to wszystko jasne :) faktycznie nie ma sensu żebym zbadała poziom stężenia kwasu foliowego teraz czy też zrobiła te badania, o których pisałaś ... muszę mieć nadzieję, że u mnie jest ok i fasolina rośnie. Dzięki za odp :) -- Walka o szczęście od 3 lat... 2013-2015 - IVF 2 podejścia, 5
oanak ja tez mam stresującą pracę i stres towarzyszy mi non stop :/ no ale sa tez dziewczyny, ktore też mają na co dzień stres i zaciążyły więc myslę, że nie ma reguły - jak ma być fasolina to będzie :)
Ela ja dopiero 21dc wiec to na pewno nie fasolina ;) mam tylko nadzieję ze mi sie nie rozregulowały hormony... Eli-kak tez nie sadze by te bole byly od cc...
Z mojego doświadczenia: sąd nigdy nie potraktował mnie gorzej tylko przez to, że miałam adwokata. Masz do niego prawo i przecież niekoniecznie sama musiałaś ponieść koszt jego usługi. Osobiście nigdy nie wybrałam się do sądu bez adwokata, ponieważ nie znam się na tyle na prawie, żeby czuć się pewnie
Jak re > agują znajomi, rodzina itp. a co, do kurny nędzy, ma do rzeczy zdanie osób trzecich ?????? Co Cię obchodzi, co na temat tego czy weźmiesz adwokata, myśli rodzina i znajomi? Weź się w głowę popukaj. Jesli Cię stać (a z tego co piszesz, to tak), to bierz adwokata, jeśli nie czuj
:) Szalona z betą tez tak sądzę, okres moze świrowac też od stresu i myślenia, chociaz i takie przypadki były że plamienie było a potem się okazalo że to fasolina:D
kina - ale "wielka" fasolina ;) oby dalej zdrowo rosla :)
fasolina napisał(a): > Dlaczego tylko mam wrażenie, że wciąż chodzi Ci po głowie możliwość powrotu męż > a?? Czy się mylę. Postaram się szczerze odpowiedzieć na to pytanie. Najpierw: Nie umiałam wybaczyć, jak pisałam. Poznawałam i poznaję to np. po tym: gdy wyobrażam sobie nasze
fasolina napisał(a): Mim > o wszystko Berlynea, sądzę, że powinniście byli pójść na terapię i spróbować to > sobie uporządkować czyli odpowiedzieć na pytanie dlaczego się tak stało, co mą > ż czuł, co czułaś Ty i takie tam. Niby mąż nie umiał wytłumaczyć Tobie ale wier > zę
fasolina napisał(a): > "Nie wiem dlaczego.." kompletnie tego nie rozumiem? Wiesz, wiesz.. wiesz dobrze > co ona miała a czego nie miała żona. To nie był jeden wybryk tylko cały ich ci > ąg więc albo się zafascynowałeś/zauroczyłeś/zakochałeś w kimś co miał to czego
fasolina napisał(a): > Eks to tak z wygody. > Bo się znamy. > Bo wiemy jak wyglądamy nago. > Bo wiemy co lubimy a czego nie. > Bo mamy wspólne wspomnienia. > Bo tak łatwiej i wygodniej. > > Bez sensu. Też mi się czasem włączy syndrom ex ale po kilku
fasolina napisał(a): > nagle od stóp do głów ma wszystko nowe plus nowy tablet plus plan zakup nowego samo > chodu.. Może mu się kobieta dołożyła, bo ją stać? Może ona dobrze wygląda i chciał się trochę zbliżyć?
fasolina napisał(a): > Tylko te psychologiczne stwierdzenia mnie męczą "dziecko > ma mieć stabilizację" "ma mieć jedno miejsce w którym spi" " kontakt krotki i > czesty byc powinien a nie długi ale rzadki" itp Stabilizacja to obecność obojga rodziców w życiu dziecka, jak
fasolina napisał(a): > Czy może lepiej żeby poki co tata przyjeżdżał i spędzał czas u dziecka > a jak bedzie starsze to zabierał do siebie. Daje malego raz w msc poki co. Jest rozwiązanie! Dodatkowo dwa razy w miesiącu możesz odwozić dziecko do ojca. Przecież kochasz dziecko i
fasolina napisał(a): > Witam serdecznie i proszę o opinię! > Mój 14tygodniowy synek w ostatnich 20 dniach przybrał zaledwie 190g. A co się stało te 20 dni temu? Infekcja? szczepienie? Ktoś w domu chorował? Może jakieś wyjazdy? itp. Smoczek zna? Do tej por > y z miesiąca na