Dodaj do ulubionych

Żegnam Was

26.03.24, 09:41
Dziękuję wszystkim za wszystko.Bylo miło pożyć i zobaczy ten swiat
Obserwuj wątek
    • limetart Re: Żegnam Was 26.03.24, 09:52
      A ja Cie witam! W czyms Ci mozna pomoc, czy tak tylko sobie napisales?

      smile
      • krytyk2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 14:42
        a kim jesteś?
        • limetart Re: Żegnam Was 26.03.24, 15:08
          Czlowiek typu gf.
          • krytyk2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 17:33
            no własnie .To słowko"typu" wypowiedziane słodko bezceremonialnie to jest znak naszego internetu.
            • limetart Re: Żegnam Was 26.03.24, 18:25
              Cos jest zle z tym slowem? Jak nie zrobisz wielu fajnych rzeczy z powodu smierci, to zrobisz nastepnym razem, nie ma co histeryzowac. Wszystkiego i tak nie zrobisz. Nie da sie pojsc kazda droga, konkretna jest rezygnacja z innej.
              • krytyk2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 19:03
                Masz rację
                • limetart Re: Żegnam Was 02.04.24, 00:12
                  Nie znamy sie wlasciwie wcale i zdaje sie, ze nie bylam zbyt mila ostatnio w tych naszych okolowojennych dyskusjach sad

                  Ale jest tak, ze czlowiek jest jak gora lodowa. Niewiele widzisz na powierzchni. I zwykle sluchasz, zeby odpowiedziec, zamiast sluchac, zeby zrozumiec. Mysle, ze to jest przewaznie obustronny proceder, choc bywaja ludzie, jak Luty czy Krish, ktorzy sa duzo dalej na drodze nierzucania kamieniami... inni moze tez sa dalej niz przecietna w spoleczenstwie, ale, jak widac, przewaznie okolicznosci zyciowe robia (zla) robote. I'm just a soul whose intentions are good smile Tak ze sorry. Wolalabym to zmienic, ale w zyciu nie ma backspace.

                  Po drugie znalazlam bodaj jedyny watek z czasow, kiedy ja bylam "na psach", czyli w okolicach 2004, w ktorym zauczestniczylismy oboje, choc osobno. Jest dosc komiczny (dla mnie przynajmniej) i oddaje ducha tamtego miejsca wtedy. Rozpoczyna sie kwekaniem watkodawcy, ze jakas laska woli lepic garnki niz poprzestawac z nim, zamieniamy to w lepszy czy gorszy kabaret i na koniec j_ar z malone'm sie na piwo umawiaja wink Zalinkuje dla mlodszych.

                  Zajelismy w tym watku na pozor odwrotne stanowiska, Ty mu kazales wiac, ja - wrecz przeciwnie. Ale mysle, ze pozory myla i azymut mielismy ten sam. Poczytalam tu troche wstecz. Rozumiem, ze masz dzieci i kochales rozne kobiety. I chociaz, delikatnie rzecz ujmujac, w zeszlym roku nie byles zadowolony z obrotu spraw w tej kwestii, to mysle, ze wygrales zycie. Nie wydaje mi sie, zeby cokolwiek na tej planecie mialo choc cien wartosci milosci. Pewnie mozna bylo wiecej i bardziej, ale zawsze bedzie mozna sie poprawic w nastepnej reinkarnacji, jestem tego pewna smile Inne rzeczy tez sa fajne, ale to jednak piana i cekiny w porownaniu.

                  I jeszcze chcialam powiedziec, ze swietne rzeczy tu pisales albo tu.

                  smile
    • rzeka.suf Re: Żegnam Was 26.03.24, 12:44
      ??? Wytłumacz.
      • krytyk2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 14:43
        Jak to nazywają?Choroba terminalna
        • a_iii_ty Re: Żegnam Was 26.03.24, 15:13
          szok ! kiedys pisales juz o swoim umieraniu,
          czy to kontynuacja tego doswiadczenia ?
          • krytyk2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 17:34
            nie boję się smierci , boje się ,że nie zrobię wielu fajnych rzeczy z jej przyczyny
          • krytyk2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 17:36
            To doświadczenie było przypadkowe, przymusowe i całkiem niezwiązane z zyciem
        • rzeka.suf Re: Żegnam Was 26.03.24, 18:25
          chociaz wiem, ze taka kolej losu, to ciezko mi uwierzyc, mam nadzieje, ze panikujesz.
    • elissa2 Re: Żegnam Was 26.03.24, 19:12
      Jestem w szoku. Ale mam też ogromną nadzieję, że i Ty tylko jesteś w szoku i widzisz wszystko w czarnych barwach.
      Napisałeś, że to terminalna faza... Naprawdę? Czy to znaczy, że leczenie przyczynowe nie jest już możliwe?
      Wiesz, od lat regularnie miewam kontakty z pacjentami nawet z przerzutami i zdecydowana większość wygrywa z chorobą. Nie jest lekko, ale w końcu wygrywają. Bo medycyna robi duże postępy.
      Wiem też, jaka bywa pierwsza reakcja pacjenta, gdy usłyszy złowrogie "nowotwór złośliwy". Świat mu się wali. A potem okazuje się, że są szanse na wyleczenie lub choćby uśpienie choroby.
      Mam wielką nadzieję, że tak jest i Twoim przypadku.
      I pamiętaj, że im większa motywacja do pokonania choroby, tym większe szanse.
      I bardzo ważne jest też pozytywne nastawienie. Nie wolno popadać w rozpacz, rozklejać się i poddawać.
      I pozostań tu z nami.
    • shachar Re: Żegnam Was 27.03.24, 17:23
      Nie wiem, co powiedzieć...
      myslałam, że to wszystko będzie trwało w nieskończoność
      • shachar Re: Żegnam Was 27.03.24, 18:09
        Jeśli mogę wyrazić swoją opinię, to lekarze często sami nie wiedzą, co robią, tak jak i reszta nas. Proponowałabym drugą i trzecią konsultację.
        • a_iii_ty Re: Żegnam Was 27.03.24, 19:20
          on pewnie wie o tym Gosiu. szlag mnie trafia, tylu ludzi, ktorych znalem od dziecka juz strzelilo kopytami.
          jaki to kurwmorpier ma sens ? smiac sie czy plakac ? Osho ladnie to ujal: plakac jak sie czlowiek rodzi, smiec sie i cieszyc jak umiera. sami sobie odpowiedzcie dlaczego.
          krytyku, jak mozesz, pisz wiecej, bo... kochamy Cie !!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka