extramuralrura
05.07.25, 00:29
Doznałem eureki/olśnienia/iluminacji, niewłaściwe skreślić...
Wiem, dlaczego ludzie nie potrafią się dogadać (mam na myśli tzw. ludzi zachodu), więc równiez nas na tym forum.
Otóż (jak pewien chyba mądry) człowiek, z którym pracowałem, powiedział mi:
Podstawowym czynnikiem, który wyróznia człowieka rozumnego, jest umiejętność odrózniania gówna od sera
I tu muszę się z nim zgodzić. Tak chyba jest. Człowiek może przeczytać 1500 ksiuążek, ale bez tej umiejętności nadal pozostanie tylko człowiekiem, który przeczytał 1500 książek...
Ale do brzegu:
Każdy czlowiek, włączając nas tutaj, uważa, ze posiadł umiejętność odróżniania gówna od sera w stopniu wystarczjącym, a już na pewno już większym niż inni ludzie.
I teraz, wyobraźmy sobie, wydarza się coś, co jawnie w sposób udokumentowany, okazało się gównem, niezgodnym z jego oczekiwaniem czy też światopoglądem...
I teraz:
Jakaś częsć ludzi (nie potrafię oszacować procentowo), których dotknęło to, choćby pośrednio, osobiście), szuka blędu w w swoim postępowaniu, zachowaniach, wyborach etc. .
Jakaś częśc z powyższych nadal idzie w zaparte (też nie potrafię oszacowac wielkości procentowej)
Jakaś częśc doskonale wie, że od początku to była ściema i milczy...
Jakaś część, nie przyjmuje tego do wiadomośco i krzyczy:
"Jedzmy gówno !!! Miliardy much nie mogą się mylić!! "
Und das waere alles...