Dodaj do ulubionych

Reakcje rodziny

22.04.06, 12:09
Witam!
Jakie są reakcje waszych najbliższych (rodziców, rodzeństwa) na przyjmowanie
przez Was antykoncepcji? Pytam, bo ja boję się powiedzieć o czymkolwiek
rodzinie. Mam 18 lat i niebawem zaczynam brać piguły, ale mam dylemat,
porozmawiać o tym z matką czy nie? Nie chcę jej oszukiwać (no cóż, i tak już
to zrobiłam, wybierając się do gina bez mówienia jej o tym...), no i jak niby
mam się ukrywać z przyjmowaniem tabletek, nie mówiąc już o ewentualnych
skutkach ubocznych, które mogą wystąpić na początku? Przecież jeśli nagle
dostanę potwornego bólu głowy albo będzie mi niedobrze, to ciężko będzie to
ukryć. Jednoczęsnie boję się reakcji typu "wyrzuć natychmiast to świństwo".
Kiedy próbowałam poruszać temat antykoncepcji, zawsze kończyło się to krótko:
"masz jeszcze czas, a poza tym ciało to nie poligon doświadczalny, więc nie
bądź głupia". sad
Podzielcie się swoimi doświadczeniami, tymi dobrymi i tymi negatywnymi.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • lola1231 Re: Reakcje rodziny 22.04.06, 12:56
      cóż - ja takiego kłopotu nei miałam, bo zaczynałam z pigułami później. tak czy
      inaczej jeszcze wtedy mieszkalam z rodzicami ale nie mowilam nic.tak sie
      zlozylo, że moje piguly tak spasowaly, ze nei mialam żadnych skutkow ubocznych.
      jedno czego sie balam, to ze przez przypadek rodzice znajdą je w moich
      rzeczach. generalnie panowala zasada, że sie nie grzebie po polkach innych
      domownikow - ale zawsze mogły wypaść z torebki na przyklad. moja mama jest
      osobą dość konserwatywną, dlatego dyskusje o tabletkach byly całkiem
      bezprzedmoitowe...
    • kasica_33 Re: Reakcje rodziny 22.04.06, 14:07
      Najlepiej to nic nie mówic rodzicomwinkJak zdecydowałam z facetem, że będę
      przyjmować tabletki to nawet w głowie mi nie było by powiedzieć o tym
      matce...zresztą ona zawsze była przeciwna zbyt dużej ilości hormonów w
      organiźmie.Biorę tabletki już od ponad dwóch lat i mamuśka z czasem sama się
      zorientowała, że chyba je zarzywam.Jedyne co, to były jakieś śmieszne docinki
      typu..."no jak tam bylaś ostatnio u ginekologa po recepty?"winkOgólnie obyło sie
      bez żadnych awantur.Ja uważam że jest to jednak indywidualna sprawa każdej
      kobiety i to bardzo dobrze,że myślisz o antykoncepcji, jestes przynajmniej
      odpowiedzialna w twj kwestii.Poza tym, lepiej niech rodzice się złoszczą, że
      ich córka truje się tabletkami, niż żeby później kwękali,że nie uważałaś i na
      świecie pojawił się "niechciany"wnuczekwinkPozdrawiam
      • frrancuzeczka Re: Reakcje rodziny 22.04.06, 22:11
        Ja zaczynałam brać tabletki jako lekarstwo na torbiel, w głowie mi wtedy
        antykoncepcja nie była, a mama wiedziała od razu o wszystkim. Zresztą mamy ze
        sobą rewlacyjne kontakty i rozmawiamy na takie tematy bez oporów.
      • christiane_x Re: Reakcje rodziny 23.04.06, 16:34
        Tego się właśnie boję... a swoją drogą, przecież takie działanie jest zupełnie
        bezsensowne - ostatecznie, to są hormony, i skoro zaczęłaś je przyjmować, to
        powinnaś przynajmniej dokończyć opakowanie. Nie chcę mówić nic złego o Twojej
        mamie, ale...
        No, na włąsnym podwórku też wcale nie lepiej. Czasem mi się wydaje, że moja
        rodzicielka jest o wiele mniej uświadomiona ode mnie, jeśli chodzi o tabletki.
        Uważa, że od wszystkich rosną wąsy i że właściwie nie ma różnicy między
        pigułkami a np. sterydami, które ładują w siebie sportowcy (cytat)O_o. A
        próbując jej to wyjaśnić, tylko się pogrążam, bo jest strasznie drażliwa - no i
        wszystko zawsze wie lepiej. Nawet jeśli nic nie wie, od razu ma ustaloną opinię
        o wszystkim smile dlatego: jeśli jej powiem, że chcę brac tabletki, zabroni mi i
        bedę miała jakiś dziki szlaban na spotkania. Jeśli jej nie powiem, a znajdzie -
        no, to piekiełko, i także bałabym się takiej reakcji jak u Ciebie. Ech uncertain
    • przemkowa.b Re: Reakcje rodziny 23.04.06, 16:52
      Mama mnie pogoniła do ginekologsmile ponieważ moje pms było trudne do zniesienia
      dla niej i otoczeniasmile najpierw brałam tabsy z samym progestagenem, obecnie
      regularne antysmile
      Ponieważ moja mama nie należy do gatunku "moherowych", a sama brala tabsy wiele
      lat, nie dziwi jej nic. A reszcie nic do tegosmilerodzeństwa nie mamsmile

      • christiane_x Re: Reakcje rodziny 23.04.06, 21:44
        szkoda, że są takie różnice w podejsciu... wystarczyłoby raz pogadać... ale tak
        to już jest, że niektórzy wolą porozmawiać z własnym dzieckiem o kobiecie, która
        powsadzała do beczek swoje potomstwo, niż chociaż raz poruszyć tak ważny temat
        jak antykoncepcja... i nawet nie chodzi o bycie "moherem", bo moja matka do
        praktykujących raczej nie należy. swoją drogą, ja tez nie mam rodzeństwa,
        ciekawe jaką moi rodzice stosowali metodę anty... teraz zaczęło mnie to
        interesować tongue_out Ale, oczywiście, pewnie nigdy o to nie zapytam...
        • przemkowa.b Re: Reakcje rodziny 23.04.06, 23:21
          No ale może w takim razie pomyśl, że Twoja mama po prostu może troszczyć się o
          Twoje zdrowie...
          inna sprawa jest taka, że ja mam 24 lata a tabsy anty biorę dopiero drugi
          miesiącsmile a ty zdaje się masz 18 latsmile no to jest pewna różnica - przed Tobą
          sporo do osiągnięcia, a ja już to mam za sobąsmile No i może też o to chodzi, a
          poza tym zawsze to te 6 lat dłużej w stosunku do mnie byś tabsy brałasmile a one z
          pewnością obojętne dla zdrowia nie pozostająsmile może nie należy się tak bać
          strasznie, może Twoja mama nie czyta regularnie czasopism i nie orentuje się że
          dawniej, za jej czasów, prawdziwe siekiery były...)
          powiem tak: moja mama przekroczyła 45 lat, wiele lat brała tabsy i jakoś żyje i
          jeszcze wszystko ma na swoim miejscu, więc może nie panikujmy...
          ja bym spróbowała mamie podsunąć pod byle pretekstem czsopismo w którym jest
          jakiś dobry artykuł o tabsachsmile pozdrawiam, 3 maj sięsmile
          • agusia_1988 Re: Reakcje rodziny 24.04.06, 09:21
            no akurat u mnie wie tylko siotra(starsza o 5 lat ,sama mi je proponowala,
            oporcz chlopaka oczywiscie). tata akurat nie pozwala mi na chlopaka, nie mowiac
            o pigulkach.trzymam jej w szufladzie, do ktorej tylko chlopak zaglada.

            zreszta i tak ukrywam przed tata wizyty u gin, i to ze mam nadzerke(moze juz
            nie mam, bo objawow nie widze) i leczylam uplawy nystatyna(ktora kupilam za
            kieszonkowe)
    • ellewina Re: Reakcje rodziny 24.04.06, 22:48
      moja mama sama bierze tabletki, ale ze ja biore to nie wie.
      nie jest to kwestia tabletek samych w sobie, ale teorii na temat seksu.
      zaczelam brac tabletki jakis czas temu, jak bylam z facetem, z ktorym wspolzylam i nie moglam jej powiedziec, ze to juz, bo ona dostalaby zawalu, ze ktos tknal jej corke.. potem sie rozstalismy i ja absolutnie nie przezywalam tego w kategoriach, ze tak mu sie oddalam, a teraz nie jestesmy ze soba.
      a moja mama z pewnoscia zareagowalaby ze "ktos 'naruszyl' jej coreczke a teraz uciekl"...
      nadal biore tabletki, mimo, ze z nikim nie jestem, a nie uprawiam przygodnego seksu.
      natomiast bardzo dobrze sie po nich czuje i co najwazniejsze - mam regularny okres, co nigdy mi sie nie zdarzylo bez tabletek.

      ale w takie bajki zdaniem mojej mamy, ze biore je bo okres, nie uwierzylaby


      choc wydaje mi sie, ze ostatnio wpadlam, bo wygadalam sie, ze mialam cytologie...
      • magdaksp Re: Reakcje rodziny 25.04.06, 00:43
        ja powiedzxialam dopiero niedawno ale juz wdomu niemieszkam pozatym mam 21 lat.itak jakos wyszlo.ani nie byla zdziwiona ani nic.ale zaczelam je brac jakies poltora roku temu.zalezy wszystko od twojego kontaktu zmama ale tak wogole to nie widze potrzeby mowienia otym
    • iminlove Re: Reakcje rodziny 25.04.06, 09:42
      Ja zaczelam brac tabletki jak mialam 19 lat. Trafilam do ginekologa z powodu rozregulowanego okresu, wypadajacych wlosow i okropnej cery. Tabletki byly pomyslem Mamy.
      Juz wtedy mialam chlopaka, zaczynalam studia i Mama uwazala, ze nie bedzie sie dzieki tym tabletkom o mnie martwicsmile Ciekawa byla tez reakcja mamy mojego chlopaka... Przed ktoryms wyjazdem pod namiot rodzice robili mu kolejny wyklad pod tytulem 'uwazaj, zebys nie wpadl'. W pewnym momencie on sie zdenerwowal i powiedzial swojej mamie, ze ja biore tabletki (wytlumaczyl jednoczesnie, czemu). Skwitowala to tekstem 'madra dziewczyna' smile)) Teraz nie ma zadnych problemow, nikt nie prawi nam co chwile kazan, zebysmy nie wpadli. Od tego czasu minely ponad dwa lata...smile
    • saba76 Re: Reakcje rodziny 25.04.06, 14:27
      hm ,moja manm moze nie była szczęsliwa jak w wieku 18lat powiedzialma o pig,
      ale no cóż czy miala wybór-? raczej nie ,kupowalma za swoje (
      zarabialam),miałam 18 lat ,a i efekt w postaci nieprzyniesienia do domu
      niechcianej ciazy byl atutem
      Sama powiedziala ze nie wieży ,że bedąc z chlopakiem ( wówczas) rok czasu
      patrzymy sobie tylko w oczy.
    • giedappa Re: Reakcje rodziny 25.04.06, 19:53
      oj, u mnie to strasznie było...
      zrobiłam tak jak Ty, nic nie mowiac zaczelam brac (mialam troche ponad 18 lat),
      i po jakis 3 mies. moja matka przypadkiem odkryla tabletki w szufladzie, bo
      szukala kluczy uncertain bylo piekielko... na szczescie ne wyrzucila ich od razu, bo
      wiedziala, ze to moze mi rozregulowac cykl, ale czego ja nie przezylamuncertain lacznie
      z wyzywaniem od kurew i szmat... ciekawe, co by bylo, jakbym przyszla z brzuchem
      uncertain na bruk?
      wynika to chyba glownie z tego, ze jest katoliczka i to taka, dla ktorej kazde
      slowo ksiedza to swiete, no i jej zdaniem bede sie za tabletki smazyc w piekle.
      wtedy musialam przerwac po skonczeniu opakowania, ograniczyc spotkania z
      chlopakiem do takich ukradkowych... na szczescie, wyprowadzilam sie na studia, i
      wrocilam do pigulek.
      pozdrawiam, nie zalamuj sie jednak, moze u ciebie nie bedzie tak zle, nawet jak
      mama odkryje "niecny proceder" smile a moze jednak warto jakos lagodnie z nia
      podyskutowac, moze uzna, ze to twoja odpowiedzialna i dorosla decyzja, w koncu
      swiadomy wybor... problem moze pojawic sie przy chlopaku, jak twoi rodzice beda
      go akceptowac, jak sie odwiedza, ze z nim spisz?
      wszytsko jednak zalezy od charakteru twojej mamy, lepiej nie ryzykuj zakazu i
      dziwnego podejscia do twojego ukochanego wink
      pozdr, gosia
        • em-de Re: Reakcje rodziny 05.05.06, 22:44
          heh, to trzeba byc mężatką, żeby uprawiać seks? wink
          Bez urazy, ale każdy wybiera to, co uważa za słuszne - jezeli dziewczyna w wielu
          18 lat się na to decyduje, to ok. a jeśli czeka do 25go rokużycia, albo do
          ślubu, bo takie jej przekonania - wolna wola. To są chyba kwestie elementarne,
          dziwię się sama sobie, że je tłumaczę smile

