zwykle nie, ale jeśli te choroby się często po > wtarzały, jeśli potrzebne były dreny w uszach to na 100% tak. Więc gwoli wyjaśnienia. 1. Zapytałaś, czy autorka MIAŁA AZS. Z tego się nie wyrasta, jak sama poniekąd zauważyłaś, więc albo ma albo nie ma AZS. 2. No zaraz... napisałaś, że jeśli w
/oskrzeli/płuc ma uczelnie na krowę? 🤔 Nie, jeśli raz przechorowała, to zwykle nie, ale jeśli te choroby się często powtarzały, jeśli potrzebne były dreny w uszach to na 100% tak.
Mój syn miał w Stanach wstawiane dreny do uszu jak miał około 2 lat z powodu nawracającego płynu. Ale to jest robione na dłużej. Takie dreny same mogą po kilku miesiącach wypaść. Chodzi mi o to, że robi się rzadko samo nacięcie. Jeśli już jest robione to wstawiają dreny i to akurat jest dosyć
, potwierdzony ubytek słuchu)- zgłoś się do laryngologa, bo przewlekłe wysiękowe zapalenie ucha wymaga leczenia (dzieciom się np zakłada dreny)”. -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
Dopiero gdy dziecko było już spore i było w sumie po zawodach trafiłam na laryngologa, który powiedział, że u dzieci z nawracającymi zapaleniami uszu warto wyciąć migdał nawet gdy jego przerost nie jest rzędu 50-70% (u mojego dziecka takiego nie było więc prywatny lekarz nie widział powodu). Gdzieś
Mój bratanek to miał wręcz dreny w uszach, bo miał już niedosłuch. Nie pamiętam, ale chyba nawet podcięcie, czy wycięcie migdałów nie pomogło. -- Shake it off, shake it off!
Nie wnikałam w te dreny, bo nie jestem w temacie, ale w oku rozwoju wątku cały czas temat tych drenów się przewija. Dziwne, że jesteś pewna, że za rok dziecko nadal będzie miało dreny, dziwna ta choroba która zamiast leczenia wymaga ciągłego wykonywania drenów w uszach i to przez rok. Błona
A cukrzykom pozamykać cukiernie, żeby nie cierpieli. Moje dziecko choć się cieszy kolorowymi kamykami i kaczkami w rowie, to jest też na tyle rozumne, że wie o swoich uszach i ograniczeniach i choć smutne, rozumie te przykrą sytuację. A sprawa z drenami nie jest ostateczna, teraz ma, być może
żeby został w domu i doszedł do siebie, niż ma zarażać innych i markować pracę. Masowe wycinanie migdałów i dreny w uszach to pokłosie durnych decyzji dorosłych o posyłaniu chorych, często niedoleczonych dzieci do placówek gdzie znowu łapią kolejne zarazy. To nie pomaga budować odporności.
teraz doczytalam, ze to trzeci migdal - syn mial usuwany jako czterolatek, z narkoza, na noc wrocil do domu. Musial tylko po zabiegu cos zjesc, ze wzgledu na narkoze wlasnie (sprawdzali, czy zjadl i nie zwymiotowal). Na nastepny dzien smigal. Migdal odrosl ale dzieki drenom w uszach cofnely sie
Migdał można obkurczac - może zacznij od tego? Mojemu dałam wyciąć plus miał założone dreny, bo przez zapalenia uszu już było słabo. Wcale się chorowanie nie skończyło, bo powodem powiększonego migdała i opuchniętej trąbki słuchowej (przez to płyn zalegał) była nietolerancja mleka w skrócie
. U starszego też minodradzali powtórny drenaż, jako zabieg obarczony ryz > ykiem komplikacji. I nie posłuchałam i to był błąd. Trzeba było słuchać. Krwoto > k, wylew donjam bebenkowych, dreny zatkane skrzepem, ciśnienie je od razu wypch > nęło, na błonie zbliznowacenia. Zamiast poprawy
zabieg obarczony ryzykiem komplikacji. I nie posłuchałam i to był błąd. Trzeba było słuchać. Krwotok, wylew donjam bebenkowych, dreny zatkane skrzepem, ciśnienie je od razu wypchnęło, na błonie zbliznowacenia. Zamiast poprawy słuchu w jednymnuchu bylanutrata, drugie osłabienie. Sprawa z wakacji, świeża
Konsekwencją tego „wychorwywania się” i podejscia „to tylko katar” jest masowe wycinanie trzecich migdałów, dreny w uszach, niedosłuch. Pogadaj z dowolnym logopedą przedszkolnym. Nie ma żadnego powodu, żeby narażać jakiekolwiek dziecko na coś takiego. Oczywiście, ze chorowały całe klasy lub grupy
To nie jest prawda, że zapalenie uszu od razu z definicji równa się alergia na mleko, nie wprowadzaj autorki w błąd. A dreny czy wycięcie 3 migdałka czasem są konieczne, nie masz pojęcia o czym mówisz.
Tak, marchewka jest bardzo alergizująca. Jak dziecko w tym wieku już miało zapalenie uszu, to znaczy, ze na 100% jest uczulone na mleko krowie. Za dwa lata będziesz dziecku dreny w uszy wstawiać, migdały wycinać i leczyć w szpitalach zaplenia płuc, a za 10 będzie trochę przygłuche i będzie miało