Marta Klara U mnie np nigdy nie było dyżurów gdy chodziłem do przedszkola i np w okresie wakacyjnym tata dzwonił do pani przedszkolanki, że nie będzie mnie np dzwonili dziadkowie ,że chcą się nami nacieszyć przez 2 tyg
wakacyjny, każde po 2 tygodnie. Same nauczycielki twierdzą, że dla dziecka to piekło. Wiem z doświadczenia: to jest zabijanie czasu, dzieci nic nie robią, niczego się nie uczą, panie biorą je „na przeczekanie”. Chodzi o to, żeby odbębnić i wrócić do domu, ten dyżur jest jak za karę
Wszyscy byli uzbrojeni i ubrani od stóp do głów, widać było tylko twarz. Jak mnie w tym samym outficie tylko bez rękawiczek dzień wcześniej zobaczyła opiekunka z dyżuru wakacyjnego, to mi szczerze współczuła no ale takie życie.
Nie pytaliśmy, a nawet gorzej. Dzieci chodziły do państwowego żłobka, a nawet na wakacyjne przedszkolne dyżury. W czasie wakacji były to nawet dwie różne placówki, jak nasze nie miało dyżuru. Cóż dodać, patologia.
Nie polecam. Obecnie dziecko uczęszcza do szkoły i jestem przerażona ilością bajek/filmów jakie oglądają dzieci. Nie są to edukacyjne programy. Podczas dyżuru wakacyjnego dzieci dziennie oglądały około 3 godzin bajek. Na zastępstwie również są bajki. Nauczyciele nie opierają edukacji na
czas z dzieckiem, na przykład jakieś urodziny czy coś, jak się zmieniali dyżurami wakacyjnymi, to gdy drugie przyjeżdżało to pierwsze zostawało jeszcze do wieczora, żeby jakoś spędzić czas z córką razem jako rodzice. Mamy więc dwie zupełnie inne sytuacje, u Ciebie jest gniazdowanie bez widywania się
pytają "dlaczego" nie dacie dziecka na dyżur wakacyjny lub jakąś półkolonię. Generalnie tacy znajomi zawsze kwestionują wasze działania i uważają ze ich pomysły są lepsze.
małym będzie podobnie i tak było. My z mężem udzielalismy się w komitecie rodzicielskiej i pewnie stąd też takie podejście. Ale wracając do tematu syn w wieku 2lat i kilku miesięcy świetnie kombinował z manipulowanie. Potem raz próbował to powtórzyć gdy był latem na dyżurze wakacyjnym w obcym
a dyżury wakacyjne przedszkoli, kiedy są znane terminy tak aby pod nie ułożyć urlop?
a nowym rokiem, nie ma ferii i jest często na dyżurze wakacyjnym. Za te same marne pieniądze co nauczyciel skzolny -- "Polska chroni życie od poczęcia, aż do w lesie zamarznięcia" Andrzej Rysuje
powinien, a co nie . I np. rozliczanie matki czy ojca, czy aby wystarczajaco szybko po pracy dotarł do przedszkola i czy aby nie marnował czasu na głupoty. Post o "konieczności przyniesienia zaświadczenia, że się nie jest na urlopie" gdy się chce dziecko na wakacyjny dyżur zapisać z lekka mnie oszołomił