          Zajrzałam tu przypadkiem, wszytsko dotyczy raczej reakcji rodziny na tabletki.
          ja pamiętam, że jak zaczełam mierzyć temperaturę, też musiałam się gimnastykować
          rano i budzić wcześniej, przed całą rodzniką - bo niby po co mierzyłaym sobie
          temperaturę w pochwie? A? smile
          A potem moja matka znalazła u mnie opakowanie prezerwatyw (napoczęte wink) i była
          rozmowa... ale wszystko poszło spokojnie. Mądra mama to skarb smile
        • christiane_x Re: Reakcje rodziny 05.05.06, 23:50
          hm, no nie, mężatką to nie byłam, nie jestem i na razie nie mam zamiaru być smile

          Dla uświadomienia: nie wszyscy czekają do ślubu. A w moich przekonaniach jest
          miejsce na seks, nie widzę też powodu, żeby z niego zrezygnować.
    • maalza Re: Reakcje rodziny 26.04.06, 14:56
      A nie rozmawiałas z mamą na temat raka w rodzinie, zakrzepicy? Jesli nie wiesz,
      czy mialas w rodzinie takie przypadki skąd wiesz, że hormony sa dla Ciebie?

      Ja wszelakie pytania związane z antykoncepcją zadawałam najpierw mamie i
      doświadczonej siostrze, dzieki czemu wiedzialam, ze bede zrozumiana i nie
      będzie żadnego zaskoczenia. Zalezy, jaki ma sie kontakt z rodzicami i o czym
      sie z nimi rozmawia. Dla mnie własna matka to autorytet pod każdym względem. To
      z nią rozmawialam o hormonach i to ona nauczyla mnie podstaw metody objawowo -
      termicznej, kiedy hormony odstawilam. Do lekarza oczywiscie regularnie chodze,
      gdyby ktoś zaczął uważac, ze wszystko robię na wlasna rekę, ale to nie o
      lekarzach przeca wątek wink)
      • christiane_x Re: Reakcje rodziny 26.04.06, 18:02
        nie no, oczywiscie historie chorob w rodzinie znam, tak mniej wiecej z rozmow
        "przy okazji", wiec podczas rozmowy z lekarzemi nie mialam problemow z
        wyczerpujaca odpowiedzia na pytania smile
        Tylko wlasnie, chyba ten kontakt troche szwankuje... no bo nie wyobrazam sobie
        takiej rozmowy.
        "mamo, mysle, ze potrzebuje jakiejs dobrej antykoncepcji..." e-e.
        "mamo, chcialabym pogadac... widzisz, chce rozpoczac wspolzycie (ekhm, juz
        zaczelam...)" nie.
        "mamo, potrzebuje czegos lepszego niz prezerwatywy, bo przestaje sie z nimi czuc
        bezpiecznie" jaaasne..

        jak zaczac taka rozmowe? przeciez to jak wejscie do jaskini lwa. a
        prawdopodobnie bylby to dla mojej mamy szok porownywalny z sytuacja, jakbym
        przyszla i oznajmila jej, że bedzie babcią...

        maalza, masz chyba wymarzona sytuacje smile bo ja wlasciwie nie mam z kim pogadac,
        poniewaz moj chlopak ma taka sama wiedze, jak i ja, i trudno, zeby sluzyl swoim
        doswiadczeniem smile podobnie przyjaciolka...
        ech, zobaczymy jeszcze, jak to bedzie.
        • przemkowa.b Re: Reakcje rodziny 26.04.06, 21:39
          a może inaczej? Pominąć temat współżycia. I zacząć tak: "Mamo, strasznie bli
          mnie brzuch kiedy mam okres i bardzo bolą mnie piersi przed okresem. Czytałam,
          że mogą na to pomóc tabletki anty. Co powiesz na to, żebym poszła do ginekologa
          i zapytała o to?"
          Od razu mówię: do ginekologa MOGĄ a nawet POWINNY chodzić także dziewice...
          moja gin mówi, że nawet ZAKONNICE biorą tabletki ANTY, bo to jest po prostu
          LEKARSTWO!!! Które leczy m.in. pms i boleści miesiączkowania... utrudniające
          życie. Ja nie chodziłam kiedyś do gin bo myślałam że nie muszę, skoro seksu nie
          uprawiam. Błąd, bo już na pierwszej wizycie okazało się, że mam nadżerkę, a
          moje dolegliwości związane z miesiączką są tak wielkie, że wymagają tabsów.
          Cytologię też robiłamtongue_outPP Więc można spróbować od strony ZDROWOTNEJ, jeśli
          temat SEKSU jest dla Twojej mamy glównym problemem, bo tak zrozumiałam...
          • christiane_x Re: Reakcje rodziny 26.04.06, 21:53
            Próbowałam tę rozmowę zacząć od kwestii tego, jaki to okres jest niewygodny i że
            nie czuję się najlepiej (co akurat nie jest prawdą, bo okresy nigdy nie były dla
            mnie problemem), i że warto byłoby jakoś to uregulować z okazji matury.
            Próbowałam tak w ciągu kilku ostatnich miesięcy, no i... nic. Nawet, gdybym była
            zielona z bólu, wtedy zostawałąby mi nospa i tony innych przeciwbólowych, ale
            nie tabletki anty. I koniec.
            Poza tym, okres to mam od dobrych 5 lat. i raczej byłoby podejrzane, gdybym
            nagle zaczęła mieć jakieś straszne bóle, podczas gdy nigdy nie miałam pmsu i na
            nic się nie skarżyłam. co najwyżej lekkie opuchnięcie w dolnej części brzucha i
            brak apetytu. Próbowałam to wyolbrzymić i porozmawiać o tabsach właśnie od
            strony zdrowotnej, ale nie wyszło. Właściwie chyba obie strony są dla mojej mamy
            problematyczne - tabletki, bo są strrraszne i w ogóle się po nich młodo umiera
            tongue_out, a seks, bo ciąża. Nie mam pojęcia, jak ona sobie z tym radzi :]
            Ale serdeczne dzięki smile
            • przemkowa.b Re: Reakcje rodziny 26.04.06, 22:24
              no to cóż...no chciałam ci pomóc, szkoda że się nie dasmile
              Ech, hipokryzja w tym naszym narodzie. Każdy wie, że młodzi robią co chcą ale
              wygodnie jest nam udawać, że to nie my, to ci inni, że nas to nie dotyczy i
              nasze dziecko grzecznie będzie tak robić, jak mamusia każe. A naprawdę lepiej,
              zebyś się porządnie zabezpieczała a nie narażała na niechcianą ciążętongue_out
              • christiane_x Re: Reakcje rodziny 26.04.06, 22:34
                tym niemniej, dzięki smile
                jakoś sobie z tym będę musiała poradzić - przy odrobinie szczęścia wybedę
                niebawem z domu, może wtedy będzie lepiej smile
                Zresztą, może kiedyś ją postawię przed faktem dokonanym, jak nie będę dla niej
                juz tak bardzo "tylko co odrośniętą od ziemi" córeczką smile
                Pozdrawiam
                • maalza Re: Reakcje rodziny 27.04.06, 10:56
                  A moze zaczniesz rozmowe z mama jak to było a antykoncepcją w jej czasach?
                  Przecież ona też kiedys myslala, co to jest zabezpieczenie przed ciążą!
                  Powiedz jej, ze kiedy ona myslala o zabezpieczeniu metody hormonalne dopiero
                  raczkowaly, teraz jest zupelnie inaczej. Poczytaj, co na temat tabletek mowia
                  oganizacje zdrowia, ja czytałam, ze WHO oglasza, iż pozytywne skutki brania
                  tabletek zdecydowanie przewyzszają te negatywne, i jest to preparat bezpieczny.
                  Sama patrząc na doswiadczenia swoje i innych dziewczyn wiedze, ze nie zawsze
                  jest rózowo, ale róznie to bywa...
                  • mea Re: Reakcje rodziny 02.05.06, 22:10
                    Nie oklamywalabym mamy, poniewaz wtedy bedziesz miala jeszcze wieksze wyrzuty
                    sumienia (masz juz je teraz i to nie z powodu klamstwa, ale z powodu zatajenia
                    wizyty u lekarza).

                    Powiedz, ze zdajesz sobie sprawe z tego, ze sa w zyciu sytuacje, w ktorych
                    emocje biora gore nad rozsadkiem (i pomimo, ze nie myslisz jeszcze powaznie o
                    rozpoczeciu wpolzycia, tabletki dadza Ci ogromny komfort psychiczny). Brzmi to
                    troche patetycznie, ale mama powinna Cie zrozumiec, bo sama nie raz pewnie tego
                    doswiadczalasmile

                    Nie licz jednak na entuzjastyczny odzew z jej strony, bo pewnie trudno jej
                    bedzie zrozumiec "ze moja mala (tu wstaw swoje imie), bedzie robila brzydkie
                    rzeczy" smile i wcale jej sie nie dziwie.

                    Powodzenia zycze w kazdym razie.
                    Jak by nie bylo, bedzie dobrzesmile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka