fomica
09.09.21, 19:15
Wiem że było, wiem że stary nudny temat. Teraz ja mam problem. Prosze doradźcie.
Za:
- mąz chce i namawia - to jest główna przyczyna tematu,
- sytuacja finansowa bardziej niż dobra,
- dziadkowie niedaleko, już starsi, ale pomocni,
- stała praca, mieszkanie, nawet samochod mamy 7-osobowy.
Przeciw:
- nie chce mi się. Żal mi przespanych nocy, figury wyćwiczonej pieczołowicie na siłowni, czasu wolnego, wyjścia na wino, weekendu bez dzieci, ech..., dopiero łapię oddech po tamtej dwójce (7 i 4 lata) - to jest główny argument przeciw,
- za chwilę kończe 40 lat,
- i tak niewielkie szanse na powodzenie a nie zamierzam wchodzić w żadne wspomaganie,
- ryzyka chorobowe, porodowe, no te zdrowotno-fizjologiczne,
- komplikacja logistyki, odprowadzania starszych itd.
- w kolejnym kroku za pare lat trzeba by zmienić mieszkanie.
Co robić?