11.04.10, 06:43
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wj/kj/6dzt/i99JoYKwW5tjRuW49X.jpgSpokojnego dnia.
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 07:31
      Witaj Foremko, witajcie wszyscy.
      Utworzono okolicznościowe forum, gdzie ludzie z całego świata przesyłają nam
      wyrazy współczucia i wsparcia. Jest tam też Księga Kondolencyjna.

      forum.gazeta.pl/forum/f,1157,Katastrofa_w_Smolensku.html


      • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 07:54
        W niedziele i tez pewnie przez to wszystko jakos wam sie spac nie chce...Mimo
        wszystko dzien dobry.
        • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 08:04
          Ano nie chce się. Czytam wpisy, trudno powstrzymać łzy. Smutek ogarnia każą
          myśl, ale życie toczy się dalej - dla żyjących.
          • hardy1 Re: Melyno. 11.04.10, 08:59
            To nie była noc do spania...nasuwające się pytania też nie pozwalały
            spać
            • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 09:08
              Witaj, Hardy.
              Rozmyślałeś, dlaczego doszło do tragedii?
              • kitek1 dwa tygodnie temu spacerujac Wiejska 11.04.10, 10:06
                widzialem naszego malutkiego, usmiechnietego P
                ale ze myslalem tylko o Tobie
                wiec poszedlem na ten mostek,
                nad Trasa w kierunku Quchni
                • debi_bebi Re: dwa tygodnie temu spacerujac Wiejska 11.04.10, 10:13
                  Czemu nie dałeś znać, że jesteś w Warszawie?
                  Och, Ty Kitku dziwny.
                  • kitek1 Re: dwa tygodnie temu spacerujac Wiejska 11.04.10, 10:22
                    a bede Ci zawsze glowe zawracal,
                    ale dalej przez ten mostek z m jak milosc smile
                    poszedlem sobie do Lazienek
                    i zobaczylem cudne babolinki z Powstania
                    opalajace swoje buzki smile
                    • debi_bebi Re: dwa tygodnie temu spacerujac Wiejska 11.04.10, 10:27
                      Kiedy lubię, jak mi głowę zawracasz! Ale nie będę Ci już kołków ciosać na głowie
                      pod warunkiem, że obiecasz, że zawsze mnie zawiadomisz, jak będziesz miał
                      przyjechać.

                      Ostatnio często wracam z pracy przez Łazienki. Dochodzę do Placu Na Rozdrożu, a
                      potem dołem, wzdłuż parkowej bramy - do Agrykoli, i tam - do Rozbrat.
                      • kitek1 teraz obiecalem nawiedzic Bieszczady 11.04.10, 10:44
                        ale nie wiem jak te nasze sprawy w Rzeszowie
                        sie maja ?
                        • debi_bebi Re: teraz obiecalem nawiedzic Bieszczady 11.04.10, 11:02
                          Mają się całkiem dobrze smile
                          • kitek1 Re: teraz obiecalem nawiedzic Bieszczady 11.04.10, 18:41
                            a gdzie toto sie snuje
                            nawet na tych politycznych forach nie widze Go smile
                            www.youtube.com/watch?v=_LYxinWYF8k&feature=player_embedded#
                            • debi_bebi Re: teraz obiecalem nawiedzic Bieszczady 11.04.10, 18:49
                              Bo nastąpiły poważne kłopoty techniczne, które nie do końca jeszcze zostały
                              wyeliminowane.
                              • kitek1 Re: teraz obiecalem nawiedzic Bieszczady 11.04.10, 18:55
                                rozumiem smile
              • hardy1 Re: Melyno. 11.04.10, 11:05
                Rozmyślałem, Debi...nie dało się uciec od tego... Nie chciałem tu
                wpisywać ale jak już się spytałaś (wpisałem to już gdzie indziej) to:


                Większość nocy nie przespałem...

                I ciągle natrętne pytania, które mimo żałoby nasuwają się i nie dają
                spokoju:
                -czy to była samodzielna decyzja pilota o lądowaniu czy też otrzymał
                polecenie,
                -jeżeli polecenie to kto mógł wydać polecenie pilotowi o lądowaniu
                mimo zakazów obsługi lotniska (pamiętam co się stało z pilotem w
                podobnej sytuacji, po locie 2 lata temu do Gruzji)
                -kto mógł wydać polecenie dowódcom rodzajów wojska aby lecieli razem
                jednym samolotem (którym nie wolno było latać wspólnie po wypadku
                Casy 2 lata temu).
                I najważniejsze pytanie - dlaczego? Kto był na tyle
                nieodpowiedzialny że doprowadził do tak ogromnej tragedii? Do
                śmierci części władz państwowych i całego dowództwa Wojska Polskiego?

                Mimo tragedii i żałoby nie uciekniemy od tych pytań. To kwestia
                odpowiedzialności i ochrony przyszłych władz państwa i dowództwa
                wojska. Tak aby podobna tragedia już się nie mogła wydarzyć.
                --
                Idę na swoje blogi.
                Tam mam spokój błogi...

                Hardy
                • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 12:23
                  To naturalne, że natychmiast po szoku pojawiło się całe mnóstwo pytań i
                  związanych z nimi spekulacji.
                  Poczekam na wyniki wyjaśnień połączonych komisji śledczych. Myślę, że one
                  odpowiedzą na większość pytań dotyczących przyczyn katastrofy, i że nic nie
                  zostanie zatajone.
                  Ale nawet nie czekając na nie warto już zająć się procedurami dotyczącymi
                  bezpieczeństwa w takich przypadkach. I sprzętem.

                  • hardy1 Re: Melyno. 11.04.10, 13:10
                    Procedury w części już były. Po katastrofie Casy sprzed 2 lat (kiedy
                    zginęło większość dowódców Wojsk Lotniczych)wydano rozporządzenie że
                    dowódcy wojskowi nie mogą latać razem. Więc jak to się stało że tym
                    razem najwyżsi dowódcy - szefowie rodzajów wojsk, lecieli jednym
                    samolotem? Ktoś im to nakazał?

                    Nie uciekniemy od tych pytań...
                    • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 17:18
                      Mój syn zapytał mnie dziś, dlaczego to NAM się dzieje.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 08:01
      Ja nie jestem śpiochem. Witaj Debunia i Lezio. U mnie szaro i deszczyk siąpi. Nie mam planów na dziś i w ogóle jestem do "ten tego " łe !
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 08:11
        Większość z nas jest w takim nastroju. U mnie też siąpi i chłodno jakoś.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 08:15
      Wczoraj tak się zdenerwowałam,że mam kłopoty z żołądkiem. Cały czas mnie ściska. Dobrze, że miałam wczoraj z kim pogadać, to myśli się nie kłębiły.
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 08:18
        W takich sytuacjach szuka się bliskości z innymi. Razem łatwiej znieść trudne
        chwile.
        Dobrze, że tu jesteście.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 08:28
      Ty Debunia też w domu jesteś sama ?
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 08:33
        W pokoju obok śpią syn i jego dziewczyna, więc nie jestem fizycznie sama, a i z
        przemyśleniami nie jestem sama, bo Ty jesteś na drugim końcu kabelka.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 08:45
      A u mnie w domu ściany, które nie chcą nic mówić, dlatego też cieszę się, że mogę być tu, z Wami. Dziękuję.
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 08:54
        Ty jesteś dobra duszyczka, Foremko smile
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 09:01
      Eeee nie. Też czasami mam diabła za skórą, chociaż jestem trąba. Mam wirtualnego przewodnika i udziela mi korepetycji jak się nie dać. Beszta mnie, ale ma rację.
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 09:12
        Też mi nowość. Każdy z nas ma diabła za skórą, i on nawet czasem wyłazi na
        wierzch smile
        • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 09:16
          U mnie tez siapi i zimno sie przez noc zrobilo.Nieprzyjemnie ogolnie tak dookola
          tez.
          • mylutka7 Re: Melyno. 11.04.10, 09:21
            Jakoś dziwnie pogoda dostosowała się do wydarzenia i nastroju ludzi.
            U mnie też niebo płacze i na ulicach pusto.
            • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 09:53
              Do śmiechu nikomu nie jest. Nawet jeszcze nie słuchałam dzisiejszych wiadomości.
          • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 09:58
            W dodatku co by się nie chciało powiedzieć poza tematem, to ma się wrażenie, że
            będzie nie na miejscu w tych okolicznościach.
            • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 10:04
              Przepraszam. Znowu zrobiłam gafę. sad Wiem, ale jak zrobiłam "klik", to dopiero pomyślałam. sad
              • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 10:22
                To nie o Ciebie chodziło, Foremko, i nie Ciebie dotyczył mój wpis.
                Po prostu siedzę i myślę, i sama gryzę się w język, bo choć smutek nakrył i mnie
                swoim parasolem i sparaliżował na długie godziny, to jednak teraz znów czuję,
                jak w środku buzuje płomień radości życia.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 09:17
      Zabieram Ci czas Debuniu. Przepraszam. Masz w domu do nakarmienia " dzieci". Nastawię pranie i wymyślę coś do jedzenia. Pogodnego dnia Debusiu. Jak się wyrobię, to na Melynę przyjdę. I zobacz, Lezio dzisiaj spokojniutki . Nie powiem co mi przyszło na myśl, ale chyba zażywał więcej witaminy " C".
      • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 09:22
        Bo ty ze mnie nieomal zbrodniarza robisz krwiozerczego,a ja jestem tylko zwyklym
        potworem.
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 09:47
        Dzieci obudzą się koło południa, poza tym są samowystarczalne.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 09:24
      Zgadza się. Kochanym potworem. Tylko sobie za dużo nie myśl.
    • foremka.1 Re: Melyno. 11.04.10, 09:39
      Spokojnego dnia Melyno. Kończę nasiadówkę przy kompie i zabieram się za coś w domu. Do potem.
    • hermina26 Re: Melyno. 11.04.10, 10:36
      Dzeńdobry Melinko!

      Smutny i refleksyjny dzień dzisiaj! Straszna tragedia gdy tyle
      ludzi, na których codzień patrzyłąm w telewizji - na jednych z
      mniejszą na innych z większą sympatią - ginie w takiej katastrofie.
      Myśle najbardziej chyba o ich rodzinach - dziecach, matkach, męzach,
      żonach.
      Świat sie nie zmieni ani my sie nie zmienimy, jak to trąbia media,
      bo przecież takie tragedie dotykają codzień wiele rodzin tylko w
      mniejszej skali. Ale rozmiar tej katastofy skłania do refleksji,
      wyciszenia, smutku bez patosu jednak - trudno mi myślec o tym co sie
      stało w wymiarze poltycznym, kadrowym czy partyjnych podziałów.
      Myśle jak wiele rodzin dzis dotkneła straszna rozpacz i współczuje
      bardzo.
      • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 11:16
        Czesc Herminko,milo ze sie zablakalas do nas dzisiaj.
        • kogucik.2972 Re: Melyno. 11.04.10, 11:20
          cześć kochani
    • z_oddali Re: Melyno. 11.04.10, 11:34
      Tak mi jakoś....
      Dobrze, że tu jesteście.
      • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 11:50
        Witam wszystkich przesylajac troche natchnionego ciepelka ktorego porzebujecie moze.
        • marijola1 Re: Melyno. 11.04.10, 16:39
          Pod moimi oknami przejechal wlasnie kondukt zalobny....Smutno,pewnie
          ze smutno,ale zycie i tak toczy sie dalej.Czy dowiemy sie
          kiedykoliek prawdy o tym wypadku??????????
          • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 17:13
            Prezydent dotarł już do pałacu.

            Myślę, że dowiemy się prawdy, bo chyba nikt nie ma interesu w tym, żeby ją ukrywać.

            • marijola1 Re: Melyno. 11.04.10, 18:19
              Nie pora to moze i miejsce na snucie teorii spiskowych,ale sporo
              ludzi uwaza ze za duzo tutaj zbiegow okolicznosci!
              A narazie zaloba,wszystko odwolane i zamkniete,ludzie reaguja bardzo
              roznie,niektorzy przypuszczam w cichosci zacieraja rece.To tyle z
              moich dzisiejszych obserwacji na miescie.
              • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 18:37
                Cokolwiek wyjdzie na jaw, nic już nie cofnie tragedii, która się wydarzyła.
                Nie byłam dziś na mieście. Towarzyszyłam konduktowi żałobnemu przez całą drogę
                sprzed ekranu telewizora. Widziałam te rzesze ludzi, którzy ustawili się wzdłuż
                trasy przejazdu, i byłam im wdzięczna, że tam są.

                Jestem też poruszona postawą Rosjan, tym wszystkim, co robią w tak trudnych dla
                nas chwilach.
    • kam_ea Re: Melyno. 11.04.10, 17:27
      Witajcie kochani! taki ogromny żal, dzisiaj jest jeszcze gorzej niż
      wczoraj....
      • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 17:32
        Witaj, Kamciu.
        Żal jest ogromny, bardzo trudno będzie do ostatniego pogrzebu.
        • kam_ea Re: Melyno. 11.04.10, 20:57
          Debi, nieważne jacy to byli ludzie czy się z nimi zgadzałam czy
          nie...ale to byli ludzie, to był mój prezydent, prezydent mojej
          Ojczyzny....
          • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 21:10
            Kamciu, ja czuję to samo. Żal mi wszystkich, którzy zginęli, niezależnie od
            opcji politycznej, jaką reprezentowali.

            Aż boję się pomyśleć, co przeżywają ich bliscy, co ich jeszcze czeka.
            Dopiero zidentyfikowano umownie 24 ciała. Identyfikacja pozostałych wymaga
            analizy porównawczej DNA, tak są zmasakrowane.

            • kam_ea Re: Melyno. 11.04.10, 21:19
              setki razy już oglądałam ich twarze ....

              tak po cichu licze na to, ze polacy sie zmienią....ze przestaniemy
              skakac sobie do gardeł i nie bedziemy brudzić we własne gniazdo
              • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 21:27
                Chyba ... nie liczyłabym na to. W każdym razie nie na dłuższą metę, i nie w tak
                masowej skali, jak byśmy chcieli.
                Czytam, co niektórzy ludzie wypisują choćby na okolicznościowym forum.
                Nie brak tam oszołomów.
                • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 21:31
                  A gdzie oszolomow niby nie brak?Hieny,sepy,oraz inne bydlo pogrobowe tez juz
                  zwietrzylo interes jak mozna bylo poczytac.Ale wiekszosc narodu zachowala sie
                  tak jak kazdy porzadny czlowiek w takiej sytuacji zachowac sie powinien.
                  • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 21:44
                    Jednym słowem czas przetasować "elity".
                • kam_ea Re: Melyno. 11.04.10, 21:33
                  ...a we mnie sie gotuje jak czytam wpisy internetowych frustratów na
                  temat ludzi, którzy zginęli.....o zmarłych nie mówi sie źle
                  • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 21:50
                    Bo kazdemu z nich wydaje sie ze zyc beda wiecznie i ze beda mogli tanczyc
                    jeszcze nie na jednym grobie.Coz,a rzeczywistosc skrzeczy.
                  • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 21:50
                    Masz rację. Na wszystko jest odpowiednia pora i czas, również na krytykę, byle
                    wyważoną. Teraz to nie jest odpowiedni czas na wylewanie żółci, w dodatku na
                    zmarłych, którzy już odpowiedzieć na zarzuty nie mogą.
                    • leziox Re: Melyno. 11.04.10, 21:57
                      Za duza ta tragedia byla,nieoczekiwana,stala sie nagle,nikt takiego czarnego
                      scenariusza by nie wymyslil.Owszem,nasz rzad zbytnio sie z nawet Rosjanami nie
                      lubil-ale wlasnie Rosjanie w tym wlasnie trudnym momencie pokazali
                      klase.Niewazne jaka ta Rosja zreszta by nie byla-ale wszyscy sa ludzmi i
                      czlowiek czlowieka zrozumie ponad polityká.
                      • hermina26 Re: Melyno. 11.04.10, 22:11
                        Mi tez zaimponowała postawa Rosjan - zimnego Putina sciskającego
                        Tuska. miałam wrazenie, ze to nie tylko puste gesty, ale jednak
                        szczere i prawdziwe, ludzkie zachowania.
                        • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 22:22
                          Nie tylko to. Dziś wyemitowali w rosyjskiej TV publicznej "Katyń". Uważam, że
                          ten temat jest o wiele trudniejszy dla Rosjan, niż dla nas, a jednak zdecydowano
                          pokazać to całemu narodowi.
                  • hermina26 Re: Melyno. 11.04.10, 21:54
                    Ale w zasadzie przygłupy w tej sytuacji jednak są mało słyszalne.
                    Raczej panuje jednak taki nastrój powagi i żałoby. Ja jestem
                    szczerze poruszona tym co widze na ulicach i zachowaniami ludzi.
                    • debi_bebi Re: Melyno. 11.04.10, 22:08
                      Też to zauważyłam.
                      Na forach na wypowiedzi oszołomów odpowiadają tylko inne oszołomy. Większość
                      przechodzi ponad.
                      Ta tragedia ma wymiar i ludzki, i narodowy, dlatego jednoczy w bólu i chyba
                      tylko normalni "inaczej" tego nie czują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne