skorzystac z pomocy psychoterapeuty (nie mylic z psychiatra), ew. kołcza (nie mylić z kołaczem:). olikol napisała: > Nie są agresywne choć mogą być tak odebrane przez kogoś, kto nie umie/nie chce > przyjmować uwag krytycznych i nie chce zmian tylko wyżalni. W sumie temat już > mnie
JEst takie powiedzenie "prawdziwa cnota krytyk się nie boi". Ty nie tylko, że się boisz, ale wręcz cię to przeraża i od razu się mścisz. Dość obrzydliwie i złośliwie manipulujesz zależy jak ci wiatr zawieje. Uważaj, nie wszyscy się na twoje gierki nabiorą.
umiesz cos poza machaniem lapa klikajac kopiuj-wklej? co do diagnozy mojej wlasnej osoby, to dzieki ale nie, dzieki - przerabiam temat opierajac sie na znacznie wiekszej ilosci danych niz ty kiedykolwiek uzyskasz wiec raczej nie powiesz mi niczego, czego juz nie wiem. liczylam na wypowiedzi n
"forum znowu nie wsparło" Nie, nie forum, tylko ty rozwaliłas mi wątek. Na siłę starając się strzelić mi psychoanalizę domowego wyrobu. Obsesję jakąś masz?
Makinetka i Olikol, w punkt.
olikol, ten ostatni link nie działa
ola_dom napisała: > Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze raz to, co napisały lady_z_gaga i aqua48. I olikol. conena , nie olikol. -- Takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam! (by Jan Tomaszewski)
shell.erka napisała: > Dobra. Dzięki, że mogłam to wszystko z siebie wywalić. Za krytykę też oczywiście. Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze raz to, co napisały lady_z_gaga i aqua48. I olikol. A potem jeszcze raz. -- Takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam! (by Jan
> Myślę olikol, że udało Ci się adorre sprowokowac do takiej wypowiedzi Przerzucasz odpowiedzialność za to, co napisała Adorra na Olikol. -- „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
Myślę olikol, że udało Ci się adorre sprowokowac do takiej wypowiedzi. Nie bronię tego co napisała, chyba puściły jej trochę nerwy i ją poniosło i przesadziła.
Olikol, a Ty jak radzisz sobie ze złością?
olikol napisała: > Paris, wróć do korzeni. Swoich. I popatrz w lustro. To czasem trzeźwi. Choć nie > zmienia. Na to by nie być rodzinnym przemocowcem musisz się solidnie napracowa > ć. ??? Ale co ma mój wygląd i rodzinne korzenie do Twojej siostry? Ale i ten cytat jest dobry
ha, ha, ha.Olikol, życzę Ci miłego dnia.
Podpisuję się wszystkimi kończynami!:) Fajnie to napisałaś Olikol. -- „Nie denerwują nas rzeczy czy zdarzenia, ale nasze spojrzenie na nie.” (Epiktet)
Olikol, a planujesz powrot do pracy zawodowej? Wg mnie najlepsze rozwiazanie...
olikol napisała: > Czy mając 2 maluchów na swojej wyłącznie głowie (młodsze dopiero zaczyna chodzi > ć) Ktos cie sila przymusil do drugiej ciazy? Nie rozumiem takiej niefrasobliwosci i rodzenia dzieci dzien po dniu a potem narzekania na forum ze sie nie daje rady. Nie
Olikol, czy mozesz mi podać linka do tego wątku na emamie ?
fusun1804 napisała: > Olikol, czy mozesz mi podać linka do tego wątku na emamie ? Tutaj