Po pierwsze trzymać odstęp, po drugie, nie hamować tak jak mówi autor - identycznie jak ten z przodu po to aby zachować odstęp, wręcz przeciwnie - hamujac patrzeć w lusterko i ewentualnei jeżlei widać ze koleś z tyłu sie nei zatrzyma zmniejszać odstęp. Te parę metrów wiecej na hamowanie niż
ja mam taką świętą zasadę, której nauczyłem się na samym początku mojej "kariery" za kierownicą. gdy tylko widzę że w jadącym przede mną samochodzie zapala się światło stopu natychmiast zdejmuję nogę z gazu i w zależności od sytuacji albo przychamowuę albo - gdy nic się nie dzieje, stop zapalił
Pewnych rzeczy nie da się uniknąć. Ale należy je przewidywać. U nas w Polsce jest takie przyzwyczajenie, że jeden drugiemu "na dupie jedzie". I przyznaje się bez bicia, że ja robię to także coraz częściej. Bo jeżeli tylko zostawisz odstęp na "grubość gazety" już tam jakiś cwaniak skoczek ci
przodu, wjechać w tira z prawej (tam też się odstępy nie przyjely), albo zwolnić i przepuścić ze 20 tirów z prawej i się schowac;) Nowe mandaty pewnie też się nie przyjmą, bo policji nie widuję. -- Wędrówką jedną życie jest człowieka...
W PL jezdzi sie teraz lepiej niz w Czechach, w PL kierowcy bardziej potrafia myslec, Czesi czasem mnie negatywnie zaskakuja... Np. w poniedzialek, obwodnica Brna, po prawej stoja tiry, jeden obok drugiego, nie da sie fizycznie zjechac na prawy pas.... Na lewym pasie jada osobowki, okolo 60 na godzi
Co z tego, że kierowcy wzięli sobie do serca akcję znicz i jechali grzecznie i przepisowo z prawidłową prędkością. Tyle, że jazd z prawidłową prędkością odywała się 10m za zderzakiem poprzednika. Ale tego oczywiście na suszarkę, ani na radar nie da się złapać. Zresztą zrobiłem 300km i nie wi
widać te suszarki jakieś takie mało nowoczesne. Może trzeba jakieś skuteczniejsze zakupić dla policji (oczywiscie na drodze przetargu) -- Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
było, ale mój odstęp od poprzednika też był zbyt mały. Zakładałem, że zacznie przyspieszać, ale się pomyliłem. Naprawdę NIKT nie jest doskonały... (oprócz prezesa Kaczyńskiego, rzecz jasna!) Pozdrawiam, Mejson -- Ćma ;-)
mejson.e napisał: > Zakładałem, że zacznie przyspieszać, ale się pomyliłem. No to rzeczywiście "eleganckie" określenie na poganianie, a długie tak na wszelki wypadek jakby nie zauważył no nie... no bo to gapa być może. No nie żebym się czepiał, ale powstrzymać się od uśmiechu nie mog
samspade napisał: > Odstęp zostawia się dla siebie a nie dla tego z tyłu. To swoją drogą. Przy 50-60km/h powinien ze 4 długości auta przynajmniej sobie zostawić (a przepraszam, Polo, 5 długości;). Kiedyś irytowało mnie, jak na trasie musiałem odstęp na nowo budować, po tym jak ktoś
qqbek napisał: > samspade napisał: > > > Odstęp zostawia się dla siebie a nie dla tego z tyłu. > > To swoją drogą. > Przy 50-60km/h powinien ze 4 długości auta przynajmniej sobie zostawić (a przep > raszam, Polo, 5 długości;). > > Kiedyś
Obecnie mam na blogu odstęp między treścią notki, a infem (kto, kiedy...). czy można go usunąć? -- Zapraszam na swój blog: www.masterton0wojtekb.blox.pl
Ponawiam pytanie. -- Zapraszam na swój blog: www.masterton0wojtekb.blox.pl
lexus400 napisał: "uważam, że chamstwem jest jazda jeden za drugim w odstępach 1m co uniemożliwia wyprzedzanie na raty" To nie tylko chamstwo, ale także łamanie przepisów. Nie chce mi się teraz szukac paragrafu, ale jest gdzieś podana zarówno maksymalna liczba pojazdów w kolumnie jak i
drugim w odstępach uniemożliwiających wciśnięcie się. Długość tzw.kolumny to około 24 samochody, wreszcie udało się "minibus" zatrzymuje się przy krawężniku robiąc tym samym chwilową przerwę w kolumnie więc na nic nie czekając wyskakuję w lewo i zaczynam wyprzedzać, mam farta z przeciwka nic nie