piataziuta napisała: > Nie drwię z medytacji. > Codziennie medytuję na rowerze do pracy i z powrotem. I jak jestem w podróży. I > podczas truchtania, i na siłce. Medytacja w ruchu. Kilka razy miałam okazję uczestniczyć w medytacji Osho, wspaniale się po nich czułam
Nie znam Osho specjalnie. Kojarzy mi się z hipisami i obsesją seksualną. On budował jakieś wspolnoty. To bardziej kojarzy mi się z sektami. Ten raczej stworzył sporą korporacje edukacyjną w której jestes klientem bardziej któremu sprzedaje się dyscyplinę. To nijak nie wygląda na sektę. Nie tylko
Niezłe jaja na tym Podlasiu. Takich bliskich nie, ale schemat brzmi podobnie. Na streamingach masz kilka fajnych seriali o sektach, jest o Osho, o takiej rodzinie z Indii, o Koreshu i jeszcze o paru innych. -- Nie chciałbym wyrażać sądu, który byłby tak samo nieistotny, jak problemy, w które
Zalozylem watek o celach dyskusji, to mnie wysmialas. Teraz pieknie wystapilas watku grubej rury. Twoja wpis jest jednym z najlepszych i celniejszych w temacie. Ze nie wspomne co mowia wielcy Nauczyciele klasy Krishnamurti, Osho czy Satguru...ze mamy tylko jednego wroga, mianowicie nasz Umysl. Sza
ooo ale przypadek haha a tematyka taka ogólna powiedzmy? szczerze to sama nie wiem, czytałam coś typu jak się nie bać albo książki Osho
. Umyslu nie da sie wylaczyc, im bardziej probojesz, tym bardziej znajdujesz sie w srodku tornado. Osho powiedzial kiedys, ze nie slyszal o czyms takim jak spokojny, wyciszony umysl. Jedna rzecz ktora mozesz robic to stac sie obserwatorem umyslu. Tylko to. Ale to wymaga zrozumienia, ze nie jestes swoim
I bardzo wazne, o czym mowil Osho: no competition but cooperation! -- www.onlinedominogames.com/suit16
Dokladnie. Im dluzej zyje, czytam, rozmyslam, dochodze do tego samego wniosku co Osho. Smierc i narodziny to iluzja naszego "liniowego" umyslu. Forma jest koralem nadzianym na nici wszechobecnej swiadomosci, ktora jestesmy. Umiera i rodzi sie ow koral, zakwita i wiednie, ale to czym jest w glebi
on pewnie wie o tym Gosiu. szlag mnie trafia, tylu ludzi, ktorych znalem od dziecka juz strzelilo kopytami. jaki to kurwmorpier ma sens ? smiac sie czy plakac ? Osho ladnie to ujal: plakac jak sie czlowiek rodzi, smiec sie i cieszyc jak umiera. sami sobie odpowiedzcie dlaczego. krytyku, jak mozesz
kiedys klient rodzil sie w uprzywilejowanym stanie, dzisiaj idzie w polityke. Osho mowil: politicians, psychiatrists and priests to najbardziej skorumpowane typy ludzkie