leziox
02.10.13, 10:38
Porudzialo
Schłodziło się,wokoło znowu porudziało
Ptaki odleciały do dalekiego ciepełka
A nam siebie ciągle mało i mało
I ciągle się na wredny kalendarz zerka
Liście spadają milczkiem na ziemię
Pod butami nam szemrzą i szeleszczą
Chowa się w zaułki owadów całe plemię
Rzadkie słońca promienie jeszcze głowę pieszczą
Wiatr daje znać o sobie w kominie hucząc
Deszcz znienacka zabębni o szyby ponuro
Kot ogrzewa kolana cicho bajki mrucząc
I jakiś dreszcz zatrzęsie czasem całą skórą
Jesień przyszła,moja droga,jeszcze jest pięknie
Złociście malują się drzewa swoim makijażem
Tylko czasem w duszy coś nieznośnie stęknie
Mało nam nas mało nam naszych zdarzeń
W piecyku drewno się żarzy poświatą wiśniową
Wiśniowa nalewka Twoja tak mnie rozgrzewała
Twe wiśniowe usta,ty nad moją głową
Gdy mnie na wiśniowo wciąż tak całowałaś
Schłodziło się,wokoło znowu porudziało
Pierwszy mróz skuwa u Ciebie w ogrodzie ziemie
Całe skrzynie wspomnień chociaż fotek o wiele za mało
Wszystkiego za mało,choć tego jeszcze nie zmienię
Spiżarnie pełne,owoce na nalewkę znowu szykujesz
Jesień czasem zadumy jest nad naszym szaleństwem pięknym
Ja tu tęsknię a ty pewnie znów ogórki wekujesz
I znów mieszasz zioła dla mnie,dasz mi je razem następnym
Schłodziło się,wokoło znowu porudziało
Liście i czas lecą-my wciąż na siebie czekamy
Kalendarz wertujemy wściekle by szybciej mijało
Gdy jak dwa zwierzaki do siebie pognamy.
THE END
Copyright by Leziox