O czym ty mówisz. Witaminy, ruch i nie depresja. Gdzieś byście pojechali. Zapisz się z mężem do sanatorium..
To mi dałaś do myślenia. Od 25 lat leczę się na depresję w 100% prywatnie i unikam zwolnień. Może by choć raz skorzystać z państwowych świadczeń. Tylko pytanie czy to wykonalne, nie mam wprawy w korzystaniu z NFZ a ZUS to już wcale
kamin napisał(a): > U młodszych panów takie szuranie to często polineuropatia z przepicia. I w szpi > talach psychiatrycznych też są zwani narciarzami. O narciarzach nie słyszałam, ale szuranie połączone z przgarbieniem jest też częste w depresji . O stanie chorego bardzo dużo mówi
00zxc00 > O, naczelny leń i bumelantka forum pierwsza do rzucenia kamieniem? 🤣 Sama lata > sz na roczne urlopy i po sanatoriach bo nie możesz wytrzymać w robocie ale inny > m bronisz? Bo co? To #zupelnieinnasytuacja? 🤣🤣🤣🤣 Aż musiałaś zmienić nicka, mała tchórzliwa
primula.alpicola napisała: > Ja bym miała rozwiązanie, ale jest okrutne- odcięłabym Cię od tych kilkuset złotych O, naczelny leń i bumelantka forum pierwsza do rzucenia kamieniem? 🤣 Sama latasz na roczne urlopy i po sanatoriach bo nie możesz wytrzymać w robocie ale innym bronisz? Bo co? To
Wreszcie Perła pojechał do sanatorium i to na 3 miechy.Zwyczajowo szpital uzdrowiskowy przydzielany jest na 28 dni , ale pewnie kancelaria się zrzuciła. Bez pomocy bliskich młodzi Zduńscy nie poradzili by sobie i teraz w czasie choroby i na co dzień będąc zdrowymi.A dwoje starszych już samodzielni
go-jab napisała: > 1. Depresja po udarze jest czesto “w pakiecie” - warto wziac pod uwage psycholo > ga i (przynajmniej na poczatku - leki). > 2. Nie olewac rehabilitacji - inwestowac czas, wysilek, i niestety kase… > 3. Jakie zaplecze wspomaganiowe ma ten “ktos”? Zona
bezsil napisał(a): > Trafiłam tu przez przypadek. > Muszę się wygadać, bo psychicznie nie wyrabiam a w realu wstydzę się o tym mówi > ć. > Jestem mężatką grubo ponad 20 lat, mamy dwoje dzieci. > Prawie dorosłych. > W 2015 roku u męża zdiagnozowano depresję
riki_i napisał: > aandzia43 napisała: > > > Normalka, młody wiąże się z najładniejszą na jaką go stać, stary z taką k > tóra g > > warantuje mu święty spokój. > > No tak, ale ten stary to raczej taki z "Sanatorium miłości", czyli mocno stary
Jaki przepyszny wońteczek odkopałam! Kiedy chodzi o opisy to MM owszem, jak kamera rejestruje bardzo specyficzne zachowania, a także wręcz zaburzenia (Gaba cierpi na coś ewidentnie, Ida, Larwa, Józwa), depresje, neurodywersje - ale w ogóle tego nie rozumie. Ba, nawet wychwala jako prześmieszne
Zamysł zamysłem, ale przecież ona chyba nie kłamię mówiąc, że kasa liczy się, że portale randkowe, że inne farmazony. Depresja? Przykre,ale skoro jeszcze z niej nie wyszła, to nie nadaje się do takiego programu
życia. Także oboje, i dawca i biorca organu, muszą mieć też opiekę psychologiczną, aby zapobiec stanom lękowym, depresji i np. poczuciu winy, jeśli nerka się nie przyjmie itd. Dlatego też niewskazane ciężkie choroby psychiczne już istniejące u biorcy I dawcy... Dlatego częściej są dawane organy między