Dodaj do ulubionych

Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść?

07.05.24, 17:35
Do przedszkola? Liczyłyście się z jego zdaniem?
Obserwuj wątek
    • mnietamnicnieboli1 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 17:37
      Z pełnymi konsekwencjami oczywiście.
    • azalee Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 17:44
      U mnie obowiazuje obowiazek szkolny od 3 roku zycia, wiec nie pytalam a jedynie przedstawilam odpowiednie przepisy prawne.
      • turbinkamalinka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 17:50
        azalee napisał(a):

        > U mnie obowiazuje obowiazek szkolny od 3 roku zycia, wiec nie pytalam a jedynie
        > przedstawilam odpowiednie przepisy prawne.

        U nas nie. U nas obowiązkowa jest chyba dopiero zerówka.

        Ja zapisywałam teraz 4 latka i nawet mi do głowy nie przyszło pytać go o zdanie.
    • septembra Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 17:57
      To obarczanie dziecka zbyt wielką odpowiedzialnością pod pretekstem szanowania jego zdania.
      • klaramara33 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:06
        Również tak uważam.
    • borsuczyca.klusek Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 17:57
      Przede wszystkim należało by pytać się dziecka czy chce się urodzić 🙄
      • mama-ola Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:10
        A jak się już urodzi, to czy dać mu szczepionkę. Niech mrugnie dwa razy, skoro mówić nie potrafi.
      • bene_gesserit Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:10
        I czy akurat w tej konkretnej rodzinie, conie
        Jak narzekałam na swoich bliskich, znajomy buddystą w nader irytujący sposób mawiał koło samsary, widocznie zapracowałaś sobie na to w przeszłym życiu. Przemyślałam to sobie i wywaliłem go ze swojego życia big_grin
      • cranberries1983 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:16
        oj tak smile
      • engine8t Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:24
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Przede wszystkim należało by pytać się dziecka czy chce się urodzić 🙄
        >

        I dac mu wybor - przedszkole alo aborcja?
      • subskrybcja Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:19
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Przede wszystkim należało by pytać się dziecka czy chce się urodzić 🙄
        >

        A jak się urodziło, ale powiedziało po latach, ze nie chciało?
    • alex_vause35 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:20
      Ten świat oszalał wink.
    • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:21
      Albo troll, albo madka- oszołomka.
    • ichi51e Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:45
      moje dziecko głośno głosowało ze nie chce big_grin 4 lata walki i nie zmieniło zdania...
    • aguar Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 18:58
      Jak był w wieku 3 i 4, i mogliśmy sobie pozwolić, aby nie chodził, to owszem. I nie chodził smile Jak miał 5, to był rok 2014 i wtedy była obowiązkowa zerówka w tym wieku, więc poszedł. I w sumie dobrze.
    • andaba Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 19:59
      Ja pytałam, szły jak chciały.
      • raczek47 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:25
        Widocznie nie pracowałaś albo miałaś je z kim zostawiać.
        Może też pytac dziecko czy mamusia i tatuś powinni chodzić do pracy i jeśli dziecko powie: " nie", zrezygnować z niej?
        • berdebul Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:30
          Jak jest na nie, to warto się dowiedzieć dlaczego. Posyłanie na siłę, do miejsca gdzie dziecko jest nieszczęśliwe, jest dosyć nie fair wobec dziecka.
          • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:40
            A jak się dowie dlaczego, a nadal nie będzie mogła go nie wysłać do przedszkola, to co?
            • berdebul Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:13
              To czas przewartościować priorytety, zmienić przedszkole, poszukać niani/innej formy opieki, jeżeli rodzice nie mogą się przy opiece wymieniać.
              Dziecko to nie bagaz, ze oddajesz do przechowalni bo są ważniejsze rzeczy.
              • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:40
                Nie wpadłaś na to, że niektórzy ludzie muszą pracować, m.in. na utrzymanie dziecka i nie mają katalogu firm opieki do dyspozycji, bo np. mieszkają w małej miejscowości?
                • berdebul Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:44
                  Jak nie mogą dziecku zapewnić opieki, która go nie krzywdzi, to należało się zastanowić nad rozmnażaniem. Dziecko ma płacić za głupotę rodziców?
                  I tak, posyłanie do miejsca w którym dziecko czuje się źle, do którego nie chce chodzić jest krzywdą. Dziecko nie musi tego pamiętać, ale zaniedbań z wieku niemowlęcego tez się nie pamieta a potrafią rzutować na resztę życia.
                  • daniela34 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:46
                    No fajnie, fajnie, ale aborcja po porodzie to jednak już podpada pod 148.
                  • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:47
                    Może w idealnym ematkowym świecie wszyscy mają dzieci tylko wtedy, kiedy mają jego potrzeby zabezpieczone do trzeciego pokolenia i na każdy wypadek, ale nie jest to z pewnością większość.
                    • daniela34 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:50
                      Przede wszystkim argument berdebul niespecjalnie jest odpowiedzią na to co napisałaś. Problem z dzieckiem, które nie chce chodzić do przedszkola występuje wówczas, kiedy to dziecko już JEST, ponieważ nasciturusy nie chodzą nigdzie, do przedszkola zwłaszcza. Wobec tego jak już to dziecko JEST to stwierdzenie "trzeba było" nie pomoże nic a nic. Bp czasu nadal cofać nie umiemy. A aborcja przedszkolaka to jednak nadal zabójstwo.
                      Nie żeby mnie ten temat emocjonowal, nie moje dzieci, nie moje przedszkole, nie mój problem. Ake argument to jest słaby.
                      • berdebul Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:12
                        Dzieci nie spadają z nieba. Jeżeli ktoś decyduje się rozmnażać w przywołanej wyżej małej miejscowości, po środku niczego, nie ma w pobliżu babć/cioć/ani nie da się zatrudnić niani to może podjął zła decyzję.
                        Aborcja przedszkolaka nie, ale to rodzice powinni ponosić konsekwencje, a nie dziecko.
                        • daniela34 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:18
                          No, no, fajnie, fajnie. A tak konkretnie to co? Rodzice nie jedzą?
                          To niestety na dłuższą metę nie jest rozwiązanie. Dziecko, które nie lubi przedszkola nie odnajdzie się też jako sierotka w domu dziecka.
                          • daniela34 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:23
                            (Aha, argument o dzieciach, które nie spadają z nieba jest z tej samej kategorii co ten "trzeba było." No nie spadło. Zostało spłodzone. I jest. Cofamy czas? Dawaj! Jak pokażesz jak to pomogę 😃)
                            • berdebul Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 00:09
                              Udajesz, czy nie rozumiesz? Dorosły zdecydował się mieć dziecko i dorosły odpowiada za dobrostan tego dziecka. Posyłanie do miejsca, gdzie dziecku jest źle, żeby dorosłym było wygodnie - słabo, ale wiele osób tak robi.
                              • daniela34 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:56
                                berdebul napisała:

                                > Udajesz, czy nie rozumiesz? Dorosły zdecydował się mieć dziecko i dorosły odpow
                                > iada za dobrostan tego dziecka.

                                Czyli dorośli nie jedzą za karę🤷‍♀️
                                • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:58
                                  Przy okazji dzieci też nie jedzą, w końcu nic tak nie uszczęśliwi, jak głodówka.
                        • laura.palmer Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:08
                          berdebul napisała:

                          > Dzieci nie spadają z nieba. Jeżeli ktoś decyduje się rozmnażać w przywołanej wyżej małej miejscowości, po środku niczego, nie ma w pobliżu babć/cioć/ani nie da się zatrudnić niani to może podjął zła decyzję.

                          Czyli mieszkańcy mniejszych miejscowości, w których jest tylko jedno przedszkole, nie mogą się według ciebie decydować na dziecko o ile nie mają zaplecza finansowego pozwalającego na zatrudnienie pełnoetatowej niani? Dobre. 🤣
                          • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:20
                            Oczywiście, ludzie z miast poniżej 400 tysięcy mieszkańców nie powinni nawet rozważać rozmnażania, albowiem w ich okolicy za mało placówek do wyboru jest! 😂

                            Do tych idiotycznych postów berdebul o planowaniu dziecka biorąc pod uwagę dostępność rozmaitej opieki to ja dodam w ramach anegdoty swoją historię. Jak decydowałam się na dziecko to warunki mieliśmy jak malowane: obie babcie prześcigały się w ofertach opieki nad przyszłą wnusią, nikt nie brał nawet pod uwagę tak strasznego rozwiązania jak żłobek czy przedszkole, mieliśmy z mężem firmę, w której obowiązki realizowaliśmy na zmianę, w wymiarze około 5 godzin dziennie. No idealne warunki do tego by mieć dziecko.
                            Tylko, że los jaki jest każdy widzi, gdy córka się urodziła mój ojciec miał udar i mama przejęła nas nim opiekę, chwilę później zaniemogła babcia męża, więc jego mama przejęła nad nią opiekę. I tak odpadły nam chętne babcie do opieki a doszły obowiązki związane z chorymi członkami rodziny. Chwilę później odpadł mi też mąż i wspólne pieniądze z firmy, które zabrała pandemia i lockdown, więc musiałam szybciusieńko lecieć na etat, robić uprawnienia w zawodzie, lecieć zawodowo znowu od zera.
                            I tak oto dziecko trafiło do żłobka, jedynego na jaki było mnie stać, czyli państwowego molocha w sąsiedniej dzielnicy, do którego stałam codziennie 40 minut w korku, żeby potem kolejną godzinę jechać do pracy.

                            Morał tej historii jest taki, że życie to nie jebajka ani nie koncert życzeń. Generalnie fajnie jest sobie planować, rozsądne to i mądre, ale co los z tych planów uczyni, to jest już inna sprawa.
                            • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:57
                              Dlatego napisałam, że jej post dotyczy idealnego utopijnego świata, w którym nikt nie jest biedny, nieszczęśliwy, nie rozwodzi się, nie przeprowadza, nie traci pracy, tak jest przez całe życie, a wokół biegają różowe jednorożce.
                            • bieda_tubka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 10:21
                              >Oczywiście, ludzie z miast poniżej 400 tysięcy mieszkańców nie powinni nawet rozważać rozmnażania, albowiem w ich okolicy za mało placówek do wyboru jest! 😂

                              gorzej - przecież (o ile nie mówimy o realnej krzywdzie, a nie mówimy) dzieci często nie chcą chodzić do przedszkola jako placówki, a nie że do przedszkola Pszczółki nie chcą a do Grzybków lecą z uśmiechem
                          • ichi51e Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:44
                            Moja ciotka w PRL była w sytuacji o której pisze berdebul. Była samotna matka z dzieckiem i albo praca albo przedszkole. Skończyło się tak że założyła w domu prywatne mikroprzedszkole (bo jak widomo przedszkole w PL nie jest obowiązkowe) i żyła przez lata przedszkolne swojego dziecka jak pączek w maśle bo oczywiście znalazły się ze 4 rodziny które miały identyczny problem.
                          • droch Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:24
                            Czyli mieszkańcy mniejszych miejscowości, w których jest tylko jedno przedszkole, nie mogą się według ciebie decydować na dziecko o ile nie mają zaplecza finansowego pozwalającego na zatrudnienie pełnoetatowej niani? Dobre.

                            A podobno to wątek z kapturem miał być wątkiem miesiąca 😂
                        • bieda_tubka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 10:19
                          >nie ma w pobliżu babć/cioć

                          a dlaczego to kobiety z rodziny miałyby zajmować się dzieckiem? a co, jeśli babcia jest chętna, ale się jej umrze? dziecko razem z nią skremować czy co?
                          • turbinkamalinka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 10:23
                            A ilu znasz wujków, dziadków, ojców którzy zajmą się dzieckiem? Ja znałam jednego. Mój ojciec dość długo "siedział" z moim synem. Ale to był raczej wyjątek. Faceci tak ale raczej z doskoku niż jako pełnoetatowa niania
                            • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:07
                              A jak już ktoś chce siedzieć z cudzym dzieckiem, to raczej na pewno nie za darmo.
                            • heca7 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 12:15
                              Mój ojciec (ten co podobno nie istnieje wg wątku o pracujących dziadkach wink ) zajmował się moim synem najmłodszym. Zostawał też z nim sam na kilka dni kiedy wyjeżdżaliśmy na narty. Kąpał, przewijał, usypiał itd. Syn nie miał roku.
                            • chatgris01 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 12:22
                              Mój ojciec się zajmował wnukami pełnoetatowo, razem z ich babcią.
                        • paskudek1 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:05
                          berdebul napisała:

                          > Dzieci nie spadają z nieba. Jeżeli ktoś decyduje się rozmnażać w przywołanej wy
                          > żej małej miejscowości, po środku niczego, nie ma w pobliżu babć/cioć/ani nie d
                          > a się zatrudnić niani to może podjął zła decyzję.
                          > Aborcja przedszkolaka nie, ale to rodzice powinni ponosić konsekwencje, a nie d
                          > ziecko.

                          Hmm, argument o "decyzji o, rozmnażaniu" w kraju z najgorszym w Europie dostępem do antykoncepcji, zerową praktycznie edukacją seksualną, kryminalizacją aborcji i jej praktycznie całkowitym zakazem jest cokolwiek karkołomny...
                          • mamkotanagoracymdachu Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:13
                            paskudek1 napisała:

                            > berdebul napisała:
                            >
                            > > Dzieci nie spadają z nieba. Jeżeli ktoś decyduje się rozmnażać w przywoła
                            > nej wy
                            > > żej małej miejscowości, po środku niczego, nie ma w pobliżu babć/cioć/ani
                            > nie d
                            > > a się zatrudnić niani to może podjął zła decyzję.
                            > > Aborcja przedszkolaka nie, ale to rodzice powinni ponosić konsekwencje, a
                            > nie d
                            > > ziecko.
                            >
                            > Hmm, argument o "decyzji o, rozmnażaniu" w kraju z najgorszym w Europie dostępe
                            > m do antykoncepcji
                            , z

                            Weź sie z tego wycofaj szybko, bo Cię zaraz demodee ścignie o źródła źródeł do piatego poziomu wgłąb i będzie Ci głupio.
                            • paskudek1 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:58
                              mamkotanagoracymdachu napisała:

                              > paskudek1 napisała:
                              > > Hmm, argument o "decyzji o, rozmnażaniu" w kraju z najgorszym w Europi
                              > e dostępe
                              > > m do antykoncepcji
                              , z
                              >
                              > Weź sie z tego wycofaj szybko, bo Cię zaraz demodee ścignie o źródła źródeł do
                              > piatego poziomu wgłąb i będzie Ci głupio.
                              >

                              Źródła tej informacji już pdoaewalam na tacy. Tyle że jak ktoś jest beton uzbrojony to nawet jak na własne oczy zobaczy, dotknie, posmakuje i powącha to nadal będzie pieprzyć że nieprawda.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 15:40

                            >
                            > Hmm, argument o "decyzji o, rozmnażaniu" w kraju z najgorszym w Europie dostępe
                            > m do antykoncepcji, zerową praktycznie edukacją seksualną, kryminalizacją aborc
                            > ji i jej praktycznie całkowitym zakazem jest cokolwiek karkołomny...
                            >

                            Prawda? 😂 Też uważam, że to urocze 😂

                          • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:30
                            > Hmm, argument o "decyzji o, rozmnażaniu" w kraju z najgorszym w Europie dostępe
                            > m do antykoncepcji, zerową praktycznie edukacją seksualną, kryminalizacją aborc
                            > ji i jej praktycznie całkowitym zakazem jest cokolwiek karkołomny...

                            Oraz ciągle pokutującym, przynajmjiej u sporej części iksów i Milenialsów, podejściu, że dzieci "się ma", czyli nie jest to żaden wybór, tylko naturalna kolej rzeczy.
                            • bene_gesserit Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:35
                              4sycje napisała:

                              > Oraz ciągle pokutującym, przynajmjiej u sporej części iksów i Milenialsów, pode
                              > jściu, że dzieci "się ma", czyli nie jest to żaden wybór, tylko naturalna kolej
                              > rzeczy.

                              O, Toto. Ileż razy zadanie mi pytanie, dlaczego nie mam dzieci i miałam się niby z tego tłumaczyć. Pytałam dzieciate przyjaciółki i nikt im nigdy nie kazał się tłumaczyć, dlaczego się na dzieci zdecydowały.
                              • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:42
                                > O, Toto. Ileż razy zadanie mi pytanie, dlaczego nie mam dzieci i miałam się nib
                                > y z tego tłumaczyć. Pytałam dzieciate przyjaciółki i nikt im nigdy nie kazał si
                                > ę tłumaczyć, dlaczego się na dzieci zdecydowały.

                                Mnie czasami chce się tego śmiać, bo np. ostatniohodbyłam dyskusję pt. jak spędza się wolny czas. I dzieciate, że one to nie, nie mają na to czy na tamto czasu, bo dzieci, że się nie wysypiają bo dzieci, nie pójdą gdzieś tam, bo dzieci, kawy w spokoju nie wypiją, bo dzieci, itp. A na końcu mniej lub bardziej subtelne sugestie, że u mnie to już ostatni dzwonek. Aż żałowałam, że nie mogłam tego nagrać i im puścić, żeby spojrzały z boku.
                                • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:46
                                  A nie mogłaś wprost powiedzieć: Jak cię słucham, to nie czuje się zachęcona?
                                  • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:53
                                    To nie miałoby sensu. Każdy, kto mnie trochę lepiej zna wie, że nie chcialam i nie chce mieć dzieci. Nie dociera, bo, znowu, w pokoleniu 35+ dzieci "się ma".
                                • bene_gesserit Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:50
                                  4sycje napisała:

                                  > Mnie czasami chce się tego śmiać, bo np. ostatniohodbyłam dyskusję pt. jak spęd
                                  > za się wolny czas. I dzieciate, że one to nie, nie mają na to czy na tamto czas
                                  > u, bo dzieci, że się nie wysypiają bo dzieci, nie pójdą gdzieś tam, bo dzieci,
                                  > kawy w spokoju nie wypiją, bo dzieci, itp. A na końcu mniej lub bardziej subtel
                                  > ne sugestie, że u mnie to już ostatni dzwonek. Aż żałowałam, że nie mogłam tego
                                  > nagrać i im puścić, żeby spojrzały z boku.

                                  Całkiem możliwe, że na jakimś poziomie one to widzą, a na innych - bardzo nie chcą zobaczyć.


                                  Piekne. Ostatnio znajoma dwudziestopięciolatka powiedziała na marginesie opowieści o swoim psie, że nie zamierza mieć dzieci, bo woli mieć więcej czasu dla siebie. Idzie wielka zmiana pokoleniowa.
                                  • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:54
                                    > Ostatnio znajoma dwudziestopięciolatka powiedziała na marginesie opowi
                                    > eści o swoim psie, że nie zamierza mieć dzieci, bo woli mieć więcej czasu dla s
                                    > iebie. Idzie wielka zmiana pokoleniowa.

                                    To prawda. Mam koleżanki młodsze ode mnie o 8-10 lat. To jest juz zupełnie inny mental.
                    • droch Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:22
                      Może w idealnym ematkowym świecie wszyscy mają dzieci tylko wtedy, kiedy mają jego potrzeby zabezpieczone do trzeciego pokolenia(...)

                      I to bardzo dużym zapasem, bo przecież mogły urodzić się trojaczki...
                  • angazetka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:00
                    Jak dziecko się w przedszkolu czuje źle, to się szuka innego przedszkola, a nie "przewartościowuje priorytety", bo jednak priorytetem większości ludzi jest mieć gdzie mieszkać i co jeść. A w tym celu muszą pracować.
                  • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:04
                    Jak mają przewidzieć przed rozmnożeniem, że dziecku nie będzie się podobało w przedszkolu? Dzieci tylko dla jasnowidzów?
                    • berdebul Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:13
                      Mówisz, ze nie da się przewidzieć, ze w małej miejscowości może być problem ze zorganizowaniem opieki nad dzieckiem?
                      • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:17
                        Nie da się przewidzieć, że dziecku się w przedszkolu nie spodoba. Poza tym przez kilka lat między decyzja o rozmnożeniu a pójściem do przedszkola dużo może się zmienić
                      • thank_you Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:22
                        Czyli przeprowadzka do dużej miejscowości? A w dużej - suprise - może i jest wybór przedszkoli, ale trudno się dostać i trzeba pracować dłużej, żeby móc pozwolić sobie na wynajem DROGIEGO mieszkania. No ale przecież mozna było to przewidzieć i urodzić się w bogatej rodzinie!
                        • turbinkamalinka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:16
                          Mieszkam na wsi i z przedszkolem też jest problem. Może nie duży ale jest. Są 2 przedszkola gminne i jeden punkt przedszkolny. Wybierać za bardzo nie ma w czym. Do "naszego przedszkola nie dostało się 40dzieci. Mój do przedszkola dostał się na jakimś dzikim farcie bo ani meldunku w gminie, ja nie pracuję. jesyne punkty to za umiarkowany stopień niepełnosprawności partnera. Jakbym syn stwierdził że nie chce chodzić do przedszkola to miałabym problem. Zostaje kilka placówek prywatnych. Najtańsza to 1800zł. Przy wielu ludziach zarabiających najniższą krajową to koszt ogromny, bo do tego obiady któych nie refunduje gmina. Co i tak jest w zasadzie niewielką ceną bo jakoś chętnych na bycie pełnoetatową nianię mało. Z resztą koszt to minimum 4000zł. Niestety uczynnych emerytek pracujących za miskę ryżu brak. Więc jakby dziecko oświadczyło że nie chce chodzić do przedszkola bo musi sprzątąć zabawki sądzę że nikt jego zdania pod uwagę by nie brał. Co innego gdyby powód był poważniejszy np strach dziecka przed którymś z opiekunów. Ale chyba nie móimy o takiej sytuacji?
                    • runny.babbit Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:32
                      grruu2.0 napisała:

                      > Jak mają przewidzieć przed rozmnożeniem, że dziecku nie będzie się podobało w p
                      > rzedszkolu? Dzieci tylko dla jasnowidzów?
                      Normalnie, zanim zajdziesz w ciążę - zachodzisz do przedszkola. Wyjaśniasz dyrekcji że być może za kilka lat poślesz tu potomka, więc musisz sprawdzić co placówka oferuje, a oni cię oprowadzą itd. może nawet spędzisz dzień obserwując prawdziwe życie przedszkolaków.
                      • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:51
                        I co, za kilka lat nic się nie zmieni, dyrekcja i kadra, dostawca cateringu czy nawet właściciel placówki na pewno będą te same?
                      • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:05
                        I co to da? Nadal nie wiem, czy dziecku, którego nie ma, w przyszłości to miejsce się spodoba. I czy w ogóle będzie chciało chodzić do przedszkola
                        • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:09
                          Jeszcze jedno wyzwanie dla matki, musi być jasnowidzem smile
                          • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:14
                            Tylko kompletna patologia rozmnaża się bez umiejętności jasnowidzenia
                            • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:04
                              grruu2.0 napisała:

                              > Tylko kompletna patologia rozmnaża się bez umiejętności jasnowidzenia

                              Czekajcie, bo mam już pomysł na biznesy! Która wchodzi do spółki! Będziem wróżbitkami parentingowymi! Certyfikowanymi! Pińcet złotych za konsultację! 😜
                              • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:10
                                500 zł tylko do końca dnia, potem nigdy nie będzie tak tanio, nie idźcie tylko biegnijcie po zapisy, jest tylko kilka miejsc w tej cenie. A jak ktoś się nie załapie to może kupić ebook za 199 zł. Jeśli jednak naprawdę poważnie myślicie o rozmnażaniu zapraszamy na nasz event na Bali, będziemy jasnowidzić i pracować z kobiecą energia płodności
                                • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 15:41
                                  Jezu, już lubię z tobą robić biznesy! 😜👍👍👍
                          • runny.babbit Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 10:44
                            Dokładnie, trzeba zainwestować we wróżkę jak się marzy o dziecku 😁
                            • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:11
                              Byłam kiedyś u wróżki, o dzieciach nic nie mówiła, a tego starszego bogatego Niemca co się miał we mnie zakochać jak nie było tak nie ma 🙄
                              • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:13
                                Bądź cierpliwa smile Może na starość się przytrafi i emeryturę spędzisz na bogato w stylu Rikiego smile
                                • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:16
                                  Riki mnie jeszcze podszkoli z golddiggingu to może przed emeryturą się wyrobię 😀
                              • danaide2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 11:36
                                Podpowiem - większość pewnie jest w Niemczech.
                                Po polskich ulicach poza nadzianymi młodziakami - nie mój target, z wzajemnością - często bida z nędzą chodzi więc nawet nie chce mi się z chałupy nosa wystawiać.
                  • kocynder Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:04
                    Ale fakt, że dziecko nie chce chodzić do przedszkola i woli być w domu z mamą i tatą nijak nie znaczy, że na pewno w przedszkolu dzieje mu się krzywda! Możliwe, należy się upewnić itd, ale litości, dziecko może po prostu woleć być sobie w domu jedynakiem, nad którym się wszyscy trzęsą niż w przedszkolu jednym z dwunastu. W dodatku w przedszkolu obowiązuje "straszliwy reżim", wychodzi się na spacer z grupą, a nie kiedy się ma kaprys, ogólnie trzeba się dostosować, nie wszystkie zabawki są tylko jego itd, itd...
                    • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:08
                      Otóż to. To wyjście z przyczółka, w którym jest się wyniunianą jedynaczką bywa bolesne, ale uważam, że jest konieczne. Natomiast jakie dramy temu towarzyszą wiedzą tylko rodzice tych dzieci.
                      • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:54
                        Czasem sami rodzice, zwłaszcza mamy, dramatyzują bardziej, niż maluchy. Moja mama przedszkolanka opowiadała, że nieraz miała sytuację, że dziecko cieszyło się do przedszkola, ale widząc szlochającą mamę też zaczynało płakać i nauczycielki musiały mamę i dziecko uspokajać.
                        • nellamari Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:57
                          To raczej normalne, że matce może trudno być rozstać się z dzieckiem, zwłaszcza jeśli sama miała złe doświadczenia / wspomnienia z placówki czy wiąże się to z jakaś formą przymusu ekonomicznego / życiowego.


                          .
                          • thank_you Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:23
                            😳😳😳
                    • maly_fiolek Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:49
                      > Ale fakt, że dziecko nie chce chodzić do przedszkola i woli być w domu z mamą i tatą nijak nie znaczy, że na pewno w przedszkolu dzieje mu się krzywda!

                      Dodam więcej, to w domu go krzywdzą rozpuszczając i hodując małego egoistę, wychowanego w świecie samych dorosłych...
                      To właśnie brak przedszkola i brak rozwijania umiejętności społecznych w grupie rówieśniczej jest krzywdą!
                    • ichi51e Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:28
                      Z mojego doświadczenia o ile z przedszkolem jest wszystko ok większość dzieci lubi tam chodzić lubi się bawić z innymi dziećmi lubi mieć przyjaciół na swoim poziomie lubi gry i zabawy i poczucie że jest samodzielne i odnosi sukcesy.
                      Problem jest w wypadku dzieci które przyjaźni nawiązywać nie umieją mają słabą motorykę i przedszkole to dla nich męka do tego jeszcze dodajmy sobie w bonusie zaburzenia sensoryczne lub potrzebę ruchu (i pani cały czas cię usadza przy stoliku do kolorowania w którym jesteś słaby a za oknem świat w którym można by biec do przodu) nie jest problemem przedszkole jako takie problemem może być niedostosowanie dziecka do konkretnego typu przedszkola.
                      Ale w wiosce gdzie przedszkole jest jedno za dużo ruchów nie ma i tak ktoś kto nie przeżył codziennie przez 4 lata dziecka chowającego się pod łóżkiem ze y nie iść nie zrozumie że to faktycznie jest problem który sprawia że ludzie przeorganizowuja swoje życie.
                      • kocynder Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 17:02
                        Ichi, KAŻDE dziecko ma jakieś "aspekty" (cudzysłów nie przypadkowy!), które całkowicie przeorganizowują życie jego rodziców. Każde. Neurotypowe i nieneurotypowe. Tak po prostu jest i niewiele rzeczy bardziej mnie wkurza, niż rodzice czarownie twierdzący, że dziecko nic w ich życiu nie zmieniło - bo w 99 przypadkach na 100 oznacza to, że dzieciaka ciągają ze sobą wszędzie, na imprezy, koncerty itd i wszędzie liczą, że jakaś dobra dusza się tym dzieciakiem zajmie, podczas gdy oni będą zażywać rozrywki.
                        Napisałam też, że jeśli dziecko wykazuje strach przed pójściem do przedszkola, albo mówi o jakichkolwiek niepokojących objawach - jak najbardziej sprawdzić i interweniować! Ale polemizuję z tezą Berdebul, jakoby oddawanie dziecka do przedszkola, skoro ono nie chce iść zawsze równało się krzywdzeniu dziecka. Już abstrahuję od kwestii, że dla niektórych rodziców to jest wybór: albo dziecko do przedszkola a mama do pracy, albo dziecko z mamusią, ale pod mostem i na głodno, bo kasy na życie nie ma...
                  • raczek47 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:34
                    berdebul napisała:

                    Dziecko nie musi tego pamiętać, ale zaniedbań z wieku ni
                    > emowlęcego tez się nie pamieta a potrafią rzutować na resztę życia.

                    Posyłanie do przedszkola jest dla Ciebie zaniedbaniem? Ciekawe dlaczego w niektórych krajach obowiązkowo muszą do "szkoły" chodzić już 3-4 latki.
                    Zaniedbaniem nie będzie brak zapewnienia dziecku potrzeb ,bo się zrezygnuje dla bombelka z pracy i nie będzie kasy,bo dziecko woli,gdy rodzice są z nim w domu?
                    • nellamari Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:55
                      Niemowlaki nie chodzą do przedszkola, żłobków obowiązkowych jak na razie jeszcze nie ma, ale kto wie …
                  • bieda_tubka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 10:18
                    >I tak, posyłanie do miejsca w którym dziecko czuje się źle, do którego nie chce chodzić jest krzywdą.

                    dzieci nie lubią też chodzić do dentysty czy na rehabilitację, rozumiem, żeby nie zmuszać.
              • niemoralna Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:48
                berdebul napisała:

                > To czas przewartościować priorytety, zmienić przedszkole, poszukać niani/innej
                > formy opieki, jeżeli rodzice nie mogą się przy opiece wymieniać.
                > Dziecko to nie bagaz, ze oddajesz do przechowalni bo są ważniejsze rzeczy.

                A dziecko powie ,ze nie chce niani,nie chcę babci ,ani cioci, ani innego przedszkola tylko w domu być z mamą i tata na wyłączność !! Innej opcji nie bierze pod uwagę .Powodzenia w rozwiązaniu sporu .
                • turbinkamalinka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:23
                  niemoralna napisała:

                  > berdebul napisała:
                  >
                  > > To czas przewartościować priorytety, zmienić przedszkole, poszukać niani/
                  > innej
                  > > formy opieki, jeżeli rodzice nie mogą się przy opiece wymieniać.
                  > > Dziecko to nie bagaz, ze oddajesz do przechowalni bo są ważniejsze rzeczy
                  > .
                  > A dziecko powie ,ze nie chce niani,nie chcę babci ,ani cioci, ani innego przeds
                  > zkola tylko w domu być z mamą i tata na wyłączność !! Innej opcji nie bierze po
                  > d uwagę .Powodzenia w rozwiązaniu sporu .

                  No to już wiesz że tylko patologia rozmnaża się bez planu awaryjnego. Zanim się rozmnożysz musić mieć ze 2000 000 oszczędności aby rodzice mogli się w pełni zająć potrzebami dziecka. I jak dziecko mówi rodzicom "od jutra oboje jesteście ze mną" to tatuś następnego dnia (zakładam że matka z dzieckiem siedziała do tej pory) składa wymówienie.
                  Gorzej jak dziecko sobie wymyśli że do szkoły pójdzie tylko na Madagaskarze
          • klaramara33 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:51
            berdebul napisała:

            > Jak jest na nie, to warto się dowiedzieć dlaczego. Posyłanie na siłę, do miejsc
            > a gdzie dziecko jest nieszczęśliwe, jest dosyć nie fair wobec dziecka.
            Przedszkole wybiera się takie, żeby było szczęśliwe dziecko.
            • babcia47 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:04
              Szczegolnie gdy jest tylko jedno
            • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 06:22
              A skąd będziesz wiedzieć, czy w danym wybranym przedszkolu dziecko będzie szczęśliwe? Przecież są takie dzieci, które z założenia nie znoszą przedszkoli.
          • hanusinamama Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:48
            Pytanie się rano niewyspanego dziecka czy chce iść też jest słabe. A znam taki przypadek. Rano niewyspane nie chce. Potem płącz bo byli w jakimś parku i pewnie było fajnie.
        • andaba Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:55
          No oczywiście, ze nie pracowałam, nie po to urodziłam dzieci, żeby je podrzucać.

          Nasza mama pracowała i obiecałam sobie i dzieciom, że im tego nie zrobię.
          • figa_z_makiem99 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:08
            A ja miałam niepracujacą matkę i nie chciałam żyć jak ona, wolałabym, żeby była samowystarczalną i myślącą kobietą z charakterem, może potrafiłaby mnie zrozumieć. Dorosły człowiek całkowicie zależny od drugiego dorosłego człowieka, jest jak dziecko i ma mentalność dziecka.
            • andaba Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:15
              Przykro mi, ze twoja mama była niepełnosprawna intelektualnie, ale to nie jest warunek, aby nie pracować zawodowo.
              • figa_z_makiem99 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:20
                Moja matka jak najbardziej była pełnosprawna intelektualnie, tylko zmarnowała potencjał.
            • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:06
              Jak była bezmyślną babą bez charakteru to byłaby taka sama pracując.
              • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:59
                > Jak była bezmyślną babą bez charakteru to byłaby taka sama pracując.

                Wyjście z domu, z roli nianio-kucharko-sprzątaczki, mogłoby poszerzyć horyzonty.
                • szeptucha.z.malucha Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:04
                  Poza domem też można pracować w charakterze niańki, kucharki i sprzątaczki. Poszerzające horyzonty.
                  • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:12
                    Nie pisałam stricte o pracy poszerzającej horyzonty, bo taką, wbrew ematkowemu uniwersum, ma raczej mniejszość. Tylko o wyjsciu z domu ze wszystkimi tego konsekwencjami - finansowymi, społecznymi, swojej roli w rodzinie, itp.
            • jolie Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 18:21
              figa_z_makiem99 napisała:

              > A ja miałam niepracujacą matkę i nie chciałam żyć jak ona, wolałabym, żeby była
              > samowystarczalną i myślącą kobietą z charakterem, może potrafiłaby mnie zrozum
              > ieć. Dorosły człowiek całkowicie zależny od drugiego dorosłego człowieka, jest
              > jak dziecko i ma mentalność dziecka.

              Ja miałam niepracującą zawodowo babcię i opiekunkę (tzn. opiekunka dorabiała na czarno krawiectwem i pilnowaniem mnie). I zarówno jedna, jak i druga wtłaczały mi do głowy od małego, że kobieta powinna pracować i mieć swoje pieniądze i nigdy nie być zależna finansowo od mężczyzny. Mówiły o tym często, miały chyba misję społeczną, nie tylko ja byłam odbiorcą tych treści. Zatem nie jest tak, że kobiety niepracujące nie miały/nie mają świadomości, jakie mogą być skutki braku ich aktywności zawodowej.
          • septembra Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:27
            andaba napisała:

            > No oczywiście, ze nie pracowałam, nie po to urodziłam dzieci, żeby je podrzucać

            W poście mowa o 5 latku, takie już chyba można powoli spod spódnicy wypuszczać?
            • andaba Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:42
              No można, w tym wieku większość moich dzieci chciała iść do przedszkola i poszła.
          • angazetka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:01
            Moja mama pracowała, jej mama też i jest (oraz zawsze było) to dla mnie oczywiste, że kobieta pracuje.
            • figa_z_makiem99 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:28
              Każdy wybiera jak chce żyć, można nie pracować okresowo, ale niepracująca matka nie gwarantuje szczęśliwego dzieciństwa, można mieć wysprzątany dom na błysk, jedzonko podane pod nos i matkę odklejoną od rzeczywistości, z którą nie ma się więzi emocjonalnej.
              • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:00
                I której się nie szanuje, bo za co.
                • figa_z_makiem99 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:48
                  Nie rozpatruję tego w kategoriach szacunku i nie chcę się wdawać w szczegóły, bo nie o to chodzi, a odniosłam się do niepracowania jako gwarancji szczęścia dziecka. Każdy człowiek powinien mieć poczucie własnej sprawczości, w innym przypadku zamyka się na świat i działa w jednym schemacie, inaczej jest kiedy wybierasz dany schemat, bo dobrze się w nim czujesz, a inaczej kiedy niczego innego nie poznałaś i boisz się świata, konfrontacji z ludźmi i innymi wyborami. Każda historia jest inna, na szczęście miałam więź z babką, która żyła bardzo długo i przeżyła moją matkę, kiedy zapytasz mnie dzisiaj za kim tęsknię, kiedy obydwie już nie żyją, tęsknię za babcią i to ona była podstawą mojej tożsamości.
                • angazetka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 13:06
                  A to się rodzica szanuje za to, że ma pracę zawodową?
                  • nellamari Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 13:07
                    I to zależy jeszcze jaką. Jak matka nie ma wysokiego, dyrektorskiego stanowiska i nie przynosi sporej kasy, to szacunku 0.
                  • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:19
                    Wiesz, dla mnie to, że dorosła, pełnosprawna osoba "ma pracę zawodową" to oczywistość. Ale rozumiem, że już 9 rok rozdawnictwa zmienił mental społeczny. I to jest tragedia, którą na razie niestety mało kto widzi. Mam też koleżanki, ktorych matki były niepracującymi gospodyniami domowymi. I to nie jest tak jak w sielankowych urojeniach, że wszyscy doceniają, mąż mówi "tak, kochanie", a kobieta jest "menadżerem małego przedsiębiorstwa". Za to później zdarza się finansowe i emocjojalne wiszenie na córce, i to też jest tragedia.
                    • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:39
                      Matka Figi to chyba była niepracująca jakieś dobre 50 lat temu więc co ma ostatnie 9 lat do tego? Finansowe i emocjonalne widzenie nie zależy od pracy
                      • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 06:06
                        W tym miejscu piszę o stosunku do niepracowania, a nie konkretnie o matce Figi. Pseudofeministyczne podejście, że bycie gospodynią domową jest wyborem i że to wybór tak samo dobry jak praca zawodową, to też wynalazek ostatnich lat.
                        • marta.graca Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 07:54
                          No dobra, ale co w tym złego, że ktoś wybiera siedzenie w domu zamiast pracy? Skoro jej to pasuje, jest świadoma ryzyk, ona będzie ponosić konsekwencje, to mamy ją na siłę wysyłać do pracy?
                          • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 12:55
                            Ja na przykład uważam, że powinniśmy mieć takie rozwiązania, które zabezpieczałyby kobiety, które nie pracują a pozostają w małżeństwie. Czyli na przykład wspólne składki Zus do podziału pół na pół podczas rozwodu czy podczas wypłaty emerytury. Żeby nie było, że się panu po 60 tce odwidzi żona, którą wspierał w decyzji o pielęgnowaniu domowego ogniska a która w wyniku tej decyzji nie ma środków do życia na emeryturze. Bo często to dwie strony układanki podejmują tę decyzję, ale jej konsekwencje ponosi tylko jedna.
                            • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 13:01
                              Ale ta jedna decyduje się na wygodne życie bez pracy zawodowej że świadomością konsekwencji. Dlaczego wspierać ludzi mających w życiu łatwiej? Ludzie pracujący też przecież mają obowiązki domowe tylko wykonują je poza pracą.
                          • 4sycje Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 14:19
                            Niech każdy wybiera jak woli, zwłaszcza jeśli rzeczywiście tylko dana osoba będzie ponosić konsekwencje - juz masz post o tym, żeby "mieć rozwiązania zabezpieczające niepracujace kobiety".
                            Nie lubię traktowania dorosłych ludzi jak upośledzonych dzieci, to kosztowne i szkodliwe społecznie. Nie lubię też relatywizowania wszystkiego i udawania, że każdy wybór bądź "wybór" jest tak samo dobry.
                        • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 13:01
                          Przecież takie kobiety były zawsze i raczej jest ich obecnie mniej niż kiedyś
                    • figa_z_makiem99 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 09.05.24, 00:23
                      Tak, to często możliwy scenariusz i nie ukrywam, że myślałam nad tym, czy poradziłaby sobie, gdyby zabrakło ojca.
    • cegehana Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:33
      Mniej zgodę w znaczeniu wyrażonej werbalnie opinii, a bardziej ich reakcję na to przedszkole i zmianę w życiu.
    • agiq_agiq Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:37
      Żadna nowość, ja 40 parę lat temu odmówiłam rodzicom na tyle skutecznie, że nie ponawiali próby wink
      • szeptucha.z.malucha Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 06:51
        Moja mama zrobiła to w okolicach 1950 r. W przedszkolu zakonnice podawały przymusowo tran. Mama powiedziała rodzicom, że mowy nie ma, jej noga więcej tam nie postanie i tak też się stało. Babcia pracowała z domu, więc przystała na to.
    • my_fair_lady Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:42
      Nie pytałam 🤔. Tak samo, jak nie pytałam o zgodę na zmianę pieluchy….. 🤦‍♀️ (Patrz wàtek z przed paru lat…)
    • przepio Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:43
      Nie, zapisałam dziecko do przedszkola, gdy bylam jeszcze z nim w ciąży. Było ostatnie miejsce.
      Dzis ma 25 lat i nie ma traumy, że z nim tego nie uzgodniłam.
    • zosia_1 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 21:56
      No pewnie, że pytałam. Tyle, że obu nie rozumiałam, co mówili, bo posłałam do żłobka i jeszcze wtedy nie mówili. Dziś pytam, co pamiętają z czasów żłobkowych, ale żaden pretensji nie ma.
    • subskrybcja Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:15
      mnietamnicnieboli1 napisała:

      > Do przedszkola? Liczyłyście się z jego zdaniem?

      A czy pytacie swoje dzieci, o której godzinie chcą chodzić spać?
      O albo to: dziecko powie, ze nie chce obiadu tylko chipsy na obiad, czy szanujecie jego zdanie czy jednak musi zjeśc obiad na obiad, a nie chipsy czy inne wafelki, Marsy czy lody?

      czemu dziecko ma jesc teraz akurat kotleta z buraczkami jak ono chce czekoladki. A na kolacje kanapki z pomidowrem, podczas gdy ono chce jesć chipsy o smaku paprykowym?
    • 18lipcowa3 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 22:27
      Hahahahahha padłam
    • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 07.05.24, 23:07
      Gorzej, dwulatka chce iść a my jej mówimy, że musi jeszcze rok poczekać
      • lilia_tygrysia Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 06:54
        Jak tak możecie nie szanować zdania dziecka? 😁😁
        • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:20
          Szaleńcy 🙄
        • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:19
          Ja bym uszanowała, ale wychowawczynie to bez serca są zupełnie 😀
          • turbinkamalinka Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 09:26
            grruu2.0 napisała:

            > Ja bym uszanowała, ale wychowawczynie to bez serca są zupełnie 😀

            I nie masz na to planu "B"? Co z ciebie za matka.
      • thank_you Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 08:28
        Moja też! I rozważam posyłanie jej na 2-3 h dziennie, tzn. zapisaliśmy ją i bijemy się z myślami, która opcja dla niej najlepsza. smile Już teraz chodzi na zajęcia z dzieciakami i bynajmniej nikt jej nie podrzuca, jak sugeruje andaba, tylko dał możliwości i podąża za jej oczekiwaniami. wink
        • grruu2.0 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 16:40
          Tylko ona chce iść do konkretnego przedszkola z siostrami, wbija jak do siebie tam. A rekrutacja dopiero za rok
          • kropkaa Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 17:45
            Jak będzie miejsce, można zapisać dziecko, które skończyło 2.5 roku. Normalnie staje się przedszkolakiem i nie uczestniczy w rekrutacji ogólnej dla 3-latków, tylko ma przydział z kontynuacji.
    • igge Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 00:01
      Nie pytałam wydaje mi się.
      Ale i tak wyszło, że jak chciały to chodziły, a jak nie to nie.
      1 przedszkole było świetne. Drugie kijowe. Zerówka średnia.
    • slatynka85 Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 00:11
      Oczywiście że tak, jakieś kilkanaście lat temu. Ale wiedziałam, że odpowiedź będzie twierdząca 🙂
      Od maja chyba wdrażałam akcje "ale w przedszkolu będzie super" - chodziliśmy na dni otwarte, oglądałyśmy filmiki na you tube, czytałyśmy książeczki, opowiadałam jak tam jest i w co się dzieci bawią. Moje dziecko nie mogło się doczekać przedszkola i ogólnie to był fajny czas, bez żadnych dram.
      Polecam mamom małych dzieci, przyszłych przedszkolaków tą metodę.
    • eagle.eagle Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 06:44
      Pamiętam że moje dzieci bardzo chciały chodzić do przedszkola a nawet do żłobka.
      Więc tak, ja pytałam. 😁
    • nellamari Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 06:44
      Kluczowe jest w tym poście „ krzywda się mu tam nie działa”.

      Generalnie przedszkole, w przeciwieństwie do żłobka, uważam za bardziej rozwojowe niż siedzenie w domu z matką/ojcem. Oczywiście nie w godzinach 7-19 i to codziennie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 06:49
      Na głowę nie upadłam. Oczywiście, że moje dziecko nie chciało iść do przedszkola, bo to maksymalna introwertyczka, która męczy się od hałasu. Przez cztery lata każdego dnia informowała mnie, że nie chce iść do przedszkola. A potem super się w nim bawiła, uwielbiała swoją panią. I następnego dnia rano znów nie chciała iść do przedszkola. I żadna zmiana placówki by nie pomogła, bo największą wadą każdej placówki jest to, że nie ma tam mamusi. Teraz każdego dnia odpowiadam na pytania dlaczego nie pracuję w jej szkole i jej nie uczę. No i oczywiście także na pytanie "dlaczego muszę chodzić do szkoły?".

      No ale, jak wysyłałam dziecko do żłobka czy przedszkola to byłam biedną jak mysz rozwiedzioną mamą, która traciła właśnie rozwijaną z mężem firmę i musiała zapieprzać na etacie, żeby nie umrzeć z głodu. Teraz zresztą też jestem muszę zachrzaniać w robocie do tej 16 czy 17 godziny, żebyśmy miały dach nad głową i jedzenie, więc odwożę do placówki, całuję w czółko i spadam.
    • m_incubo Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:08
      Nie.
      Dociekałam tylko, dlaczego nie chcą iść, jeśli z jakiegoś powodu czasami nie chciały.
    • malaperspektywa Re: Pytałyście swoje dzieci czy chcą iść? 08.05.24, 07:38
      Nie pytaliśmy, a nawet gorzej. Dzieci chodziły do państwowego żłobka, a nawet na wakacyjne przedszkolne dyżury. W czasie wakacji były to nawet dwie różne placówki, jak nasze nie miało dyżuru. Cóż dodać, patologia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka