. Umowę podpisał nie mój syn tylko jego
znajomy. Syn razem z najemcą rozpoczął przygotowania do adaptacji pomieszczeń.
Po 3 tygodniach zaczęli przychodzić obcy ludzie, mierzyć, oglądać nasze
pomieszczenia i powiedziano im, że ten budynek idzie do wyburzenia. I tu
zaczęły się problemy. W tej sytuacji całą umowę szlag trafił. Pośrednik żąda
zapłaty, a właściciel nieruchomości żąda czynszu. Czy jeśli ani pośrednik ani
właściciel nie dotrzymali słowa, to mają prawo żądac zapłaty ?