Ja biore Levoxę (to taki Tavanic tylko 5 razy tańszy) od 3 tygodni, już mnie ładnie podleczyła. Sayitnow - w jakiej dawce brałaś? 500 mg dziennie? Ja weszłam na 500 po 10 dniach, wcześniej było 250. Hmm, ale bart jest gram ujemna, o ile wiem. Buhner pisze, tak jak mówisz, że nie daje herxów
Przymierzam się do powrotu do abx. Obecnie zioła. Spróbuję pociągnąć jedno i drugie ale nie wiem czy się uda. Ponieważ mam infekcję teraz zacząłem zinnat. Na razie 2x500. Chce zwiększyć do 3x500 a później 2x1000. Do tego planuję dołączyć coś na bart. Myślałem o Tavanicu + Mino. No i oczywiście
Kończę już przygodę z tavanikiem. Brałam 8 miesięcy dwa razy dziennie po 500mg. Początkowo ok 2-3 tyg dosłownie zwalił mnie z nóg. Na nim miałam największe herxy. Palenie stóp, drżenia, "robaki" w oczach, pieczenia, drżenia,bezsenne noce lub dziwne sny........Jednocześnie dzięki niemu- umysł
królik, a błyszczą się jakbym była co najmniej "pod wpływem". Jutro zaczynam tavanic i tu mam problem, bo przez tydzień mam brać ćwiartkę z tabletki 500 mg dziennie, ale ona dzieli się tylko na pół. Czy ktoś próbował podzielić ją na 4 części? (Gdybym wiedziała, że tak będzie, poprosiłabym w aptece o
Cez, potwierdzasz to, co zauważyłam, że tavanic zwalczając bart odblokowuje układ odpornościowy:) Masz straszliwą dawkę tego tavaniku. Burrascano pisze o dawce 500-750 mg dziennie. Ja brałam 500 i wiem, że inni leczący się w Krakowie też taką dawkę mieli...
Już wiem, po czym mam tą wysypkę.Analizowałam wszystko bardzo dokładnie i wygląda na to,że to tavanic.Zaczęłam brać połowę dawki (500 mg na dobę, a nie 1000) i powoli stan mojej skóry polepsza się.Tak jakby nie już świeżych krostek, tylko pozostały stare , lekko zaczerwienione. Niestety nie
Ja biorę tavanic od lipca 2 x 500 mg, na dobę no i już niestety czuje coraz bardziej ścięgna, coraz trudniej mi przykucnąć, siedzieć z podkurczonymi nogami, zaczynają mnie boleć nawet ręce. Jak bedą mnie boleć coraz bardziej to mam zmniejszyć dawkę do 1 x 500 mg, a jeśli zacznie boleć jak
Tavanic biorę od czerwca, czyli już okoo 3 miesiące, dawka 2x 500 mg/na dobę, narazie nie mam skutków żadnych . Podobno fluorochinolony są fototoksyczne, u mnie nic takiego nie wystąpiło, nawet leżąc na pełnym słoneczku + filter, efektu fotouczulającego nie było. To napewno zależy od
podejrzenie bartonelli ( nie wyszła w badaniach) dołączenie Tavanicu 500 mg 2x1. W czerwcu okazuje się że wątroba wysiadła Aspat 450, alat 480, odstawienie Biotraksonu (już na zawsze :)_, brałam wtedy tavanic + tini + azitrox. W sierpniu okazuje się że oko wygląda całkiem dobrze, we wrześniu badanie
zapalenie płuc: 500 mg 1-2x/dobę; powikłane zakażenia układu moczowego: 250 mg/dobę (w zakażeniach o ciężkim przebiegu należy rozważyć zwiększenie dawki); zakażenia skóry i tkanek miękkich: 250 mg/dobę do 500 mg 2x/dobę.Czas trwania leczenia jest różny w zależności od przebiegu choroby. Podobnie jak w
charakterystyczny objaw z początku choroby, który ustąpił już dawno, jestem bardziej wrażliwa na zimno, mam mniej sił, lodowato zimne stopy, dłonie-to norma. Zmiany obserwuję na debecylinie (2.400 000), doxy (400 mg), tini (cyklicznie co 15 dni), tavanic (500 mg) zestaw ten ciągnę już 2 m-ce z hakiem
trochę czasu upłynęło, więc kilka słów jak przebiega leczenie bartonelli 24 grudnia minie 2 m-c leczenia chinolonami (500 mg/dziennie tavanic). Czy to będzie półmetek-trudno to ocenić, liczę się z tym, że niekoniecznie. Minimalne leczenie chinolonami to 4 m-ce, ale może być więcej. Mam ją
* Moje aktualne leczenie: biotrakson 1*2g (44 wlewy) tavanic 1*500mg azitrox co drugi dzień 1*500mg tini w pulsach 2*500mg objawy:troszkę mniej dokuczają stawy, ale jednak; za to pojawiają się co jakiś cza bóle głowy i karku oraz umiarkowane zawroty głowy - tego b. dawno nie miałem; bóle