Do Lezia kumpla serdecznego

18.07.16, 20:11
Takie wspomnienie.
Śmierć Janeczki Matki i nie Matki. Dużo gadać. Wieś, nie zadupie ale wiocha. Zajeżdża kondukt /lata 70 te/ wszyscy płaczą itd. Wtedy nie było tak jak dzisiaj że sale się wynajmujeże płacę i gówno mnie obchodzi. Wtenczas trzeba było własnym sumptem. Po pogrzebie rodzina poszła do domu rodzinnego a ja z Bogdanem oddaliśmy się w stronę domu biesiadnego gdzie wódka zagrycha itd. Tam płakali i ściskali się a ja z Bogusiem obalaliśmy kolejne setki pod zimne nogi i sałatki smile jak wypliśmy dwójkę /dwa litry/ to przyleciała Janeczka i Agata /Bogusia Małżonka/ to zaraz wrzask że pijaki że skórwysyny smile w drodze do Warszawy jeszcze flaszkę wypiliśmy i spoko było. To były lata siedemdziesiąte. Wspaniałe tłuste lata.
    • czarek_sz Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 21:39
      Czuwaj wiaro. Howg. Jeszcze po kropelce wink
      • rudka-a Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 21:57
        Wiem, wiem, ze to watek do Lezia....

        ale nie masz jakiejś historyjki z 65 roku?
        bo ja lubie takie wspominki historyczne...smile)
        • czarek_sz Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:03
          Miałem wtedy czternaście lat, leszczem byłem. Dorastaem wtedy.
          • rudka-a Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:09
            uuuu, to miałeś niezłą przepustowość juz smile)
            • czarek_sz Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:12
              Może trochę na wyrost ale poszło trochę. Wiesz, w tamtych latach to były alpagi wódka i śpiew. Takie były czasy taki sznyt. wystarczy
              • rudka-a Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:16
                Toś Ty chłopak zaprawiony w boju jest wink
                z kacem do szkoły..na drugi dzień, to musiało być traumatyczne przeżycie smile
            • fraise.old Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:13
              rudka-a napisała:

              > uuuu, to miałeś niezłą przepustowość juz smile)
              >
              Kiedyś to nawet przepustowość była lepsza wink
              I komu to przeszkadzało? wink
              • rudka-a Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:17
                Taaak..kiedyś wszystko było inne...to prawda smile
                • czarek_sz Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:25
                  Ta kiedyś było wszystko inne. Jak się siedziało tu i ówdzie a teraz struga się bohatera
                  • leziox Re: Do Lezia kumpla serdecznego 18.07.16, 22:49
                    Zależy co się ma na myśli pod pojęciem siedzenia.
                    Jedni siedzieli w luksusach, inni srali w "bombę".
                    • czarek_sz Re: Do Lezia kumpla serdecznego 19.07.16, 11:19
                      Przerwa między wałowaniami. Ja pierdzielę chyba padnę bo po trzy warstwy wszędzie położyłem i wciąż tu i tam są przebicia. Bo wcześniej nie zagruntowałem. Lezio jak mówią od siedzenia dupa boli a od stania kopyta w nią wchodzą. W dupę znaczy się. Jeszcze inni mówią że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i to powiedzenie w/g mnie jest najbliższe prawdy.
Pełna wersja