Dodaj do ulubionych

Trzecie dziecko - dylemat again :)

09.09.21, 19:15
Wiem że było, wiem że stary nudny temat. Teraz ja mam problem. Prosze doradźcie.
Za:
- mąz chce i namawia - to jest główna przyczyna tematu,
- sytuacja finansowa bardziej niż dobra,
- dziadkowie niedaleko, już starsi, ale pomocni,
- stała praca, mieszkanie, nawet samochod mamy 7-osobowy.
Przeciw:
- nie chce mi się. Żal mi przespanych nocy, figury wyćwiczonej pieczołowicie na siłowni, czasu wolnego, wyjścia na wino, weekendu bez dzieci, ech..., dopiero łapię oddech po tamtej dwójce (7 i 4 lata) - to jest główny argument przeciw,
- za chwilę kończe 40 lat,
- i tak niewielkie szanse na powodzenie a nie zamierzam wchodzić w żadne wspomaganie,
- ryzyka chorobowe, porodowe, no te zdrowotno-fizjologiczne,
- komplikacja logistyki, odprowadzania starszych itd.
- w kolejnym kroku za pare lat trzeba by zmienić mieszkanie.
Co robić?
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:24
      A TY chcesz? Ja mam 43 i raczej weza boa do hodowania w terrarium domowym bym przygarnela, niz zdecydowala sie teraz na dziecko. Moja przyjaciolka 41, w pazdzierniku rodzi drugie, planowane i jest najszczesliwsza na swiecie. 🤷‍♀️
      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:07
        Sama nie wiem czy tego chcę. To nie jest moja inicjatywa, początkowo w ogóle o tym nie myślałam, ale zaczynam sie zastanawiać. No bo jak nie teraz to nigdy. Nie mogę zaczekac jeszcze kilka lat, wiadomo. Nie mam żadnych przeszkód zewnętrznych, okoliczności sprzyjają. Z drugiej strony pamiętam siebie starającą się o tamta dwójkę i to było absolutne silne chcenie, moje nastawienie obecne nawet nie stało obok tamtego.
        • joana012 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:07
          fomica napisał:

          > Sama nie wiem czy tego chcę. To nie jest moja inicjatywa, początkowo w ogóle o
          > tym nie myślałam, ale zaczynam sie zastanawiać. No bo jak nie teraz to nigdy. N
          > ie mogę zaczekac jeszcze kilka lat, wiadomo. Nie mam żadnych przeszkód zewnętrz
          > nych, okoliczności sprzyjają. Z drugiej strony pamiętam siebie starającą się o
          > tamta dwójkę i to było absolutne silne chcenie, moje nastawienie obecne nawet n
          > ie stało obok tamtego.

          Czyli nie chcesz, odpuść sobie i poinformuj o tym męża. Jak na siłę urodzisz to przy każdym problemie okołodzieciowym będziesz patrzeć na niego wrogo, jak na winowajcę. Po co ci to
          • nickbezznaczenia Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 22:47
            Podpisuję się
      • woman_in_love Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:53
        zawsze mnie wk*** jak piszesz, ze masz 43, a potem wstawiasz te shitowate zdjęcia na których wyglądasz na 29
        nienawidzę cię!!!!!
        • magdallenac Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:16
          Ty sie lepiej do mnie nie odzywaj, bo ostatnio mi zyczylas, zeby mnie zjadly wszy, na drugi dzien tak mnie fryzjerka opitolila, ze teraz przez pol roku bede opaski i kucyka nosic. 🤬🤬
          • woman_in_love Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:32
            😱😂
    • picathartes Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:28
      Droga kobieto, buk Cię chyba opuścił. Jestem w tym samym wieku i mam dwójkę dzieci 4 i 7 lat. W życiu, za żadne skarby, za nic w świecie nawet nie przyszłoby mi na myśl kolejne dziecię, wózki, pieluchy, przewijaki, zupki i żłobki 😱😱😱
      Nie, nie, nie, po moim trupie 😂
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:35
      Niech kupi sobie psa.
    • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:35
      To co Ty chcesz.
      My będziemy mieli trzecie, dwoje starszych 5 i 3 lata
      • fredzia098 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:57
        Przepraszam, ale dlaczego ma się liczyć tylko to co autorka chce? A mąż to co, to że on bardzo chce i namawia to nieważne? Nie ma tu nic do gadania? I nie mówcie że to kobieta chodzi w ciąży więc tylko jej zdanie się liczy, bo ciąża trwa krótko, a późniejsze problemy i radości związane z nowym dzieckiem dotyczą obojga rodziców .
        • mashcaron Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:10
          Ja uważam że liczy się zdanie obojga i, niestety, jeśli jedno z dwojga nie chce, to sprawa zamknięta.
          • kropkacom Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:16
            Dokładnie. Ten kto nie chce wygrywa.
            • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:23
              Gdyby to było takie proste smile Ale jest tez kwestia nateżenia tego chcenia i niechcenia, bo to może byc "brrr..., po moim trupie", "no weź, nieee", "no nie wiem, nie wiem, raczej nie" albo "bez entuzjazmu, ale jak już ci tak zależy...". Ja się bardzo zgadzam z fredzią, nie potrafię tak po prostu powiedzieć "nie i koniec, spadaj", bo to przeciez wspólna sprawa.
              • mashcaron Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:27
                Ja jestem na etapie "po moim trupie" :p
              • kropkacom Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:32
                Myślisz, że twój mąż też by miał takie opory przed powiedzeniem nie? Nie chodzi mi aby go spuścić na drzewo. Twoje argumenty są mocne i powinien to uszanować. Zwłaszcza, że to nie on zajdzie w ciąże i nie on (zapewne) poświeci głownie swój czas i energię.
        • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:13
          Zdanie obojga ma znaczenie.
          Ale to kobieta ryzykuje podczas każdej ciąży swoim zdrowiem, a nawet życiem, więc jej zdanie jest decydujące.
          To opinia mojego męża, z ktora się zgadzam
          • hannah_weaver Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:43
            sophia.87 napisała:

            > Zdanie obojga ma znaczenie.
            > Ale to kobieta ryzykuje podczas każdej ciąży swoim zdrowiem, a nawet życiem, wi
            > ęc jej zdanie jest decydujące.
            > To opinia mojego męża, z ktora się zgadzam
            Po stokroć: Yesssss!
        • szmytka1 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:29
          a komplikacje zdrowotne dotyczą tylko kobiety i mogą jej zostać do końca życia, wiem co mówię...
        • hannah_weaver Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:42
          fredzia098 napisał(a):

          > Przepraszam, ale dlaczego ma się liczyć tylko to co autorka chce? A mąż to co,
          > to że on bardzo chce i namawia to nieważne? Nie ma tu nic do gadania? I nie mó
          > wcie że to kobieta chodzi w ciąży więc tylko jej zdanie się liczy, bo ciąża trw
          > a krótko, a późniejsze problemy i radości związane z nowym dzieckiem dotyczą ob
          > ojga rodziców .
          A jak, k#@%%^a, pardon my french, jest w realu? Papa niczym konik morski, nosi,rodzi czy niańczy potomstwo? Jej decyzją, bo zmienia w 100% jej życie od poczęcia CONAJMNIEJ do narodzin, potem wg umowy między obojgiem. Ale, serio, rzadko tata siedzi na tscierzyńskim w naszych realiach 😂 więc nadal - to JEJ decyzja.
        • agaagaaga123 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:18
          fredzia098 napisał(a):

          > Przepraszam, ale dlaczego ma się liczyć tylko to co autorka chce? A mąż to co,
          > to że on bardzo chce i namawia to nieważne? Nie ma tu nic do gadania? I nie mó
          > wcie że to kobieta chodzi w ciąży więc tylko jej zdanie się liczy, bo ciąża trw
          > a krótko, a późniejsze problemy i radości związane z nowym dzieckiem dotyczą ob
          > ojga rodziców .

          Autorka mówi "dopiero łapię oddech po tamtej dwójce (7 i 4 lata)". To oznacza, że ją czeka dużo więcej roboty, niż samo chodzenie w ciąży.
      • la_mujer75 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:20
        O, jesteś w ciąży? Gratulować? smile
        Bo wiem, że zawsze mówiłaś, że chcecie mieć trzecie.
        • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:34
          Dziękuję ☺
          • la_mujer75 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:46
            To trzymaj się smile Dużo, dużo zdrowia!
            • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:50
              Dzięki ☺
              Najgorsze już za mną, teraz takie czasy, że przez dokładnym przebadaniem się nic się nikomu nie mówi ☺
              • la_mujer75 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:58
                Oj, tak.
                Ja bym miała problem z ukryciem, bo ja byłam z tych, co to od razu miały brzuch. Nie mówiąc o wielkim biuście. Bardzo szybko było po mnie widać.
                No, to fajnie smile
                • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:05
                  Tunika i pandemia pomaga ☺
                  Ja w dwóch poprzednich miałam jeszcze talię w 8 miesiącu, oczywiście od tyłu ☺
                  Fajnie, stres o zdrowie malucha się skończył, pozostaje lekka obawa o kwestie okołocovidowe
                • bergamotka77 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:06
                  U mnie w pierwszej ciąży do piatego miesiąca nic nie było widać a w drugiej w drugim miesiącu brzuszek zaczął się zaokrąglać. I juz tak zostało big_grin
                  • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:11
                    Ja na razie wyglądam jakbym za dużo zjadła na obiad 😀
                    • la_mujer75 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:28
                      Tak, to ja wyglądałam wieczorami w jakimś 5 tygodniu smile

                      Fakt, że ze Starszym, który był ułożony poprzecznie ( a przekręcił się w 37 tc) miałam mniejszy brzuch, bo taki po bokach. Ale pamiętam, że byłam w 13 tc, jak miałam zamiar przejść przez jezdnię. Stałam i facet się zatrzymał, mówiąc : "teraz to pani ma wszędzie pierwszeństwo" . Średnio byłam zachwycona.
                      Z Młodszym - to była mega piłka do przodu wypchnięta.
                      Ale ja nieładnie chodziłam w obu ciążach. I wszyscy, widząc mnie, mówili : "O, dziewczynka będzie!"
                      • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:07
                        Może po prostu masz bardzo przystojnych synów? ☺
                        • la_mujer75 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:28
                          smile
    • cosmetic.wipes Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:38
      > nie chce mi się

      To jakby wyczerpuje temat.
    • adriana.la.cerva Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:39
      O nigdy w zyciu!
    • mashcaron Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:44
      Nie zdecydowałabym się.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:55
        Mąż chce ale to nie na nim spoczywa ciąża, poród, ewentualne problemy zdrowotne., więc decydujące jest Twoje zdanie.
    • la_mujer75 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 19:53
      Nigdy bym nie zdecydowała się na dziecko, tylko dlatego, że chłop chce, a ja miałabym chociaż cień wątpliwości.
      A Ty sporo tu wysuwasz argumentów przeciwko. I wszystkie są słuszne.
      Ja bym dodała jeszcze jeden argument- szkolnictwo upada, z każdym rokiem będzie gorzej. Aby wykształcić porządnie dzieci, trzeba będzie wydać fortunę. Łatwiej dwoje niż troje.
      Ja nawet boję się liczyć, ile miesięcznie w tym roku szkolnym wydam na dzieciaki. Młodszy jest w 8 klasie.
      Płacę za dodatkową matmę (ale i tak tylko godzina, bo on w miarę kumaty). Ma oczywiście angielski. Dodatkowo jeszcze płace za fizykę (beznadziejny nauczyciel w szkole, a nie chcę aby miał zaległości), plus ma chemię (bo jeszcze się zastanawia nad profilem z rozszerzeniem z chemii). Nie posyłam na kurs, a to częsta praktyka.
      Starszy za rok matura, aż się boję pomyśleć.

