15.12.12, 16:35
Kiedy ony tylko leżą
lub se smętnie tak zwisają
to nad misą to nad dzieżą
bo w pierony pracy mają....tongue_out
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 15.12.12, 16:36
      to miał być komentarz do wątku Dunajca ...
      no dobra pozostaje mi wrócić do roboty.
      choć sił brak
      • rudka-a Re: łomatko sie porobiło 15.12.12, 16:43
        Misiowa..robota nie kicaj..nie zwieje wink)
        • dunajec1 Re: łomatko sie porobiło 15.12.12, 18:55
          Aaaaa, tropciu, wlasnie zadalem pytanie Leziowi o tym .
          A co do pracy nad dzieza czy czyms tam, "praca uszlachetnia ...." tak ze.......
          • leziox Re: łomatko sie porobiło 15.12.12, 19:32
            Ja zawsze odpowiem ludziom pragnacym odpowiedzi na dréczáce ich pytania.
            • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 03:54
              Czemu jest tak ciemno?
              • dunajec1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 05:27
                Jak to czemu?
                Stopien zasilania 20-y, wylaczamy dostawe pradu i bedzie....ciemno. I jest.
                • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 06:01
                  eeeeee
                  Ładnie to tak prądem potraktować?
                  Żech myślała, gwiazdki mrugające ,granat nad głową , a ziemia z westchnieniem obraca się zadem do słońca
                  ale nie
                  prądem
                  • debi_bebi Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 06:29
                    Tropciu, jest ciemno, bo jest noc i stale jeszcze dnia ubywa.
                    Czy Ty w ogóle dzisiaj spałaś?
                    • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:01
                      Spałam.
                      Ale się budzę coraz wcześniej, nie wiem czemu.
                      Muszę włączyć wszystkie swoje pierwotne instynkty i zacząć węszyć.
                      By dotarły do mię znaki.

                      big_grin
                      • debi_bebi Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:05
                        Znaki są bardzo ważne. Pokazują co i jak, tylko rzeczywiście trzeba się wyczulić, żeby nie przelatywały koło nosa niezauważone. No i potem trzeba je jeszcze poskładać do kupy, jak puzzle.
                        • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:21
                          Znaki to ja zwykle olewam.
                          Bo kto myśli irracjonalnie?
                          Sie potem okazuje,że wtopa.
                          Jeden pamiętam, bom zanim krok uczyniła straszny strach mię ścisnął w dołku ( bez przyczyny), ale ja ten krok zrobiłam no to potem gorzko zapłaciłam.
                          • debi_bebi Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:28
                            Oj, rozum potrafi wykręcić niezłe numery, wiem coś o tym. Też często olewam znaki, bo one takie są, że człowiek często zastanawia się, czy mu się coś nie przyśniło tylko, a jednak pod tym względem intuicja jest o wiele bardziej niezawodna, niż rozumek. Dlatego kiedy czujesz, choćby mgliście, że coś jest nie tak, to jest nie tak.
                            • debi_bebi Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:35
                              Ściskanie w dołku, to już nie jest mgliście. To jest bardzo wyraziście, że coś nie tak.
                              • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 08:41
                                a ja to zlekceważyłam
                                czasem żałuję

                                ps.gazeta nie dopuszczała do się długo
                                czy to znak?smile))
                                pewnikiem mam się zamknąć miast kłapać i doooo roooboty!!!
              • debi_bebi Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:17
                Wracając do ciemności, to mnie się zdaje, że póki jest ciemno, zwłaszcza rano, to nie mogę nic robić, po pobudzę innych.
                • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:18
                  Ja tam sobie półeczki wycieram.
                  Tego najbardziej nie znoszę.
                  Ściągasz z nich coś by potem położyć z powrotem.Zgroza.
                  Między jedną , a drugą półką siadam przy kompie , bo ta robota nuży mię jak diabli.
                  • debi_bebi Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 07:29
                    Ja tak robię przy prasowaniu. Rezultat taki, że zamiast pół godziny, trwa godzinę, albo i więcej, w zależności od ilości i od natchnienia do prasowania.
                    • tropem_misia1 Re: łomatko sie porobiło 16.12.12, 08:42
                      zminimalizowałam prasowanie do sztuk paru
                      reszty nie muszę

                      nie wiem czy to z pazerności czasowej czy prądowej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka