04.01.07, 14:58
I jeszcze mam pytanie: co myślicie o triginecie?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • girl.interrupted Re: triginet 07.01.07, 16:35
      veritas8 napisała:

      > I jeszcze mam pytanie: co myślicie o triginecie?
      > Pozdrawiam!

      kojarzysz ten oklepany tekst z reklamy piwa Żywiec?
      prawie... robi wielką różnicę.
      dostałam triginet na jesieni w szpitalu, biorę do dziś, ale tęksni mi się za
      oryginalną, choć dużo droższą lamotryginą. triginet biorę głównie ze względów
      finansowych. w cięższyvh przypadkach ChAD bierzesz do tego jeszcze drugi
      stabilizator, może generalizuję, ale dzieje się tak u mnie i kilku znajomych mi
      osób. jedno mogę na pewno stwierdzić: ma mniej skutków ubocznych niz depakine
      chrono (czyli prawie wcale)
      • veritas8 Re: triginet 08.01.07, 09:06
        Witam,
        ja cenię triginet i lamotryginę właśnie za ten brak skutków ubocznych. Po
        depakinie o mało całkiem nie wyłysiałam i mocno utyłam. Po tergetolu z kolei
        miałam zawroty głowy i czułam się jak naćpana... Po licie - dostałam paskudnego
        zapalenia skóry, które męczyło mnie jeszcze długo po odstawieniu leku.
        Okropność. Teraz biorę triginet w dużej dawce (3 gramy dziennie) i zero skutków
        ubocznych. Ze względu na tę końską dawkę kosztuje mnie to miesięcznie kilkaset
        złotych... Jak mi lekarka przepisze ten lek na parę miesięcy za jednym razem, to
        pół pensji zostawiam w aptece. Ale trudno.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka