26.09.22, 16:01
wiadomosci.onet.pl/lodz/smierc-3-latka-przytrzasnietego-brama-wiemy-co-stalo-sie-przed-tragedia/7jbwe2b
Jak to się dzieje, że 25-latek sobie po prostu włącza mechanizm nie patrząc, co się dzieje?

No przecież 25-latek to już duży chłopiec.

Jak można włączyć mechanizm, będąc z tyłu za domem i nie widząc, czy ktoś nie zostanie zgnieciony?
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: 3-latek 26.09.22, 16:12
      Pytanie powinno brzmieć, gdzie był mechanizm blokowania bramy/fotokomórka. Natomiast to jest po prostu kretyński wypadek - w momencie kiedy brama ruszyła mogło jeszcze nie być zagrożenia. Jeżeli otwierania bramy nie można było zatrzymać inaczej, niż poprzez wywalenie bezpieczników na posesji to ja nie mam więcej pytań.
      • irma223 Re: 3-latek 26.09.22, 16:20
        Nie wiem już, jak to jest z tymi fotokomórkami, w wątku o 4-latku ciągniętym przez tramwaj któraś z forumek tłumaczyła, że nogi dziecka fotokomórka może nie zauważyć.

        Tak czy siak nie wyobrażam sobie uruchomienia mechanizmu bez sprawdzenia naocznego, że jest to bezpieczne. Zwłaszcza, że na posesji był co najmniej: pies, dziecko, babcia dziecka, ciotka dziecka i ten partner ciotki dziecka
        • profes79 Re: 3-latek 26.09.22, 16:24
          Sam artykuł wskazuje, że była to stara, ciężka brama bez jakichkolwiek zabezpieczeń i że nie było możliwości zatrzymania jej pilotem tylko ten 25-latek musiał wywalić bezpieczniki w domu. Natomiast bezpieczne - z założenia raczej nikt nie łazi "z tyłu" bramy; dzieciak puszczony luzem pobiegł za psem i przeciskał się w miejscu, gdzie nikt by nie pomyślał, że się przejdzie. Natomiast jak mówię - w momencie, gdy zaczął otwierać bramę mogło w ogóle nie być żadnego niebezpieczeństwa. To też nie jest tak, że wciskasz przycisk i pół sekundy później brama się otwiera; wszystkie urządzenia z jakimi miałem do czynienia miały tę chwilę czy dwie "zawahania" zanim zaczęły reagować.
        • 35wcieniu Re: 3-latek 26.09.22, 16:25
          Ty czytałaś inny artykuł po prostu.
        • kamin Re: 3-latek 26.09.22, 17:10
          Przecież babcia chłopca była w samochodzie.
          O ciotce w ogóle nie napisali, że była przy wypadku.
          Chłopak zobaczył auto teściowej pod bramą i nacisnął przycisk otwierający. Bardzo mu współczuję szczerze mówiąc.
          • panna.nasturcja Re: 3-latek 27.09.22, 00:00
            Napisali, że babcia wysiadła pierwsza, więc nie była w samochodzie.
            I pytanie dlaczego nie pilnowała trzylatka, który był pod jej opieka.
        • ponis1990 Re: 3-latek 27.09.22, 08:06
          Mojego dziecka ( chudzuitkie, niskorosle) dluuugo drzwi rozsuwane w galeriach nie wyczuwaly... Nie otwieraly sie przed nim.
          • nastjaa Re: 3-latek 27.09.22, 10:21
            ponis1990 napisała:

            > Mojego dziecka ( chudzuitkie, niskorosle) dluuugo drzwi rozsuwane w galeriach n
            > ie wyczuwaly... Nie otwieraly sie przed nim.
            >
            Z moją córką było to samo
      • little_fish Re: 3-latek 26.09.22, 17:06
        Nie wiem jak starą mam bramę, ale fotokomórka działa tylko przy zamykaniu bramy w momencie gdy ktoś znajdzie się na jej linii. Przy otwieraniu nie działa, nie ma żadnego czujnika łapiącego fakt czy ktoś/coś znajduje się przy mechanizmie.
        • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 17:59
          No dokładnie.
          Po co ktokolwiek miałby montować jakikolwiek czujnik przy silniku?
          Czujnik czy fotokomórka jeśli jest, to jest przy słupku, do którego dojeżdża brama, gdy się zamyka, ale z drugiej strony? gdy się otwiera? przecież tam się nic nie montuje.
        • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:12
          Dokładnie. Fotokomórka "odbija" bramę przy zamykaniu.
        • magia Re: 3-latek 27.09.22, 10:05
          u mnie dziala fotokomórka przy otwieraniu i zamykaniu.
          Tzn jak wejdziesz we swiatlo czujnika brama natychmiast staje, nie waznr czy jest otwierana czy zamykana.
          Mechanizm niezbyt nowy, ma 6 lat
          • bei Re: 3-latek 27.09.22, 10:08
            Ale masz te czujniki na dwóch częściach bramy- na brzegu bramy na jednym słupku. Dziecko weszło w szczelinę przy silniku bramy, tam żadna brama nie ma czujników.
            • magia Re: 3-latek 27.09.22, 10:19
              mam czujniki po obu stronach swiatla bramy. Przy szczelinie nie, ale brama by stanęła gdyby poczuła wiekszy opór (jakkolwiek paskudnie to brzmi), nie wiem tylko czy dziecko jest wystarczającym oporem.
              • little_fish Re: 3-latek 27.09.22, 11:17
                No właśnie, a dziecko nie było w świetle bramy 😟
                Zatrzymanie otwierania bramy gdy coś znajdzie się w jej świetle w sumie nie ma aż takiego znaczenia, bo otwierająca się brama nie skrzywdzi znajdującej się tam osoby
    • odnawialna Re: 3-latek 26.09.22, 16:18
      Chyba przesadzasz. Otwieram bramę pilotem kilka/kilkanaście razy dziennie i nigdy nie śledzę jej ruchu, no chyba, że siedzę w samochodzie i nie mam co robić. W życiu nie pomyślałabym, że ktoś będzie ładował się między bramę, a ogrodzenie albo, że bedzie próbował przejść, gdy ta będzie w ruchu.
      To fatalny wypadek, niestety.
      • shellyanna Re: 3-latek 26.09.22, 17:10
        Ja tak samo.
        Mnie dziwi, ze brama się nie zatrzymała. Ostatnio przy zamkniętej bramie oparłam przypadkowo na prowadnicach na samym końcu (zew koniec bramy) worek z plastikowymi odpadami. Brama otwierała się i natykajac na ten worek automatycznie zaczęła się zamykać.

        Otwieranie bramy z luźno biegającym 3 latkiem i nie nadzorując otwierania jest nieodpowiedzialne nie z powodu bramy tylko z tego, ze dziecko może uciec, ktoś może je porwać, może wbiec na posesje obcy pies, może nam zwiać nasz pies itd.
        • kamin Re: 3-latek 26.09.22, 17:14
          Przecież dziecko było w samochodzie. Czego chcesz od chłopaka otwierającego bramę, miał przewidzieć, że dziecko wybiegnie z auta i wciśnie się między szczebelki?
        • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:17
          Jedyną winną tu może być babcia. Dziecko sie wypuszcza z samochodu jak się zaparkuje a brama sie całkowicie otworzy. Jezeli dzieciak sam wybiegł z samochodu to drzwi nie były zabezpieczone i pytanie czy dzieciak jechał zapięty w foteliku.
          • sandrasj Re: 3-latek 26.09.22, 19:38
            Znane mi 3-latki, mój własny także jeździły w tym wieku w fotelikach z pasami pięciopunktowymi, których nie były w stanie rozpiąć (a jeśli były to fotelik był wymieniany lub był zastosowany dodatkowy patent) więc obstawiałabym że jednak babcia olała odpowiednie zabezpieczenie małego pasażera.
            • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 21:17
              No też o tym mówię.
              • panna.nasturcja Re: 3-latek 27.09.22, 00:03
                Podpisuję się.
            • rosie Re: 3-latek 27.09.22, 07:33
              Albo podają oficjaną wersję, odbiegającą od rzeczywistości. Chociaż sama osobiscie znam przypadki niezapinania dziecka w foteliku...
          • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 07:42
            Dziecko może zrobić masę rzeczy przy otwierającej się bramie, np. wsadzić rękę między szczeble i zostać pociągnięte. Dopóki brama jest w ruchu, dziecko nie ma prawa się przy niej znaleźć.
      • panna.nasturcja Re: 3-latek 27.09.22, 00:02
        Wypadek? A babcia co robiła, gdy trzylatek przepychał się przez zamkniętą bramę za psem?
    • 35wcieniu Re: 3-latek 26.09.22, 16:20
      Z artykułu nie wynika że był "z tyłu za domem". A otwierał żeby wpuścić gości więc zakładam że widział "co sie dzieje". Nawet przecież nie wiadomo czy najpierw włączył, czy najpierw wbiegło dziecko.
      Okropny wypadek i tyle, prokuratura przeanalizuje, wydaje mi się że internauci naprawdę nie muszą.
      Choć niestety mogą.
      • irma223 Re: 3-latek 26.09.22, 16:23
        "funkcję otwierania uruchomił 25-letni partner cioci chłopca, pilotem znajdującym się w pojeździe zaparkowanym w głębi posesji"

        Zrozumiałam, że nie widział przebiegającego psa i przebiegającego dziecka. Inaczej by to jeszcze gorzej o nim świadczyło.
        • 35wcieniu Re: 3-latek 26.09.22, 16:26
          Faktycznie, gdyby działał z premedytacją mogłoby świadczyć dość źle.

          Jezu, ludzie...
    • iwoniaw Re: 3-latek 26.09.22, 16:20
      Z artykulu wynika, ze on nie był "z tylu za domem", tylko w głębi posesji (tzn. nie przy bramie, wiec nie otwieral jej recznie gościom (których widział caly czas), tylko pilotem. Brama byla "starego typu" i ponoć jak sie zaczęła ogwierać, to sie tego nie dalo przerwać przy użyciu pilota, tylko trzeba bylo odciąć zasilanie.
      Typowy wypadek, pod opieką babci nieułożony pies i gnający luzem 3-latek w pobliżu urządzenia mechanicznego. Tragedia dla rodziny, najbardziej współczuję właśnie temu gościowi otwierającemu bramę 🙁
    • berdebul Re: 3-latek 26.09.22, 16:22
      Brama bez zabezpieczeń, dziecko luzem, pies luzem, bezmyślny koleś uruchamiający bramę, mimo ze wie że do jej zatrzymania trzeba wywalić bezpiecznik.
      • mia_mia Re: 3-latek 26.09.22, 16:56
        Na podjeździe wysiadając z samochodu przy wiejskiej drodze nie trzymasz dziecka za rękę, a psa na smyczy. To mogła być chwila, dziecko i będąc już na miejscu czujność jest mniejsza, a wyobraźnia ma swoje granice. Moja chyba się kończy na tym, że dziecko mogłoby wejść i chcieć się przejechać na bramie, przejść przez bramę, stanąć w zamykającej się.
        • berdebul Re: 3-latek 26.09.22, 18:09
          Mieszkam na wsi, do momentu zamknięcia bramy bombelki ludzkie i futrzaste są zapięte pasami, a samochód zamknięty z włączoną blokadą klamek od wewnątrz na tylnej kanapie.
          Nie ma biegania przy mechanizmie, po ulicy, między szczeblami. Pies dodatkowo wysiada dopiero po usłyszeniu komendy. 🤷‍♀️
          • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:14
            Dokładnie. Ja nie wiem czy tam nie było, ze dzieciak wybiegł sam z samochodu za psem...pytanie czy był w foteliku.
            Dzieci przy otwierajacej czy zamykącej się bramie trzeba bardzo pilnować
            • mia_mia Re: 3-latek 26.09.22, 18:22
              Tylko tam to był pewnie moment i dziecko weszło do dziury kiedy brama była zamknięta. Sama u rodziców wypuszczałam dziecko z samochodu przed bramą w poczuciu, że nic mu nie grozi, nie pomyślałam, żeby sprawdzić czy w bramie nie ma przestrzeni gdzie może wejść czy wsadzić głowę. Pozwalałam też biegać po ogrodzie, a przecież mógł ktoś wjeżdżać.
              • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:27
                NO widzisz ja nie. U mnie dzieci nie wysiadają z samochodu az nie zaparkujemy na miejscu. A mam starsze dzieci. Od tego sie jest dorosłym aby pewne rzeczy przewidywać a dzieci pilnować.
                I jak ktoś mi wjezdza czy wyjezdza na posesję to dzieci tez są pilnowane, za duzo było potrąconych na własnym podwórku dzieci.
                • mia_mia Re: 3-latek 26.09.22, 18:38
                  U moich rodziców nie wjeżdżamy na posesję, nie istnieje praktycznie ruch samochodowy. Zaparkowanie pod bramą to koniec trasy, trzeba znać okoliczności, żeby wyrokować o winie i jak tam było nie wiadomo.
                  Moja siostra jest mega ostrożna, do granic paranoi, a też nie sądzę, żeby kiedyś sprawdzała czy między pręty w bramie dałoby się wepchnąć np. głowę i czy czujka by to wyłapała. To teren spacerowy, a przecież ma spacerze pozwala się dziecku odejść na kilka metrów.
      • kamin Re: 3-latek 26.09.22, 17:20
        A dlaczego miał nie uruchamiać bramy, nawet jeśli do jej zatrzymania konieczny jest bezpiecznik?
        Zobaczył nadjeżdżające auto i otworzył wjazd dla niego.
        Czepiać się można co najwyżej babci, która pozwoliła dziecku wysiąść z auta przed ostatecznym zaprakowaniem na posesji.
        Swoją drogą ciekawe czy było prawidłowo zapięte w foteliku w czasie jazdy. Moje w tym wieku potrzebowały dłuższej chwili żeby się wypiąć (albo jeszcze nie umiały?)
        • berdebul Re: 3-latek 26.09.22, 18:09
          Bo uruchomienie ciężkiego mechanizmu, którego nie można wyłączyć z guzika, jeżeli nie widzi się całej sytuacji, jest niebezpieczne.
          • kamin Re: 3-latek 26.09.22, 18:33
            Przecież mógł wszystko doskonale widzieć. Kliknął przycisk otwierania bramy, w tym czasie akurat dziecko dobiegło i probowało przecisnac się tam gdzie pobegł pies.
          • m_incubo Re: 3-latek 27.09.22, 09:01
            Wypuszczanie z auta psa i dziecka, jeśli nie widzi się całej sytuacji, jest jeszcze niebezpieczniejsze.
        • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:15
          To smao uważam. Zawiniła osoba pilnująca dziecko.
      • awf-33 Re: 3-latek 27.09.22, 02:03
        berdebul napisała:

        > Brama bez zabezpieczeń, dziecko luzem, pies luzem, bezmyślny koleś uruchamiając
        > y bramę, mimo ze wie że do jej zatrzymania trzeba wywalić bezpiecznik.

        Dlaczego jego bezmyslnisc? Zobaczył samochód przed brama, to uruchomił jej otwieranie. Skąd mógł wiedzieć, że drzwi samochodu się otworzą, wybiegnie pies, a za nim dziecko?

        • berdebul Re: 3-latek 27.09.22, 13:48
          Jeżeli wiedział, ze przychówek (futrzasty i niefutrzasty) biega luzem, a to zazwyczaj się w rodzinie wie, to otwarcie bramy jak się jej nie widzi to ryzyko.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 07:20
        Koleś nie jest absolutnie nic winny. Uruchamianie bramy, jak się jej nie widzi, to absolutna norma, czasem jej nie widać z domu, czasem ktoś odpala bramę widząc ją z okna, a potem i np. schodzi na dół, żeby otworzyć drzwi, i widzi tylko sam początek.
    • andaba Re: 3-latek 26.09.22, 16:23
      Prawdopodobieństwo, że ktoś wlezie akurat pod mechanizm jest niewielkie.
      Okropny wypadek, ale nie winiłabym faceta.
      • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:14
        Raczej osoby pilnującej dziecko
    • super-mikunia Re: 3-latek 26.09.22, 16:25
      Nie sadze, że była to brama, która widać z okna domu, był to raczej długi podjazd do domu. I tak owszem są kamery, czujniki ruchu, ale to był splot nieszczęśliwych okoliczności, dziecko chciało przejść przez bramę za psem, gdy facet otworzył uruchomił mechanizm dziecko było już w środku bramy. Straszna tragedia. Ogromne współczucie dla rodziny.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 12:29
        Tak wygląda ta brama:

        www.google.pl/maps/@51.6827436,19.4323717,3a,62.7y,237.67h,79.67t/data=!3m6!1e1!3m4!1sn6gLAeqemv0IZ0s1lv0D3g!2e0!7i13312!8i6656
        • mia_mia Re: 3-latek 27.09.22, 12:34
          Gdzie to dziecko weszło?😳
          • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 12:38
            Też się zastanawiam, jak to się mogło stać.
          • lauren6 Re: 3-latek 27.09.22, 15:25
            Z lewej strony na dole jest kawałek wolnej przestrzeni, przez który mógłby przecisnąć się mały pies. Dziecko mogło włożyć tam głowę i jeśli ktoś w tym momencie wcisnął przycisk otwierania bramy to gamę over.
        • irma223 Re: 3-latek 27.09.22, 18:10
          Jeżeli tak, to pies musiał pobiec w ten kącik po lewej stronie, a chłopiec za nim, by go stamtąd wyciagnąć, zanim brama się otworzy.

          Ale z tego wynika, że i pies, i chłopiec znajdował się na posesji, zanim brama się zaczęła otwierać.

          Czyli nie przyjechał autem, które dopiero miałoby wjechać na posesję.

          I widać też, że z "auta w głębi posesji" nie widać raczej silnika bramy.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 18:44
            >Ale z tego wynika, że i pies, i chłopiec znajdował się na posesji, zanim brama się zaczęła otwierać.

            Nie.

            Ludzie, czytajcie chociaż zalinkowany artykuł: „ Po otwarciu drzwi zwierzę wybiegło z samochodu i przez zamkniętą bramę w miejscu zamontowania silnika napędowego przedostało się na teren posesji. Najprawdopodobniej chłopiec pobiegł za nim, próbując także przejść przez bramę.”
    • mia_mia Re: 3-latek 26.09.22, 16:26
      Normalnie, nikt naciskając pilot nie myśli, że dziecko czy zwierzę może się wpakować w jakąś dziurę. Nawet bramy z czujnikiem blokują zamykanie.
    • daniela34 Re: 3-latek 26.09.22, 16:32
      A z którego fragmentu artykułu wynika, że on był "z tyłu za domem"? Bo ja czytam, że pilot znajdował się w aucie w głębi posesji
      Swoją drogą nie znam pilota, który zadziałałby zza domu.
      • 35wcieniu Re: 3-latek 26.09.22, 16:35
        Dojedź do fragmentu w którym tro...autorka liczy osoby na posesji. To dopiero beka z pogrzebu.
        • daniela34 Re: 3-latek 26.09.22, 16:38
          Dobra, wątkodajka czyta jakiś inny artykuł. Poddaję się.
      • mia_mia Re: 3-latek 26.09.22, 16:48
        Nawet gdyby był z tylu za domem to nadal nieszczęśliwy wypadek, mógłby usłyszeć samochód i otworzyć spodziewanym gościom zza domu. Nikt chyba otwierając bramę nie sprawdza czy przez zamkniętą nie przechodzi jakiś człowiek czy zwierzę, bramy buduje się tak, żeby nie było dziur, bo wtedy spełniają swoją funkcję.
      • little_fish Re: 3-latek 26.09.22, 17:11
        Z domu działa, to może i zza domu jakieś działają 🤔
      • mia_mia Re: 3-latek 26.09.22, 17:21
        Działają i z domu i zza domu. W takim w którym często ostatnio bywamy normą jest otwieranie bramy zza domu i z domu, bo nie działa furtka. Goście dzwonią i mówią jesteśmy i się pstryka bez wyglądania i sprawdzania co się dzieje.
        To samo u moich przyjaciół, u nich w dodatku zupełnie nie widać bramy z domu, nawet jeśli ktoś wyjrzy przez okno.
        • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 18:12
          U mnie również jest tak, że z okna widzę furtkę, ale całej bramy nie widzę. A dokładniej nie widzę tej części bramy z silnikiem. Nawet jeśli stoję na podwórku to nadal silnika nie widzę, bo jest tam 5 koszy, i one zasłaniają tą część z silnikiem i przeciwwagą
      • magia Re: 3-latek 27.09.22, 10:11
        za domem to moze byc np. 15 m dalej. Kazdy pilot zadziala.
        Moje piloty działają z domu, przed domem jest wolnostojący garaz, a przed nim brama. Odległość ok. 50m
    • cegehana Re: 3-latek 26.09.22, 16:36
      Można zamknąć dziecko w nagrzanym samochodzie mozna i przytrzasnac je bramą. Jesteśmy tylko ludźmi.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: 3-latek 26.09.22, 17:01
      Czujniki to cię widzą jak jesteś przyczaskiwany od przodu a nie jak zachacza cię z boku na środku i rozmazują o mur.
      A nowe bramy otwierane na furtki... To jest fopiero mechanizm "urwij głowę.
      Zaraz poszukam filmu na yt ...
    • katriel Re: 3-latek 26.09.22, 17:03
      > Jak można włączyć mechanizm, będąc z tyłu za domem i nie widząc, czy ktoś nie zostanie zgnieciony?

      Zdarza ci się jeździć windą? Mnie tak. Przywołuję windę guzikiem, nie widząc jej i nie wiedząc, czy ktoś nie leży właśnie na wskroś drzwi do windy pięć pięter wyżej i czy ruszająca winda go nie zgniecie. Ufam, że ktokolwiek skonstruował tę windę, zrobił to tak, żeby zabezpieczyć użytkowników przed tego rodzaju wypadkiem.
      No więc producent bramy widać tego nie zrobił. Albo zabezpieczenie uległo awarii.
    • zuzanna_a Re: 3-latek 26.09.22, 17:08
      coś się chłopa uczepiła?
      dziecko było pod opieką babci. to ona była odpowiedzialna za to, czy nie wpadnie po auto, do studzienki lub za bramę albo nie zrobi sobie krzywdy w gościach. to pod jej opiekę oddano dziecko i dowaliłaś się nie do tej osoby, która była odpowiedzialna za czuwaniem nad bezpieczeństwem tego malucha odkąd matka dała po moment gdy miała odebrać.

      trzylatków się pilnuje non-stop, taka jest prawda.

      tysiące takich bram jest zamontowanych przy wszelakich wjazdach np. na osiedla strzeżone czy zamykane - czy takie gdzie jest kilka domków. dziecko nie ma prawa znaleźć się z tyłu bo taka brama zawsze moze być sterowana zdalnie - bo otworzy ją ktoś inny - z piętra budynku kurierowi, z domofonu, z aplikacji, zdalnie - bo na kogoś czeka. jak mieszkasz na 4 piętrze w bloku i otwierasz brame kurierowi to otwierasz a nie lecisz na doł pod bramę robić obchód i analizę czy w jej otoczeniu nie ma trzylatków.

      to jest ogromna tragedia ale mówienie że to jest wina tego faceta jest obrzydliwe.
      • kafana Re: 3-latek 26.09.22, 17:59
        Racja.
      • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:19
        Racja
      • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 07:16
        >taka brama zawsze moze być sterowana zdalnie

        Bbba, zdarzyło mi się otwierać bramę (telefonem, otwieranie jest zorganizowane tak, że wybierasz dany numer, a system ma zakodowane numery, które mają prawo otwierać bramę) znajdując się 30 kilometrów od niej, jak lokator mojego mieszkania zmienił numer telefonu i system go przestał rozpoznawać.
      • eliszka25 Re: 3-latek 27.09.22, 13:35
        Ogólnie to bramę otwieraną pilotem robi się właśnie po to, żeby nie trzeba było do niej lecieć za każdym razem, kiedy chce się/trzeba ją otworzyć.
    • woman_in_love Re: 3-latek 26.09.22, 17:15
      Gdyby to byla 3-latka to nic by nie bylo. Czemu zawsze to chlopcy musza cos odwalic.
    • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 17:52
      Od wczoraj o tym myślę,
      a jak dziś w szczegółach przeczytałam opis wypadku, to w głos popłakaliśmy się z mężem.

      Pies wbiegł za mechanizm, przynajmniej ja tak to rozumiem, że wbiegł tam gdzie jest silnik, tam gdzie jest przeciwwaga- tam nie ma i nigdy nie montuje się mechanizmów zabezpieczających.

      Nie rozumiem jak ten piesek mógł nie być przypięty i niezabezpieczony.
      I nie rozumiem kto otworzył drzwi samochodu? Babcia? Czy dziecko?
      Kurcze no, sądzę, że chłopczyk sam otworzył drzwi samochodu, a przecież zabezpieczenie drzwi, żeby nie można było otworzyć od wewnątrz jest w każdym samochodzie, wystarczy pstryczek....
      no i dlaczego dziecko nie było w foteliku, a może dziecko było w foteliku , to kto odpiął chłopca , babcia czy on sam się odpiął ....

      Straszny wypadek ;-(
      Straszna, straszna tragedia....
      na samą myśl łzy w oczach
      ;-( ;-( ;-(
      • kafana Re: 3-latek 26.09.22, 17:58
        Napisali ze babcia wyszła pierwsza. Podjechała na podjazd. Pies wyleciał. Dopadli bramy w momencie gdy nieświadomy wujek otwierał bramę. Bam po dziecku. Owszem mogła złapać pewnie jeszcze zamykala auto bach sekunda. Bez sensu wylazila skoro bramę jej otwierali. Ale kto mógł przypuszczać..
        • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 18:06
          To akurat jasno wynika z opisu, że babcia wyszła z samochodu.
          Przypuszczam, że chciała zadzwonić do domofonem przy bramie...
          To w takim razie:
          a) pies powinien być nadal zabezpieczony
          (ja swojego przypinam smycz do fotela. nie potrzeba od razu kennela, ale przypięcie zawsze musi być, bo choćby gwałtowne hamowanie i pies leci przez szybęeeeeeee..... )
          b) dziecko nadal powinno być zabezpieczone,
          - drzwi zabezpieczone żeby nie można było ich otworzyć od wewnątrz,
          - i dziecko w foteliku, zapięte do czasu aż dorosły odepnie.
      • memphis90 Re: 3-latek 27.09.22, 14:15
        >a jak dziś w szczegółach przeczytałam opis >wypadku, to w głos popłakaliśmy się z mężem.
        Kobieto, znajże umiar… uncertain
    • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 17:54
      25latek po prostu otworzył bramę!
      On tu jest najmniej winny. Taka prawda.
    • kafana Re: 3-latek 26.09.22, 17:54
      Bo to normalne ze otwieranie bramy powoduje zgniecenie czegoś lub kogoś?
      Szajska brama cóż ale prawa chyba nie złamali mając taka czy inna?! Koszmarny wypadek.
      • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 17:56
        Brama jak brama- miliony takich w naszym kraju!
      • dr.amy.farrah.fowler Re: 3-latek 27.09.22, 07:51
        Bramy przesuwne przeważnie nie mają w tym miejscu czujników, bo i po co, czujniki zabezpieczają przed przytrzaśnięciem kogoś lub czegoś, jak brama się zamyka.
    • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:05
      Mnie bardziej zastanowiło jak to dziecko było "zabezpieczone" w samochdozie. Samochód sie zatrzymał, ktoś otworzył wybiegł pies...za nim wybiegło dziecko. Nie było przypiete w foteliku?
    • lauren6 Re: 3-latek 26.09.22, 18:10
      Głupiaś, ten 25 latek jest tu niewinny. Dziecko znajdowało się pod opieką babci i to ta babcia nie powinna wypuszczać go z samochodu.
      Kolejny wypadek komunikacyjny, gdy dziecko ginie pod opieką babuni. Kilka tygodni wcześniej 4 latek zginął w Warszawie przytrzaśnięty przez drzwi tramwaju. Jakoś o bezmyślnych babciach nikt nie zakłada wątków, ale do młodego mężczyzny łatwo się przyczepić, co?
      • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 18:22
        A 2 dni wcześniej potrącenie- babcia i 2 wnuczki ,trochę dalej, ale też w woj.łódzkim,
        wiadomosci.wp.pl/wypadek-pod-lowiczem-ranna-babcia-i-dwie-wnuczki-ladowalo-lpr-6815389544090432a
      • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:22
        Dokłądnie. Tam też babcia wysiadła pierwsza...a dzieciaka drzwi przytrzasnęły.
        • memphis90 Re: 3-latek 27.09.22, 14:17
          No weź, zanim napisano, ze babcia wysiadła pierwsza, to ematka kołki tej babci na głowie ciosala, ze przecież powinna była wysiąść pierwsza…
      • mrs.solis Re: 3-latek 26.09.22, 18:24
        Te babcie to pokolenie, wychowywane w wielodzietnych rodzinach gdzie dzieci zajmowaly sie same soba i jakos zyly, a , ze nie wszystkie to jakos im na starosc ulatuje z glowy.
        • panna.nasturcja Re: 3-latek 27.09.22, 00:08
          Starość? Skoro zięć tej pani ma 25 lat to gdzie jej do starości, to spokojnie mogłabym być wiekowo ja.
          • lauren6 Re: 3-latek 27.09.22, 08:26
            Dokładnie, niektóre kobiety w tym wieku mają małe dzieci.

            Babcia pewnie z tych, które uważają, że gdy ona była matką to dzieci nie przewoziło się w foteliku i przecież nic złego nikomu się nie stało. Gdyby to było jej rodzone dziecko to pewnie optyka by się jej przestawiła.
            • hanusinamama Re: 3-latek 27.09.22, 08:33
              Pytanie czy dziecko w domu przez rodziców jest wożóne w foteliku. Znam dzieciaka, którego woża w foteliku od wielkiego dzwona...zarówno rodzice nie widzą powodu jak i babcia.
              • nimaletko Re: 3-latek 27.09.22, 09:09
                Ja mam takich delikwentów w dalszej rodzinie. Dwójka dzieci wożona bez fotelików (przez rodziców i przez dziadków), mnie też nie raz proponowali podwózkę, gdy moja córka była mała - oczywiście bez fotelika. Gdy odmawiałam, strasznie się dziwowali, "bo to przecież niedaleko".
                Nic to, że to była jedna z ulic wjazdowych do Warszawy i ruch natężony. Zresztą wypadek można mieć i parę metrów od domu, więc jak dla mnie nie ma fotelika = nie ma jazdy z dzieckiem.
    • hanusinamama Re: 3-latek 26.09.22, 18:21
      Nie rozumiem pretensji do faceta, właściciela posesji. Dziecko jechało z babcią...wybiegło z samochodu za psem (ani dzieciak nie był w samochodzie zabezpieczony ani pies) w czasie parkowania i otwierania bramy. Bezmyślna babcia a nie winny otwierający bramę.
      Mając małe dziecko w samochodzie trzyma sie je w foteliku a psa przypiętego specjalnym pasem (pytaniem jak jechało dziecko i pies), z zablokowanymi drzwiami az brama sie otworzy a samochód zaparkuje.
      • agab51 Re: 3-latek 26.09.22, 18:23
        Dokładnie! Tak samo widzę tą sytuację.

        Straszny wypadek ;-(
    • trudneslowa Re: 3-latek 26.09.22, 21:28
      Znowu babka.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: 3-latek 26.09.22, 22:24
        Tak samo jak znowu matka.
        Ile znasz dziadków opiekujacych się wnukami?
        • heca7 Re: 3-latek 27.09.22, 09:29
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > Tak samo jak znowu matka.
          > Ile znasz dziadków opiekujacych się wnukami?


          Mój ojciec się opiekował. Czasem całodobowo. Bo my braliśmy starsze dzieci na narty, na kilka dni. A dziadek sam z 11 miesięcznym wnukiem był. Kąpał, przewijał, kładł spać w dzień i na noc. Karmił, ubierał i w wózku zabierał na spacery i na zakupy przy okazji. Stał się idolem sprzedawczyń na bazarze big_grin No bo wiecie, takie męskie dziwo co to wnuków pilnuje to rzadkość tongue_out
          • little_fish Re: 3-latek 27.09.22, 11:20
            Mój tata też się opiekował moimi synami.
    • 18lipcowa3 Re: 3-latek 26.09.22, 21:36
      Ciągle te koszmarne wypadki dzieci i i zawsze pod opieką babć.
      • uwielbianych Re: 3-latek 27.09.22, 01:18
        Zawiniła babcia a nie chłopak
        • awf-33 Re: 3-latek 27.09.22, 02:12
          uwielbianych napisała:

          > Zawiniła babcia a nie chłopak

          Dokładnie. A gdyby dziecko pobiegło na ulicę? Pod samochód?

          Ona chciała wjechać na posesję. Nie rozumiem, dlaczego pies i dziecko byli poza samochodem. Przecież gdyby mawet nie ta brama, to równie dobrze mogłaby potrącić dziecko lub psa wjeżdżając. 3 latek jest tak ruchliwy, że sekunda i może wejść przed maskę.
          • lauren6 Re: 3-latek 27.09.22, 08:21
            Dziecko wybiegło za psem. Gdyby ten pies pobiegł w przeciwnym kierunku na ulicę to chłopiec mógł zginąć pod kołami nadjeżdżającego samochodu. I dziecko, i pies powinny przebywać w samochodzie do czasu jego zaparkowania na terenie posesji.

            Wina babki jest bezdyskusyjna.
            • lily_evans011 Re: 3-latek 27.09.22, 08:52
              Może tam się przed bramą parkuje na ulicy? W każdym razie dziecko powinno siedzieć zapięte w pasach, dopóki babcia nie ogarnie innych spraw, np. dzwonienia do bramy, wyjmowania zakupów itp., a później przejść przez bramę za rękę z babcią. Pies na wszelki wypadek na moment na smycz.
              Ciekawe, czy było w ogóle zapięte, skoro tak szybko wyskoczyło.
            • mia_mia Re: 3-latek 27.09.22, 09:52
              Nie znamy okolicy, u moich rodziców z jednej strony jest dom, z drugiej las i cała okolica tak wygląda. Nikt tam wypuszczając dziecko z samochodu nie trzyma go za rękę. Tak samo w miejscu, gdzie pomieszkiwaliśmy w pandemii, jest koniec osiedlowej uliczki, ludzie spacerują z dziećmi i psami bez smyczy środkiem drogi, bo dalej już nawet nie ma tej szustrowej drogi i domów, jest teren rekraacyjny.
              Na wsi tym bardziej tak to może wyglądać, nie musi być ruchu samochodowego zupełnie, jakieś pola, łąki, lasy.
              • iwoniaw Re: 3-latek 27.09.22, 10:28
                mia_mia napisał(a):

                > Nie znamy okolicy, u moich rodziców z jednej strony jest dom, z drugiej las i c
                > ała okolica tak wygląda. Nikt tam wypuszczając dziecko z samochodu nie trzyma g
                > o za rękę. Tak samo w miejscu, gdzie pomieszkiwaliśmy w pandemii, jest koniec o
                > siedlowej uliczki, ludzie spacerują z dziećmi i psami bez smyczy środkiem drogi
                > , bo dalej już nawet nie ma tej szustrowej drogi i domów, jest teren rekraacyjn
                > y.
                > Na wsi tym bardziej tak to może wyglądać, nie musi być ruchu samochodowego zupe
                > łnie, jakieś pola, łąki, lasy.


                No i ludzie w takich warunkach częściej tracą czujność, o dzieciach rozjechanych na wlasnym podwórku przez czlonka rodziny wjeżdżajacego/wyjeżdżajacego słyszy się nieporównanie częściej niż o potrąconych w ten sposób przed blokami w mieście (gdzie oczywiście inne zagrożenia częściej powoduja wypadki). Prawda jest taka, że przy malych dzieciach trzeba mieć oczy dookola glowy i być czujnym na 200% non stop. Nie wiemy, jak było w tej rodzinie, czy to jednorazowa sytuacja i od razu dramat, czy babcia zawsze miala podejście "bez przesady, co się może stać", więc nie ma sensu deliberować. Natomiast obwinianie faceta, że otworzył bramę na widok orzyjeżdżajacego auta tesciowej i nie przewidział, że wypadnie z niego luzem i pies i dziecko i popędzą wprost na mechanizm otwierający zamiast wejść normalnie, to naprawdę duża przesada.
                • mia_mia Re: 3-latek 27.09.22, 11:37
                  Ja już pisałam, w kwestii bramy pilnowałam, żeby dziecko nie weszło, żeby się przejechać, co wydaje się kuszące, przyciśnięcie przy czujce mało prawdopodobne, chociaż psa by nie zauważyła, więc pilnujemy, ale już wchodzenia, wsadzenia głowy, ręki w mechanizm chyba nigdy nie rozważałam czy to możliwe.
                  O przejechaniu przez wyjeżdżający samochód tyle razy się słyszy, że jednak na to zawsze uważaliśmy, zwłaszcza, że kolega męża uszkodził tak dziecko, a pies przyjaciółki tak zginął. Niektóre rzeczy zwyczajnie nie przychodzą człowiekowi do głowy dopóki się nie wydarzą albo zwyczajnie uważamy je za fizycznie niemożliwe (tak nam raz zwiał pies, szpara obejrzana, uznaliśmy, że kilka razy mniejsza od psa, pies przy nas się nie mógł przecisnąć, ale później jakoś mu się udało)
          • azja_pl2 Re: 3-latek 27.09.22, 12:24
            Skad wiesz, ze chciala wjechac na posesje?
            Moze zaparkowala przed ogrodzeniem, wysiadla, wypuscila psa i dzieciaka z auta. Pies przelazl przez plot, chlopiec polecial za nim. Babcia nie zdazyla powstrzymac chlopca przed wejsciem w szpare w bramie.
            25-latek widzac lub tylko slyszac, ze goscie przyjechali, otworzyl im brame wjazdowa, zeby mogli wejsc. Moze robil cos przy swoim samochodzie po drugiej stronie posesji i dlatego otworzyl im pilotem brame wjazdowa, zamiast pojsc i otworzyc bramke.
            Babcia mogla sie tego wcale nie spodziewac, moze chciala normalnie zadzwonic dzwonkiem przy bramce.
            Prawdopodobny scenariusz, normalna sytuacja. I ogromne nieszczescie.
            Koniecznie jest wam winna osoba potrzebna? Od tego jest prokuratura.
    • la_mujer75 Re: 3-latek 27.09.22, 07:02
      Stała się tragedia.
      Też mam wrażenie, że winna babcia.

      P.S. ja np. nigdy nie ufałam swojej teściowej. Pisałam już tu na forum o tym, jak głupia (bo inaczej nie da się tego nazwać ) była. Ona mieszka na I piętrze. Przychodziły do niej wnuki, a ta otwierała okna - nie uchylała, ale otwierała całe okna i przystawiała do nich krzesło, aby nie trzaskały! Jak weszłam pierwszy raz, to aż mi się słabo zrobiło. Natychmiast zamknęłam, przestawiając na uchylne, a ta idiotka (nadal mną telepie), zanim ja zeszłam na dół, znowu otworzyła je ! I tak było kilka razy, więc zabroniłam chodzić swoim synom do babci. Ona mówiła, że ja przesadzam...
      Zajmowała się swoja najmłodszą wnuczką, wówczas 3-4 letnią. Weszłam do niej na górę, patrzę, a ona jest na tarasie i pierze sobie dywan... A za jej plecami, prowadząc wózeczek chodzi sobie Mała. Nie byłoby to straszne, gdyby nie to, że ten taras nie miał wówczas barierek... Pierwsze piętro, a na ziemi kamienny taras.
      I takich "kwiatków" było jeszcze trochę. Ja nie godziłam się na opiekę jej nad moimi synami. Ale wiecie, "izolowałam" dzieci od niej!
    • lily_evans011 Re: 3-latek 27.09.22, 08:50
      Nie, nie patrząc, tylko widzi auto i otwiera bramę. Nie mógł przewidzieć, że z auta wyleci dzieciak i pies.
      Dlaczego dziecko wypięło się z pasa/fotelika i poleciało przed siebie, nie było pilnowane?
      • berdebul Re: 3-latek 27.09.22, 09:14
        Mnie bardziej zastanawia jak pies z trzylatkiem opuścili pojazd. Mogę uwierzyć, ze dzieciak wypiął się z pasów, ale klamka bez zabezpieczenia?
        • lauren6 Re: 3-latek 27.09.22, 09:22
          Ja akurat nie wierzę, że 3 latek sam by się wypiął z fotelika II grupy. Z fotelika 15-36 tak, ale takie dziecko jest jeszcze za małe by je przewozić w takim foteliku.
          Jeżeli samochód jest stary to mógł nie mieć zabezpieczonych drzwi.

          Tak czy inaczej, nawet jeśli pies i dziecko wydostały się z auta to babka powinna być obok i nie odstępować ich na krok.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka