debi_bebi 24.08.10, 06:06 tylko kogutów nigdzie nie widzę. Kur zresztą też nie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
debi_bebi Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 06:17 Wobec niekwestionowanego braku dyskutantów, idę porobić sobie co innego Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Zaspałam(: 24.08.10, 07:15 Ale swoją drogą, jeśli Ty, Tropciu, zaspałaś, to ja już wolę nie wypowiadać się o innych, co oni zrobili Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Zaspałam(: 24.08.10, 07:40 Czas nadgonię, mam iść do lekarza.Zdążę - bo nie przyjmuje na godziny , tylko -santa!!- na żywioł. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Zaspałam(: 24.08.10, 08:46 Już sobie wyobraziłam ten żywioł przed gabinetem Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Zaspałam(: 25.08.10, 06:14 Tornado! Lekarz przyjmuje 0d 8-10 (tabliczka)- wlazłam po jedenastej--zemrzeć mi przyjdzie.Ale był miły.Na początek zapytał mnie czy wiem ,że przez Ewę straciliśmy raj.Zwaliłam na Adama - przeca zeżarł jabłko! Odpowiedz Link
z_oddali Re: Zaspałam(: 24.08.10, 21:24 Inni absolutnie nie zamierzają brać udziału, w tej z góry skazanej na niepowodzenie, konkurencji Odpowiedz Link
teletoobis Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 08:07 zkim sie kladziesz, z tym wstajesz. To taki ciag przyczynowo-skutkowy Odpowiedz Link
twardycukierek Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 09:27 Hej Debi )) oooo, to sprawa dla pro kura tora! Odpowiedz Link
leziox Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 10:59 Deszcz pada,obrzygana pogoda to i wstawac sie nie chce jesli sie nie musi. Uaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Szerokie rozwarcie paszczeki. Czlapie po wiadro kawy dla konia. Odpowiedz Link
z_oddali Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 11:16 Dzień dobry. Na nogach od 6. Już po dwóch spotkaniach. Głowa pęka. Help! Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 11:27 Współczuję. Nie lubię rano z nikim gadać Odpowiedz Link
leziox Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 11:47 Osobiscie rano tez patrze na wszystkich spode lba,mielac pod nosem róznorakie przeklenstwa i odzywam sie tylko wtedy jesli mnie kto do tego zmusi,co wydatnie pogarsza moj zly humor. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 13:57 Widocznie rano jesteś uczulony na własny głos Odpowiedz Link
leziox Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 14:04 Rano jestem uczulony na wszystko. A glos?Cóz,podobno mam sliczny Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 14:38 Na pewno masz śliczny, tylko że inni go słyszą inaczej niż Ty sam, i pewnie to stąd Odpowiedz Link
leziox Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 14:44 Alez rano mnie wcale nie slychac,toz mowie ze tylko lekkie warczenie dobywa sie z mojego slinionego wsciekoscia pyska... Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 19:29 Pierwsze słyszę o warczeniu, ale widzę, że dziś niektórzy mają tzw. amnezję wtorkową, a może nawet długotrwalszą, więc i tak do niczego się nie dojdzie Odpowiedz Link
z_oddali Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 21:26 Warczenie, warczeniem, ale gdyby Mu tak ktoś pomruczał do uszka to kto wie, czy poranna złość nie ulotniła się natychmiast. Odpowiedz Link
leziox Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 22:30 Znam takie numery.Najpierw mrucza do uszka,potem trzeba sie dwie godziny dymac a jak juz chce czlowiek po tym wszystkim slodko pospac,to wyganiaja bez litosci po swieze chrupiace buleczki i mleczko.A potem gdyby tego bylo jeszcze za malo,to chca jeszcze raz albo,o zgrozo,dwa. Kto?No przeciez nie Kosmici.Kobiety,modliszki,samice,te,no...sliczne Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Wstałam z kogutami 25.08.10, 05:56 Leziu! Odmalowałeś tu iście niewolniczy, bliżej nieznany szerokiej publiczności obraz samca. Jestem nim głęboko poruszona i wielce Ci wdzięczna. Odpowiedz Link
z_oddali Re: Wstałam z kogutami 25.08.10, 10:17 Toż to wzorzec mężczyzny jak ten metra z Sevres Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Wstałam z kogutami 25.08.10, 19:25 Chyba łatwiej zobaczyć wzorzec metra, niż opisane przez Lezia stworzenie Odpowiedz Link
leziox Re: Wstałam z kogutami 25.08.10, 15:15 No nie wiem czy myslalas o kotach,teraz to mozna wszystko powiedziec. Odpowiedz Link
z_oddali Re: Wstałam z kogutami 24.08.10, 21:26 Naawrotka, rozumiesz mnie Rano to potrzebna godzina, by się dobudzić Odpowiedz Link