leziox
27.06.10, 11:48
Poniewaz uparlo sie ono ostatnimi czasy aby mnie wysysac
psychofizycznie,przyznaje sie do tego ze natchnienie odeszlo w cien aby sobie
odpoczac.Jesli tak macie rowniez,prosze o uczciwe przyznanie sie,wtedy bede
wiedzial iz nie jestem osamotniony w swoim twierdzeniu.
I nie piszcie tylko o tym jak slicznie jest na sloneczku bo o tym tez
wiem.Chodzi tylko o polaczenie sie ze mna w braku natchnienia.