Dodaj do ulubionych

CD z mamą

18.01.17, 09:21
Miałam nie pisać, ale muszę się wyglądać. Mąż każe mi przestać myśleć o tym i olać. I przez większość czasu to robię, ale wiadomo 21 się zbliża i mnie trzęsie.
Czy słusznie?
Od pamiętnych świat mama się nie odzywa. Dwukrotnie przepraszalam ja smsem. Zero reakcji. Rozumiem.
Ale do moich dzieci przestała dzwonić. Ma numery ich komórek, więc nie musi dzwonić na domowy. Zwykle co kilka dni ona dzwoniła, na zmianę z nami. Teraz cisza.
Dziecko najstarsze zadzwonili do niej raz i usłyszało, że wszystko ok i że jest w pracy. Za kilka dni napisało jej smsa co słuchać i to samo. Zdawkowa odpowiedź.
A! Telefon dziecko wykonywalo w tygodniu, a SMS w niedzielę, żeby nie było podejrzeń o to, że chce się babci wepchnąć na chatę.
21 pojadę z dziećmi do mojej babci, która trzyma stronę mamy i też jest obrazona na mnie, jakby temat dotyczył jej.
Potem zamierzam wysłać męża z kwiatem i dziećmi do matki.
I przy okazji oddać jej zwrócony prezent gwiazdkowy i urodzinowy (dwa zegarki) i korci mnie dopisek w pudełku, że naprawdę to że zegarek który na gwiazdkę dostała także od mojego brata jest ładniejszy, nie znaczy że musiała mi to aż tak okazać i że jeśli aż tak jej się te odemnie nie podobają, niech odda ubogim. (razem z jednym z zegarków dostała też wisior i jego nie oddała - widocznie tylko zegarki jej nie podpasowaly).
Wiem, że tego jej nie napisze, bo jestem mądrzejsza, ale jestem rozzalona i nie rozumiem karania wnuków za konflikt że mną. Nawet teściowa, z którą od lat jesteśmy wrogami, dla dzieci jest w stanie przełknąć wiele.
Moja ciotka stwierdziła, że być może mama dostaje na głowę i trudno mi się z tym nie zgodzić.
Obserwuj wątek
    • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:31
      I zwrot tych prezentów w kontekście prezentu od brata też mnie mocno boli. Mocno.
      • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:32
        Ale bardziej to urwanie kontaktu z dziećmi.
        • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:33
          A! I jeszcze jedno - na ferie wyjeżdżają, ona chyba wie, więc też nie zachodzi tu w grę obawa przed ich najazdem na jej twierdzę.
          • zla.m Re: CD z mamą 18.01.17, 09:38
            O prezenty już się nie szarp, zignoruj temat. Wiem, że boli, ale oddawanie zwrotne tylko posypie soli na ranę, a nic sobie nie wyjaśnicie na pewno, nie w tych świeżych emocjach.

            Z pojechaniem męża i dzieci dobry pomysł, do babci swojej wpadnij, ale na krótko, za dużo nie mów, o ile się da. Ewentualnie powiedz, że zrozumiałaś swój błąd, przepraszałaś (może babcia tego nie wie) i teraz piłka jest po stronie mamy.

            Powodzenia! W końcu się sprawa załagodzi i będzie dobrze.
            • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:44
              Dzięki. Ja z babcią o tym nie gadałam wogole. Poprostu od świąt każdy mój telefon do babci - dzwonie zawsze co kilka dni - był idiotyczny. Babcia mnie zbywala i miała obrażony głos. Jak 1,5 tygodnia temu zadzwoniłam, bo ślisko było i chciałam wiedzieć czy czegoś nie potrzebuje to zniecierpliwiona spytała po co dzwonie i czy coś jeszcze. Powiedziałam, że nie. To Pa (tu usłyszałam jakieś tam: oj bo coś tam coś) i rozlaczylam się, po czym ze złości rozplakalam jak głupia.
              Tak. Mam zamiar powiedzieć, że my tylko z życzeniami, żeby kłopotu nie robić i uciekać.
              Znając życie babcia nawet nam herbaty nie zaproponuje i będzie poirytowana że musi ściszyc tv albo radio.
      • jola-kotka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:34
        A czemu z tesciowa jestescie wrogami? Sory ale z matka zle z tesciowa zle to moze to ty powinnas sie zastanowic nad soba?
        • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:56
          Wiesz, matki jedynakow mają spore problemy z akceptacja drugiej kobiety w życiu ich synkow. Z kolei ja, umiem długo znosić po cichu traktowanie mnie jak przejściowej i nie takiej jaka sobie wymyśliła, mówienie do mnie imieniem ulubionej eks i takie tam różne niedogodności, ale kiedy ktoś przegnie i mi, będącej w 5mcu ciąży zagrożonej wyleje na łeb kubeł pomyj, łącznie z zarzutem że (zarabialam więcej od męża) jestem utrzymanka jej synka, że nie pilnuje jego diety, że jestem winna całemu złu tego świata i na wieki unieszczesliwie jej synka, to kończy się u mnie okres tolerancji i zaczyna faza: nie polubimy się
          • berdebul Re: CD z mamą 18.01.17, 10:50
            Dorośnij. Matki męża nie zmienisz, ale nie musisz jej widywać. Tak samo sytuacja z Twoją matką, nie dziwię się, że do pakietu pies+organizacja świąt nie chciała dołączyć trzech(!) wnucząt, ale zamiast ciągle to przezywać (to było miesiac temu!), to wreszcie olej. Twoje szczęście nie zalezy od matki, jestes dorosła, nie mieszkasz z nią. Zegarki oddaj/sprzedaj.
          • jola-kotka Re: CD z mamą 18.01.17, 11:39
            Ok rozumiem ,zapytalam bo to tak strasznie wszystko wyglada z tego opisu az przykro sie robi.
    • stacie_o Re: CD z mamą 18.01.17, 09:34
      Pisałam ci już, że gracie w trójkąt dramatyczny.
      Teraz złą jest twoja mama, ty pokrzywdzoną, dzieci i mąż wybawcami.
      Za kilka tygodni się to zmieni.
      • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:39
        Ale ja mam autentycznie głęboko urwanie moich z nią kontaktów. Zwłaszcza że zalecalo Mi to trzech terapeutów od 2007 roku, jako najlepsza metodę terapii.
        Przyjęłam do wiadomości ze nie będziemy przyjaciółkami i że dystans dystans dystans. Ja nie mogę się domyślać jak jej dobrze zrobić, a ona nie może mi robić jazd emocjonalnych pt jaka jestem biedna i samotna i niepotrzebna.

        Ale wnuki? Serio?
        I te zegarki mnie tak wq.... ze mam szczerą ochotę pie... Nimi o ścianę.
        • ola_dom Re: CD z mamą 18.01.17, 10:15
          shell.erka napisała:

          > Ale wnuki? Serio?

          Dziwi Cię to? Nie wiesz, jaka ona jest? Przecież to bardzo w jej stylu, Twoje zdziwienie jest naprawdę niezrozumiałe.
          I co chcesz na to poradzić? Zmusisz ją do ciepłych kontaktów z wnuczętami? Jak?
          Wnuki nie mają żebrać o uwagę babci - i dostawać w zamian focha od niej - bo starsza pani wciąż nie zdołała dorosnąć.
          • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 10:30
            No dziwi. Do tej pory nasze konflikty nie wpływały na jej stosunki z wnukami.
            • zuzi.1 Re: CD z mamą 18.01.17, 22:54
              Widocznie teraz matka postanowiła Cie ukarać mocniej, włączając w to wnuki smile Powoli czytając takie historie zaczyna mnie to juz bawić co matki manipulantki wyczyniają i jak ma to ich dzieci reagują. Wiesz, ze powinnaś miec totalnie wywalone na to co ona robi. Niech sobie robi co chce a Ty miej to zwyczajnie w de.
    • ichi51e Re: CD z mamą 18.01.17, 09:38
      Ja to sie tylko dziwie ze ci sie chce
      • ummamir Re: CD z mamą 18.01.17, 10:12
        ichi51e napisała:

        > Ja to sie tylko dziwie ze ci sie chce
        >
        no właśnie, ja też. Ile to musi energii i czasu pochłaniac.
    • jolie Re: CD z mamą 18.01.17, 09:41
      Przepraszam, że o nieistotnym szczególe, ale po co tyle zegarków w prezencie/prezentach?
      • olinka20 Re: CD z mamą 18.01.17, 09:48
        Niektórzy lubią mieć duzo zegarków na rózne okazje.
      • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 09:50
        W marcu miała urodziny. I chciała zegarek (dostała bon do apartu) ale nie mogła zdecydować, bo podobały jej się dwa różne. W końcu wybrała, dobierając do niego wisior, ale wiedziałam, że ten drugi też by chciała. Więc na gwiazdkę po 9 mcach kupiliśmy jej ten drugi.
        Pech chciał, że mój brat też jej przysłał zegarek.
        Po kłótni u niej, znalazłam w torbie malucha pudełko z zegarkiem z gwiazdki i tym z urodzin.
        O ile jeszcze jakoś zrozumiałabym zwrot prezentu gwiazdkowego, o tyle dołożenie prezentu z marca, jak dla mnie wyszło właśnie tak: wypchaj się swoimi zegarkami, od syna dostałam ładniejszy.
        • jolie Re: CD z mamą 18.01.17, 10:17
          Ten zwrot to pewnie pretekst do focha i utwierdzania się w słuszności swojego nieodzywania się. Generalnie dziecinada, a Ty się nakręcasz. Matka jest dorosłą osobą, dokonuje wyborów, skoro nie chce kontaktu z wnukami, to nie. W Dzień Babci dzieci zadzwonią z życzeniami (nie ma chyba potrzeby obecności babci na przedstawieniu w przedszkolu). Ja rozważyłabym zwrot prezentu gwiazdkowego do sklepu, skąpa
          • jolie Re: CD z mamą 18.01.17, 10:18
            Skąpa jestem (cos mi urwało)
    • lauren6 Re: CD z mamą 18.01.17, 10:06
      Ludzie mają różną konstrukcję psychiczną. Widocznie teściowa potrafi odciąć konflikt z Tobą od kontaktów z wnukami. Twoja mama nie. Widocznie jest bardzo zła na Ciebie i obawia się, że mimowolnie wciągnęła by dzieci w konflikt i zostałoby to odebrane jako szczucie na matkę.

      Możesz spróbować unormować ich stosunki poprzez swojego męża. Warto by dzieci miały kontakt z babcią.

      Swoją drogą na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad solidną terapią i swoim zachowaniem. Rozumiem być skłóconą z 1 osobą w rodzinie. A tu i z teściwą jest źle, i z matką, i babcia ma focha. Problem ewidentnie tkwi w Tobie.
      • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 10:22
        Przede wszystkim ciągle masz nieprzepracowany problem z matką. Nieprawdą jest że masz głęboko urwanie z nią kontaktów, bo cokolwiek ona zrobi przeżywasz strasznie. Nie oddawaj jej tych zegarków, tylko podaruj komuś innemu. Przestań kontrolować jej kontakty z Twoimi dziećmi, niech Cię to nie interesuje, bo to NIE TWOJA SPRAWA. Jak będą złe, to będą złe i w drugą stronę - czyli jak babci nagle zachce się wnuków, to oni nie będą mieli dla niej czasu, serca itp. Jak sobie pościeli tak się wyśpi. Do żadnej babci nie jedźcie bez wyraźnego zaproszenia - i Ty i dzieci wykonajcie do swoich babć telefony z życzeniami w sobotę i wyślijcie pocztą kwiaty. A sami spędźcie ten dzień razem, miło i na rozrywkach.
      • dziennik-niecodziennik Re: CD z mamą 18.01.17, 10:58
        Matka ma WSZELKA mozliwosc kontaktu z dziećmi Shellerki. Tylko checi jej brak, widocznie.
    • lady-z-gaga Re: CD z mamą 18.01.17, 10:15
      >Dwukrotnie przepraszalam ja smsem. Zero reakcji. Rozumiem.

      Ja też rozumiem. Nie pokłociłas się z nią smsowo, więc dlaczego smsem przepraszasz?

      >Ale do moich dzieci przestała dzwonić. Ma numery ich komórek, więc nie musi dzwonić na domowy. Zwykle co kilka dni ona dzwoniła, na zmianę z nami. Teraz cisza.

      Tego nie popieram. Jednak babcia najwyraźniej sonduje nastawienie dzieci, co wobec konfliktu z Tobą jest logiczne. Spodziewa się, że je nabuntowałaś i ma rację - przecież powiedziałaś dzieciom, że "babcia ich nie chce widzieć".

      >21 pojadę z dziećmi do mojej babci, która trzyma stronę mamy i też jest obrazona na mnie, jakby temat dotyczył jej.

      Tu przydałoby się trochę refleksji - dobra i kochająca babcia nie jest po Twojej stronie, nic Ci to nie mowi?

      >korci mnie dopisek w pudełku, że naprawdę to że zegarek który na gwiazdkę dostała także od mojego brata jest ładniejszy, nie znaczy że musiała mi to aż tak okazać i że jeśli aż tak jej się te odemnie nie podobają, niech odda ubogim.

      Walkę masz we krwi i złe emocje w Tobie buzują. Cały czas myślisz, że chętnie byś jej dopiekła, ale się powstrzymujesz (lub nie). Miej odwagę oficjalnie zerwać stosunki i wziąc na klatę wszystkie następstwa, albo pomyśl o uzdrowieniu sytuacji. To jedyne sensowne rozwiązania, trzeciego nie ma.
    • conena Re: CD z mamą 18.01.17, 10:16
      ej, a z kimś z rodziny nie jesteś w konflikcie?
      • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 10:29
        Tak. Jestem w konflikcie z mamą aktualnie i teściowa od dawna. Z babcią ja się nie konfliktiwalam. Brat nie utrzymuje kontaktu z nikim, nie licząc telefonu do mamy raz na kilka tygodni.
        Przyjaźnie się z siostrą cioteczna, z ciotka, z resztą utrzymuje normalne kontakty.
        Naprawdę dwie osoby sprawiają, że definitywnie problem leży we mnie???
        • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 10:39
          shell.erka napisała:

          > Naprawdę dwie osoby sprawiają, że definitywnie problem leży we mnie???

          Nie dwie osoby, ale Twoje podejście. I nieustanna potrzeba kontroli kontaktów z tymi dwiema. Daj im święty spokój. Poczekaj z wszelkimi wizytami aż ONE SAME Cię lub Twoje dzieci zaproszą. Nie dawaj więcej żadnych prezentów prócz kwiatów, skoro prezenty się nie podobają. Niczego nie odsyłaj, nie oddawaj, nie graj w tę grę, bierz przykład z brata.
          • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 10:49
            ???
            Ale ja z teściowa kontaktu nie utrzymuje.
            Nie rozmawiamy ze sobą z wyjątkiem 2-3 oficjalnych spotkań w roku i całkowicie obie ten stan zaakceptowalysmy. Ona często gada przez Skype z moim mężem i dzieciakami, ja wtedy zajmuje się sobą, spotkania też organizowane są tak, że ja mam czas dla siebie i poza dzień dobry, ładna pogoda, rozmawiać nie musimy. To zajęło nam trochę czasu, bo kilka lat temu mąż na siłę próbował konflikt łagodzić i nas że sobą zbliżać. A teraz sam widzi ze jest zdrowo. Ja jej nie wchodzę w drogę, ona mi się nie miesza w moje kompetencje. Mąż trochę musiał ją stopowac na początku, kiedy coś na mój temat zaczynała mówić a teraz jest jak jest i wszystkim pasuje. Nikt niczego nie udaje.
            Relacja z mamą jest i była toksyczna. Bo tu już nie umiałam się odciąć. Teściowa jest zaradna, przebojowa i zawsze sobie sama daje rade. Mama to taka mimoza. Jak musi, to załatwi, ale zazwyczaj kończy się tak, że większość załatwialam za nią i brata ja.
            To budzi ogromne poczucie odpowiedzialności i winy. Ze niewystarczająco o nią dbam. Zwłaszcza po śmierci taty.
            • lilly_about Re: CD z mamą 18.01.17, 10:53
              Relacje z teściową rozumiem. Zresztą to jest obcy człowiek, najważniejsze że w drogę sobie nie wchodzicie. Ale twoja matka tez świetnie sobie radzi. Więc daj jej żyć swoim życiem, tak jak to zrobił twój brat.
            • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:03
              shell.erka napisała:

              > Relacja z mamą jest i była toksyczna. Bo tu już nie umiałam się odciąć. Mama to taka mimoza. >Jak musi, to załatwi, ale zazwyczaj kończy się tak, że większość załatwialam za
              > nią i brata ja.
              > To budzi ogromne poczucie odpowiedzialności i winy. Ze niewystarczająco o nią d
              > bam. Zwłaszcza po śmierci taty.

              MUSISZ zadbać nie o matkę, która jak sama napisałaś jak musi to załatwi, tylko o SWOJE poczucie winy wobec niej. To dorosła osoba. Poradzi sobie. A TY idź na terapię i pracuj nad tym aby się uwolnić od potrzeby kontroli wraz z jednoczesnym poczuciem winy, bo zamęczysz nie tylko siebie ale i swoje dzieci.
          • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 11:03
            Obawiam się, że jak wnuków z kwiatami nie wyślę, to stwierdzi, że robię jej na złość i będzie kolejny pretekst do uzalania się nad swym losem nuekochanej matki i babci.
            • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:11
              shell.erka napisała:

              > Obawiam się, że jak wnuków z kwiatami nie wyślę, to stwierdzi, że robię jej na
              > złość i będzie kolejny pretekst do uzalania się nad swym losem nuekochanej matk
              > i i babci.

              NO I CO Z TEGO?
              to będzie jej problem, nie Twój. Ona będzie musiała się z nim zmierzyć. TY nie musisz usuwać problemów z życia Twojej matki.
              • zuleyka.z.talgaru Re: CD z mamą 18.01.17, 13:15
                No ale swoją drogą, dlaczego dzieci mają nie iść na dzień babci? Żeby mamie zrobić przyjemność? Co za durne zachowanie.
                • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 13:21
                  To wogole odpada Zuleyka. Dzieciaki pojadą. Ja w tym czasie kawę w plazie będę popijaćwink
                  • zuleyka.z.talgaru Re: CD z mamą 18.01.17, 19:37
                    No smile Bardzo dobrze.
                • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:26
                  A babcia te dzieci na dzień babci do siebie jakoś zaprosiła? Przecież nie mówię, żeby wnuki zignorowały babcię, tylko, żeby złożyły życzenia telefonicznie i przesłały kwiaty ew. laurki. A dopiero gdy babcia sama zapyta: to kiedy do mnie przyjdziecie, zdecydować się na wizytę. To na prawdę nic zdrożnego poczekać na zaproszenie.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: CD z mamą 18.01.17, 19:38
                    WTF? Babacia ma zapraszać wnuki na dzień babci? Skądżeś taki zwyczaj wyciągneła? Jest babci święto to się jedzie bez zaproszenia. Przynajmniej tak jest w moim regionie. Kija w dupie nikt nie ma. Nawet Shellerka.
        • lauren6 Re: CD z mamą 18.01.17, 10:45
          Babcia, która mimowolnie została zaangażowana w konflikt też nie jest po Twojej stronie.

          To nie są tylko 3 osoby, ale 3 osoby z najbliższej rodziny. Nie porównuj ich do ciotki, która pewnie widujesz raz na rok.

          Ja się Twojej mamie absolutnie nie dziwię, że się obraziła. Zdziwiło mnie jedynie, że nie utrzymujesz kontaktu również z teściowa. Tego nie wytłumaczysz złymi wspomnieniami z lat nastoletnich, zmuszaniem do aborcji itd.
          • dziennik-niecodziennik Re: CD z mamą 18.01.17, 10:55
            Trzy czwarte forumek tutaj nie utrzymuje kontaktow z tesciowa lub jest z nia skonfliktowane. Serio to Cie zdziwilo?
            • lady-z-gaga Re: CD z mamą 18.01.17, 11:02
              Na forum to może nic szczegolnego, ale w realu - tak, to dziwne.
              • dziennik-niecodziennik Re: CD z mamą 18.01.17, 11:12
                W zyciu jest podobnie.
                • lady-z-gaga Re: CD z mamą 18.01.17, 11:25

                  Długo żyję, a spotykam co najwyżej osoby nie lubiące swoich teściowych. Dla Ciebie normą jest konflikt albo zerwane stosunki. Każdy ma swój świat.
                  • dziennik-niecodziennik Re: CD z mamą 18.01.17, 11:38
                    Ja swoja tesciowa bardzo lubie. Pisałam juz o tym wiele razy. Wiec sorry, ale to nie jest moja norma.
                  • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 11:48
                    Lady, bo większość ludzi to albo hipokryci albo ustępujący dla dobra sprawy.
                    Należałam do drugiej kategorii.
                    Długo.
                    Potem był otwarty konflikt, bo sobie powiezialysmy co o sobie myślimy - to że ktoś jest ode mnie starszy nie czyni go nietykalmym i nie daje prawa do szacunku tak o.
                    I potem była faza przeprosin, wlazenia sobie w tylki. Z mojej i jej strony. Wszystko podszyte poprostu zwykła niechęcią. Jest czasem tak, że nie lubisz kogoś i nie polubisz. Pech chciał, że trafiło na synowa i teściowa. I to wzajemnie.
                    Uwierz.
                    Uwierz, że długi okazywana mi niechęć nie była moim wymyslem i mogłabym tu opisać takie przykłady że włos się jezy. Ale po co?
                    Było, minęło i jest ok.
                    To znacznie dojrzalsze i zdrowsze niż uśmiechy na siłę i fałsz w kontaktach.
                    Myślę, że po czasie też zobaczyła, że mimo naszych relacji, nigdy nie utrudnialam jej kontaktów z synem i wnukami. I zawsze tłumaczyłam, że poprostu my się nie lubimy i już.
            • bergamotka77 Re: CD z mamą 18.01.17, 12:56
              Jakie trzy czwarte poniosła cie wyobraźnia smile
          • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 10:57
            Jak ty to liczysz? Mama, brat (on poprostu nie utrzymuje z nikim kontakt) - jak był ostatnio w kraju, sama zaaranzoealam spotkanie. My się o nic nie kłócimy. Nie mamy o czym że sobą rozmawiać wg niego. Różne priorytety, totalnie inny lifestyle.
            Babcia - nie poklocilam się z nią. Nie rozmawiałam o tamtej akcji. Za to mama rozmawiała. Więc babcia, znając wersję i żal jednej strony, naturalnie stanęła po stronie córki. Specjalnie nie poruszałam z babcią tematu tamtej kłótni. Żeby nie dolewac oliwy do ognia.
            Tak. Z matką od świąt mam konflikt.
            Ciotka - siostra mamy - to moja kumpela. I dzwonimy do siebie co najmniej raz w tygodniu, piszemy smsy i to ona pilnowała dzieciaki w sylwestra, kiedy mama mnie zostawiła na lodzie.
            Siostra cioteczna co prawda mieszka daleko, ale to moja najlepsza przyjaciółka i tak samo - kontakt przez tel i smsy kilka razy w tyg.

            Więc mylisz się w ocenie.
            Ps. Opis stosunków z teściowa i przyczyny takiego stanu rzeczy znajdziesz wyżej. Albo niżej smile
            • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 10:59
              BTW teściowa nie rozmawia nawet że swoją własną matka. Utrzymuje stosunki tylko z synem i wnukami wink odseparowala się totalnie od swojej rodziny.
              To też stawia sprawę w nieco innym świetle, co? wink
              • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:09
                Aranżujesz sama spotkanie z bratem, na siłę chcesz jechać do babci, która jest podobno obrażona na Ciebie, dzieci chcesz wysłać do matki, mimo tego, że ona zdawkowo odpowiada na sms-y dzieci, a na Twoje wcale. Czy jesteś osobą którą nawet jak się wypchnie drzwiami, to ona zaraz wraca oknem? Trochę godności...
        • conena Re: CD z mamą 18.01.17, 11:33
          przypominasz bardzo mojego ojca, podobnie bierze do siebie każde zachowanie innych, wszystko jest zamachem na jego godność i cześć, każdy, kto ma inne zdanie lub pogląd jest przeciwko niemu.
          i na starość został sam, zawsze święty, zawsze pokrzywdzony, oczywiście ma dwa miliony argumentów na poparcie swoich krzywd, ale... no właśnie - siedzi jak puchacz sam i szuka więzi wśród obcych osób.
          ja nie wiem co powinnaś zrobić, ale spróbuj może zaprosić mamę do kawiarni na mieście, na neutralnym terenie łatwiej się gada, powiedz, że chcesz być z nią blisko, zapytaj czy możecie sobie to jakoś ustalić. bo wam brakuje reguł gry, szczerze se nie powiecie nic, tylko bawicie się w durne rozgrywki i aluzje.
          mój ojciec największych szoków dostaje, kiedy mu walę wprost co myślę, nie bawię się w aluzje i gesty. ale jak już się otrząśnie, to mogę się z nim normalnie dogadać, atmosfera jest czysta i można żyć dalej.
          powodzenia.
          • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 11:39
            Chyba nie do końca. Ja szukam kontaktu. Zawsze wyciągam rękę i zawsze przepraszam. Nawet jeśli nie do końca czuje ze powinnam.
            Nie traktuje zachowania matki jako ataku na moją godność, tylko wręcz znowu staram się zrobić jej dobrze. I zastanawianie się czego ona by sobie życzylam i co ja zadowoli.
            Więc porównanie, wybacz, mocno nietrafione.
            Chyba, że piszesz, o mojej mamie. Tak. Jest taki wiatr.
            • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:53
              shell.erka napisała:

              > Ja szukam kontaktu. Zawsze wyciągam rękę i zawsze przeprasz
              > am. Nawet jeśli nie do końca czuje ze powinnam.
              > Nie traktuje zachowania matki jako ataku na moją godność, tylko wręcz znowu sta
              > ram się zrobić jej dobrze. I zastanawianie się czego ona by sobie życzylam i co
              > ja zadowoli.

              A dlaczego nie chcesz przestać? Czego się obawiasz? Jak sądzisz jakie byłyby dla Ciebie skutki, gdybyś przestała się starać zrobić dobrze matce? Przestała rozmyślać nad tym czego ONA chce? Odpowiedziała sobie na pytanie czego TY chcesz?

            • conena Re: CD z mamą 18.01.17, 12:03
              shell.erka napisała:
              > Chyba nie do końca. Ja szukam kontaktu. Zawsze wyciągam rękę i zawsze przeprasz
              > am. Nawet jeśli nie do końca czuje ze powinnam.

              heh, no napisałam przecież, że zawsze święty i zawsze z milionem argumentów na poparcie tezy o swoim pokrzywdzeniu. niewiele widzę różnic wink

              albo zastosujesz metodę grubej kreski, albo będziesz się nakręcać, tak jak teraz z 21 stycznia, i do niczego sensownego nie dojdziesz.

              powodzenia, ja też walczę, bo też mi zależy na kontakcie wnuki-dziadek i wiem, że nie jest letko.
              • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 13:03
                Ale mi się wydaje zawsze że to inni cierpią bardziej. Ze to ja powinnam zasłużyć na ich uśmiech. I zgodę.
                To ja rozpętałam kłótnie w święta i to ja przepraszam. Gdzie tu widzisz mię jako ofiarę?
                • bergamotka77 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:09
                  No piszesz że babcia się obraziła, mama nie odzywa, teściowa tylko na dzień dobry a Ty nic nie zrobiłaś...Prawdopodobnie dajesz zyebki po całości wszystkim paniom, może poza babcią z racji wieku, a potem mrugasz oczetami i "Ale jak to? Obrazilyscie się? Dlaczego?" No i niestety, ale w naszym kręgu kulturowym osoby starsze zasługują na szacunek tylko i wyłącznie z racji wieku. Więcej im się wybacza i powstrzymuje okrutne słowa. Naprawdę warto.
                  • bergamotka77 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:13
                    I nie chodzi aby potem przepraszać i dążyć do zgody ale zeby nie było powodów do konfliktu. Możesz mało o nich myślisz stawiając na pierwszym miejscu swoją wygodę i interes? No jakieś zarzuty do Ciebie mieć muszą...
                    • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:35
                      bergamotka77 napisała:

                      > I nie chodzi aby potem przepraszać i dążyć do zgody ale zeby nie było pow
                      > odów do konfliktu.

                      Wiesz, moim zdaniem są osoby, które ZAWSZE znajdą powody do konfliktu, bo najlepiej się czują gdy wszyscy najbliżsi wokół mają głębokie poczucie winy, że je zaniedbali, że nie dość, nie wystarczająco o nie dbają, nie odczytują ich myśli, nie tak szybko reagują i przychodzą z pomocą jak powinny. I rozdają swoje łaski wcale albo skąpo, ze skrzywieniem ust, z pogardą dla tych nie dostatecznie dobrych bliskich. I taka jawi mi się matka Shellerki. A Shellerka z kolei bardzo chciałaby zasłużyć na pochwałę, na akceptację, na miłość. A jednocześnie czuje się tym brakiem miłości głęboko skrzywdzona. I jeśli już nie ona, to niech przynajmniej jej dzieci ta matka ukocha. Jeśli dla niej była zawsze oschła i krytykująca to niech dla wnuków będzie ciepłą babuleńką i w ten sposób się odwdzięczy Shellerce za lata jej bezowocnych starań. A tu - klapa, z jamnika nie zrobisz wierzchowca. I Twoje dzieci na starym jamniku też sobie nie pojeżdżą.
                      • olikol Re: CD z mamą 18.01.17, 13:39
                        A, podobno dobra książka, Shelerka mogłaby poczytać

                        www.empik.com/szantaz-emocjonalny-jak-sie-obronic-przed-manipulacja-i-wykorzystaniem-forward-susan,prod59661104,ksiazka-p

                      • bergamotka77 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:44
                        No dobra ale ta babcia jest chyba bardzo za shellerka więc może coś jest na rzeczy? Nie wiem, ja mam etap, że staram się z wszystkimi bliskimi kobietami być w dobrych stosunkach nawet z teściowa się lubimy choć kiedyś bywało różnie wink
                • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:13
                  shell.erka napisała:

                  > Ale mi się wydaje zawsze że to inni cierpią bardziej. Ze to ja powinnam zasłuż
                  > yć na ich uśmiech. I zgodę.
                  > To ja rozpętałam kłótnie w święta i to ja przepraszam. Gdzie tu widzisz mię jak
                  > o ofiarę?

                  A co jest złego w tym że Ty cierpisz mniej niż inni? Dlaczego trzeba jakoś zasługiwać na czyjś uśmiech? I jak ktoś inny zasługuje na Twój?
                  Czemu wymuszona zgoda ma być lepsza od tego aby zawiesić kontakty i dzięki temu mieć spokój?
                  Dlaczego po rozpętaniu kłótni przepraszasz dwa razy?
                  • bergamotka77 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:16
                    Może shell jest po prostu gruboskorna i brakuje jej empatii by zrozumieć inne kobiety wokół niej ? Tak tylko spekuluje. A twoje znajome, przyjaciółki shell jak Cię odbierają?
                • conena Re: CD z mamą 18.01.17, 13:27
                  przed chwilą pisałaś, że przepraszasz, nawet jeżeli nie do końca czujesz, że powinnaś. teraz znowu, że musisz zasłużyć na czyjś uśmiech, no heloooł.
                  odwróć sytuację - czy jest ktoś, kto musi zasłużyć na twój uśmiech? to może zainwestuj w tą relację?
            • olikol Re: CD z mamą 18.01.17, 13:07
              "Chyba nie do końca. Ja szukam kontaktu. Zawsze wyciągam rękę i zawsze przepraszam. Nawet jeśli nie do końca czuje ze powinnam.
              Nie traktuje zachowania matki jako ataku na moją godność, tylko wręcz znowu staram się zrobić jej dobrze. I zastanawianie się czego ona by sobie życzylam i co ja zadowoli. "


              No to idź wreszcie na terapię DDD/ współuzależnień i przestań się nadgorliwie zachowywać.
              Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Odepnij ten swój przymus kontroli matki i pępowinę grubą jak liny okrętowe.
    • lilly_about Re: CD z mamą 18.01.17, 10:19
      .... a największym problem jest to, ze matka wolała zegarek od brata a nie dwa twoje
      • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 10:24
        Bo matka nią dalej macha jak pacynką, mimo tego, że Shell się odżegnuje. I mimo wszelkich kupowanych matce prezentów. Choćby były najdroższe i najładniejsze zawsze będzie jakiś cudzy lepszy. Warto się z tym pogodzić.
    • na_pustyni Re: CD z mamą 18.01.17, 10:48
      "Telefon dziecko wykonywalo w tygodniu, a SMS w niedzielę, żeby nie było podejrzeń o to, że chce się babci wepchnąć na chatę." Sama dzieciom to podpowiadasz?
    • dziennik-niecodziennik Re: CD z mamą 18.01.17, 10:51
      Ja pierdziele, Shell, czys Ty oglupiala?
      Starczy plaszczenia sie. Do kwiatow dolacz kartke z najlepszymi zyczeniami i finito.
      Twoja matka zachowuje sie idiotycznie.
      • rosapulchra-0 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:52
        Dokładnie. Na twoim miejscu nie robiłabym niczego. A jeśli już upierasz się przy tym dniu Babci, to wysłałabym kurierem kwiaty i kartkę z życzeniami od dzieci.
    • olikol Re: CD z mamą 18.01.17, 10:57
      Kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi i jaką grę prowadzisz. Dzieci niech wyślą pocztą laurki i po problemie. Skoro babcie niezainteresowane to po co się narzucać. Świat i tak jest piękny, z nimi czy bez nich. Jak poczują, że wnuków nie dostają na pstryknięcie to będą miały czas na zastanowienie się co same mogą zrobić żeby te wnuki na przyszłość nimi zainteresowanie wykazały. To babcie bardziej będą stratne jak wnuki je też oleją.
      A ty jak jakaś psychopatka na siłę te wnuki do wściekłych i niechętnych tobie babć wozisz.

      Co do zwróconych zegarków to bym zatrzymała i albo sprzedała, albo właśnie z radością nosiła na ręce, zachwycając się jakie mam piękne, a jak oddająca prezent to zobaczy to tym lepiej, pożałuje, że nie dość że nie sprawiła ci tym przykrości to jeszcze ty na tym zyskałaś a ona nie.

    • madame_edith Re: CD z mamą 18.01.17, 11:11
      Shellerko, zrobiłabym na Twoim miejscu absolutne minimum tzn w dzień babci wysłała męża z dziećmi i kwiatami. Dla spokoju własnego sumienia.
      Absolutnie nie komentowałabym zwrotów prezentów ani nie analizowała jej kontaktów z wnukami. Nie chce, to nie, jej strata.
      Staram się nie obrażać na ludzi, ale jeśli to oni postanawiają obrazić się na mnie to to szanuję i nie atakuję żadną formą kontaktu. Ponowne przekazanie zwróconego prezentu jest niepotrzebną zaczepką i nakręcaniem tej dziecinady (rozpoczętej przez matkę).
      • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 11:22
        Myślę, że ona liczy na zwrot. Przypuszczam, że żałuje idiotycznego gestu.
        Z jednej strony fajnie, gdyby poniosła konsekwencje decyzji. Z drugiej nie mam sumienia zatrzymać / sprzedać tych zegarków.
        Dobra. Dzięki, że mogłam to wszystko z siebie wywalić. Za krytykę też oczywiście.
        • madame_edith Re: CD z mamą 18.01.17, 11:28
          To zostaw te prezenty u siebie. Jak jej foch minie spytasz czy je chce i oddasz. Na chwilę obecną ona je zapewne ponownie zwróci i tylko Ci będzie przykro.
        • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:32
          shell.erka napisała:

          > Myślę, że ona liczy na zwrot. Przypuszczam, że żałuje idiotycznego gestu.

          Zamiast rozpatrywać co mama myśli i czego żałuje lub nie, skup się na swoich emocjach. Nie postępuj tak aby ją zadowolić. Zrób to na co masz ochotę TY - wywal zegarki, wrzuć do puszki w kościele, daj ciotce. Nie oddawaj ich.

          > Z jednej strony fajnie, gdyby poniosła konsekwencje decyzji. Z drugiej nie mam
          > sumienia
          zatrzymać / sprzedać tych zegarków.

          Dlaczego? Dlaczego nie chcesz jej pozwolić na poniesienie konsekwencji? Czego ją tym samym uczysz - że może z Tobą zrobić wszystko, a ty i tak w zębach przyniesiesz odrzucone dary i na czworakach pokornie wrócisz? Kobieto!
        • bei Re: CD z mamą 18.01.17, 11:44
          Shellerko, zegarki wrzuc do szuflady, przejda zle humorki to dyskretnie podrzucisz.
          Mozesz sprobowac juz teraz i dolozyc do prezentu z okazji DB. Jesli babcia jest dobra babcia wzielabym kwiatki , wybrala sie z dziecmi i podziekowala za dobre babciowanie.
          Przeciez madrzejsze ustepuje, prawda?smilesmile
          • bei Re: CD z mamą 18.01.17, 11:45
            Madrzejszysmile
          • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:57
            bei napisała:

            > Przeciez madrzejsze ustepuje, prawda?smilesmile

            To nie ta sytuacja, tu ustępuje słabszy, mimo, że pozornie jest silniejszy, a silniejszy mimo, że doskonale udaje słabszego tryumfuje wbijając go w ziemię. To jest ostra walka na noże, maczety i kwas, przy pomocy świąt, prezentów, dzieci i wnuków oraz umiejętności wzbudzania głębokiego poczucia winy sadsad

            • conena Re: CD z mamą 18.01.17, 12:20
              aqua48 napisała:

              > bei napisała:
              >
              > > Przeciez madrzejsze ustepuje, prawda?smilesmile
              >
              > To nie ta sytuacja, tu ustępuje słabszy, mimo, że pozornie jest silniejszy, a s
              > ilniejszy mimo, że doskonale udaje słabszego tryumfuje wbijając go w ziemię. To
              > jest ostra walka na noże, maczety i kwas, przy pomocy świąt, prezentów, dzieci
              > i wnuków oraz umiejętności wzbudzania głębokiego poczucia winy sadsad

              o to to to!
        • lady-z-gaga Re: CD z mamą 18.01.17, 11:59
          >Myślę, że ona liczy na zwrot. Przypuszczam, że żałuje idiotycznego gestu.

          Ty lepiej przestań czytaj jej w myslach, bo prowokujesz w ten sposob kolejne zagrania.
          Ty wiesz, o co jej chodzi, a ona wie, że Ty wiesz.....i żadna z Was nie zachowa się normalnie, bo zawsze to, co niewypowiedziane będzie się liczyć bardziej, niż fakty.
          Wykorzystujecie to, że potraficie się wzajemnie przejrzeć na wylot i gracie na swoich emocjach.
          Zacznij stosowac wobec matki takie same kryteria, jak wobec innych. I sama też sprobuj ją tak traktować. Na pierwszym miejscu dobry obyczaj, kultura i dystans, utrzymanie języka za zębami w trudnych sytuacjach. I przede wszystkim GODNOŚĆ, nie fochy. Emocje na bok.
        • ola_dom Re: CD z mamą 18.01.17, 13:25
          shell.erka napisała:

          > Dobra. Dzięki, że mogłam to wszystko z siebie wywalić. Za krytykę też oczywiście.

          Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze raz to, co napisały lady_z_gaga i aqua48. I olikol.
          A potem jeszcze raz.
          • ola_dom Re: CD z mamą 18.01.17, 13:39
            ola_dom napisała:

            > Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze raz to, co napisały lady_z_gaga i aqua48. I olikol.

            conena, nie olikol.
            • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 15:29
              Wiem. Mądrze piszą. Znam to. Z terapii. Może powinnam do końca życia co tydzień mieć spotkanie z terapeuta?...
              • ola_dom Re: CD z mamą 18.01.17, 15:37
                shell.erka napisała:

                > Może powinnam do końca życia co tydzień mieć spotkanie z terapeuta?...

                Niekoniecznie. Samo chodzenie na terapię nie załatwi sprawy smile
              • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 17:08
                shell.erka napisała:

                > Wiem. Mądrze piszą. Znam to. Z terapii. Może powinnam do końca życia co tydzień
                > mieć spotkanie z terapeuta?...

                Życia mamy? Może..
              • pade Re: CD z mamą 19.01.17, 21:36
                Skoro to znasz, to dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości?
                Czego się boisz Shellerko, możesz mi odpowiedzieć?
    • nowel1 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:19
      Wiem, że to trudne ( sama mam trudną matkę, delikatnie mówiąc), ale pojechałabym do niej i porozmawiała. Spokojnie, z założeniem, że odpuszczę sobie złośliwe uwagi, które cisną mi się na usta. Sms-y ani dzieci jako pośrednicy na tym etapie nie załatwią już sprawy, jak widać.
      I nie chodzi mi o to, że Ty masz się kajać bo ona ma racje ( pewnie racja jeśt gdzieś pomiędzy Wami obiema), ale o to, że skoro masz dyskomfort w obecnej sytuacji i na tyle źle się z tym czujesz, że chciałabyś wrócić do jakiejś tam choćby pozornej normalności, to musisz zachować się jak dorosły człowiek, a nie jak skrzywdzone czy obrażone dziecko.
      • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:27
        nowel1 napisała:

        > Wiem, że to trudne, ale pojechałaby
        > m do niej i porozmawiała. Spokojnie, z założeniem, że odpuszczę sobie złośliwe
        > uwagi, które cisną mi się na usta. musisz zachować się jak dorosły człowiek, a nie jak
        > skrzywdzone czy obrażone dziecko.

        Tyle, że Shellerka już próbowała i skończyło się awanturą, pogłębieniem uraz i jeszcze większym poczuciem winy i skrzywdzenia oraz ogromnym żalem.
        To nie ten etap. Na tym etapie trzeba przede wszystkim nauczyć się żyć normalnie bez aprobaty matki i jej akceptacji. Przyjmując do wiadomości, że najprawdopodobniej NIGDY się jej nie otrzyma i że to też jest ok.
        • nowel1 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:30
          Nie mogę się z Tobą nie zgodzić co do zasady - tu masz rację; ale mam ślad wątpliwości co do tego, czy ta próba Shellerki była rzeczywiście dorosła i nieokraszona uszczypliwościami...
          • aqua48 Re: CD z mamą 18.01.17, 11:38
            nowel1 napisała:

            > Nie mogę się z Tobą nie zgodzić co do zasady - tu masz rację; ale mam ślad wąt
            > pliwości co do tego, czy ta próba Shellerki była rzeczywiście dorosła i nieokra
            > szona uszczypliwościami...

            No właśnie napisałam, że nie była. Bo Shellerka na tym etapie kontaktów NIE JEST W STANIE spokojnie i rzeczowo z matką rozmawiać. A matka z kolei każdą jej próbę takiej rozmowy uzna za niewystarczająco dobre przeprosiny i wykorzysta, aby Shellerkę znowu zranić. To błędne koło, które może przerwać jedynie odseparowanie od matki (choćby czasowe) i terapia - praca nad sobą i własnym poczuciem wartości. Nawet teraz - nie widują się, nie kontaktują ale Shellerka jak najczulszy barometr podejrzewa co matka myśli, co czuje, planuje co by tu zrobić, aby jej jeszcze bardziej (!) nie obrazić, zasłużyć na jej przebaczenie..
            Manipulacja totalna i jeszcze dzieci do tego są wciągane, wysyłane z kwiatami itp...
    • bergamotka77 Re: CD z mamą 18.01.17, 13:00
      Shell chyba jedyną osobą która toleruje twój charakterek jest twój mąż . Nic dziwnego miłość jest ślepa big_grin Strasznie lubisz rządzić wszystkimi i wszystko kontrolowac - wszystko musi być po twojej myśli. Jesteś chyba taka "hop do przodu " a na forum zgrywasz ofiarę trzech kobiet - wszystkich z najbliższego otoczenia. Skoro trzech terapeutów Ci nie pomoglo to myślisz że my damy rade? big_grin
      • evolventa Re: CD z mamą 18.01.17, 13:23
        strasznie to wszystko melodramatyczne, te bukiety, odsyłanie prezentów, ostentacja i mieszanie jeszcze w to dzieci...nie wiem, nie podoba mi się to... ale dziewczyny tutaj słusznie zauważyły, jeżeli najbliższe Ci osoby (mama, babcia, brat, teściowa) mają jakieś ale, to może coś jest na rzeczy? i wypadałoby zapytać samą siebie : "czy to przypadkiem nie ze mną jest coś nie tak?
        • olikol Re: CD z mamą 18.01.17, 13:29
          A ja jeszcze w temacie pytanie - co z mężczyznami w tym melodramacie? Jest ojciec? dziadek? teść? - reagują jakoś na te cyrki? czy tylko kilka pokoleń bab się za kudły targa?
          • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 15:38
            Mężczyzn brak. Jest mój mąż. Łagodzący napięcia. I brat - odseparowany od rodziny. Brat miał kiedyś w rodzinie przezwisko Januszek - z serialu się ono wzięło.
            Co by nie zrobił matka szła do szkoły i w domu jechała przy nas na nauczycieli - uwzieli się na "Januszka" jak nic. Ja byłam ta grzeczna.
            Oczywiście do czasu aż postanowiłam mieć chłopaka "na serio"wink.

            Teść - rozwiedli się koło 18tki męża, obecnie nie żyje. Stosunki z nim moje (oraz z jego nowa panią - rewelka - dzięki mnie kontakt odzyl). Dziadka męża kochałam jak swojego. Umarł. Moi nie żyją od dawna. Mój tata zmarł zaraz po teściu. Mąż teściowej mnie podrywal. Obecny facet - jak dla mnie - mocno podejrzany typ.
    • anika772 Re: CD z mamą 18.01.17, 14:44
      Mistrzynie manipulacji. Ja bym nie szukała kontaktu, tylko czekała aż sama zmięknie. Nie zmięknie, trudno, straci więź z wnukami; a to z pewnością bardziej skrzywdzi ją niż wnuki.
    • kondolyza Re: CD z mamą 18.01.17, 14:56
      to wszystko zasżło za daleko wg mnie.
      zadzwoniłabym 21 do babci z życzeniami.
      potem przeszłabym na otwartą rozmowę - o co chodzi Babciu? Widzę, słyszę i czuję jak dajesz mi doz rozumienia że się na mnie obraziłaś. Proszę powiedz za co?
      Przeproś.
      Powiedz, że jawnie odczuwasz niechęć dlatego nie będziesz więcej zabierać jej czasu. Podkreśl że jesteś zawsze do dyspozycji Ty Twój czas i Twoja pomoc ale że więcej nie będziesz się narzucać. Jeśli babcia zmieni zdanie to zapraszasz ją do kontaktu.

      Podobnie zrób z mamą. Pojedź/zadzwoń i powiedz że jeszcze raz przepraszasz za akcje z w święta. Ze czujesz się fatalnie skoro Twoje dzieci są przez nią zbywane. Powiedz też jak zabolały Cię te cholerne zegarki. Następnie powiedz że nie zamierzasz się wiecej Ty ani twoje dzieci narzucać. popros aby zadzowniła do dzieci gdy za nimi zatęskni.

      I od tej pory odpoczywaj, nie myśl o nich.

      Musisz.

      Bo zwariujesz.

      Nie ma innego sposobu na toksyczne relacje. Trzeba być z dala toksycznych emocji i ponad to. ja tak zrobilam z babcią. była apodyktyczna, obrażalska, nieprzyjemna. Odcięłam się. Babcia początkowo byłą w szoku bo ja pierwsza z rodziny tak bez duposcisku porzuciłam tę toksyczną relację. Teraz już wszyscy przywylki i wiedzą że nie mam do babci żalu ale pomiatać się nie pozwolę. Na urodziny i imieniny zapraszam, oni nie przychodzą, pozostawiam to bez komentarza a na pozostalych uroczystosciach jest tylko dzien dobry i do widzenia. i w koncu mam zdrową głowę.
      • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 15:27
        Tak bym chciała. Najlepszy scenariusz. Dzięki.
      • fornitta69 Re: CD z mamą 18.01.17, 15:53
        Tylko pytanie czy Shellerka jest na tym etapie,ze bedzie potrafila powiedziec swoje I sie odciac czy raczej wywola lawine wypominania krzywd w ktora sie potem sama wlaczy?
        • shell.erka Re: CD z mamą 18.01.17, 16:02
          Obawiam się, że nadal ma tym drugim, Fornitta. Uważam, że na tą chwilę nie powinnam pokazywać się mamie.
          • fornitta69 Re: CD z mamą 18.01.17, 16:10
            Mysle,ze masz racje! W kazdym razie-powodzenia smile
    • fornitta69 Re: CD z mamą 18.01.17, 15:49
      Bardzo przykre,ze wasze konflikty matka przenosi na wnuki. Ale...skoro ona jest toksyczna osoba to moze lepiej dla twoich dzieci zeby nie mialy z nia bardzo bliskich relacji? Chcesz zeby im fundowala to samo co Tobie? Moze lepsza by byla "daleka" babcia dla nich?
    • ga-ti Re: CD z mamą 18.01.17, 16:16
      A ja myślałam, że o muzyce będzie wink jakaś płyta z matką nagrana, słuchana, czy coś.

      Zdecyduj albo zaakceptuj swoją matkę i jej dziwactwa, przymkniesz oko, uśmiechniesz się w bezsilności, albo zredukuj kontakty, bez dzwonienia, chodzenia, pytania, wysyłania prezentów (? dziecinada), pretensji, żalów, rozpamiętywania, męczenia siebie i innych, zdawkowe dzień dobry, tak, nie, nie wiem i tyle. Dzieci niech zadzwonią, odwiedzą, a Ty się nie mieszaj. Trudne, ale po co się tak szarpać?
    • niennte Re: CD z mamą 18.01.17, 16:16
      Po pierwsze, matka Shellerki jest z pokolenia, której nie zadowoli przepraszanie SMS-em.
      Po drugie, jest nadal rozżalona totalnym brakiem empatii, kiedy to wybyczona córka chciała sobie przedłużyć wypoczynek jej kosztem.
      Po trzecie, zegarek od syna mógł jej się po prostu najbardziej podobać i nie trzeba dorabiać do tego ideologii: "ode mnie nie wzięła, bo jestem gorsze dziecko". Oczywiście, oddanie prezentu było dziecinadą, ale nie ona pierwsza ani ostatnia.
      Po czwarte - jak mi się zdaje - wszystkie jesteście siebie warte i te wieloletnie podchody sprawiają Wam przyjemność.
      Na zdrowie.
      • buuenos Re: CD z mamą 18.01.17, 22:37
        niennte napisała:

        > Po pierwsze, matka Shellerki jest z pokolenia, której nie zadowoli przepraszani
        > e SMS-em.
        > Po drugie, jest nadal rozżalona totalnym brakiem empatii, kiedy to wybyczona có
        > rka chciała sobie przedłużyć wypoczynek jej kosztem.
        > Po trzecie, zegarek od syna mógł jej się po prostu najbardziej podobać i nie tr
        > zeba dorabiać do tego ideologii: "ode mnie nie wzięła, bo jestem gorsze dziecko
        > ". Oczywiście, oddanie prezentu było dziecinadą, ale nie ona pierwsza ani ostat
        > nia.
        > Po czwarte - jak mi się zdaje - wszystkie jesteście siebie warte i te wieloletn
        > ie podchody sprawiają Wam przyjemność.
        > Na zdrowie.
        >
        Dlaczegp przepraszanie SMS sie nie liczy,skoro ktos rozmawiac nie chce? Dla mnie taka forma przeprosin bylaby ok, dalaby furtke do dalszego dialogu.

        Juz tak nie przesadzajmy z tym rozzaleniemsmile Pistoletu do glowy nikt babci nie przystawil. Ot, autorka glupiutka,myslala,ze babci wnuczetami zycie umilismile

        Nie, oddanie prezentow to nie dziecinada, to CHAMSTWO pierwszej wody! Oddaje sie pierscionek zareczynowy po ich zerwaniu, ale, na bogow , nie prezent od corki!!!

        Z reszta sie zgadzam. To jakas chora gra na udzial w obozach wrogow i przyjaciol.
        • niennte Re: CD z mamą 18.01.17, 22:44
          No niby tak, ale to zależy od obyczajów rodziny i temperamentu jej członków. O ile kojarzę, u mnie w rodzinie się zdarzało, więc jakoś nie byłam zbulwersowana wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka