niedoczynności i objawy zwiększenia dawki podobne do tych które są przy wprowadzaniu euthyroxu. Czyli nadwrażliwość na hormon i objawy niedoczynne . To się zmienia bardzo bo gdy za szybko kiedyś zwiekszałem to nie miałem siły na nic . I wcale nie jest tak że niedoczynność wymaga tylko zwiększenia dawki . U mnie
A ja to widzę tak. Wyniki ft4 niskie to oznacza niedoczynność . Skąd więc tętno itp ? A no stąd że zwiększenie dawki powoduje sytuację jak przy wprowadzaniu euthyroxu czyli poziom ft4 bez znaczących zmian we krwi bo hormon idzie w tkanki i stąd spadek TSH . A nie ma czego magazynować w krwi
. Od razu źle po 112. Zresztą trzymanie np 106 też po tygodniu czy dwóch robiło to co 112. Teoria taka jak i np że pomoże pacjentowi brak tlenu przez godzinę . Nawet gdyby to wcześniej się udusi. Michał ja mam tak jak przy wprowadzaniu euthyroxu. Cały czas gdy chciałem zwiększyć . Endo mówił że te
z chorób i ułomności się nie śmieję. Ale jeśli jestes pospolitym debilem to zakończ tutaj pisać, bo umiesz tylko obrażać i nic więcej. Merytoryki poza wyższym ft4 od ft3 i powolnym wprowadzaniem euthyroxu nie ma u ciebie za grosz.
Świadczy o tym że słuchając Artura doszedłem do ciśnienia 165/115 a i tak dalej twierdził że za mało euthyroxu. Problem nie w tym że Artur nic nie wie bo coś tam wie . Problem w tym że on jest oporny na wiedzę. Ma swoje przekonania , część błędną i w ogóle nie rozważa że może się mylić. On gotów
, aby się czuć właśnie jak wcześniej. Mi się właśnie trochę groźniejsze nawet wydaje branie tego Euthyroxu przy tsh w normie, bo czasem to jest wprowadzanie się w lekką nadczynność, bo niektórym tak jest fajniej (np. jak na haju, po alko itd.) Ale to jest cacy a HTZ - be! Skąd taka mentalność?
nie powinieneś odstawiać euthyroxu. Masz wysokie poziomy p/ciał, które niszczą tarczycę. Problemy wypadających włosów przy wprowadzaniu hormonu są częste, ale po pewnym czasie proces ten przestanie istnieć. Przy takich objawach powinieneś też oznaczyć poziom wit. D3, wit. B12 i ferrytyny. Z dużym
Tutunia jedyne co mogę Ci doradzić to wszelkie zmiany wprowadzac stopniowo ,robić badania i notatki.Gdy wprowadzałam novo robilam to po 1/8 tabletki .Jakiś czas brałam 75 novo plus 25 euthyroxu.Na forum hashimoto około 2008 roku opisywałam to.Kazdy człowiek jest inny więc musisz sama dostosowac
badań krwi, zalecił branie Euthyrox’u (według wyników krwi tarczyca nie pracowała optymalnie), protokół suplemetów/ziół (podstawowy Bulhner + suplementy) oraz dietę na 2 miesiące. To ma wzmocnić organizm i zacząć oddziaływać na krętki. Po tym czasie ma być włączona antybiotykoterapia. Zalecono mi
, branie tabletek. Jest tyle sprzecznych opinii i czuje się skołowana. Nie chciałam codziennie zażywać jakiś tabletek, bo co z wątrobą potem? W dodatku spotykałam się z opinią, że Euthyrox ma skutki uboczne. Nie pamiętam jakie, ale chyba coś z móżdżkiem. Nie chce wprowadzać w błąd. Dostałam na święta
dawki euthyroxu i novothyralu. Samopoczucie bardzo się poprawiło, energii miałam tyle, co przed chorobą, a w 30. dniu okazało się, że mam bardzo wysokie ft4. FT4 174.03% FT3 74.17% Wtedy obniżyłam dawkę ze 120 t4 i 5 t3 na 100 t4, wprowadzając bardziej lub mniej ostrożnie wykluczone składniki diety
no i fajnie. Jesteś na dobrej drodze do zdrowotności bo masz hormon. Wprowadzanie euthyroxu zależy od Twojego samopoczucia. Zacznij od 12,5 i w zależności od samopoczucia, dobrego, po kilku dniach dodaj następne 12,5. W pzrypadku złego samopoczucia odczekaj następne kilka dni. W ten sposób