Definicja.

15.02.16, 05:27
https://www.pozytywniej.pl/upload/b64e6af64a3c4646b9f5c8343a11fcdc3033.jpg
    • old.bear Re: Definicja. 15.02.16, 05:52
      Cholerka, najwidoczniej chory jestem bo nie obserwuję u siebie tych objawów wink big_grin
      • tropem_misia1 Re: Definicja. 15.02.16, 06:02
        old.bear napisał:

        > Cholerka, najwidoczniej chory jestem bo nie obserwuję u siebie tych objawów wink
        > big_grin

        Spokojnie .Brak objawów to nie patologiasmile)
    • anus-hka Re: Definicja. 15.02.16, 05:58
      No i ten...tupot....yyyu... tych no...po pokładzie smile
      • tropem_misia1 Re: Definicja. 15.02.16, 06:00
        nie tych
        jeno stado słoni
        • tropem_misia1 Re: Definicja. 15.02.16, 06:01
          matko...zapomniałam ,że słonie nie latają!!!!!!!!!!!!!
          • old.bear Re: Definicja. 15.02.16, 06:37
            Eeeee, po odpowiedniej dawce nawet walenie zrywają się do lotu wink
            • anus-hka Re: Definicja. 15.02.16, 08:01
              Walenie nie tuptają big_grin
              • leziox Re: Definicja. 15.02.16, 12:12
                Mnie wtedy najbardziej przeszkadzają odgłosy dzieci drących mordy w przedszkolu.
                Przedszkole tuż tuż. Jakie 3 km ode mnie.
                • rudka-a Re: Definicja. 15.02.16, 12:48
                  Aj...to chyba Ci się pomyliło z ZOOOO...suspicious
                  Dziecka, to najfajniejsze istoty som....nawet jak wrzeszczom smile)))))
                  • old.bear Re: Definicja. 15.02.16, 12:52
                    Owszem, fajne ale nie jak wrzeszczom big_grin
                    • anus-hka Re: Definicja. 15.02.16, 12:57
                      A ta taaa...cudze a tititi bobasku i jak co do mamuni oddajemy...i zamykamy drzwi ( dźwiękoszczelne 0 za sobą ;-D
                      • rudka-a Re: Definicja. 15.02.16, 13:06
                        ...i wyjmujemy tampony z uszu wink big_grin
                      • leziox Re: Definicja. 15.02.16, 13:07
                        A czym się różni Zoo od przedszkola? Tym że w Zoo spokojniej i ładniej.
                        Nawet krokodyle mają ładniejsze pyski od tych wrednych, wykrzywionych złośliwym wyczeniem i ryczeniem, czerwonych z bezsilnej wściekłości, zaślinionych i zaplutych, z wydalinami w pieluchach zwierząt przedszkolnych.
                        • rudka-a Re: Definicja. 15.02.16, 13:40
                          O, matkozcórkami suspicious z jakiego horroru ten opis smile)))))
                          • anus-hka Re: Definicja. 15.02.16, 13:44
                            Pewnie z cyklu "stosunki miedzy sąsiedzkie" big_grin
                            • rudka-a Re: Definicja. 15.02.16, 13:49
                              To musiałby być baaardzo długi stosunek - 3 km przeca...wink)
                              • anus-hka Re: Definicja. 15.02.16, 13:51
                                Albo przerywany...pewnie są po drodze jakieś przystanki...
    • cambria1.2 Re: Definicja. 15.02.16, 17:03
      Rosnący dąb huczy i dudni...
      • girl_42 Re: Definicja. 15.02.16, 17:40
        ...no a jak włos rosnie? Też słychać....,i,i....paznokieć tongue_out
        • leziox Re: Definicja. 15.02.16, 17:46
          Ja to słyszałem wersję o rośnięciu trawy. Ale może te rośnięcie włosów słyszą właśnie ci leżący na trawie, wszystko jedno z jakiego powodu.
          • girl_42 Re: Definicja. 15.02.16, 17:49
            No co? Może w łózku im za ciepło wink
        • cambria1.2 Re: Definicja. 15.02.16, 18:05
          A jak na ten przykład włos w uchu rośnie? To jest dopiero szmer...
          • girl_42 Re: Definicja. 15.02.16, 18:13
            Uuuuu....,to nic już nie mów tak hałasuje tongue_out big_grin
Pełna wersja