11.04.25, 01:05
Nam swiadomosc istnienia? Chcialbym raz patrzec oczyma i zmyslami np. takiego psa, albo motyla.
To musi byc cudowny stan, bez tego zgielku umyslu, ciaglego rozwazania, krytykowania, nazywania. Mysle, ze ludzie w taki czy inny sposob
uciekaja od swiadomego zycia. Stan medytacji czy upojenia to przyklady tych ucieczek. Akt seksu to jedyny czas, gdy umysl wylacza sie i zostajemy nadzy, bez swiadomosci istnienia. Istniejemy, ale nie wiemy o tym, jak pies czy motyl.
Sza(mbo)lom.
Obserwuj wątek
    • extramuralrura Re: Po co 11.04.25, 02:42
      Nie zmienia to jednak faktu, że kurczowo się tego chujowego stanu świadomego istnienia trzymasz. Sam sobie więc odpowiedz.
      • a_iii_ty Re: Po co 11.04.25, 03:31
        Odpowiadam. Trzymam sie, jak oddychania, bo nie mam wyboru. Moj mozg pracuje, czy tego chce czy nie.
    • permet Re: Po co 11.04.25, 13:44
      "Akt seksu to jedyny czas, gdy umysl wylacza sie i zostajemy nadzy, bez swiadomosci istnienia. Istniejemy, ale nie wiemy o tym, jak pies czy motyl"

      o widzisz, jezeli tak uważasz, znaczy to, ze przynajmniej dobry seks masz :d
      niektorzy mogliby pozazdroscic, pozostaje im nadal tkwic w upojeniu, badz eksperymentowac z medytacja.
      do tej ostatniej jednak trzeba mieć jakies specjalne predyspozycje :d trudno nie myslec o niczym, wylaczyc umysl i dac sie poniesc... dac sie poniesc czemu? podczas seksu rozumiem, a w czasie medytacji nijak sobie z tym poradzic nie potrafie.
      • a_iii_ty Re: Po co 11.04.25, 15:18
        Nie chodzi mi o dobry seks w sensie kolacji przy swiecach, szampanie i ciumkanie sie do rana.
        Nuda jak cholera. Mowie o fizjologicznym uniesieniu podczas aktu. Wtedy umysl sie wylacza i
        jestesmy podobni zwierzetom. Stad taki ped do tego aktu.
        A medytacje? Chyba niewielu rozumie z czym to sie je. Umyslu nie da sie wylaczyc, im bardziej probojesz, tym bardziej znajdujesz sie w srodku tornado. Osho powiedzial kiedys, ze nie slyszal o czyms takim jak spokojny, wyciszony umysl. Jedna rzecz ktora mozesz robic to stac sie obserwatorem umyslu. Tylko to. Ale to wymaga zrozumienia, ze nie jestes swoim umyslem. Ze wogole nie jestes swoim cialem etc. Musisz sie stac "watcher on the hill".
        • permet Re: Po co 11.04.25, 18:04
          seks to seks. kolacja i szampan, a takze wszystko co wokol to tylko odpowiednia oprawa do mile spedzonego czasu przed (jezeli ktos lubi i potrzebuje).
          jeszcze nie myle seksu z kolacja :d
          i jak najbardziej chodzi mi o ten moment, o ktorym piszesz, ze "umysl sie wylacza i
          jestesmy podobni zwierzetom". pisze o dobrym seksie, bo moim skromnym, dobry jest m.in. kiedy osiagasz wlasnie ten stan. a to nie jest norma, nie dzieje sie tak zawsze, z kazdym, czy za kazdym razem.

          a ciumkanie sie do rana tez musi byc fajne :d

          te cala teorie do medytacji znam, tylko w praktyce za cholere nie wycisze tego, co mam w glowie bez zadnych zewnetrznych "wspomagaczy".
          • a_iii_ty Re: Po co 11.04.25, 19:13
            Nìe chodzi o wyciszenie...tylko o obserwowanie!
            • permet Re: Po co 11.04.25, 20:05
              aby moc obserwowac, trzeba ten pierdolnik najpierw wyciszyc.
              • a_iii_ty Re: Po co 11.04.25, 20:24
                Nigdy go nie wyciszysz.
                • permet Re: Po co 12.04.25, 12:15
                  nieprawda, sa sytuacje kiedy da sie lekko wyciszyc, w innych nawet calkiem sporo. nie do zera oczywiscie, i nie zawsze bez pomocy z zewnatrz.
                  ale chodzi wlasnie o to, zeby umiec w takich zupelnie neutralnych momentach umiec samemu zapanowac nad tym i probowac skrecic go maksymalnie, przy czym to "maksymalnie" dla mnie jest czyms zupelnie innym niz dla ciebie czy pozostalych widzow.
                  przyklad: calkiem niezle juz jest kiedy nic nie zaglusza spiewu ptakow.
      • extramuralrura Re: Po co 11.04.25, 17:26
        jezeli tak uważasz, znaczy to, ze przynajmniej dobry seks masz

        Dobry seks to podobno taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić... smile
        • permet Re: Po co 11.04.25, 18:05
          szczegolnie kiedy najblizszy sasiad mieszka kilometr dalej :d
    • jan_stereo Re: Po co 11.04.25, 20:13
      Akurat swiadomosc psa tez juz jest wystarczajaco zaawansowana aby taki nie zaznal nigdy spokoju. Co innego czlowiek po lobotomii, mozesz sie patrzec tepo przed siebie i nawet nie miec swiadomosci tego, ze jest Ci lepiej niz poprzednio, byloby Ci tak cudownie jak samopoczucie lornetki.

      Mozna by tez zapytac po co byloby nam istnienie bez swiadomosci ? Poza faza snu oczywiscie. To juz chyba lepiej calkiem byloby zniknac w niebycie.
      • a_iii_ty Re: Po co 11.04.25, 20:26
        Nie mam czegos takiego jak niebyt.
        • jan_stereo Re: Po co 11.04.25, 20:41
          Jest, jak idziesz do piachu to Twoja swiadomosc sie urywa na zawsze.
          • a_iii_ty Re: Po co 11.04.25, 21:13
            Skad wiesz ?
            • jan_stereo Re: Po co 11.04.25, 22:59
              Wiem, bo zanim sie urodzilem zadnej swiadomosci nie bylo, a smierc to powrot do tego samego stanu.
              • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 00:38
                To kiedy ta swiadomosc cie "naszla"?
                • jan_stereo Re: Po co 12.04.25, 11:27
                  Po urodzeniu sie i rozwinieciu mozgu, bez mozgu jej nie ma.
                  • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 12:53
                    Czyli jak wylaczysz radio, to melodie juz nie plyna? Slyszal pan cos o non-local mind?
                    • jan_stereo Re: Po co 12.04.25, 16:55
                      Jak wylaczysz radio to nie bedzie gralo wiecej zadnych melodyjek. O non local mind slyszalem ale nigdy nie doswiadczylem, tak samo jak Ty nie masz zadnych doswiadczen z okresu zanim otrzymales mozg, a jak masz to sie podziel nimi.
                      • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 17:33
                        Wszystko sprowadzasz do SIEBIE. Nie slyszalem, nie doswiadczylem, nie wiem co przed...nie wpadlo do dzbana, ze jak ci radyjo przestanie odbierac, to staniesz sie... melodia?
                        Strasznie skostniale to twoje rozumowanie. Zadnych horizontal poza tym co widzisz. A chyba tlukli ci do dzbana na lekcjach fizyki, ze to co widzisz to tylko waskie pasemko. Czy moze wagarowales i alpagi obciagales w tym czasie? Jak to tam z toba, Michalku?
                        • jan_stereo Re: Po co 12.04.25, 18:28
                          Ty masz niby strasznie szerokie choryzonty ale ZERO informacji z tych choryzontow jak dotad tutaj podales. A wszystko sprowadzam do siebie bo mowa tutaj o mojej swiadomosci a nie mojego kota czy sasiada z konca ulicy. Ja zadnych wspomnien sprzed narodzin nie posiadam, Ty niby masz ich multum choc nie przytoczyles ani jednego przykladu, ciekawe dlaczego ?
                          • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 18:49
                            Horyzonty sie pisze przez rzet z kropko.
                            Chto ci nagiou ze ja mam jakies multum wspomnien?
                            Odstaw ten butapren I poleruj gasnice. Albo zagraj w dominojong.
                            Heil one Fuhrer, one Party, one Fadzerlend.
                            • jan_stereo Re: Po co 12.04.25, 20:06
                              Bronisz tak zaciekle tej świadomości pozacielesnej ze nie moze byc inaczej, musisz miec jakies wlasne doświadczenia zanim sie narodziles.

                              Tez mi coś ten 'choryzont' nie pasowal big_grin
                              • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 20:34
                                Nie wiem nic o doswiadczeniach sprzed narodzin. Co nie znaczy, ze ich nie mialem. Do 2 czy 3 roku zycia mialem doswiadczenia i za cholere ich nie pamietam. Trudno jest mi uwierzyc, ze materia, martwa(?) tak sie konfiguruje, ze nagle jest swiadoma. Jakim cudem? Skladamy sie z atomow paru pierwiastkow i chcesz zebym wierzyl ze te pierwiastki zaczynaja rozumiec, widziec, scenic, kochac ot tak sobie?
                                Blizej mi do tego, co mowi Deepak Chopra, ze pomiedzy atomami i w przestrzeni miedzy elektronami istnieje pole informacyjne, intelligence. Zauwaz, ze w zasadzie jestesmy pusci, wypelnieni pustka.
                                Sprawa nie jest taka prosta jak ja przedstawiasz. Tysiace lat temu bylismy my i niebo usiane gwiazdkami. Potem nagle dostrzeglismy ze te gwiazdki, ktorymi usiane jest niebo, to sa galaktyki.
                                Potem uwierzylismy, ze swiat powstal w wyniku Big Bang. Teraz juz wiemy, ze tych wybuchow jest mnostwo, I swiaty powstaja "as we speak". Okazuje sie ze sa szybkosci wieksze od swiatla. Ze mamy 11 wymiarow. Ze odleglosci pomiedzy pewnymi elementami nie istnieja. Itp it'd.
                                Pomijam juz sprawy, ze jest mozliwe, ze jestesmy wynikiem manipulacji i w jakiejs formie wykonujemy zaimplantowane programy przez ... tu wstaw sobie co chcesz.
                                Po co to pisze? Zeby ci otworzyc oczy na kompletna niewiadoma o nas samych. Nie wiemy wiele. To co dzisiaj jest pewnikiem, jutro pada jak domek z kart.
                                Dlatego to twoje przekonanie nie ma sensu.
                                Jedno co pewne, to to ze nic nie jest pewne. Oprocz gasnicy oczywiscie.
                                Heil.
                                • jan_stereo Re: Po co 12.04.25, 23:15
                                  To sa na razie hipotezy, nic nie wiemy czy te wszechswiaty powdtaja rownolegle, ani nie udowodniono 11 wymiarow, jak i tego ze zyjemy w czarnej dziurze lub ze jestesmy symukacja, to wciaz luzne rozwazania bez dowodow.

                                  A co do naszej swiadomosci, co tam przed naszym zyciem, gdybys byl swiadomy niezaleznie od swego mozgu, musialbys byc swiadomym 24/7, nawet jak spisz i nic Ci sie nie sni. Niestety, animja ani Ty nie mamy wowczas swiadomosci bo bysmy o tym chyba wiedzieli, tak samo jak wiemy o tym na jawie.
                                • shachar Re: Po co 12.04.25, 23:15
                                  Dziś przeczytane :“I do not fear death. I had been dead for billions and billions of years before I was born, and had not suffered the slightest inconvenience from it.”
                                  Myslę, że wszystko będzie w porządku, i cieszy mnie to.
                                  • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 23:52
                                    Mark Twain to mowil.
                                    Ten sam klient co mowil, ze im bardziej poznaje ludzi, tym bardziej kocha psy.
                                    Tez mowil, ze rzucenie palenia jest bardzo latwe. Sam rzucal setki razy, lol.
                                    • jan_stereo Re: Po co 13.04.25, 11:11
                                      Ty Imus powinienes jakiegos psa towarzysza przytulic, ogrodek juz masz, mialby tam dobrze, krzyzowki tez by sie pewnie nauczyl rozwiazywac smile
                                      • a_iii_ty Re: Po co 13.04.25, 14:23
                                        Oj przytulilbym pieska. Moje dzieci maja w sumie 8 psow! Kocham psy jak cholera.
                                        To najfajniejsi ludzie jakich znam. Na ludzkie pucie juz za pozno.
    • wilczamia Re: Po co 12.04.25, 01:12
      Wczoraj syf i brud, dzis cudowny stan… no kto by sie spodziewal po Tobie takiego piruetu, Bodziu… 😀

      • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 01:18
        bswb 🤗
      • extramuralrura Re: Po co 12.04.25, 01:56
        To wszystko ma związek ze świadomością. smile
        • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 03:09
          Niby co to wszystko?
          • wilczamia Re: Po co 12.04.25, 11:44
            U Hawkinsa jestes moze powyzej setki, pnij sie. A my z Krishem np. to tak ponad 300 lekko liczac 😉
            • permet Re: Po co 12.04.25, 12:07
              co tak slabo? sadzilam, ze przynajmniej 500 :d
            • a_iii_ty Re: Po co 12.04.25, 17:24
              Powyzej setki nie pijam, a 300 to juz musicie byc najebani.
    • a_iii_ty Re: Po co 13.04.25, 15:16
      www.facebook.com/SpaceStoriess/videos/1068183018400460/?mibextid=rS40aB7S9Ucbxw6v
    • a_iii_ty Re: Po co 13.04.25, 16:23
      Kochani, czy palma wam juz odbila?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka