Gość: Chojrak
IP: 148.81.129.*
23.01.03, 12:52
Moim zdaniem z Busha robi się drugi Józef Stalin, który
dla pokoju rozpętuje wojnę. Nie znam osoby, która
byłaby za konfliktem w Iraku. Nawet moja ciotka z USA
twierdzi, że wszystkie osoby, które zna, wyrażają
dezaprobatę wobec postępowania prezydenta Busha Jr.
Zastanawiający jest dla mnie stosunek Polskiego rządu
do tej sprawy. Dlaczego ciągle rządowcy smarują tyłki
Amerykanom i nie mają nigdy własnego zdania?
Cimoszewicz powiedział ostatnio, że USA ma pełne
poparcie Polski i że już teraz polscy żołnierze gotowi
są do wzięcia udziału w wojnie. Co więcej, naszych
chłopaków już znajduje się w rejonie Zatoki Perskiej!
Nasuwa mi się na myśl pytanie: dlaczego? co my mamy do
tego? Irak nikogo nie zaatakował! Irak na nikogo nie
napadł! Jak mi wiadomo, to z krajów Europy jedynie
Wielka Brytania jest za rozpętaniem wojny.
George Bush Jr zapewne już dawno miał w planach atak na
Irak żeby wypróbować nową technologię wojskową,
podniesienie statusu USA i oczywiście, co
najważniejsze, zagarnięcie kontroli nad irackimi polami
naftowymi. Zgoda na wpuszczenie inspektorów ONZ i nawet
pozwolenie na to żeby amerykański wywiad CIA również
zbadał sprawę było dużą niewygodą dla prezydenta Busha,
bo opóźnia już dawno wyrażoną lecz ukrywaną zgodę głowy
amerykańskiego narodu na atak.
Takie jest moje zdanie na ten temat. Będę wdzięczny na
udział w dyskusji.
Jeszcze jedna sprawa dotycząca wchodzenia polskiego
rządu amerykańskiemu w d...: Jestem bardzo ciekawy
dlaczego Polska kupiła amerykańskie samoloty ze stajni
Lockheeda? Dlaczego nie wybrała nowoczesnej technologii
jaką jest Grippen? Przyznaję, że nie jestem ekspertem w
tej sprawie, ale interpretuję ten krok jako
podlizywanie się Amerykanom.