zawsze mnie ciekawiła reakcja krewnych takiego" zwierzęcia". Co na to jego bestwialstwo, jego krewni, rodzice? Bardzo często stają w ich obronie. Czy takiego czegoś, matka wyrzekła się? Chyba powinna, prawda? Poza tym, z niego taki samobójca, jak ze mnie chińska kosmonautka. Zwróćcie uwagę
Jak Wasi rodzice,rodzina?? zaakceptowali to ze jestescie z albanczykami,i wychodzicie za nich za mąż???
Hej! Również nie moge sie skarżyć:)!Jesteśmy pół roku po ślubie,bratanek wprost uwielbia mojego męża(czasem jestem zazdrosna;)).Żyć nie umierać!!!Pozdrawiam!
,dziecmi mi sie nie zajmują,najmłodszego nawet niewidzieli a ona mi pisze ze bedzie nastepne a młodszego nie ochrzcilismy!!argumenty si eposypały że nastepnego być niepowinno. troche pobazgrałam ale jestem zdenerwowana...czy wasze rodziny cieszą sie na wieść o kolejnym dziecku??-- trzy
Przy trzecim -podobnie jak przy pierwszym:) - moja mama się rozpłakała, bo będę miała taaak ciężko. Przy czwartym mądrze zamilkła. Dowiedziała się późno i w zasadzie przyjęła to z godnością. Teściowa do tej pory jest przerażona. Jej ostatni argument, gdy próbuję żartować, że to nie koniec, br
Witam! Jakie są reakcje waszych najbliższych (rodziców, rodzeństwa) na przyjmowanie przez Was antykoncepcji? Pytam, bo ja boję się powiedzieć o czymkolwiek rodzinie. Mam 18 lat i niebawem zaczynam brać piguły, ale mam dylemat, porozmawiać o tym z matką czy nie? Nie chcę jej oszukiwać (no cóż
Ja zaczynałam brać tabletki jako lekarstwo na torbiel, w głowie mi wtedy antykoncepcja nie była, a mama wiedziała od razu o wszystkim. Zresztą mamy ze sobą rewlacyjne kontakty i rozmawiamy na takie tematy bez oporów. -- " Iskry ten szuka w wodzie i rosy w płomieniu, kto wiarę daje kobieciemu
płacimy to zwyczajnie musimy mieć trochę czasu na zgromadzenie pieniędzy. Hmm co ogromnie istotne (zdaniem niektórych) ja mam 33 lata a ukochany 34. W sobote oznajmiliśmy rodzinie dobrą (jak nam się wydawało) wiadomość. Jego rodzina zareagowała super, brat którego zapytaliśmy czy zgodzi się byc
Hej! Nic sie nie przejmuj! Moja mama zareagowała też strasznie. Fakt, że sie nie spodziewali bo znałam się z narzeczonym pół roku... Ale ja też przeplakałam swoje... No i też miałam prawie półtora roku do daty slubu. Z moejgo doświdczenia wynika jednak, że mamom przechodzi i po jakmiś czasie n
, żeby moja rodzina uwierzyła, że to było zaplanowane a z kolei nie chcę się tłumaczyć ze wszystkiego. Jak radziłyście sobie z reakcjami otoczenia. Może coś podpowiecie?
potwierdzam - uzbroić się i nie przejmować. ja mam "tylko" 32 lata a i tak wiadomosc o 3-cim dziecku wywoływała u wielu osób szok i niedoweirzanie że tak chcielismy, raczej na siłę szukano argumentu i wytłumaczenia skąd taka DZIWNA decyzja. najczęściej ludzie ze zrozumieniem kiwali głowami "no
Zastanawiam się, czy to ja zwariowałam, czy to świat – a raczej moja rodzina – oszalał. Ponad rok temu mój mąż wniósł pozew o rozwód. Po miesiącach walki o nas, o niego – skapitulowałam. Poddałam się, ponieważ każde moje staranie się było skutecznie torpedowane, jednocześnie
nie zwariowałaś. A Twoja rodzina najwidoczniej jest jak Twój pseudo mąż. Olać kretyńską rodzinkę, zając się sobą i synkiem. A swoja drogą nie tknęłabym koszul matoła nawet paznokciem, podobnie rzecz by sie miała z wszelkimi innymi pracami domowymi, które miałby sie jemu jakoś
Witam Was forumowiczki:) Miałyśmy już temat o miłych reakcjach naszych kochanych mężczyzn i rodzin na wieść że jesteśmy w ciąży, ale nie ma co ukrywać, że często rodziny a zwłaszcza rodzice są zdegustowani, zdenerwowani i w ogóle baaardzo negatywnie przyjmują taką wiadomość. Czy któreś z Was
Moja rodzina jest zdegustowana i przeciwna już teraz, choć jeszcze nie jesteśmy małżeństwem i nie mamy dzieci. Odradzają, wynajdują różne powody żeby mnie zniechęcić, z jednej strony mówią: 'zaakceptujemy każdą Twoją decyzję,będziemy się cieszyć z Tobą' a drugiej próbują nie dopuścić do
Witam wszystkich serdecznie! Jestem tu pierwszy raz, ale wydaje mi sie, ze bede zagladac dosc czesto... Mam pytanie do Was - jaka byla reakcja waszych bliskich (rodzice, rodzenstwo) na wiadomosc o tym, ze sie rozwodzicie. Moi rodzice uwielbiaja mojego meza, i absolutnie nie akceptuja tego
miałąm juz posprzątane. Podziwiam Ciebie...za odwagę.Wytłumacz swoim rodzicom że to Twoje życie i jakby co Ty dostaniesz w dupę.I że liczysz na ich wsparcie. U mnie tak zawsze w rodzinie było.Podejmowałam samodzielnie decyzje i zawsze stałą koło mnie mama
Nie wiem czy już o tym było, ale chciałbym wiedzieć jak na tę chorobę reaguje rodzina chorego. Ja jeszcze nie mam diagnozy, wszystkie objawy by na nia wskazywały. Oprócz nich mam kolejny problem: mój partner. Najpierw mi wmawiać ataki paniki, później nerwice, teraz depresję. Faktycznie zaczynam w
Ta choroba ma to do siebie,że raz przynosi lepsze a raz gorsze dni-depresja,lęki,ataki paniki,puchnięcie,skoki wagi,ciągłe zmienne nastroje czasami sami nie wiemy co się z nami dzieje,też tak macie? no cóż trzeba jakoś nauczyć się z tym żyć-mój mąż czasem też nie rozumie czasem jak przez chwilę norm