      Pomyśl, wcale taka młodziutka nie jesteś ( nie obraź się). Masz już dwójkę zdrowych i na pewno fajnych dzieciaków, ale jeszcze wiele lat minie zanim w pełni będą samodzielni. Nie warto przedłużać sobie tego okresu uwiązania z dziećmi.
      Nie daj sie wrobić. No, chyba, że naprawdę chcesz.
      • ela.dzi Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:12
        Ja się w ten sposób zdecydowałam na pierwsze. To był wybitnie pomysł męża i tak mnie przekonywał, że się zgodziłam (byliśmy zaraz po ślubie, a ja stosunkowo młoda). Zaszłam od razu, pół ciąży nie mogłam się z tym pogodzić, ale mimo wszystko nie żałuję. Z kolei drugie dziecko, to był wybitnie mój pomysł, mąż nie mówił nie, ale większego entuzjazmu nie było. Do tego śmiał się, że do starań o dziecko podeszłam jak do projektu - robimy tu i teraz, kiedy akurat trzeba smileMiałam plan, że dzieci będą po 30, a tymczasem po 30 dawno miałam dwójkę odfajkowaną, podczas gdy koleżanki nawet o dzieciach nie myślały.
    • alpepe Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:15
      Ja wiem, co bym zrobiła, przede wszystkim najpierw bym przemyślała, na ile mąż ze mną wychowywał poprzednie dzieci i był wsparciem, jeśli nie tylko mówił o rodzeniu w l.mn., ale i zaraz po porodzie z marszu się rwał do odciążenia mnie, nosił kolkujące dziecko i nie marudził, zabierał na spacery, bym mogła pobyć w ciszy i spokoju, a potem przy starszym angażował się w przedszkole i szkołę, to tak, rodzimy, a raczej, staram się o trzecie dziecko. Jeśli jednak to chcenie weekendowego ojca, to nie, po moim trupie. Komplikacje zdrowotne są oczywiście ważnym czynnikiem, ale ciąża i karmienie piersią nie trwają wiecznie, przetrwałabym. Zmiana mieszkania i logistyka, przetrwałabym. Nie chciałoby mi się jednak już angażować w place zabaw, przedszkole i szkołę. Mam 45 i ostatkiem woli zmuszam się do zebrań szkolnych.
      • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:28
        Słuszna uwaga. Ja bym swojemu mężowi chyba trzecie urodziła właśnie z tego powodu. Ale on nie chce jeszcze bardziej niż ja, pewnie dlatego że nosił, nie spał, w piaskownicy siedzi i wreszcie chce pożyć.

        Nic tu po naszym zdaniu, ematka wiadomo dzieci już raczej nie planuje to będzie odradzać. Ale decyzji nikt nie podejmie za autorkę.

        Ja bym się zastanowiła dlaczego pyta i co czuje po odpowiedziach "po moim trupie". Czy ulgę czy sprzeciw.
    • kkalipso Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:15
      Ty masz jeszcze bardzo małe dzieci, po co ci to?!
      • afro.ninja Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:43
        Jak ma małe, nie zdążyła się odzwyczaić. Teraz prawie każdy dzieciak ma matkę w sile wieku.
        • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:49
          No właśnie mam wrażenie że gdyby były starsze to łatwiej bym była na tak. A tutaj jeszcze się nie nacieszylam nową wolnością, jeszcze mam niedosyt tego wina i wyjazdów smile
          • kkalipso Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:41
            Ja mam 4,5 latkę na stanie ( w sumie za chwilę 5- latkę) i to jak się cieszę że wózki, foteliki, pampersy, noszenie itd. to przeszłość to NIESAMOWITA RADOŚĆ - moje dzieci były cudownymi maluszkami mimo to jak słyszę kiedy do babci na górę przyprowadzają 3-latka i 10- miesięczną córeczkę to normalnie kwitnę z radości że mam to już za sobą. Ja bym was zrozumiała gdybyście mieli jedno dziecko i jedna ta dwójeczka się marzyła- ale tak to uważam że to zupełnie niepotrzebne.
    • asfiksja Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:19
      Urodziłam 3. dziecko w wieku 32 lat. Między 32 a 40 jest przepaść (bez obrazy, zresztą teraz jestem w podobnym wieku). Wytłumaczyłabym mężowi, że to opcja po moim trupie i oby nie dosłownie.
      >Co robić?
      Może jakieś fajne zwierzątko? Ale też nie daj się wkręcić w coś, czego nie chcesz.
    • lotka_5 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:30
      Wybacz, ale dzieci w wieku do 4 i 7 lat to (dla mnie z perspektywy czasu) bajka wink
      Jazda się zaczyna od 8 wzwyż i trwa trwa trwa aż do wyprowadzki wink
      Śmiało mogę stwierdzić, że w wieku zlobkowo-przedszkolnym ja miałam super hiper wygodne życie. Odkąd syn poszedł do szkoły (7 lat temu) nie wiem jak się nazywam...
      Mam jedno, myślę nad drugim. I tak jak pieluchy zupki żłobki i przedszkola to dla mnie muzyka dla uszu, tak jak pomyślę o kolejnej przeprawie przez edukację to mam odruch wymiotny.
      • elinborg Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:15
        Też mam podobne spostrzeżenia. Owszem, okres niemowlęcy i przedszkolny wymagał uwagi i wysiłku, ale jak tylko zaczeła sie szkoła- koszmar. Czuję, jakbym drugi raz sama przechodziła uroki edukacji, a nienawidziłam szkoły. Mam straszne problemy z mówieniem synowi, ze coś musi być zrobione tak a nie inaczej, bo sama buntuję się przeciw szkolnej opresji (za młodu tego nie robiłam, pewnie dlatego). Wywiadówki, rozmowy z nauczycielami, festyny- no nienawidzę. Robienia za nadzorcę niewolników też nie; może jakby dziecko bardziej chętne było do nauki inaczej bym do tego podchodziła.
      • moze_sprobowac_inaczej Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:31
        Lotka, mam takie samo zdanie.
        Bardzo dobrze wspominam okres do końca przedszkola. Moje dziewczyny sporo chorowały, lekko nie było, bo miałam sporo pracy, siedziałam wieczorami, żeby nadrobić. Do tego budowaliśmy dom. Ale to był "pikuś " w porównaniu do tego, co jest w szkole. Moje dziewczynki wymagają pomocy w nauce. Mlodsza jest w 3 klasie, radzi sobie, choć jest zagrożona dysleksja, dlatego sporo pracujemy w domu. Starsza jest w 5 klasie. Poprzedni rok to był koszmar, na każdym kroku trzeba jej było pilnować, żeby się połączyła na daną lekcję, nigdy nie wiedziała co jest zadane. Zamknęła się w sobie, bała się wrócić do szkoły. Teraz jest ok.
    • disco-ball Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:37
      Mam trójkę, jest fajnie ale ciężko. Najmłodsza dopiero niedawno zaczela sama zasypiać. Logistyka przedszkolno- szkolno- zajęciowa mnie wykańcza. Ale wyspie się po śmierci.

      Musiałabym zwariować (teraz mam 40lat) żeby znów się bawić w zarwane noce.
      Już nie mówiąc o tym, jakby z ciąża było coś nie tak to dodatkowy stresuncertain
    • afro.ninja Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:42
      Niemowlę to pikuś. Najgorzej jak maszpiec dych i dziesięciolatka. Odpoczywasz jak masz 60 lat.
    • szpil1 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:44
      fomica napisał:


      > - ryzyka chorobowe, porodowe, no te zdrowotno-fizjologiczne,
      >

      Jeśli jest takie ryzyko - to absolutnie nie. I mężowi uświadomić dobitnie, że to nie on zdrowiem ryzykuje, tylko Ty.
      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:47
        Ryzyko związane z wiekiem, bo jako takich genetycznych rodzinnych uwarunkowań to nie mam, moje dzieci są zdrowe, mama i siostra rodziły po 40 i wszystko dobrze, ale no wiadomo jakie są statystyki.
        • enigma81 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:52
          Tak, a do tego w obecnej sytuacji w Polsce bałabym się braku odpowiedniej opieki - badań prenatalnych, informacji i ew możliwości podjęcia decyzji gdyby coś okazało się nie tak z ciążą.
          Za duże ryzyko.
        • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:34
          Masz około 1% szans na ZD plus kilka innych, mniej przyjemnych. Sama musisz ocenić czy to dużo i co zrobisz gdyby trafiło na was.
          • agaagaaga123 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 08:23
            i przede wszystkim czy warto ryzykować. Jakikolwiek problem i resztę życia i planów masz z głowy.
        • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 09:50
          A ile lat ma maz? Znasz statystyki mówiące o chorobach psychicznych u dzieci spłodzonych przez ojców po 40stce? Autyzm tez skorelowany z wiekiem ojca, klątwa ondyny również. Ja bym nie ryzykowała, zwłaszcza w sytuacji polskiej służby zdrowia. Jagna Marczułajtis tez marzyła o trzecim dziecku- to ma.
          • alpepe Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 10:44
            Goethe był synem starego ojca, a wyszedł genialny. No, ale to bardziej przykład anegdotyczny.
            • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 11:10
              Ale po tym co pisał, to owszem genialny ale niekoniecznie psychicznie całkiem w porządku. Miał np obsesje na punkcie zamężnej kobiety.
    • enigma81 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 20:50
      fomica napisał:

      > Co robić?

      Sama musisz zdecydować co robić, ale ja bym się nie zdecydowała. Wszystkie twoje argumenty przeciw są logiczne i zrozumiałe. Poza tym jazda z wychowaniem dzieci dopiero przed tobą, lepiej zbierać na to siły wink
      • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:36
        Generalnie zawsze logika wskazuje że lepiej nie mieć dzieci nić mieć (trud ciąży, stres, ryzyko, potem zmęczenie, koszty, problemy). A jednak ludzie się decydują. Podstawowe pytanie brzmi zatem: czy chcesz?
    • bergamotka77 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:00
      Nie zgodziłabym się. Dwoje małych dzieci to enough. A enough is enough. Cheers! Mam już dorosłego i 11-latka i nie oddałabym tej wolności. Nawet za córeczkę wink
      • bergamotka77 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:04
        Uzasadnienie to: choroby wczesnodziecięce, zabkowania, kolki, problemy z KP, przedszkolne adaptacje i udupienie szkołą polską, wyjazdy z majdanem. Zarwane noce, brak czasu dla siebie, btsk wolności, logistyka szkolno-przedszkolna. Nie, nie i nie. Może za granicą bym rozważyła, u nas nie.
    • jehanette Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:04
      Zabrać męża na upojny weekend w SPA we dwoje, i jak się już nacieszy wytłumaczyć że jak będzie trzecie bejbi to następny taki będzie za pięć lat, ale i tak za figurę i ochotę do igraszek w wieku 45 lat i z trójka dzieci nie reczysz.
    • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:05
      Mam podobne, choć nie identyczne warunki startowe i zdecydowałam, ze idę na żywioł do daty X a potem zamykam bar. Na klucz.

      Dla kobiet, które zaczęły się rozmnażać po trzydziestce ( z jakimś tam dorobkiem zawodowo-finansowo-podróżniczym), czterdziestka to optymalny czas na trzeciego malucha IMO.
    • paulownia88 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:07
      Będziesz najstarszą mamą na zebraniach.
      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:13
        A to akurat niekoniecznie prawda, jak się tak rozglądam wokół. Poza tym wyglądam młodo przecież smile
        • hannah_weaver Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:48
          fomica napisał:

          > A to akurat niekoniecznie prawda, jak się tak rozglądam wokół. Poza tym wygląda
          > m młodo przecież smile
          Ematka, co poradzisz?!
          Mi dziś po zebraniu u 8kladisty Vice dyrejtorka powiedziała, że wyglądam jak uczennica, nie mama, high five!
          • hannah_weaver Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:49
            Przepraszam, 8klasisty, dyrektorka.
            Za szybko w emocjach generujè wypowiedzi
          • paulownia88 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 06:49
            hannah_weaver napisała:

            > fomica napisał:
            >
            > > A to akurat niekoniecznie prawda, jak się tak rozglądam wokół. Poza tym w
            > ygląda
            > > m młodo przecież smile
            > Ematka, co poradzisz?!
            > Mi dziś po zebraniu u 8kladisty Vice dyrejtorka powiedziała, że wyglądam jak uc
            > zennica, nie mama, high five!
            W klasie mojego syna jest mama, która urodziła dziecko w wieku 17 lat, ma syna w siódmej klasie szkoły podstawowej i 29 lat, jest szczupła i wysoka, dałabym jej z dychę mniej. Fajnie.
            • marinella Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 06:51
              Jednak wolałabym rodzic jako 40 niż jako 17 🥶
      • sophia.87 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:13
        Niekoniecznie, jest dużo pan i młodych mam po 40.
        Choć to nie jest argument dla autorki wątku
      • ginger.ale Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 22:48
        paulownia88 napisała:

        > Będziesz najstarszą mamą na zebraniach.

        Niekoniecznie, przynajmniej nie w dużym mieście. W klasie mojego dziecka są mamy, które rodziły po 40-tce. Jedna pierwsze i jedyne dziecko, druga 4-te (wakacyjna niespodzianka). Na porodówce leżałam z super babką, pierworódką w wieku 41l. W pracy mam koleżankę w wieku 46 lat, jej syn jest w czterolatkach, wiele lat walczyła o tę ciążę.
        Ja się cieszę, że jak będę miała 40-tkę, to wszystkie dzieci (3) będą już w wieku szkolnym. Na dziecko w tym wieku bez 100% przekonania obu stron bym się nie zdecydowała. Średnia wieku mam na placu zabaw mnie jednak nie interesuje.
    • melikles Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:08
      Dylemat jaki???
    • joxanna1 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:12
      a czy wcześniej chciałaś mieć trójkę?
      Bo jeśli nie chciałaś, nie rozważaliscie, a teraz Ci się nie chce - to chyba nie ma się zastanawiać.
      Ale jeśli chciałaś, gdzieś z tyłu głowy był plan, a teraz Ci się nie chce, ale jest groźba, że kiedyś będziesz żałować... to ja bym zostawila losowi. Wyjdzie to wyjdzie, nie to nie.

      Ja mam trójkę, chcianą i planowaną ale po drugim było tak fajnie, że nie chciało mi się tego przerywać. Tylko, że ja mam troje co dwa lata.
      Ale wiem, że dziś kiedy mają 15-13-11 lat i jest już tak łatwo, to żałowałabym, gdybym tylko z powodu "teraz mi się nie chce" zrezygnowała.
      Ale to jasmile
      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:16
        Zawsze chciałam mieć dwójkę. Zaczęłam późno i planowałam zakończyć do 40. Ale okazało się że mąż zawsze chciał trójkę i to on miał to z tyłu głowy. Teraz zarzucił temat więc siedzę i myślę.
        • melikles Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:56
          A ty again. Może mąż nie zrozumiał twojego języka?
        • agaagaaga123 Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 09:04
          "mąż zawsze chciał trójkę" no też mi argument... delikatnie mówiąc mało dojrzały. Wszytko jedno jakie dzieci, co z nich wyrośnie, jak się nimi będziecie w stanie zająć, czy będą zdrowe czy nie, ważne żeby liczba się zgadzała? A ta liczba 3 to czemu? Jakaś magiczna? Liczba dwa jest gorsza? A szkoda w ogóle, że nie 7 bo 7 to jest fajna cyfra.
          • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 11:52
            No wiesz, chyba każdy ma jakies preferencje co do liczby, ja też miałam. I żadna liczba nie jest lepsza od innej, zalezy jakie się ma możliwości, chęci, siły.
            • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 11:58
              Ale dorośli ludzie podlegający zachciankom są niepoważni. Czy teoj maz jest zaangażowanym i samodzielnym ojcem? Moja córka tez ma preferencje- chciałaby kucyka. Mam jej kupić?
              • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 12:00
                Tak, jest dobrym i samodzielnym ojcem. Jak inaczej dochodzi się do rodzicielstwa niż "ja tego chcę chcę!" - to nie zachcianka? Miałam takie zachcianki już dwa razy, są tacy którzy mają po 3 i więcej.
              • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 14:00
                wkswks napisał(a):

                > Ale dorośli ludzie podlegający zachciankom są niepoważni. Czy teoj maz jest zaa
                > ngażowanym i samodzielnym ojcem? Moja córka tez ma preferencje- chciałaby kucyk
                > a. Mam jej kupić?

                Skoro masz córkę to przecież sama uległaś zachciance posiadania dziecka
                • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 15:14
                  Ważna rzecz: chcieliśmy oboje dwoje dzieci i wtedy kiedy chcieliśmy. Zero wątpliwości. Decyzja o drugim była łatwiejsza niz przy pierwszym, chociaż po drugim było ciężej. Do zmęczenia typowego dla posiadania w
                  Domu niemowlaka, dochodziły choroby starszego dziecka. Potem choroby nie w tym samym czasie a jedno po drugim. Jeśli ma się jakiekolwiek watpliwości, odpowiedz powinna brzmieć „nie”.
                  A zachciankę definiuję jako czynność, która chce osoba a, ale do realizacji chce wykorzystać osobę b. ( i nie mowię tu o ciąży i porodzie tylko, ale o całym spektrum). Ja i dzieci chcemy psa, maz nie chce. Nie mamy psa bo takie decyzje musimy podjąć wspólnie. A wątkodajce chodzi o dziecko a nie zwierzę.
                  • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 19:10
                    No przecież jak nie zechce tego dziecka to nie będzie w tej ciąży, to chyba oczywiste.
                    • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 19:49
                      Ona chyba tez chce i chciałaby tu przeczytać jak ja wszyscy zachęcają. A tu zonk.
                      • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 19:54
                        W takich decyzjach zachęcanie czy zniechęcanie nic nie daje.
                        A jeśli ona też chce to tym lepiej, bo się zgadzają.
                        • wkswks Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 20:02
                          Więc czemu tu wypisuje?🤷🏼‍♀️
                          • koppka Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 20:11
                            Bo to forum, ludzie tu przychodzą z różnymi dylematami.
                      • fomica Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 20:16
                        Gdybym chciała żeby mnie wszyscy zachęcali to poszłabym na forum dla wielodzietnych a nie na ematkę, nie jestem tu od wczoraj, no bez jaj smile
    • sniyg Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:20
      Jak masz warunki, to się decyduj, dzieci to największa wartość w życiu, bywa trudno, ale właśnie to co przychodzi z trudem często najbardziej cieszy. Trójka jest super.
      • nickbezznaczenia Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 10.09.21, 22:54
        Albo i nie.

        'dzieci to największa wartość w życiu, '
    • celandine Re: Trzecie dziecko - dylemat again :) 09.09.21, 21:38
      Jeśli się nie chce to nie wiem, czy jest sens się przekonywać. Ja akurat chciałam troje, ostatnie było tak promocyjne, że potem zachciało mi się nawet czwartego, ale wyszło dopiero gdy miałam 38 lat, teraz ma rok a ja jestem serio wykończona, bo to ostatnie ma motorek. Calutki dzień za nim latamy na zmianę, budzi się codziennie o 5 rano i nie ma zmiłuj, śpi tylko na cycku, jestem totalnie uwiązana i nie mogę znaleźć opiekunki w dodatku. Romantyczne wyjścia się skończyły, podróże też utrudnione, w wakacje zwiedzaliśmy różne miejsca i tak się umęczyłam z uciekającym i wykręcającym się synkiem, że teraz nie jadę nawet na weekend, który mamy opłacony, bo po prostu nie mam siły. Bardzo się z najmłodszego cieszę i uwielbiam, ale nie mam już tyle sił co przedtem. Dodam jeszcze, że ciąża była koszmarna, bo panicznie się bałam najpierw poronienia, potem że dziecko może mieć jakieś wady, oczekiwanie na wyniki testu dna mnie tak zestresowało, że jak otwierałam kopertę z wynikiem, zrobiło mi się słabo. Potem nadal się bałam, że coś wyjdzie na usg połówkowym a dodam, że mieszkam w kraju, gdzie w razie czego nie ma problemu z terminacją i gdyby tak nie było to w życiu bym się nie zdecydowała na dziecko przed 40.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka