Dodaj do ulubionych

Terrorystyczna akcja Slonca

27.06.10, 11:48
Poniewaz uparlo sie ono ostatnimi czasy aby mnie wysysac
psychofizycznie,przyznaje sie do tego ze natchnienie odeszlo w cien aby sobie
odpoczac.Jesli tak macie rowniez,prosze o uczciwe przyznanie sie,wtedy bede
wiedzial iz nie jestem osamotniony w swoim twierdzeniu.
I nie piszcie tylko o tym jak slicznie jest na sloneczku bo o tym tez
wiem.Chodzi tylko o polaczenie sie ze mna w braku natchnienia.
Obserwuj wątek
    • staruszeczka Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 11:50
      No mogę się połączyć w braku natchnieniasmile
      • tropem_misia1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 12:07
        I tak napisze o słońcu!
        Skargę!
        Oślepia!
        Poty wyciska!
        Dusi!
        Na mózg tez ma negatywny wpływ.
        Ogólnie fuj.Czekam na jesień.
        • leziox Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 12:22
          Niedlugo bedzie,w koncu to tylko zabi skok.A potem bedziem tesknic za
          sloncem,zazywajac srodki antydepresyjne.Jednak to tylko drobny szczegol.
          • milky_way_1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 12:57
            Raz jest raz go nie ma tego natchnienia. Jak jest dener weter, to lepiej nie
            pisać, a ciepło też mnie rozbiera na czynniki pierwsze. Nie lubię dużych
            upałów.

            gdy w blask od rana stroi ten nadchodzący dzień
            gdy gorąc mnie rozstroi, to wejdę w drzewa cień
            lecz kocham jego ciepło, promienie które pieszczą
            i deszcz i niepogodę i zimną w lecie wodę

            natchnienie raz przychodzi, to znowu gdzieś zanika
            nieznaną dróżką chodzi, zielenią też przenika
            gdy uspokoisz myśli, to słowa same spłyną
            kaskadą nieraz rwącą, a raz leniwie płynąc

            mnie też już opuściła, lecz wraca gdy potrzeba
            w uśmiechu i też w nerwach, gdy leje ciągle z nieba
            tak szczerze jest gdy spokój, gdy mam i ciszę wokół
            inaczej nic nie piszę, bo to jest jak ostrokół
    • debi_bebi Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 18:45
      Łączę się. Moje natchnienie też wzięło sobie ode mnie wolne, i udało się w
      bliżej nieokreślonym kierunku. Ala jak kocha, to wróci smile
      • milky_way_1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 18:58
        Debuś, moje natchnienie wróciło, gdzieś było, myślami w nieznane rejony
        błądziło.smile Kocha, nie kocha, niech szlocha, a wróci jak inna porzuci.wink
        Rozsądek niekiedy nakazuje, postępować jak serce kieruje, lecz rozum górę
        bierze, teraz tak łatwo mnie nie zawiedzie. Moje wraca, jak poczytam co nieco,
        nie zawsze kobieco, lecz wtedy upewniam się, że to był cudowny dzień, bo znow
        się przekonałam, że kiedyś... rację miałam. Coś mnie bierze na rymowanie,
        wierszykiem mówienie, wierszykiem pisanie. Mam werwę jak trzeba, komuś
        przychylę nieba i ja trzeba zdzielę, wieczorem w niedzielę. Właścwie to nie,
        wieczorem dobrze jest.smile)
        Jak zmieścić się do światłowodów, czy zna ktoś na to odpowiedź? Będę
        niezmiernie wdzięczna!smile
        • leziox Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 19:09
          Niech no wypije pol flaszki scotcha,to wroci natchnienie zeby sie ze mna razem
          nagrzac.Gwarantowane.
          • debi_bebi Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 19:21
            Lezio, jak chcesz się nagrzać, to nie prościej wyjść na słońce? wink
          • milky_way_1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 19:50
            Wirtualnie mogę się nagrzać z Tobą, jak będziesz ze mną śpiewać.wink smile Tym
            radosnym zawodzeniem spowodujemy, że wszyscy z okolicy zlecą się na pomoc.smile

            W życiu trzeba wolnym być

            Oprócz
            błękitnego nieba

            --
            „Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić…”
        • debi_bebi Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 19:21
          Czuję się podbudowana, tylko racji czasami mieć bym nie chciała, bo wiadomo- kto
          ma rację, zazwyczaj stawia kolację, a miło by było być również zaproszonym, gdy
          się zaprosiło. Sprzężenie zwrotne jest piękne, gdy jest nawrotne.
          Jak przejść światłowodami, nigdy nie myślałam, choć zawsze strumieniem energii
          być chciałam smile
          • milky_way_1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 19:41
            Mogła by się myśl materializować, to byłoby wspaniałe. Na kolację mogłabym
            zaprosić. A tak szczerze to na obiadokolację (dewolaj, młode ziemniaczki z
            masełkiem i koperkiem i kalafior z przypieczoną bułką tartą na masełku).
            Późno, byłam poza domem. Właściwie chciałabym czasem iść na kieliszek wina czy
            kawę lub jakiegoś cientkiego drinka bez wychodzenia z domu wieczorem, a taka
            podróż byłaby w sam raz. Na razie to pozostaje w swerze marzeń, ale cobyśmy
            bez nich zrobili.smile
    • z_oddali Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 20:35
      Dobry wieczórsmile

      Może wena potrzebuje wypoczynku i pojechała na wakacje?
      Moja śpi rozleniwiona, choć przyznaję, że to wpływ Leziowej,że pozwoliłam jej
      się otworzyć przed światem, więc myślę, że wróci.

      Spędziłam dziś fajny dzień, mam nadzieję, że wasz był podobny.
      • milky_way_1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 21:14
        Miło przeczytać, że spędziłaś fajny dzień Z_oddali.smile Dobry wieczórsmile
        Pięknie i słonecznie było, to też byłam poza domem. W wakacje, mam prawdziwe
        wakacje, a soboty i niedziele są szczególne. Chwytam wtedy każdy nowo budzący
        się dzień z pierwszymi promieniami słońca.smile
    • milky_way_1 Re: Terrorystyczna akcja Slonca 27.06.10, 21:03
      Moja robi co chce, z nią mi dobrze.
      Mogę Ci dać nieco, choć troszkę weny kobieco,
      ale pewnie masz dużo swojej,
      to nie chcesz takiej weny też mojej.smile

      wena, wena- zdradliwa wena
      raz jest przy boku- a raz jej nie ma
      myśli zajmuje- czasem strofuje
      nieraz jest temat- piękny poemat
      nieraz odchodzi- by wrócić z drogi
      nieraz się staczam- z drogi zawracam
      za pióro chwytam- zębami zgrzytam
      rozpocznę dzieło- znów wenę wcięło
      i się przekręcę- znów mokre ręce


      już wyobraźnia w obrazach płonie
      i już jest przy mnie i znowu w tonie
      słyszę muzykę co w duszy dźwięczy
      coraz piękniejszy jest obraz tęczy

      z nieba już spada deszcz meteorów
      piszę, przelewam w papier utworów
      jedni podziwem czytają wiersze
      inni z pogardą patrzą na wers ten

      lecz słucham głosu w sercu głęboko
      i nie pomoże szkiełko i oko
      patrzę podziwiam na innych z boku
      próbując nawet dotrzymać kroku

      rozwijam w sobie dobre techniki
      nie tylko atak, także uniki
      bo moja wena, zdradliwa wena
      od dawna ze mną ma stały temat

      gdy mam za dużo czasu wolnego
      to prowokują wenę do tego
      by była znowu moim natchnieniem
      moją radością, moim marzeniemsmile
    • leziox Re: Wena 27.06.10, 22:32
      A moja wena,przebrzydla fládra
      Raz jest przyglupia,a czasem mádra
      Raz sie zeszmaci a raz upije
      Czasem ma kaca i ledwie zyje

      Nieraz popada w jakies rozterki
      Chcialaby zagrac z dziwkami w bierki
      Lub bez galotow lezec na sianie
      Mlodym dzieweczkom dac bierzmowanie

      A gdy nudzicie piszác pierdoly
      I nikt was za to nie wsadzi do smoly
      I nie wytarza czasami tez w pierzu
      To pisze wiersze.Gdzies w Sandomierzu

      I tak juz czekam na wyzsze racje
      Aby mi dala tá demokracje
      Raz czasem zeslac grom mój na paly
      Zeby wierszyki-lepsze pisaly.
    • leziox Horror trwa 28.06.10, 13:26
      Horroru czesc nastepna,ponad 36 stopni ciepla.Wlasnie zrobilem 6 km na piechotke
      i wysuszylem sie jak mumia.Wiec dolewam wlasnie.
      • milky_way_1 Re: Horror trwa 28.06.10, 13:53
        To ja się składam w przeróżne męki
        Gdyż słyszę straszne przedziwne dźwięki
        Wena odeszła… słyszę z zapałem
        Przecież to nie jest… tu piedestałem

        Pisać gdy trzeba wiersze poważne
        I o miłości nieco rozważne…
        Także o wódce… co smutki topi
        I też o zwierzu… co łanie tropi

        Za nos powiodła, czyżby słabego
        Widzę od dawna mocno biegłego
        We wszystkich sztukach, także pisania
        Poemów wielu w rymach o paniach

        Na demokracji nic nie wyrośnie
        Bo rządy ludu w zerowym wzroście
        Mowy tu nie ma zapomnieć trzeba
        Niech każdy myśli jak dojść do nieba

        Także pomyłki w świecie bywają
        Niekiedy w słowach nas omamiają
        Lecz widzieć sercem, pisać i mówić
        I wtedy wcale… wątku nie gubić
    • milky_way_1 Dolewamy. 28.06.10, 18:45
      Co dolejesz, albo komu ?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka