Jesienne zmory

10.10.11, 15:09
Juz czaja sie w powietrzu,a wy nadal nie staracie sie jakos.
Nie wystarczy gadac,zebym ja cos pisal,bo niestety jestem jeden i to nie wystarcza do tego,aby cos sie ruszylo.
Ale i tak wyglada na to ze forum zapadlo w marazm,bo juz nie ma o czym pisac.
A po co wlazic na stare znane forum,kiedy tyle nowych sie tworzy.
Ps.wcale nie marudze,chociaz to wasz najbardziej ulubiony zarzut.
    • rudka-a Re: Jesienne zmory 10.10.11, 15:23
      Jak sie ma ulubione fora, to sie wchodzi na nie bez wzgledu na to, czy marazm, czy nie...
      nowe fora, to jak nowa zabawka...na chwile, bo predzej, czy pozniej i tak staja sie podobne do tych na ktorych sie bywa/bywalo smile
      kiedys bylo tak, ze ten z tym nie pisal, bo jakies zatargi, niedomowienia...a dzisiaj? zwalam to na przeforumowanie, przesyt itd, itp..czesc ludzi przestaje pisac, czesc odchodzi zupelnie, niektorzy wierni, jak pies przy budzie...wciaz sa smile)
      • leziox Re: Jesienne zmory 10.10.11, 15:37
        No bo tych nowych forum nie przepatrzysz,nie przejrzysz,za duzo tego sie porobilo a ludzi specjalnie nie przybywa z zewnatrz,niestety.
        Wielu zniecheconych tym co sie dzieje,wrecz odchodzi z gazetowych for.
        Ja tez zagladam tu czy tam i w sumie spotykam wszedzie te same osoby.
        Moze by utworzyc jakies wielkie forum typu forumowe EU albo co.Takie megatowarzyskie,gdzie by sie zlazilo sporo ludzi,a ilosc for ograniczyc np do 500.
        Ale mnie to chyba z Gazety i tak nikt nie czyta,oni wiedza niby lepiej,co dla nich dobre,a jak to sie zawsze mowilo-w slodzeniu tez mozna przesolic.
        • arogancka_agrafka Re: Jesienne zmory 10.10.11, 16:07
          Kiedyś była inna specyfika pisania na forum, teraz jej nie ma, bądź pojawia się co jakiś czas. A dokładnie mam na myśli takie pisanie-czatowanie, post za postem, minuta po minucie, że chwilami się nadążało co, gdzie, kto, komu. To były ożywione rozmowy "tu i teraz" i długo na odpowiedź się nie czekało. Na pierwszy rzut było widać, że coś się dzieje. Przynajmniej ja tak to pamiętam.
          A teraz ? No cóż, w odstępach czasowych ludzie się wpisują, gadki średnio się kleją, bo od jednego do drugiego postu już się prawie zapomniało o czym rzecz była.
          Tak jest właściwie wszędzie i tylko czasem jakieś wzloty, ale krótkotrwałe.
          Brak już tej wody na młyn i szczerze mówiąc wątpie w cudowne ozdrowienie.
          Jest jak jest, kręci się wolniej, byleby całkiem się nie zatrzymało smile
          • leziox Re: Jesienne zmory 10.10.11, 16:23
            Nie mowiac juz o forumowych zlotach np.
            Kiedys wystarczalo krotkie haslo i juz sie ludzie zjezdzali stadami.
            Teraz rzucisz tysiac hasel i nawet nikt nie zarejestruje ze gdzies mozna zrobic spotkanie.
            Przypomina mnie to wszystko sliczná kolonié slimakow:wszystkie slimaki siedza grzecznie w skorupkach,chlajá wóde i jak sá nachlane,marzá o spotkaniach,podbojach milosnych,uroczych spotkaniach-slowem im wiecej promilli we krwi tym wiecej w slimaczkach bohaterstwa.
            Nastepnego dnia nie ma tematu,ba,wrecz unika sie go z nadzieja,ze slimaczek wczoraj w euforii zagadniety byl równiez tak samo pijany jak ten pelen bohaterstwa slimaczek i po prostu zapomnial o temacie.
            I sie zamykaja znowu slimaczki w skorupkach do nastepnego bohaterskiego promillowego weekendu.I nadal marzá etc.
            • arogancka_agrafka Re: Jesienne zmory 10.10.11, 16:43
              Masz świadomość tego że to już tylko powspominać można i nic więcej ?
              Nie wiem co za powód...zniechęcenie, znudzenie, brak czasu ?
              Co jakiś czas temat jest wałkowany, a oczekiwanych efektów brak ech...
              • leziox Re: Jesienne zmory 10.10.11, 16:45
                Trzeba nam zrobic wlasny zlot.
                Przygotujesz karabin,tarcze,ja przywloke kiste browara i juz.
                Cos tam sie wymysli z pewnoscia ciekawego.
                • arogancka_agrafka Re: Jesienne zmory 10.10.11, 16:54
                  No hehehe i nie będziemy się oglądać na innych. Niech gnuśnieją jak borsuki - w kapciach przed telewizorem.
                  O !
                  • leziox Re: Jesienne zmory 10.10.11, 18:18
                    Dobra,3mam za slowo.
                    Umowimy sie majlowo big_grin
                    • arogancka_agrafka Re: Jesienne zmory 10.10.11, 22:06
                      A pewnie!
                      Jak szaleć to szaleć. big_grin
    • tropem_misia1 Re: Jesienne zmory 11.10.11, 09:18
      Stare czy nie zawsze luknę tam gdzie mi dobrze, gdzie ludzie nadają na tej samej fali.
    • lounger Re: Jesienne zmory 11.10.11, 21:43
      NIc odkrywczego nie napiszę - pewnie taka kolej rzeczy. To chyba dotyczy większości for (przynajmniej tych gdzie bywam).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja