Moje jak miały circa 3 lata przesiadły się na przód. Komfort jazdy i podróżowania wzrósł wszystkim ;)
niemcyy napisał(a): > Dawanie pieniedzy tez mnie dziwi, ale przeciez zabieranie w podroz nie polega n > a tym, ze wsadza do fotelika i w nim zapina jak bezwolnego 3-latka, tylko ze te > podroz organizuje albo i ze ta podroz odbywa sie z jego inicjatywy. Wiesz, mnie się też
Dawanie pieniedzy tez mnie dziwi, ale przeciez zabieranie w podroz nie polega na tym, ze wsadza do fotelika i w nim zapina jak bezwolnego 3-latka, tylko ze te podroz organizuje albo i ze ta podroz odbywa sie z jego inicjatywy. To, czy ta podroz kosztuje 800 zl czy 30.000 nie ma dla samego faktu
Normalnie, zrobiłyśmy sobie babski wypad: ja, 20-latka, 6-latka i 4-latka, partner z najmłodszą został w domu. Albo jeździłyśmy we czwórkę, albo po dwie, zależy jaka atrakcja. Na zjeżdżalnie czy małpi gaj właziły same. W zeszłym roku chodziliśmy po górach. Ja miałam najmłodszą (6 miesięcy) w
siniaków. Zawsze bardzo przejęte, że nie zdążyły zareagować w porę czy przewidzieć. No toż tak samo jak ja... Za to często dostawało mi się za pieluchę u 3/4 latka, za to, że nie mówi, a nie mówił bardzo długo, za zachowanie, że taki duży a robi tak czy siak. Myślę, że wynika to z braku świadomości w
princesswhitewolf napisała: > Chyba ze... Jakies wymyslili dla 1-3 latkow od czasu jak moj 10 latek byl maly. > Ale wtedy czyli 10-9 lat temu to po takim w nosidelku co siedza tylem byly juz > tylko takie do przodu. Bo gdzie nogi mialyby isc np u 3 latka, a juz mojego 10
na początku i pokazać podstawę > prawna. Pantsy są jak majtki, 3 latek sam sobie jest w stanie je założyć i zdj > ąć wiec można było pójść w te stronę. Generalnie cała sytuacja wynika z braku d > obre komunikacji z obu stron. > I zgadzam się z kimś kto wspomniał ze jesteśmy
nie jeździły w fotelikach, ba! Nawet zapisanie pasów było nieobowiązkowe. Kar były na porządku dziennym, dzieci i ryby głosu nie maja, 6 miesięcznika dalej w chodzik bo inaczej będzie pełzał do końca zycia, a jak 8-9 latek duka zamiast czytać to widocznie głupi (bo nikt np zaburzeń przetwarzania
niemoralna napisała: > Straszna sprawa. Okropna. Chłopak nic nie winny Zwróćcie uwagę,że ostatnio jes > t lawinowy wysyp jak małe dzieci podczas opieki babć i dziadków ulegają tragicz > nym wypadkom. Czy to aby czasem nie jest mentalność starszych ludzi ,że " za m > oich
jedna z ulic wjazdowych do Warszawy i ruch natężony. Zresztą wypadek można mieć i parę metrów od domu, więc jak dla mnie nie ma fotelika = nie ma jazdy z dzieckiem.
fotelików, że nie wszystkie dzieci będą z kimkolwiek dorosłym w taksówce. A na siostrę patrzyli jak na przewrażliwioną wariatkę
magdallenac napisała: > 3 dzieci w tym niemowlę, pierdyliard gratów dla niemowlaka na podróż, fotelik, > bagaż i do tego jeszcze te wszystkie, książki, kolorowanki i pudła z kredkami.. > .Już widzę zapowietrzone pańcie w przedziale, kiedy kredki zaczynają się rozsyp > ywać
na nie > pogodę i filtry UV tez spadają z nieba. Boże Boże, jak cudownie maja ludzie w n > aszym kraju! Polecam wielopieluchowanie. Jest to (w perspektywie 2-3 lat) tańsze i bardziej ekologiczne. Dostępne są butle samosterylizujace (z MAM), zostaje też zwyklackie wygotowywanie smoczków
Ja mam 4,5 latkę na stanie ( w sumie za chwilę 5- latkę) i to jak się cieszę że wózki, foteliki, pampersy, noszenie itd. to przeszłość to NIESAMOWITA RADOŚĆ - moje dzieci były cudownymi maluszkami mimo to jak słyszę kiedy do babci na górę przyprowadzają 3-latka i 10- miesięczną córeczkę to