Dodaj do ulubionych

sprzątać po psach ?

29.03.11, 21:14
ostatnio rozmawiałam ze znajomą i oburzyła się jak żartobliwie zapytałam o to czy sprzątnęła po psiaku... odparła że w życiu nie sprzątała i nie zamierza zbierać g...
trochę mnie wcięło i rozmowa skończyła się szybko...

sporo ludzi nigdy nie sprzątnie po swoim psie i nie widzi takiej potrzeby

ciekawi mnie czy już ktoś dostał mandat w Legionowie za nieposiadanie torebki :)
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: sprzątać po psach ? 30.03.11, 09:25
      nie wiem czy ktoś dostał mandat czy nie, ale ponieważ pod oknem mam trawnik gdzie wychodza ludzie z psami z pobliskich blokow, to pomyslalem, ze tym którzy nie sprzataja, będę robił zdjęcia (pies + właściciel (właściciel oczywiscie od tylu, tak zeby twarzy nie bylo wiadac - w koncu mamy ochrone danych osobowych....) nastepnie zainwestuje kilka prywatnych PLNow i rozwiesze kartki z takimi zdjeciami w okolicy... Moze jak sie wlasciciel zobaczy na zdjeciu z pytaniem czy na pewno posprzatal po swoim psie, moze nastepnym razem sprzatnie? A sąsiedzi tez w sumie znaja psy, to moze bedzie dodatkowe piętno.
      Pozdrawiam
      • guayazyl1 Re: sprzątać po psach ? 30.03.11, 21:14
        Nie wiem czemu psiarze uważają, że choć są właścicielami czworonoga to już psi stolec jest bezpański. Cała zaleta naszego prawa jest taka, że ono jest. Z przestrzeganiem i stosowaniem - bryndza. Na wielu polach jestesmy cywilizacyjną dżunglą.
          • pantoranaga Re: sprzątać po psach ? 02.04.11, 09:29
            A jest to BOLĄCY problem?Widzę że dla Was na pewno- co jakiś czas powraca na forum i mieli się go w kółko-ciekawe tylko po co?
            Psy fajdają na trawniki, ryby do jeziora a ptaki gdzie się trafi.Nie wiem na co ta fekalna nagonka.To jakiś sposób na odreagowanie traumy z dzieciństwa po wdepnięciu w balasa w trakcie zabawy w chowanego?
            • guayazyl1 Re: sprzątać po psach ? 02.04.11, 11:17
              Panie,
              w swoim obejściu możesz Pan mieć nafajdane po same pachy bo ustalasz Pan sam co można, a czego nie można. Jak korzystasz Pan z przestrzeni publicznej musisz się Pan dostosować do reszty. Dyskutuj więc Pan z regulaminem utrzymania czystości w gminie Legionowo, który mówi, że pies ma być szczepiony, prowadzony na uwięzi, nie wprowadzany do obiektów użyteczności publicznej, a po zasrańcu właściciel powinien posprzątać.
                • pantoranaga Re: Podaj pan adres, 02.04.11, 16:39
                  Acha,zapomniałem o adresie:Leśniczówka Granica-Puszcza Kampinoska.Wpadnij posprzątać kupy łosi,dzików,jenotów i smieci po turystach.I daj znac jak będziesz fajdał pod oknem-wtedy wypuszczę psy...
                  Nadchodzi kres planety
                  • guayazyl1 Re: Podaj pan adres, 02.04.11, 20:27
                    Panie,
                    Pan zdaje sie nie wiesz o co biega, a tokujesz Pan jak młody cietrzew. Sytuacja o której mowa odnosi sie do przypadku gdy jesteś Pan właścicielem lub sprawujesz pan pieczę nad zwierzęciem (co można udowodnić), a nie do zwierząt wolno żyjących. Jak mi dziki gołąb nasra na kołnierz to mogę mieć pretensję najwyżej do natury ale gdy Pańska papuga zafajda mi płaszcz to mogę dochodzić odszkodowania na drodze cywilno-prawnej, wykazać Pańskie niedbalstwo i nie przewidzenie skutków. Odpowiedzialność opiera się na zasadzie domniemanej winy w nadzorze i nie ma znaczenia, że szkoda wynikła w związku z naturalnym zachowaniem się zwierzęcia.
                    Przecież to elementarz, że nie wypuścisz Pan krowy samopas na pole sąsiada bo ten urwie najpierw łeb krowie, a potem Panu. Ale ludzie są pewni, że na przykład za wypuszczenie psa na plac zabaw dla dzieci nic im nie grozi bo to "martwy przepis".
                      • guayazyl1 Re: Podaj pan adres, 03.04.11, 15:23
                        pantoranaga napisał:
                        Policjant zapytał "To Pana pies?" ..."-Nie" rozejrzał się i poszedł.
                        --------------------
                        Panie,
                        sytuacja, o której Pan piszesz świadczy tylko o tym, że policjant, strażnik, urzędnik jest gamoniem, który nie ma zielonego pojęcia o tym co wykonuje. Jest tylko wypaczeniem systemu. Napisałem wcześniej, że jedyną zaletą prawa w Polsce jest to, że ono jest.
                        Zdrowia życzę
                  • w.iwo Re: śmiertelnie 02.04.11, 22:42
                    "obrażają się śmiertelnie"
                    hehe

                    miałam na myśli zdarzenia w realu, ale jak widać w necie też g... porusza ;)
                    kupię sobie krowę, będę ją wyprowadzać i zostawiać po sobie placki wielgaśne jak największe pizze w mieście... wydalają wszystkie istoty, taka natura, no pech ;)))


                    miałam napisać że ludziska nie ... na widoku publicznym i chociaż tyle dobrze, ale wczoraj obszczymurek lokalny obsikiwał przydrożne drzewo na wysokości metra, nie wstydząc się przechodniów i kierowców... rozumiem fizjologia, prostata, słaby pęcherz, ale krzaki były dwa metry dalej... kurcze prawie mi opony obsikał ;D

    • ralphie Re: sprzątać po psach ? 04.04.11, 07:57
      w.iwo napisała:

      > sporo ludzi nigdy nie sprzątnie po swoim psie i nie widzi takiej potrzeby

      No dobra, skoro już nie chcą sprzątać to chociaż niech swojego pupila zaciągnie tam, gdzie nie będzie to przeszkadzać. Nie raz i nie dwa, widzi się jak paniusia w szpileczkach tudzież dresik z autostradą, czy też przeciętny wyprowadzacz wyskakuje z klatki i pędzi pod sąsiedni blok :) Jak psina nie zdąży to na chodnik ewentualnie na jakiejś ścieżce zostawi prezent dla nieostrożnych przechodniów, a właściciel podziwia powracające bociany...
      • w.iwo Re: sprzątać po psach ? 04.04.11, 19:26
        w sumie to masz rację, cudownie opisałeś ten gest, to zachowanie ludzi, którzy właśnie ciężko udają że nie widzą ;)
        bociany, zachód słońca, uroki przyrody - to wszystko romantycznie się kończy gdy trzeba oddalić się od miejsca zbrodni
        • gazo-beton Re: sprzątać po psach ? 04.04.11, 22:41
          A my tu na Forum nie udajemy, że nie widzimy???
          Ile osób reaguje na oszołomskie wpisy tych co nie rozumieją, że są zasady dobrego wychowania tudzież przepisy prawa???
          Trzy, najwyżej cztery.
          Czytam te argumenty powyżej i oczom nie wierzę.
          Kiedyś myślałem, że musi wymrzeć pokolenie, może dwa, żeby się naród ucywilizował. Teraz widzę, że każde kolejne pokolenie jest jeszcze gorsze. Postawa roszczeniowa wypala totalnie mózgi, brak jakiejkolwiek pokory wobec jakichkolwiek autorytetów i żenująca zuchwałość wobec własnej niewiedzy, która mnie osobiście by zawstydziła i skłoniła do refleksji nad moją własną ignorancją. Tu nie występuje.
          Uczeni jeszcze nie nazwali tego pokolenia, ale to doskonały materiał do obserwacji socjologicznych, psychologicznych, społecznych...
          • w.iwo Re: sprzątać po psach ? 05.04.11, 11:42
            tyle pytań... to Pantoranaga ma 13 lat ? ;)))
            Rozumiem, że nie sprząta po swoim psie lub nie przeszkadza mu jak inni nie sprzątają ? czy też docenia naturalny urok trawników ? ;)
            w zasadzie to nikt nikomu nie każe sprzątać po krowach bo naturalne jest że na pastwiskach im wolno oddawać się rozkoszy trawienia... za to na terenach miejskich, albo zmniejszając skalę na trawniczku miejskim, kiedy w co trzecim mieszkanku siedzi zwierzę (i nie mówię tu w przenośni) to robi się tłoczno ;(((

            patologia, niedługo zielone wyginie ;D


            • ralphie Re: sprzątać po psach ? 05.04.11, 12:18
              w.iwo napisała:

              > patologia, niedługo zielone wyginie ;D

              chyba, że podopiecznych dopadnie zbiorowa niestrawność to... nie dokończę ;)
              Wspomniane było, że przecież bydło ...... gdzie popadnie. Niby tak ale :) :

              "STREFY ZAKAZANE" - "strefy zakazane" oznaczają stratę powierzchni pastewnej. Nie wiadomo dokładnie, dlaczego konie nie chcą jeść trawy w niektórych miejscach, chociaż pozornie jest ona taka sama jak wszędzie indziej. Zdaniem niektórych weterynarzy zwierzęta unikają miejsc szczególnie "zasobnych" w łajno, instynktownie obawiając się ponownego zarażenia własnymi pasożytami. Z drugiej strony można stwierdzić, że konie bez obaw, a nawet z nieskrywaną przyjemnością, jedzą rośliny porastające wokół krowich placków, zaś bydło rogate wcale nie brzydzi się odchodów końskich. Najlepszym sposobem na wyeliminowanie tych "stref zakazanych" jest wykoszenie ich przy samej ziemi. Istnieje też inny sposób: na pastwisko, w kilka dni po zabraniu z niego koni, trzeba wpuścić krowy lub owce, które najlepiej oczyszczą teren z roślin nielubianych przez konie.
              Konie mają zwyczaj pozostawiania odchodów w tym samym miejscu, tworząc całe sterty, a niekiedy wręcz piramidy łajna. Łajno, gdy dobrze wyschnie, można po prostu porozrzucać, przysypując uprzednio środkiem przeciw pasożytniczym. Po pierwszym deszczu resztki wsiąkają w glebę. Można też łajnem obdarować jakiegoś ogrodnika, dla którego stanowi niezastąpiony nawóz naturalny. Niektórzy o taki prezent wręcz zabiegają i sami chętnie uprzątają pastwisko.
              Źródło


              A TUTAJ napisali, że:
              Planując obsadę pastwiska należy mieć na względzie zalecenia Kodeksu Dobrej Praktyki Rolniczej oraz Dyrektywy azotanowej, która nie zezwala na obsadę większą niż 2 DJP/ha nawet na dobrych pastwiskach.

              Załóżmy, że hodowcy przyjmują zasadę "mniastowych" i leją na g.... Ktoś ma ochotę na pyszną wołowinkę? :)
              Może to inna skala problemu ale g.. to g... i pasą się na nim "muchi", a te coś roznoszą, siadają na rękach Waszych dzieci, na nosach Waszych wypielęgnowanych pupili - może "noski eskimoski" ? ;)
    • a-ksie A co z ekologią? 05.04.11, 16:37
      Tak się wszyscy upieracie by sprzątać po psach ale tak naprawdę to czemu ma to służyć? Tylko i wyłącznie estetyce? Bo przecież zawijanie gówienka w folię i wyrzucenie do kosza to niezbyt ekologiczne podejście, duże lepiej jak się ono rozłoży na trwaniczku. Dodam, że u mnie na osiedlu koszy jest mało i przytwierdzone są na stałe więc panie dozorczynie opróżniają je ręcznie. Ja bardziej zwracam uwagę by nie wyprowadzać psa w pobliżu placów zabaw lub by pies nie załatwiał się na chodniku.
      Jako ciekawostkę dodam, że niestety w pobliżu mojego bloku równie często załatwia się miejscowe menelstwo i jakoś nie chcą po sobie sprzątać.
      • guayazyl1 Re: A co z ekologią? 05.04.11, 20:12
        Pani,
        szkoda czasu i klawiatury, u nas prawo zastępowane jest normami kibolskimi.

        Nie jestem tropicielem psiego gówna ale lubię obserwować ludzkie zachowania. Już na zachód od Odry ale też w wielu innych krajach, które oglądałem (czasem bardzo egzotycznych), jest z psim gównem jakiś porządek. Może ludzie tam mniej obrzydliwi (choć wyglądem nie różnią się od nas) , może nie mają dylematów czy brać stolec we folię czy papier, może sprzątacze przykładają się do roboty bardziej niż nasi, może policja albo miejscy strażnicy mniej pobłażliwi niż nasze orły, a może wszystko zusamen do kupy jest tak poskładane, że problem psiego gówna jest mniej namacalny. Na wielu miejskich trawnikach można się położyć co u nas jest ryzykowne.

        Mówisz Pani: "jako ciekawostkę dodam, że niestety w pobliżu mojego bloku równie często załatwia się miejscowe menelstwo i jakoś nie chcą po sobie sprzątać".
        Zacytuję więc naszego klasyka:
        Policjant zapytał:
        -Pan tu szczał?..
        - Nie...
        Rozejrzał się i poszedł.
      • zdebeq Re: A co z ekologią? 05.04.11, 23:20
        bardziej ekologiczne jest wyrzucenie psiego gówienka do stworzonego do tego pojemnika, niż zawalenie całego chodnika i trawnika dwójeczką i jedyneczką podopiecznych.
        otóż moi kochani jako specjalista od psiego gówna muszę wam powiedzieć, że niestety nawozem to ono nie jest, a jeśli ktoś nie wierzy to niech sprawdzi na przykład na paprotce teściowej.
        i fakt, iż środowisko naturalne da sobie z tym radę nie oznacza, że to odpowiedni tok postępowania. Jak mawiał mój kochany prof Kłos: "to, że pacjent przeżył, nie znaczy że operacja została wykonana jak należy"

        a-ksie napisała:
        Tak się wszyscy upieracie by sprzątać po psach ale tak naprawdę to czemu ma to służyć?
        odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta i jak dla mnie jest to normalne odpowiem z pewnym przekąsem : tak wszyscy wyprowadzacie te psy na dwór żeby się wypróżniły, ale tak naprawdę czemu ma to służyć? przecież mogą się zesr... w domu, najlepiej pod kołderkę.

        a reasumując, to ta dyskusja prowadzona jest tak naprawdę nie pomiędzy zbieraczami psiej kupy, a miłośnikami ornitologii. mamy nowy argument, żeby ulżyć polskości, żeby sąsiadowi od tego zasranego kundla przy"%%^&rdolić:D
    • polokokt Re: sprzątać po psach ? 06.04.11, 10:50
      dzisiaj rano np, jegomość w wieku lat nastu- z wyrosłym Yorkiem, na zwróconą uwagę że pies nasrał i wypada posprzątać, stwierdził iż tylko naszczał i sobie poszedł do swojego bloku przy Wyspiańskiego 4 lub 6 (dokładnego adresu niestety nie znam). Niestety jako "niewłaściciel" psa nie jestem wyposażony w zestawy do sprzątania, bo bym to sprzątnął i narobił mu trochę obciachu.
      Nic to, na następny raz się przygotuję. Bo jeszcze mam "na oku" taką nastolatkę z dwoma Yorkami odpicowanych w jakieś modne ciuchy dla psów, ale już na zestawy do sprzątania nie starczyło. Więc szcześliwa właścicielka udaje że liczy przelatujące bociany... Jeszcze rozumiem, żeby wyprowadzała psy na wspólnotowy trawnik przy Wyspiańskiego 2 (gdzie chyba mieszka a i trawnik tam mają spory w ramach bloku) i tam nie sprzątała. Ale przecież łatwiej przyjść na trawnik przed blokiem sąsiada a swój trawnik zostawić w czystości.

      Pozdrawiam
      • pantoranaga Re: sprzątać po psach ? 06.04.11, 12:22
        Cóż by wam tu rzec stolcowi wojownicy?Może prawdę?Więc rzeknę-prowadzicie przegraną wojnę i wasze święte oburzenie w Internecie i tak niczego nie zmieni.Możecie się odgrażać,napinać ,straszyć i mądrzyć ale jesteście jeno ofiarami medialnej nagonki, która odwraca Waszą uwage od spraw istotnych. A jeżeli sprawą istotną dla Was jest psie gó...-no cóż...Gratuluję barwnego życia.
        • w.iwo Re: sprzątać po psach ? 06.04.11, 19:46
          jako że niewiasta ze mnie dostrzegająca sprawy istotne dla egzystencji na tym padole łez śmiem twierdzić że rozmyślania moje górnolotne przerywa wdepnięcie w g... co bardzo rozprasza moja wrażliwą naturę... obuwie moje kładąc w przedpokoju śmierdzi nadzwyczaj okrutnie, bowiem obcym łajnem... sama zbieram nieliche g... jako właścicielka dwóch wilczurów, więc brzydzi mnie zafajdana umywalka, kiedy szczoteczką muszę obdrapywać kanaliki i zakamarki mej podeszwy...

          na spacerach rozprasza mnie skakanie ruchem konika szachowego i nijak o sensie życia myśleć nie mogę, no i wierz mi że obce g... śmierdzi najbardziej ;)

          jakby nakręcić film o sławnym rycerzu Klockomenie, który by mieczem nakazywał na trawnikach miejskich sprzątanie po klockorobach, mogłaby wyjść z tego całkiem nielicha opowieść... Don Kichot to przy tym pikuś, pan pikuś ;D
        • zdebeq Re: sprzątać po psach ? 06.04.11, 23:05
          w ramach przekonywania zacnego kolegi do słuszności idei zbierania kupy proponuję zlokalizowanie miejsca stałego zasiedlenia i zorganizowanie forumowego spotkania wszystkich forumowiczów opiekunów psów do wykonania tak zwanej zrzutki, coby szanownemu koledze unaocznić zawiłość meandrów obesranej ścieżki do roboty. pewnie się punkt widzenia zmieni.

          ale tak na poważnie to kwestia czasu. te ludzie powymyślali jakieś historie. kiedyś się zębów nie myło i jak powypadały był spokój, a teraz nie dość że myją, to jeszcze leczą i prostują.
          szaleństwo. po raz kolejny mówię, że się w dupach od dobrobytu poprzewracało.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka