Dodaj do ulubionych

Jestem mężatką

27.10.17, 19:15

https://www.kupszklo.pl/media/products/b6da491ec679cc5e7811e82dd18c5ee2/images/thumbnail/big_stThumbnailPlugin.php.jpg?lm=1489661568

Zobaczyłam u osoby wierzącopratykującej

Czy tylko mnie to bawi/razi? Takie dokonanie życiowe wink
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:30
      A dlaczego cię to bawi/razi? Zazdrościsz, że pani się chwali tym, że ma kogoś, kto ją na co dzień "na rękach nosi"? big_grin
      • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:46
        A to żeby bawiło/raziło to muszę zazdrościć? big_grin "Zazdrościsz?" to słowo klucz - nie ma krytyki nie ma dyskusji - zazdrościsz? Ty zazdrościuchu, z zazdrości śmiesz podważać/pytać/żartować/mieć inne zdanie... już dawno to zauważyłam, takie przedszkolne odbijanie piłeczki.
      • livia.kalina Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:43
        Tylko, że "Dzień Kobiet" to nie "noszenie na rekach" a pamięć o walce o prawa kobiet, których kobietom nikt "na rekach nie przyniósł" a dzielnie wywalczyły sobie same. I wciąż muszą o nie walczyć.
      • bywalec.hoteli Re: Jestem mężatką 28.10.17, 22:15
        Pewnie, ze jej zazdrości. Inaczej by nie pisała tak. Przecież nie chodzi o współczucie dla koleżanki tylko poprawianie sobie samopoczucia.
    • moni_kaw Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:31
      Nie razi mnie, miły gest dla męża wg mnie
      • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:42
        Może z perspektywy męża nie spojrzałam, faktycznie.
    • daisy Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:32
      Jaka mężatka, taki dzień kobiet big_grin
    • nathasha Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:41
      Pewnie new york timesa nie czytaja
      mobile.nytimes.com/2017/10/06/style/modern-love-the-secret-to-marriage.html?referer=https://www.google.ch/
    • lauren6 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:42
      Serio razi cię napis na kubku za 8 zł?
    • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:44
      No właśnie mieszane uczucia - kwestia kontekstu. Pani od kubka z gatunku tych, co to posiadanie gaci w domu świadczy o sukcesie życiowym. Choćby pił byle był wink Pewnie dlatego mnie bawi/razi.
    • zlababa35 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:45
      A co w tym złego?
      Mam różne kubki z napisami i żadnego z nich nie traktuję jako wyrazu moich życiowych osiągnięć albo ważkich opinii wink.
      Widocznie pani ma fajnie w tym małżeństwie wink.
      • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:47
        No właśnie jakby miała fajnie, to by mnie mnie bawiło/raziło wink
        • konsta-is-me Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:39
          No to mow, ze cie razi, bo haslo na kubku stoi w sprzecznosci z realiami.
          Na razie napisalas tylko, ze pani wierzaca/praktykujaca, co nijak ma sie do kubka, ani nawet - szczesliwego lub nie, malzenstwa
        • dziennik-niecodziennik Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:02
          Ale moze jej sie podoba tak jak jest?...
        • volta2 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:24
          oj, wścibskie dziunie zawsze najlepiej wiedzą, że mało które małżeństwo jest szczęśliwie, nie?
    • aj.riszka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:47
      A mnie nie razi, nie bawi.. ot, taki ze mnie ponurak uncertain
      A z byciem wierzącopraktykującym/dokonaniami: w ogóle bym nie skojarzyła, ot.. takie mam przytępienie ostatnimi czasy wink

      Prawie nic mnie nie bawi.. przyznaję: ostatnio popłakałam się ze śmiechu, parę tygodni temu, oglądając PARODIE 'Despacito. Nie tak szybko' smile
      Ale tylko za pierwszym razem, potem już mnie to nie bawiło.
    • mildenhurst Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:47
      Początkująca "feministka antyklerystka".
    • iuscogens Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:49
      Mnie się podoba smile poza tym uważam, że trwały, fajny związek pełen miłości, przyjaźni i dobrego seksu smile nie zdarza się tak bardzo często i rzeczywiście jest to coś z czego trzeba się cieszyć. Ja tam się cieszę, z czegoś trzeba, prawda? smile
      • aj.riszka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 19:56
        smile
        • bi_scotti Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:08
          Wilowka, ja mysle, ze cala rzecz w tym, ze Ty znasz pania - wlascicielke kubka tudziez context owego happy marriage. My zas patrzymy po prostu na kubek, ktory sam w sobie jest po prostu kubkiem z jakims napisem, ktory udaje sie sprzedac komus mniej lub bardziej pomyslowemu. Zupelnie inaczej taki kubek wyglada w rece szczesliwej mezatki, o ktorej "wszyscy" w okolicy wiedza, ze jest wielbiona nonstop, noszona na rekach i ogolnie traktowana jak Real Goddess przez jej wspolmalzonka a inaczej w rece kobiety, o ktorej problemach malzenskich wie "cale biuro", ponadto "wszyscy" widzieli tego jej meza i maja o nim "okreslone" zdanie.
          BTW, Dzien Kobiet dlatego jest special, ze jest raz do roku wink Za duzo slodyczy to akurat nie jest koniecznie recepta na happy union wink Tak wiec ... ten tego ... w kwestii samego napisu big_grin Cheers.
          • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:16
            Tak, masz rację, jakoś z góry założyłam, że ją znacie i wiecie o co mi chodzi big_grin Chyba się nie wyspałam dziś big_grin
            • z_lasu Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:19
              A tak naprawdę to kubek dostała w prezencie, napis uważa za durny, dlatego wyniosła go do pracy - może komuś się spodoba albo sam się zgubi smile
            • mallard Re: Jestem mężatką 27.10.17, 22:01
              wilowka napisała:

              > Tak, masz rację, jakoś z góry założyłam, że ją znacie i wiecie o co mi chodzi :
              > D Chyba się nie wyspałam dziś big_grin

              Albo masz ZA tongue_out
              • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 22:04
                Na bank big_grin bo tarczycę już podleczyłam.
      • banksia Re: Jestem mężatką 28.10.17, 08:48
        "trwały, fajny związek pełen miłości, przyjaźni i dobrego seksu smile nie zdarza się tak bardzo często i rzeczywiście jest to coś z czego trzeba się cieszyć."

        no dobrze, ale czy do tego trzeba byc mezatka?
    • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:20
      Cholera, nie widzę żadnego związku między chwaleniem się dobrym mężem (napis na kubku), a wyznaniem.
      czy to ja mam zły dzień, czy takiego związku po prostu nie ma? smile co w takim razie mam zrobić z informacją, że pani jest wierząca i praktykująca? smile
      • olikol Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:24
        > co w takim razie mam zrobić z informacją, że pani jest wierząca i praktykująca?

        jak to co? nie wiesz, że w katolicyzmie jest zakaz posiadania kubków z napisami?? a pani się za praktykującą uważa, skandal.
        • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:29
          Nie, Wilowka chyba sugeruje, iż ateistka nie byłaby taka głupia, aby uznać dobre małżeństwo za dokonanie życiowe, godne kubka smile
          • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:30
            * o jeden przecinek za dużo wink
      • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:41
        Niee, chodziło mi o to, że tylko porządne mężatki mają fajnie. A nie wolne tfuuu związki nieuświęcone
        • iwoniaw Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:45
          Masz chyba jakąś obsesję. Ludzi z kubkiem sławiących posiadanie kota też podejrzewasz o to, że tych bez kotów uważają za "tfu beznadziejnych", podobnie jak "kubek super taty" czy "super nauczyciel" deprecjonuje bezdzietnych/ludzi pracujących poza klasą szkolną?
        • volta2 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:28
          a mężatka niekatoliczka to w/g ciebie nie istnieje?

          a mężatka po cywilnym to też ufo?

          widać, gdzie cię ciśnie
        • klamkas Re: Jestem mężatką 29.10.17, 21:07
          A ja w napisie na kubku wyczytałam "(mimo, że jestem mężatką), jestem szczęśliwa" - taka podśmiechujka z tych, którzy katolickie żony uważają za ofiary katolicyzmu, patriarchatu i wiejskiej mentalności.
    • 18lipcowa3 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:29
      infantylne
      • banksia Re: Jestem mężatką 28.10.17, 08:54
        owszem.

        przylomina mi to tez jedna 26letnia gowniare managerke z mojej bylej pracy, ktora wyszedlszy za maz za kolesia, z ktorym byla ponoc od dekady (dobrze ze mleczne zeby przed tym zwiazkiem zdazyli stracic lol), podajac swoje dane przez telefon zawsze dobitnie i glosno powtarzala "nie, Mrs" tak jakby jej "awans" z miss do mezatki byl serio jej najwiekszym powodem dumy i wartosci wlasnej. zenua.
        • wilowka Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:08
          o to to smile
        • wilowka Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:09
          Widać wyraźnie zrozumienie mojego zawiłego postu warunkowane jest znajomością takich miłych pań smile
        • wilowka Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:09
          Widać wyraźnie zrozumienie mojego zawiłego postu warunkowane jest znajomością takich miłych pań smile
    • jem.gluten.i.cukier Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:29
      Nie wiem, czy tylko Ciebie. Mnie nie razi to, że ktoś jest zadowolony ze swojego związku. Ogólnie kubki z napisami są tandetne, ale nie widzę różnicy między takim, a kubkiem kociarza.
    • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:40
      Wiecie co, głupi ten mój post big_grin jakoś nie wyłuszczyłam dokładnie o co mi chodzi i sama nie wiem o co. Nieprzemyślany, wybaczcie smile
      • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:42
        big_grin
      • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:44
        a propos głupich postów - zauważyłam u siebie zgubny wpływ fejsbuka, gdzie można edytowac, poprawiac, kasować smile i czasem na ematce przeżywam szok, że coś poleciało i nie ma zmiłuj, ja juz nie mam żadnego wpływu na to, co napisałam smile
        • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 20:46
          Coś w tym jest. A ja na FB mam grupę/paczkę i jakoś więzi i porozumienie chyba tu przeniosłam z niewyspania odruchowo, stąd wątek kubkowy big_grin
      • jasnoklarowna Re: Jestem mężatką 29.10.17, 21:02
        Stawiam wilowka drinka. Tak z sympatii.
        Pierwszy raz na forum które czytam od 11 lat ktoś tak zwyczajnie i bez zadęcia a do tego tak sympatycznie samokrytykę złożył .
        Jestem pod pozytywnym wrażeniem
        • wilowka Re: Jestem mężatką 29.10.17, 21:06
          Dzięki. smile Miło, że kilka osób mnie rozumie smile
          • wilowka Re: Jestem mężatką 29.10.17, 21:08
            Znaczy rozumie moje zamotanie i palnięcie smile
        • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 29.10.17, 21:48
          Ja też jestem pod wrażeniem i przypieprzanie się do autorki po tym, jak sama siebie skrytykowała, uważam za wyjątkowo słabe.
          • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:06
            Szkoda tylko, że skrytykowała siebie" bo byłam niewyspana" "bo głupio założyłam że ją znacie" a nie, " bo głupio chciałam się przypiąć do właścicielki rzeczonego kubka i przy okazji przysr... wierzącym ". Uważaj sobie przypieprzanie się do wilowki za wyjątkowo słabe, ja za wyjatkowo słabe uważam próby kąśliwego komentowania czyjegość wyznania.
            • taki-sobie-nick Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:07
              makinetka82 napisała:

              > Szkoda tylko (...)

              A co by było, gdyby kubek demonstrowała osoba niewierząca, hę?
              • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:20
                Ty nie rozumiesz, że, czy pani była wierząca czy nie, nie powinno mieć w kontekście takiego drobiazgu jak kubek z " rażącym " napisem żadnego znaczenia? To autorka postu poczyniła z tego argument, jakby to , ze tamta jest wierząca/praktykująca w jakikolwiek zmieniało postać rzeczy. Post początkowy jest krótki ... jest kubek, informacja, że to kubek znajomej z pracy, że autorkę to śmieszy/razi i ... no właśnie, informacja o wyznaniu tej pani. Po co, myslisz? nie napisala nic o mężu tej pani, o tym, czy jej małżenstwo jest udane, czy nie, czy on jej faktycznie urządza dzien kobiet każdego dnia, czy nie.... nie, odniosła się do tego, że ta osoba wierzy i praktykuje. Efekt byłby tak samo mierny, gdyby autorka podkreśliła, że pani jest niewierząca. Tak czy inaczej, komentarz autorki o wierze był nie na miejscu, a do tego się w swojej samokrytyce nie odniosła.
                • taki-sobie-nick Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:22
                  makinetka82 napisała:

                  > Ty nie rozumiesz, że, czy pani była wierząca czy nie, nie powinno mieć w kontek
                  > ście takiego drobiazgu jak kubek z " rażącym "

                  W ogóle to ja nie rozumiem przekazu tego kubka. Ktoś mi wyjaśni? Że mężatki mają tak fajnie, bo są mężatkami? Nie wierzę.
                  • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:26
                    no to już jak kto woli .. ta która jest zadowolona z męza, pewnie taki kubek bedzie brała dosłownie, ta która niezadowolona, potraktuje go z sarkazmem... wszystkie opcje jedak zakładają humorystyczny wydzwięk napisu. Podejrzewam, ze to prezent, nie wykluczam nawet, że od męza z przewrotnym poczuciem humoru. Takich kubków są tysiące większosć z nich raczej nie ma ukrytej w sobie głębokiej filozofii
                    • taki-sobie-nick Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:30
                      makinetka82 napisała:

                      głębokiej filo
                      > zofii
                      >
                      "Głębokiej filozofii"? Przepraszam, od kiedy zwyczajne wnioskowanie z przesłanek jest "głęboką filozofią"?

                      Aha, "wydźwięk humorystyczny" nie oznacza "napis jest właściwie bez sensu, byle się kubek lepiej sprzedał". Wydźwięk humorystyczny też się opiera na jakiejś logice
                      • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:33
                        no wybacz, dywagacje na temat wiary tej pani świadczą raczej o fakcie, ze autorka musiała się nad tym głębiej zastanowić. I tak, napisy na tych kubkach są zazwyczaj bez sensu , ale to chyba zadne odkrycie?
                        • taki-sobie-nick Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:36
                          makinetka82 napisała:

                          > no wybacz (...)

                          Momencik. Nie piszę o Wilowce, tylko o SAMYM napisie, który brzmi "Jestem mężatką, mam Dzień Kobiet codziennie".

                          Czy napis ten

                          a) stanowi wnioskowanie z przesłanek,
                          b) jest kompletnie bez sensu?
                          • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:44
                            To chyba kwestia interpretacji każdej z męzatek i niemężatek... ja raczej nie znam małżenstwa idealnego, ani takiego, gdzie kobieta dzien w dzien noszona byłaby na rękach i wielbiona , więc w moim przypadku interpretacja wskazywałaby na zdanie raczej pozbawione realnych podstaw, taki napisik w stylu " każdego dnia budzę się piękniejszy ale dziś to już przesadziłem" lub " niby nie ma ideałów ale jednak jestem".
            • wilowka Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:14
              Nie jestem tu po to, żeby spełniać Twoje oczekiwania.
              • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 22:21
                na drugi raz się może " wyśpij" zanim coś napiszesz, bo ci się znów wymsknie, że ktoś taaaaaki głupi, a przy okazji jeszcze katolik albo żyd big_grin
                • wilowka Re: Jestem mężatką 29.10.17, 23:00

                  Nagromadzenie radosnych emotek, nie przyćmiewa wścieklizny z którą się miotasz.
                  • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 23:03
                    a żaden Twój wyniosły ton nie przyćmi głupiego postu, który popełniłaś myśląc , że zabłyśniesz smile tak więc luz , 1:1 big_grin big_grin big_grin
                  • taki-sobie-nick Re: Jestem mężatką 29.10.17, 23:05
                    wilowka napisała:

                    >
                    > Nagromadzenie radosnych emotek, nie przyćmiewa wścieklizny z którą się miotasz.

                    Mogłabyś się czasem zastanowić nad tym, co piszesz i jakich słów używasz?

                    Między podmiotem a orzeczeniem nie stawia się przecinka - en passant.
                    • wilowka Re: Jestem mężatką 29.10.17, 23:18
                      Fakt smile
    • makinetka82 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 22:51
      Tak, ja wiem, tu na ematce wiara nie jest modna, rasowa ematka szczyci się swoim ateizmem jakby to co najmniej było osiągnięcie jakieś, ematka gardzi wierzącymi w zabobony i gusła katolami i innymi takimi....

      Ty , wilowko, masz chyba problem ze sobą , duży. Dopatrywać się w kubku znajomej związków z jej wyznaniem, więcej nawet- odbierać to jako krytykę osób w nieformalnych zwiazkach?... wow. Ależ ty musisz mieć w sobie jadu : D smutne to, proponowałabym dwa razy w futrynę z rozpędu, bo twoim dokonaniem życiowym, niestety, błyskotliwość raczej nie jest. A teraz pójdę, napiję się kakao, z kubka " blonde chicks are hot" . Tak, tego samego, który tak bezczelnie szkaluje wszystkie brunetki, szatynki i łyse.
      • princesswhitewolf Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:03
        > rasowa ematka szczyci się swoim ateizmem jakby to co najmniej było osiągnięcie jakieś,

        a bycie katolikiem to osiagniecie?

        dlaczego w ogole rozwazasz kwestie czyjejs wiary w kategoriach "szczycenia sie" i "osiagniec"? To tak brzmi jakbys uwazala ze wiara to cos na pokaz i wazne jaki wizerunek w tym tworzysz...

        Do glowy by mi nie przyszlo by rozwazac to w kategoriach tego typu. Boziu czego wy jeszcze nie wymyslicie...
        • makinetka82 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:10
          właśnie nie, ani bycie katolikiem, ani ateistą, ani buddystą osiągnięciem nie jest. I proponuję przeczytać najpierw post początkowy, bo to nie ja zaczęłam. mnie też do głowy by nie przyszło rozważanie czyjegoś napisu na kubku w kontekscie tego, czy wierzy i praktykuje. Do tego właśnie odnosil się mój post. Coś jeszcze wytłumaczyć ?
          • princesswhitewolf Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:17
            ah czyli ktos ocenil Pania po posiadanym kubku? No to glupol. Maz kupil jej pewno dla jaj. W ogole jesli by mnie oceniac po kubkach to mozna by stwierdzic rozne dziwne rzeczy...
          • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:21
            ^Coś jeszcze wytłumaczyć ?

            Tak. Dlaczego nie czytasz wątku, w ktorym się wypowiadasz? Przeciez nie jest bardzo długi.
            • princesswhitewolf Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:38
              bo jak zwykle robie pare rzeczy naraz. Prezentacje na wtorek.


              Znowu mnie bedziesz boksowac? Nie bedziemy sie tu bic w klubie. Zapraszam na ulice. I zdejmij pierscionki!
              <zart>
              • lady-z-gaga Re: Jestem mężatką 28.10.17, 04:52
                A czy ja do Ciebie pisalam? Przecież nawet zacytowałam fragment, na ktory odpowiadam, więc i bez drzewka moźna zrozumiec o co chodzi.
                • makinetka82 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 09:20
                  bo odpowiadam na post początkowy?
                • princesswhitewolf Re: Jestem mężatką 28.10.17, 12:59
                  ladyzgaga mnie ostatnio tak olala ze nawet nie chce sie droczyc... stalam sie przezroczysta. To dramat dla prawdziwej divy sad
      • wilowka Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:33
        Jeeeny, ale Ty jesteś wspaniała! I wcale nie masz w sobie jadu. Nawet w miejscu gdzie piszesz bym waliła głową w futrynę... To z serduszka kryształowego na pewno. smile
        • makinetka82 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 09:36
          oczywiście , że mam jad : D ja sie nawet tego nie wypieram, trudno, nik t nie jest doskonały. Ale ja nie latam po forum i nie rozkminiam cudzych niewinnych kubków big_grin big_grin big_grin
          I gotowa jestem Cię capslockiem przeprosić, jeśli podasz mi logiczne uzasadnienie, czemu wplotłaś w post o głupim kubku kwestię, że jego posiadaczka jest osobą wierzącą i praktykującą. Czemu to miało służyć? to nie był kubek z napisem " zdziry żyjące na kocią łapę będą smażyć się w piekle, a ja wierząca mężatka pójdę do nieba". Co cię tak poruszyło w " jestem mężatką , mam fajnie", że aż odniosłaś się w swoim poście do wiary tej osoby? Mężatka, wierząca czy nie, ma prawo się cieszyć z tego, że ma męza fajnego , tak samo jak kobieta żyjąca w nieformalnym związku ma prawo cieszyć się, że ma fajnego partnera . Nie wiem, żyjesz w nieformalnym związku i masz z tego powodu kompleksy, czy jak? bo tylko to wyjaśnia twój komentarz, że cię to śmieszy lub razi .
          • wilowka Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:06
            Już wyjaśniałam - możesz doczytać. I nie, nie przepraszaj, niech jaśnieje Twe miłosierdzie smile
            • makinetka82 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:17
              " Niee, chodziło mi o to, że tylko porządne mężatki mają fajnie. A nie wolne tfuuu związki nieuświęcone" - to twoje słowa.
              To właśnie wyjaśniłaś, i stanowi to doskonałe poparcie tego, co napisałam. Twoja znajoma swoim kubkiem nie obraża żadnego nieformalnego zwiazku , ale ciebie to RAZI ( to też twoje słowa) . Oczywiście, kwestia ze owa znajoma jest wierząca i praktykująca, ma dla ciebie kluczowe znaczenie, skoro postanowiłaś to ująć w poście. A teraz nie wiesz ,jak wybrnąć , i odwracasz kota ogonem, że przepraszasz, ze nie pomyslałaś, że nie znamy znajomej, że jesteś niewyspana i tak dalej.
              A mnie to wygląda na to, ze liczyłaś, że ktoś ci przyklaśnie, że męzatka głupia , że jej wyznanie sprawia że ma klapki na oczach i niezależnie od okoliczności będzie dumna, że ona żyje w poświęconym związku, a inne nie, nawet gdyby jej małżeństwo wcale idealne nie było.
              • olikol Re: Jestem mężatką 28.10.17, 12:25
                Bo to jest tak: jest sobie w pracy grupka bab które wyśmiewają się z innej której nie lubią bo je czymś drażni, więc wyszukują takie momenty i okoliczności by pokazać, że ona faktycznie jest durna, głupia, nie na poziomie, ogólnie yntelektualne dno
                i tak się zakręcają w tym chamsko-prześmiewczym "inteligentnym piętnowaniu jej głupoty" , tak są na tym skupione i podniecone własną zayebistością, że nie zauważają że napisały dalszy ciąg wyśmiewania tej osoby nie w miejscu gdzie mają swoje kółko adoracji i klepania po pleckach, ale na innym forum. I nagle się okazuje, że to ich własna wypowiedź brzmi nader głupio i prostacko, a inni nie dołączyli do hejtu na tamtą osobę. I trzeba nadrabiać miną by zatuszować kiepskie wrażenie co się samemu sobą reprezentuje.
                • herca Re: Jestem mężatką 28.10.17, 15:51
                  Najlepiej podsumowane. Światłe kółeczko wzajemnej adoracji niechcący podzieliło się swoimi dyskusjami a tu okazuje się ze nie są one ani ciekawe ani mądre, Ot zwykle zazdrosne strzykanie jadem. Ktoś chciałby się założyć ze autorka wątku nie ma męża? Jakieś wątpliwości?
                • miniulowa Re: Jestem mężatką 28.10.17, 22:26
                  Makinetka i Olikol, w punkt.
      • mamma_2012 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 06:12
        Wiarę lub jej brak rozpatrujesz w kategoriach mody? Wierzysz, bo chcesz być „trendy” w swoim środowisku? Jak można wpaść na coś takiegouncertain
        • makinetka82 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 09:27
          o nie nie , moja droga... to nie ja wpadłam na to, że wiara tu nie jest modna. Poczytaj dokładnie to forum, a znajdziesz mnóstwo wpisów wyrażających się z pogardą o ludziach wierzących, wpisów, gdzie padają słowa " katole", "zabobony", "ciemnogród". O tym pisałam. i to w kontekście autorki wątku, która "szukając dziury" w kubku znajomej nie omieszkała nadmienić, że to jest ososba wierząca i praktykująca. Jak myślisz,po co jej była ta informacja?
          • simply_z Re: Jestem mężatką 28.10.17, 23:25
            hehe makinetka, przy okazji pokażę ci coś co może wstrząsnąć twoim malutkim światopoglądem...
            www.bing.com/search?q=poxzetk+krolow+polskich+zakazan+historia&form=EDGTCT&qs=PF&cvid=3d4a056739664cdbb5e409747e3520ac&cc=PL&setlang=pl&PC=ACTS
            • makinetka82 Re: Jestem mężatką 29.10.17, 05:43
              kliknij no, simply, na swój link, a potem mi napisz, co dokładnie chciałaś mi pokazać, a co mialoby związek z moją wypowiedzią powyżej. No chyba że chciałaś mi pokażać, że już umiesz korzystać z wyszukiwarki? Fakt, jestem wstrząśnięta...
      • bywalec.hoteli Re: Jestem mężatką 28.10.17, 17:47
        smile
    • mikams75 Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:00
      kubek jak kubek, mnostwo jest kubkow z roznymi rysunkami czy napisami, nie wiedzialam, ze ktos sie temu przyglada czy analizuje.
    • princesswhitewolf Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:01
      Kubek sugeruje ze mezatki dostaja codziennie od meza kwiaty czy cale zycie ich jest swietem czy co?

      Nie bawi nie razi ale troche to bezsensowne dla mnie...
    • piepe Re: Jestem mężatką 27.10.17, 23:52
      Cieszy, że ta osoba uważa bycie mężatką za rzecz nieoczywistą. Znaczy, że kobieta może NIE MIEĆ MĘŻA, co najwyżej nie będzie mieć dnia kobiet codziennie.
      • wilowka Re: Jestem mężatką 28.10.17, 00:18
        No włśnie prawie o to mi chodziło, ze smaczkiem uświęconego związku oraz lekką ppgardą dla niezaobrączkowanych. Ale o tym nie mogłyście wiedzieć, bo jej nie znacie big_grin a ja bardzo nieudolnie próbowałam to przekazać big_grin
        • bei Re: Jestem mężatką 28.10.17, 03:10
          Sąsiad z dzieciństwa mawiał do żony- Basiu, dzisiaj Dzień Kobiet, pozmywać szybciutko te naczynia i odpocznij sobie 😊
          To był niby taki żart...niby, ale lekko nie miała. Zmarła i od tego czasu ma (Ponoć) zawsze świeże kwiaty na grobie. Lepiej niż w Dzień Kobiet
          • bi_scotti Re: Jestem mężatką 28.10.17, 16:24
            bei napisała:

            > Sąsiad z dzieciństwa mawiał do żony- Basiu, dzisiaj Dzień Kobiet, pozmywać szyb
            > ciutko te naczynia i odpocznij sobie 😊
            > To był niby taki żart...niby, ale lekko nie miała. Zmarła i od tego czasu ma (P
            > onoć) zawsze świeże kwiaty na grobie. Lepiej niż w Dzień Kobiet

            To jest autentycznie uber sad story sad Alez mi sie tej Basi zrobilo zal, coz za beznadziejna egzystencja z takim "zartownisiem" u boku. Sucks sad
            Sorry, nie chcialam psuc w sumie dosc zabawnego watku ale story podzialalo na wyobraznie .... Life.
    • kouda Re: Jestem mężatką 28.10.17, 04:05
      Doskonale wiem, kto by się zgotował, gdybym z takim kubkiem do pracy zawędrowała smile
      Nie, żeby się podobał, bo nie, ale w jaka strunke kogo bije smile dla mnie wcale nie głupszy niż o tej księżniczce co ma poprawić koronę i zapitalac 😕
    • pani07 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 09:05
      Nie razi, bo życie w małżeństwie udanym jest super sprawą. Polecam. Każdej kobiecie.
      • livia.kalina Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:33
        >Polecam. Każdej kobiecie.
        a mężczyźnie to nie?
    • kropkacom Re: Jestem mężatką 28.10.17, 09:32
      Nie rozumiem o co w tym tekście chodzi. Dzień Kobiet czyli co? Kwiaty? Bombonierki? Może złoto. big_grin
      • sumire Re: Jestem mężatką 28.10.17, 10:01
        Goździk i rajstopy.
        • livia.kalina Re: Jestem mężatką 28.10.17, 10:21
          O to to! Dzień kobiet sprowadzony do jałmużny faceta. A nie święto wywalczenia prawa do głosowania, do edukacji, do samostanowienia i nieustającej walki o równe płace i decydowania o własnej płodności.
          • pani07 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 10:59
            livia.kalina napisała:

            > O to to! Dzień kobiet sprowadzony do jałmużny faceta. A nie święto wywalczenia
            > prawa do głosowania, do edukacji, do samostanowienia i nieustającej walki o rów
            > ne płace
            i decydowania o własnej płodności.

            O ile się nie mylę w Polsce nie ma z tym problemu, ba, nawet nieźle na tle innych krajów wypadamy odnośnie różnicy w zarobkach:
            www.pb.pl/polska-z-najnizsza-w-ue-roznica-w-zarobkach-kobiet-i-mezczyzn-822371
            • livia.kalina Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:30
              Tak- już możemy w Polsce głosować i studiować. Płace wciąż są nierówne, drastycznie są ograniczane prawa reprodukcyjne i Dzień Kobiet to święto walki o człowieczeństwo kobiet. Bo człowieczeństwo to prawo do wolności i samostanowienia.
          • konsta-is-me Re: Jestem mężatką 28.10.17, 16:15
            livia.kalina napisała:

            > O to to! Dzień kobiet sprowadzony do jałmużny faceta. A nie święto wywalczenia
            > prawa do głosowania, do edukacji, do samostanowienia i nieustającej walki o rów
            > ne płace i decydowania o własnej płodności.

            O borziu...
            Jalmuzna faceta...
            Co by sie stalo, gdyby ktos ci powiedział, ze chodzi o szacunek dla kobiet?
            Stracilabys nimb udreczonej niewolnicy?
            • livia.kalina Re: Jestem mężatką 28.10.17, 17:59
              "Noszenie na rękach" to synonim szacunku??
              • konsta-is-me Re: Jestem mężatką 28.10.17, 18:10
                A czemu nie?
                No, moze bardziej kojarzy mi sie z romantycznymi nowozencami, z samym szacunkiem nie, ale tez nie swiadczy o jego braku.
                Ofiarowanie kwiatow to symbol szacunku dla mnie.
                Tak samo jak calowanie po rekach.
                Ani troche nie widze w tym protekcjonalizmu, wręcz przeciwnie i zaluje, ze zanikl.
                Odrobine przypominal mezczyznom o szacunku dla plci przeciwnej.
                • livia.kalina Re: Jestem mężatką 28.10.17, 22:55
                  Bo etykieta która każe od stuleci kobiety po rekach całować zabraniała im też się kształcić, pracować w prestiżowych zawodach i wyśmiewała się "nowomowy" typu lekarka, nauczycielka i posłanka. To są dwie strony tego samego medalu. Ja tam chętnie z obśliniania mi rak przez obcych dziadów zrezygnuję na rzecz równej płacy z mężczyzną, równymi szansami zatrudnienia i nie traktowania mnie jak idiotki, która nie może sama zdecydować czy chce antykoncepcji "po" używać.
    • drilka Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:00
      A mnie i bawi i razi, że post założyła osoba, której jedna z sygnaturek (w tym wątku pojawiła się już 2 razy) informuje z wykrzyknikiem, że jest mężatką od 3045 dni.
      Takie dokonanie życiowe wink
      • jem.gluten.i.cukier Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:09
        big_grin Ja doceniam, bo tyle jako mężatka nei wytrzymalam.
      • pani07 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:09
        drilka napisał(a):

        > A mnie i bawi i razi, że post założyła osoba, której jedna z sygnaturek (w tym
        > wątku pojawiła się już 2 razy) informuje z wykrzyknikiem, że jest mężatką od 30
        > 45 dni.
        > Takie dokonanie życiowe wink

        O, to jest to właśnie, o czym pisałam. Szydera. Wiadomo, Ty od razu od 10 tys dni zaczynałaś (jestem już ponad 10 tys. dni mężatką i ciągle mnie to cieszy, że kiedyś spotkałam swojego męża, fajny chłop).
        • jem.gluten.i.cukier Re: Jestem mężatką 28.10.17, 11:14
          Nie, nie, nie. Szydera, bo kobieta, która w sygnarturce chwali się tym, ile czasu jest mężatką obśmiewa kobietę, która ma kubek, którym się chwali, że jest mężatką. Czyli szydera nie z małżeństwa tylko z niespójności.
          • herca Re: Jestem mężatką 28.10.17, 15:55
            No ale ta z kubkiem chodzi do kościoła to wiadomo ze nie może mieć fajnego męża tylko takiego z musu, autorka po prostu spotkała bratnia dusze i radośnie dzieli się swoim szczęściem z innymi
    • swiezynka77 Re: Jestem mężatką 28.10.17, 12:57
      ja bym to potraktowała jako lekką ironię, dla mnie zabawne. może dlatego że nie kojarzę słowa mężatka z wiarą, sama jestem ateistyczną mężatką cywilną
    • feliz_madre Re: Jestem mężatką 28.10.17, 13:05
      To kubek, z któregoy pije się w pracy, żeby dopiec niezamężnym koleżankom...
      • olikol Re: Jestem mężatką 28.10.17, 13:18
        Tak smile miałam bezdzietną samotną znajomą, wielokrotnie oburzona i wściekłą żaliła mi się jak wredne i głupie ma koleżanki w pracy (mające małe dzieci) bo siedząc z nią w jednym pokoju rozmawiają o swoich dzieciach, ciągle tematy i opowieści związane z ich dziećmi, chwalenie się jak dziecko coś śmiesznego powiedział, jakie choroby przechodzi, itd. A przecież wiedząc, że ona dziecka nie ma, nie powinny w ogóle przy niej tematu swoich dzieci poruszać! Powinny się domyślać, że jej jest przykro, tymczasem one -bezczelne wredne - ciągle o tych dzieciach!
        • princesswhitewolf Re: Jestem mężatką 28.10.17, 13:21
          zapewne dzieci nie lubila... Jak nie mialam dzieci ( a nie mialam do 40.5 roku zycia) lubilam rozmowy o dzieciorach.
          • olikol Re: Jestem mężatką 28.10.17, 13:31
            Dzieci lubiła i chciała mieć. Miała kompleksy i mocną frustrację, że nie udało jej się rodziny założyć. Bo o czym tu z mężatkami gadać gdy sama męża nie ma i dzieci nie ma, zaś one dużą część życia mają wypełnione życiem rodzinnym i o tym gadają a ona nie ma się czym pochwalić. Więc fakt, że ktoś inny ma męża, dzieci, dwie pensje w domu powodował że ją szlag trafiał i żeby dysonans wyrównać, przedstawiała te kobiety jako głupie kury które tylko o dzieciach gadają i nic więcej sobą nie prezentują.
            • simply_z Re: Jestem mężatką 28.10.17, 23:28
              tylko widzisz...jak kobiety tylko o dzieciach paplają i mężach, to to jest naprawdę nudne. Faceci chociaż trochę bardziej urozmaicone tematy mają.
              • miniulowa Re: Jestem mężatką 29.10.17, 14:01
                "Faceci chociaż trochę bardziej urozmaicone tematy mają"

                Rili? Mianowicie?
                • olikol Re: Jestem mężatką 29.10.17, 14:33
                  Hahaha, długo pracowałam z samymi facetami, przypomniałam sobie jak wyglądały powroty po wakacyjnych urlopach : tam byliśmy, tu pijemy przy basenie, tu piwo był tanie a dobre!, tu urżneliśmy się że Wacek do pokju nie mogl trafić, tu dawali drinki na all więc od rana się rozkładaliśmy niedaleko i tylko kursowaliśmy ze szklankami, tu panienki z nami piły do rana, tam tani tokaj w dwulitrowych bultach, a tyle flaszek wzieliśmy do kraju. Yyyy... opowiada jeden, za tydzien wraca drugi i podobnie, za chwilę kolejny i jakby się z płyty odtwarzali... Ściana. I nie, nie byli alkoholikami. big_grin
        • jem.gluten.i.cukier Re: Jestem mężatką 28.10.17, 13:35
          A bo to jest nie do zniesienia, jak próbujesz pracować, a się zejdzie stadko i terkocze nad uchem. Wszystko jedno, czy o dzieciach czy o tym, ile wypili w weekend. Dlatego lubię pracować w domu.
          • olikol Re: Jestem mężatką 28.10.17, 13:38
            Na szczęśćie nie mam takich doświadczeń, prawie od zawsze w pracy miałam osobne stanowisko/pokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka