a_iii_ty
11.04.25, 01:05
Nam swiadomosc istnienia? Chcialbym raz patrzec oczyma i zmyslami np. takiego psa, albo motyla.
To musi byc cudowny stan, bez tego zgielku umyslu, ciaglego rozwazania, krytykowania, nazywania. Mysle, ze ludzie w taki czy inny sposob
uciekaja od swiadomego zycia. Stan medytacji czy upojenia to przyklady tych ucieczek. Akt seksu to jedyny czas, gdy umysl wylacza sie i zostajemy nadzy, bez swiadomosci istnienia. Istniejemy, ale nie wiemy o tym, jak pies czy motyl.
Sza(mbo)lom.