Dodaj do ulubionych

Ematka i hormony

15.07.21, 08:47
Trochę w nawiązaniu do wątku Kury. Tak sobie czasem myślę, że aktualnie wiele kobiet, w tym ematek bardzo chętnie łyka hormony tarczycy, a boi się HTZ. Dlaczego tak jest?
Mam tu na myśli te sytuacje, kiedy są stosunkowo lekkie objawy typu jestem senna, nic mi się nie chce, mało jem a tyję, wypadają mi włosy i tsh między 3 a 4, i te kobiety bardzo dążą, aby im rozpoznano Hashimoto i przepisano Euthyrox (pomijam tu te z poważnymi objawami i tsh dwucyfrowym, to nie o nich). A z drugiej strony dziewczyny opisują dość dokuczliwe objawy klimakteryjne uderzenia gorąca, poty, bezsenność, rozdrażnienie i starają się to wytrzymywać, nie chcą HTZ, bo to hormony. Chodzi mi o to, że jedno i drugie to mniej więcej to samo (antykoncepcja to trochę inna sprawa, więc o niej nie piszę) - bierze się hormony, które kiedyś wytwarzał nasz organizm, a teraz już ich nie produkuje w takiej ilości jak dawniej, aby się czuć właśnie jak wcześniej. Mi się właśnie trochę groźniejsze nawet wydaje branie tego Euthyroxu przy tsh w normie, bo czasem to jest wprowadzanie się w lekką nadczynność, bo niektórym tak jest fajniej (np. jak na haju, po alko itd.)
Ale to jest cacy a HTZ - be! Skąd taka mentalność?
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Ematka i hormony 15.07.21, 09:14
      Norma zależy od pacjenta i jego samopoczucie, nie od cyferek z laboratorium. „ jestem senna, nic mi się nie chce, mało jem a tyję, wypadają mi włosy” to są poważnie objawy. TSH między 3 a 4 jest bardzo wysokie, ja najlepiej funkcjonuję gdy mam ok. 0,1. I co z tego, że oficjalnie to nadczynność? Najwyższe, przy jakim jest jako tako to 1.
    • po-trafie Re: Ematka i hormony 15.07.21, 09:41
      HTZ jest bardzo odradzane przy ryzyku raka - ja np mam w rodzinie historie raka jajnikow i wiem, ze zarowno mama jak i siostry raczej HTZ stosowac nie powinny.
      Hormony tarczycowe ryzyka raka zdaje sie nie zwiekszaja.
      • po-trafie Re: Ematka i hormony 15.07.21, 09:44
        Dokladne dane: ryzyko raka narzodow rodnych zwieksza sie do 1.7 a ryzuko raka sutka do 1.2 u osob stosujacych HTZ.
        Jednoczesnie leki na tarczyce obnizaja szanse na raka tarczycy/na wzrost zmian lub guzkow w tarczycy.

        Takze to by chyba byla odpowiedz na wieksze opory przed HTZ
      • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 09:50
        "jest bardzo odradzane przy ryzyku raka" Nie jest bardzo odradzane! Co najwyżej jest wtedy zalecana większa ostrożność - częstsze badania profilaktyczne, chodzi tu głównie o raka piersi. Nawet jeśli HTZ zwiększa statystycznie ryzyko pewnych nowotworów, to ryzyko innych zmniejsza, zmniejsza też ryzyko innych chorób np. układu krążenia, osteoporozy. Bilans jest na plus.
        • aqua48 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 09:56
          aguar napisała:

          > jeśli HTZ zwiększa statystycznie ryzyko pew
          > nych nowotworów, to ryzyko innych zmniejsza, zmniejsza też ryzyko innych chorób
          > np. układu krążenia, osteoporozy. Bilans jest na plus.

          Może dla Ciebie. Ja jestem rodzinnie zagrożona rakiem, osteoporozą ani chorobami układu krążenia natomiast nie. Nie mam też objawów menopauzy. Dla mnie zatem bilans jest na minus. Każdy powinien sam, lub jeszcze lepiej z pomocą lekarza rozsądzić co jest dla niego lepsze. Narzucanie swego bilansu innym jako oczywistości jest niepoważne.
        • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 10:16
          O! To tutaj też widzę sprzeczność. Picie alkoholu zwiększa ryzyko raka wątroby, a tym się z kolei mało kto przejmuje, bo jak to, nie wypić winka czy piwka?
          • m_incubo Re: Ematka i hormony 15.07.21, 17:30
            Ale o co ci chodzi?
            Jaką sprzeczność? Twierdzisz, że to jedna i ta sama osoba bierze euthyrox, pije nadmiernie alkohol, bo się raka wątroby nie boi, ale już nie stosuje HTZ, bo to zło?
            • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 17:49
              Statystycznie tak mi wychodzi - w sensie, że bardzo dużo dziewczyn bierze Euthyrox, boi się HTZ i nie wyobraża sobie od czasu do czasu nie wypić, więc jestem pewna, że to się nierzadko pokrywa.
      • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 10:24
        "Ja się bym bała że względu na ryzyko raka piersi" No ale zakładając, że się zastosujesz do zaleceń dotyczących kontroli, to co Ci grozi? Najwyżej kilka dni w plecy na rekonwalescencję po usunięciu małej zmiany wobec miesięcy/lat bujania się z objawami menopauzy i jej skutkami.
        • beaucouptrop Re: Ematka i hormony 15.07.21, 10:46
          Skąd masz gwarancję, że będzie to mała zmiana do usunięcia a nie chemia, długie cykle leczenia i stres?
          Przy pewnych patologiach piersi, np. mikrozwapnienia lub obciążeniach rodzinnych lekarze odradzają HTZ chyba, że objawy menopauzy są takie, że naprawdę utrudniają życie.
          • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 10:54
            Zawsze jak zechcesz, to znajdziesz lekarza- entuzjastę HTZ albo onkofoba, zależnie, co Ci będzie pasowało. Tak, jak np. wyżej Milka_milka znalazła "dobrego" endokrynologa, który ją wprowadza w lekką nadczynność, bo ona tak lubi. Tu akurat dla chcącego, nic trudnego.
            • milka_milka Re: Ematka i hormony 15.07.21, 19:34
              Nie ja tak lubię, tylko wiem, kiedy się najlepiej czuję i mam najlepsze wyniku. Tarczyca to nie tylko TSH, ale pewnie o tym nie wiesz. I jestem dziwnie pewna, że moja lekarka ma wiedzę 100x większą niż Twoja.
    • princesswhitewolf Re: Ematka i hormony 15.07.21, 10:38
      > Tak sobie czasem myślę, że aktualnie wiele kobiet, w tym ematek bardzo chętnie łyka hormony tarczycy, a boi się HTZ.

      czy rozumiesz roznice pomiedzy tymi hormonami? Poza tym nikt nie lyka hormonow tarczycy " z checi" tylko Z POTRZEBY zapisana przez lekarza


      Wiekszosc kobiet nie musi brac HTZ i wcale niekoniecznie kazdej jednej to pomaga w klimaksie. Poza tym w pewnym momencie trzeba tez i zejsc z HTZ

      Hormony tarczycy a kombinacja HTZ to zupelnie dwie inne bajki
      • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 11:05
        "Poza tym nikt nie lyka hormonow tarczycy " z checi" tylko Z POTRZEBY zapisana przez lekarza"
        Właśnie dużo znam sytuacji, kiedy kilku lekarzy powie, że tsh jest w normie i żeby sobie dać spokój, a kobieta dalej drąży, chodzi do następnych, naciska na pogłębienie diagnostyki albo robi na własną rękę dalsze badania, aby w końcu osiągnąć cel - mieć przepisany Euthyrox.
        • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 11:53
          boże, kobieto ale to nie dlatego, że chcą być szczuple, tylko dlatego, że źle się czują
          Gdybym miała czekać na green light od lekarza 1szego kontaktu, to z pewnością zasnęłabym snem wiecznym.
          TSH nie jest wyrocznią i nie zawsze "w normie" oznacza zdrową tarczycę! To hormon przysadki, reagujący przeróżnie, nie masz pojęcia o czym piszesz.
          Straszne, naprawdę.
    • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 10:58
      Ty jesteś lekarzem?
      HTZ można bezpiecznie przyjmować przez chwilę, Euthyrox nie zwiększa ryzyka żadnego nowotworu i jest po prostu niezbędny aby funkcjonować w zdrowiu. Z tą nadczynnością to juz zupełnie cię poniosło, nadczynnośc jest zagrożeniem życia i nie powoduje, że się czujesz jak na haju, wtf?
      • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 11:15
        Wiele kobiet z lekką tzw. subkliniczną nadczynnością, czuje się lepiej, fajniej niż normalnie, w stanie zdrowia, bo np. ma więcej energii, łatwiej chudnie itd. i tego używa jako argumentu, że powinna mieć przepisywany Euthyrox. Porównałam to ze stanem, kiedy ktoś też się lepiej czuje zażywając pewne substancje (narkotyki, alkohol, Xanax itd.) niż w stanie normalnym, a nie jest to przecież oznaką, że jest chory i powinien stale to brać.
        • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 11:45
          nadal uważam, że cię poniosło.
          Jako osoba chorująca na niedoczynność tarczycy, chciałabym cię uświadomić, że aby czuć się NORMALNIE, potrzebuję brać takie dawki hormonu, aby moje TSH wahało się w granicach dolnej granicy normy, czasem poniżej. Gdy tylko przekroczę granicę, zaczynają się bardzo nieprzyjemne dolegliwości związane z układem krążenia. Zapewniam cię, że to nie ma nic wspólnego z energią lub chudnięciem, jak możesz w ogóle pisac takie rzeczy?
          • princesswhitewolf Re: Ematka i hormony 15.07.21, 12:00
            ja po Eutyroksie w ogole nie chudne nawet jesli jest TSH miedzy 1 a 2. Nie wiadomo jakie te dawki musialabym miec by chudnac. Biore ze wzgl na zdrowie


            Porownanie HTZ i Eutyroksu to niezrozumienie o jakich hormonach mowa
            • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 13:02
              pierdzielisz aguar. Moje maksymalne TSH to było 6. Czułam się, jakbym umierała, miałam szereg dolegliwości okołoustrojowych, mnóstwo po prostu. Od problemów z płodnością, przez zdrowie psychiczne, do takich zwykłych jak wypadanie włosów i senność nie do opanowania. Naprawdę, przestań się wypowiadać na ten temat, bo nie masz pojęcia.
              • folivora Re: Ematka i hormony 16.07.21, 00:55
                Ja przy TSH 5,5 nie byłam w stanie przejść 300 m na raz, bo robiło mi się słabo. Wstawanie z łózka było wyzwaniem. Muszę utrzymywać TSH między ~0,7 a 1, bo inaczej nie jestem w stanie funkcjonować. Właśnie od tygodnia znowu odczuwam ciągłe zmęczenie i senność, w weekend przespałam ciągiem 15 godzin i wiem, że to czas skontrolować TSH, bo pewnie znowu mi wzrosło.
                Jak czytam te pierdoły o braniu euthyroxu jako zachciance, to skacze mi ciśnienie. Serio, zapraszam do przejęcia moich objawów przy "normalnych wynikach". Nadczynność polekową też miałam i nie był to lekki haj, a stan ciągłego niepokoju i drżenia rąk, gonitwa myśli nie pozwalała mi spać. Nikt się nie wpędza w nadczynność dla funu, co za bzdury.
                • princesswhitewolf Re: Ematka i hormony 16.07.21, 17:32
                  >Właśnie od tygodnia znowu odczuwam ciągłe zmęczenie i senność, w weekend przespałam ciągiem 15 godzin i wiem, że to czas skontrolować TSH, bo pewnie znowu mi wzrosło.

                  bierz tez wit D. To tez ma zwiazek
          • marta.graca Re: Ematka i hormony 15.07.21, 13:12
            piekna_remedios, możesz napisać, jak doszłaś do tego, że to niedoczynność? Sama mam TSH w okolicach 3-4 i kilka objawów bardzo typowych dla niedoczynności. Moja babcia miała z kolei nadczynność tarczycy i też miała wynik TSH w normie, który dla niej był zupełnie nieakceptowalny.
            • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 13:41
              kochana, niestety - w dojściu do sedna sprawy pomógł mi upór, dziesiątki badań i forum "choroby tarczycy i hashimoto" - nie wiem czy ono jest nadal aktywne, ale choćby dla poczytania można wejść, skarbnica wiedzy, oraz ksiązka Leben mit Hashimoto. Na forum także jest link do "testu na niedoczynność" - zapewne zdziwisz się jak bardzo jesteś niedoczynna. Samo badanie TSH to jest nic, zero diagnostyczne.
              A potem trafiłam na świetnego endo, który nie leczy wyników tylko objawy. Jeśli cos jeszcze mogę Tobie doradzić, wal śmiało
              • marta.graca Re: Ematka i hormony 15.07.21, 14:11
                Zrobiłam badania wszystkich okolotarczycowych i wszystkie mam w normach. TSH w ostatnich latach ciągle mi wzrasta, a ja funkcjonuję jak na zwolnionych obrotach ( przesypiamy czasem 2-3 h w ciągu dnia)
                W przyszłym tygodniu mam właśnie dlugo oczekiwana wizytę u jakiejś niby super endokrynolog i bardzo liczę, że coś mi podpowie. Dzięki za wskazówki! Poczytam i zrobię test. Jesli możesz, to napisz jeszcze jakie miałaś objawy.
                • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 14:27
                  pokaż te wyniki. FT3 i FT4 głównie, z zakresami norm. B12 badałaś też?
                  u mnie objawy:
                  - depresja z nerwicą
                  - zanik libido do zera absolutnego
                  - spałam w pracy (naprawdę, zasypiałam), zasypiałam o 20, max 21 i spałam do rana z trudem budząc się
                  - brak owulacji, dziwne cykle
                  - wypadnie włosów
                  - kwadratowa twarz (naturalnie mam twarz owalną, z dośc ostrym podbródkiem, wąską żuchwą - to zanikło. Podobnie wyglądała Maffashion około 2012-2013)
                  - opuchnięte oczy
                  - zatrzymywanie wody
                  - ciśnienie 50/80
                  - przedwczesne siwienie
                  - słabe paznokcie (dosłownie odchodziły płatami)
                  - zaparcia / biegunki na przemian
                • hosta_73 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 16:46
                  Też robiłam ten test na niedoczynność.
                  Robiłaś USG tarczycy?
                  Współczuję ci, pamiętam jak sama czułam się fatalnie przy TSH 2,8 (o ile dobrze pamiętam, na pewno nie dobilam do trzech).
                  • aguar Re: Ematka i hormony 15.07.21, 16:56
                    Wierzę, że można źle się czuć przy tsh 2,8. Tsh w normie nie jest gwarantem dobrego samopoczucia. Ale nie czujesz się wtedy źle z powodu niedoczynności tarczycy, może być wiele innych przyczyn tego, że człowiek się źle czuje.
                    • hosta_73 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 17:24
                      "Ale nie czujesz się wtedy źle z powodu niedoczynności tarczycy, może być wiele innych przyczyn tego, że człowiek się źle czuje"

                      Jasne, że tak. Lekarz rodzinny szukał innych przyczyn i częściowo trafił. Miałam niskie żelazo, po 3 miesięcznej suplementacji było trochę lepiej. Ale za mało żeby powiedzieć, że to było przyczyną. Dopiero Ft4 w normie dla 80 letniej staruszki (słowa mojej endo 🙂) i inne badania zaprowadziły mnie do endokrynologa. Euthyrox mnie uratował, jakby to dłużej potrwało to chyba wywalili by mnie z roboty, tak byłam tępa. Dla mnie to lek ratujący życie 😊, przyjmowanie go to nie jest kwestia chcenia czy nie chcenia.
                      Na pytanie, co zabrałabym na bezludną wyspę odpowiadam: euthyrox.
                    • asia_i_p Re: Ematka i hormony 15.07.21, 20:28
                      Jeżeli nie jesteś endokrynologiem, naprawdę odpuść. Moja koleżanka wcale nie miała mocno przekroczonej normy TSH przy Hashimoto, a praktycznie nie ma już tarczycy.
                      • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 09:41
                        asia_i_p napisała:

                        > Jeżeli nie jesteś endokrynologiem, naprawdę odpuść. Moja koleżanka wcale nie mi
                        > ała mocno przekroczonej normy TSH przy Hashimoto, a praktycznie nie ma już tarc
                        > zycy.
                        >
                        A.co ma do tego wielkosc tarczycy.
                        • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 11:39
                          lol, ale ty jesteś mundra. Ma bardzo wiele, ponieważ choroba Hashimoto zmniejsza objętość tarczycy, ona po prostu niknie. Gdy jest wielkości jak u małego dziecka u dorosłej kobiety ważacej np 80kg to sama się domyśl, czy produkuje odpowiednią ilość hormonu. Myślałaś, że na czym polega autoimmunoligiczny profil tej choroby? Specjalistka od siedmiu boleści
                          • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 11:57
                            piekna_remedios4 napisała:

                            > lol, ale ty jesteś mundra. Ma bardzo wiele, ponieważ choroba Hashimoto zmniejsz
                            > a objętość tarczycy, ona po prostu niknie. Gdy jest wielkości jak u małego dzie
                            > cka u dorosłej kobiety ważacej np 80kg to sama się domyśl, czy produkuje odpowi
                            > ednią ilość hormonu. Myślałaś, że na czym polega autoimmunoligiczny profil tej
                            > choroby? Specjalistka od siedmiu boleści
                            >

                            Mundra to ty jestes. Akurat wielkosc nie ma nic do rzeczy.
                              • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 12:30
                                marta.graca napisała:

                                > Gdzie tę medycynę kończylas i specjalizację z medycyny?
                                >
                                Poczytaj cos oprocz forow tworzonych dla idiotow. Akurat wielkosc tarczycy jest dosc zroznicowana w zaleznosci od osoby. Usuniecie chirurgiczne wiekszej jej czesci badz calej powoduje problemy z produkcja hormonow ale to tyle. Hashimoto nie powoduje zmniekszania sie gruczolu. Hashimoto to choroba autoimmulogiczna polegajaca na tym ze wlasne przeciwciala atakuja komorki tarczycy przez co zaburzaja produkcje hormonow.
                                  • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 16:42
                                    marta.graca napisała:

                                    > Przecież nie każda niedoczynność jest związana z Hashimoto, może być np. zaniko
                                    > we zapalenie tarczycy.
                                    >
                                    Zapalenie tarczycy nie powoduje jej znikania.
                                • trzebasiebawic Re: Ematka i hormony 19.07.21, 19:45
                                  Najma, kolejny raz. Kolejny raz - taka piosenka była. ZANIM zaczniesz kogoś pouczać, zanim zaczniesz odsyłać - usiądź i sama się doinformuj. Doedukuj. I nie udaj lekarza. Błagam. Oczy mnie zabolały, ciarki przeszły wzdłuż kręgosłupa.

                                  Pomogę Ci. Zacznijmy od podstaw, bo ci dzwoni, ale nie do końca w odpowiednim kościele, lub świątyni - jak wolisz.



                                  "Choroba Hashimoto, czyli przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy, jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym. W normalnych warunkach układ immunologiczny chroni organizm przed zakażeniami. W tym przypadku natomiast w wyniku nieprawidłowego pobudzenia układu immunologicznego dochodzi do powstawania przeciwciał przeciwko własnej tarczycy. Powoduje to przewlekłe niebolesne zapalenie tarczycy, powoli (przez lata) niszczące ten gruczoł i prowadzące do zmniejszenia produkcji hormonów.(...) Przebieg choroby Hashimoto może być bardzo różnorodny. Ogólnie objawy można podzielić na miejscowe (związane z wielkością tarczycy) oraz związane z niedoborem hormonów tarczycy (więcej szczegółów: Niedoczynność tarczycy).
                                  Na początku choroby tarczyca może być powiększona (wole). Obecnie choroba Hashimoto jest jedną z najczęstszych przyczyn wola. W trakcie dalszego przebiegu tarczyca staje się coraz mniejsza i mogą się pojawić jej guzki (więcej szczegółów: Guzki tarczycy). Przewlekłe zapalenie limfocytowe zwykle nie powoduje bólu szyi w okolicy tarczycy."

                                  dr n. med. Piotr Miśkiewicz, dr hab. n. med. Tomasz Bednarczuk, prof. WUM
                                  Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Endokrynologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

                                  Także kuźwa, to specyfika tej choroby. #stop bredniom.

                                  Kurtyna...
                  • marta.graca Re: Ematka i hormony 15.07.21, 18:16
                    W teście wyszła mi duża szansa na niedoczynność. W przyszłym tygodniu mam wizytę u endokrynologa i wtedy będę mieć USG. Jak sobie zobaczyłam wyniki TSH za ostatnie 4 lata, to w ciągu ostatniego roku wzrosło mi od 2.6 do 4.08.a mniej więcej od grudnia mam tę tragiczną ospałość.
        • trzebasiebawic Re: Ematka i hormony 18.07.21, 14:06
          Wypraszam sobie głupawe laickie teoretyzowanie.
          Przy sublkinicznej niedoczynność tarczycy Tsh jest poza normą nie wyżej niż 10, przy prawidłowych poziomach hormonów. O leczeniu sublkinicznej niedoczynności decydują objawy. Moje 7/8 nie było dla mnie zajebiste. Co więcej, dzięki hormonom oscyluje na 3/4. 1 wcale mi nie służy. I wiesz jak to się nazywa? Indywidualny przypadek.
          Po co ci ta gownoburza z głupimi porównaniami. Każdy sam ze swoim lekarzem omawia to czego chce, potrzebuje i w jakiej formie.
          Zarówno lewotyroksyna, jak i HTZ jest na receptę lekarską. Nie wiem skąd to niedorzeczne przekonanie, że ktoś chce cokolwiek łykać - ba wręcz o tym marzy.
      • snakelilith Re: Ematka i hormony 15.07.21, 12:17
        piekna_remedios4 napisała:

        > Ty jesteś lekarzem?
        > HTZ można bezpiecznie przyjmować przez chwilę,

        Nieprawda. Przestańcie opowiadać stare mity. Jestem w temacie, długo się informowałam, także na temat badań na temat ryzyka. Nowoczesną HTZ można brać nawet do 80 tki.
        A nawet stare preparaty ze sztucznymi gestagenami są bezpieczne przez co najmniej 5, dopiero później minimalnie podwyższają ryzyko raka. A 5 lat w przypadku silnych objawów to jest całkiem sporo.
        Do tego wiele ikobiet myli hormony z HTZ z pigułką antykocepcyjną. Dawki hormnów w HTZ są o wiele niższe. HTZ nie ma na celu uzyskania stanu hormonalnego młodej kobiety. Nawet biorąc HTZ ma się poziom estrogenów niższy niż u kobiety przed menopauzą, to nie są więc końskie dawki, których należy się bać. Płodna kobieta osiąga wartości estrogenów nawet do 570 ng/l, HTZ celuje zwykle w maksymalnie 50ng/l, to wartości, które u młodej kobiety uchodziły by jako niedobór.
        Jednie kobiety z podwżyszonym rodzinnie ryzykiem raka (i np. endometriozą) powinny się dobrze poinformować, ale nowoczesna HTZ nie działa negatywnie ani na wątrobę, ani nie powoduje podwyższonego ryzyka zakrzepicy.
        • piekna_remedios4 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 13:06
          ja akurat też jestem na biężąco - i o ile lekarze są za stosowaniem w nieskończoność, u mamy guzki w piersiach się powiększały a jej osobowość wkraczała na wysokie rejestry (wahania nastrojów, depresyjność, kłótliwość, ogólnie tragedia i wiem, że rzekomo HTZ działa zupełnie odwrotnie, ale nie tutaj). Chcesz stosować do 80, ok, ale nie życzę Ci stresu przy każdej mammo. Fizjologicznie i ewolucyjnie kobiety nie są zaprogramowane do bycia pod wpływem hormonów płciowych tak długo.
          • snakelilith Re: Ematka i hormony 15.07.21, 13:48
            piekna_remedios4 napisała:

            > ja akurat też jestem na biężąco - i o ile lekarze są za stosowaniem w nieskończ
            > oność,

            Lekarze nie są za stosowaniem w nieskończoność. Żaden lekarz mnie nawet do HTZ nie namawiał. Hormony w postaci progesteronu zaczęłam brać już na długo przed myślą o HTZ, bo ratowały mnie przed przerostem endometrium, a kiedyś wprowadziłam do tego jeszcze małą dawkę estrogenów. Nawet ich nie łykam, tylko stosuję transdermalnie. I też nie mogę przesadzać, bo mam mięśniaki w macicy, trzy już usuwałam plus ablacja, ale nawet biorąc estrogeny w standardowej dawce mam wartości estrogenów niższe niż jeszcze naturalnie 1-2 lata temu i zero plamień. Wiem więc, że nie są to wysokie dawki.
            Przy mammo nie mam też żadnego stresu, jest to badanie jedynie bardzo nieprzyjemne.
            A co do zaprogramowania, to moja babcia miała już w wieku lat 70 garba, bo miała osteoporozę, a wieku lat 75 zawał. Nie mam więc zamiaru poddawać się naturze, skoro małe dawki hormonów mogą te zagrożenie zdrowotne odwlec w czasie. Będę się regularnie badać, a na razie widzę tylko zalety długiego działania hormonów i moja HTZ pozwala też na indywiudualne sterowanie dawkami.
            Co było u twojej mamy nie wiem, wiele kobiet reguje niekorzystnie na dodawany do estrogenu gestagen. To te starsze gestagenowe preparaty uchodzą za problematyczne w badaniach. Ja korzystam z bioidentycznego progesteronu, który ma bardzo dobry wpływ na organizm i psychikę.
        • hexella Re: Ematka i hormony 15.07.21, 13:16
          otóż to.
          Nowoczesna htz przy mikrodawkach hormonów pozwala zachować dobre samopoczucie podczas klimakterium, odsunąć w czasie osteoporozę, różna skutki osłabienia tkanek, wpływa też dobrze na kondycję mózgu. To wszystko bywa bardzo ważne w przypadku kobiet, które wcześnie przechodzą meno.
          Do tego przyjmowanie htz wymusza na kobietach stałą kontrolę zdrowia - wizyty u gina i USG piersi/ mammografię. Bez tego nie ma mowy o recepcie na htz.
            • hexella Re: Ematka i hormony 15.07.21, 14:53
              mój doktorek twierdzi, że wcześnie. Nie ZA wcześnie - w normie, ale jednak w porównaniu do szczęściar, które po 50 cieszą się regularnymi cyklami, to jednak kilka lat w plecy.
                • princesswhitewolf Re: Ematka i hormony 16.07.21, 11:03
                  nonsens. Kobiety przechodza menopauze ( ostatnia miesiaczke) w wieku 40-58 lat i tak powstala srednia statystyczna 50 lat. 45 lat na menopauze ma ok 30% kobiet jesli srednia statystyczna to 50. Matematyka.

                  I nalezy dodac ze srednio perimenopauza trwa 4 lata.
                  • snakelilith Re: Ematka i hormony 16.07.21, 11:29
                    princesswhitewolf napisała:

                    > . 45 lat na menopauze ma ok 30% kobie
                    > t jesli srednia statystyczna to 50. Matematyka.
                    >

                    Kretynizm. Ja ty się tu do czegoś zabierzesz, to zawsze coś takiego wychodzi. To się tak nie rozkłada jak w krzywej Gaussa.
                    Punkt ostatniej miesiączki kobiet młodszych generacji, czyli takich jak ja, to teraz 51-53 lata i to jest normą dla większości kobiet w półn. Europie. W wieku 52 lat 50% kobiet jest w menopauzie. I to jest wiek, na którym należy się orientować. Tylko 10% wchodzi w menopauzę po 54 roku życia. Ale 45 lat to dziś bardzo wczesna menopauza i w żadnym wypadku nie jest tak, że dotyczy 30% kobiet.
                    • princesswhitewolf Re: Ematka i hormony 16.07.21, 17:28
                      Ten wstep to jak forumowa kibolka u Ciebie - jak zwykle. Normalnie rozmawiac nie umiesz.

                      Ostatnia miesiaczka w wieku 45 nie jest wczesna . Cytuje NHS:

                      The menopause is a natural part of ageing that usually occurs between 45 and 55 years of age, as a woman's oestrogen levels decline. In the UK, the average age for a woman to reach the menopause is 51.

                      But around 1 in 100 women experience the menopause before 40 years of age. This is known as premature menopause or premature ovarian insufficiency.


                      www.nhs.uk/conditions/menopause/

                      bardzo wczesna menopauza to wczesniej niz 40 rok zycia. 45 rok zycia miesci sie w statystycznej krzywej i wcale nie okresla sie tego jako wczesna. O wczesnej mowi sie do 44 roku zycia

                      Mam 49 lat i nadal sie mecze z miesiaczka ale juz na szczescie coraz mniej regularna
                      • snakelilith Re: Ematka i hormony 16.07.21, 20:55
                        princesswhitewolf napisała:


                        > Ostatnia miesiaczka w wieku 45 nie jest wczesna . Cytuje NHS:[i]

                        Niestety, ale nawet nie potrafisz interpretować tego co sama cytujesz, ignorantko. To, że jakaś tam mała część kobiet wchodzi w menopauzę już w wieku lat 45, nie oznacza to, że jest to norma. A już na pewno nie, że jest to około 30% kobiet, co twierdziłaś. Normą jest czas, w którym w menopauzę wchodzi większość kobiet, a to jest wiek 51-53. W UK widocznie wcześniej, może dlatego, że kobiety są statystycznie bardziej otyłe, co powoduje choroby metaboliczne przyśpieszające menopauzę.


                        > Mam 49 lat i nadal sie mecze z miesiaczka ale juz na szczescie coraz mniej regu
                        > larna

                        Moje problemy z miesiączką też zaczęły się w gdzieś w wieku lat 48, co nie przeszkadzało mi miesiączkować do ablacji w wieku lat 54.
    • czerwonylucjan Re: Ematka i hormony 15.07.21, 12:13
      "Mam tu na myśli te sytuacje, kiedy są stosunkowo lekkie objawy typu jestem senna, nic mi się nie chce, mało jem a tyję, wypadają mi włosy"

      Lekkie objawy, lol...

      Aby rozpoznac nadczynnosc przy 0.1 trzeba miec jeszcze wysokie hormony ft3 i ft4 oraz objawy, sam wynik to za malo.
    • iberka Re: Ematka i hormony 15.07.21, 20:14
      Gdybym tylko mogła nie łykać euthyroxu....ale bez szans. Mam codziennie 150/175 zależnie od dnia, zmniejszone z 225 i czuję się fatalnie. Zero sił, energii, koncentracja jak u staruszka z demencją a tyję od powietrza. Żaden z Endo nie potrafi sobie z tym poradzić i uregulować a ja czuję się jak naćpany królik doświadczalny.
        • snakelilith Re: Ematka i hormony 15.07.21, 21:11
          hosta_73 napisał(a):

          > Mój lekarz nie chce przypisywać HTZ jeśli się nie ma dokuczliwych objawów, nie
          > wiem czy to ogólny trend, czy akurat on nie chce ..
          >

          A na jakiej podstawie on ocenia dokuczliwość objawów? Przecież to sprawa indywidualna i kobieta chyba wie najlepiej, czego jej potrzeba?
          • hosta_73 Re: Ematka i hormony 15.07.21, 22:03
            Podał przykład, gdybym miała poty takie, że w nocy trzeba wstać i przebrać piżamę.
            Nie mam dokuczliwych objawów (stosuję antykoncepcję hormonalną, co też ma na to wpływ) jednak zauważyłam pewne zmiany i chciałam wiedzieć jakie mam alternatywy.

            Przy okazji zapytam - czy przyjmowanie jakichś suplementów DHEA łącznie z antykoncepcją, konkretnie Nuva Ring ma sens?
            • snakelilith Re: Ematka i hormony 15.07.21, 22:44
              hosta_73 napisał(a):

              > Podał przykład, gdybym miała poty takie, że w nocy trzeba wstać i przebrać pi
              > żamę.

              To trochę argonackie z jego strony. Ja aż takich sensacji nie miałam. Tylko nagle problemy z regulacją temperatury. A że przypadło to na zimę, to każde wejście do ciepłego oznaczało, że mam wilgotne plecy. Po 2 tygodniach była stale przeziębiona. To duży wysiłek dla układu odpornościowego, nawet jak nie trzeba zmieniać ubrania. Na szczęście moja lekarka nie ma takich kryteriów z doopy i od razu zbadłaa mi poziom hormonów i dała żel z estradiolem. Najpierw do spróbowania. Celem było znalezienie jak najniższej dawki, ale takiej by pomagała. Dziś też w zależności od dnia i potrzeb biorą raz ciut mniej, albo ciut więcej.

              > Nie mam dokuczliwych objawów (stosuję antykoncepcję hormonalną, co też ma na to
              > wpływ) jednak zauważyłam pewne zmiany i chciałam wiedzieć jakie mam alternatyw
              > y.
              >> Przy okazji zapytam - czy przyjmowanie jakichś suplementów DHEA łącznie z anty
              > koncepcją, konkretnie Nuva Ring ma sens?

              Nie wiem czy DHEA pomaga. Ja bym się bała brać DHEA bez klinicznych objawów niedoboru, bo nie ma pewnych badań ryzyka i może u kobiet podwyższać poziom testosteronu.
              W antykoncepcji masz estrogeny i gestagen, więc na pewno coś daje, ale nowoczesna HTZ stawia na bioidenetyczny progesteron, bo gestageny są problematyczne i większość efektów ubocznych w ulotce pigułki jest z nim związana. Progesteron (znany w Polsce jako luteina) nie ma jednak działania antykoncepcyjnego, jest za to lepiej znoszony i ma szersze, pozytywne działanie na organizm. Działa na przykład bardzo dobrze przy problemach ze snem i drażliwości. Ma też pozytywny wpływ na pracę tarczycy.
              Jeżeli stosujesz antykoncepcję tylko gestagenową, to możesz kiedyś odczuwać spadek estrogenów, ale te spadają często dopiero na krótko przed menopauzą. Gestageny zapobiegają też przerostowi endometrium i nadmiernym krwawieniom, z którymi wiele kobiet ma w tej fazie do czynienia. Tutaj bioidnetyczny progesteron nie działa już tak idealnie.
    • wlazkotnaplot Re: Ematka i hormony 15.07.21, 22:06
      U córki było tak, lekka niedoczynność, potem lekka nadczynność, potem czekanie aż wejdzie w niedoczynność bo łatwiej się leczy... USG widoczne zapalenie. I tak obserwacja ze dwa ponad lata. Finalnie euthyrox. Objawy mega senność, koncentracja a właściwiej jej brak, depresja i mega nudności z rana. Bywało że skóra na łokciach tak sucha że były małe ranki. Lek włączony bo objawy mocno uciążliwe, właśnie dlatego i to nie "mentalność" . Do tej pory wyniki ok poza oczywiście ABTYTG 3,5 raza ponad normę. Jakiś czas po włączeniu leczenia objawy stały się znacznie mniej uciążliwe (poza sennością). Teraz znowu się nasiliły. W poniedziałek wizyta u endo jeszcze dziecięcego.
      Doświadczone haschimotki, wiem że każdy organizm jest inny ale, przy jakim tsh czujecie się najlepiej? I czy TSH pod górną kreską ale jeszcze w normie może już dawać uciążliwe objawy? Wiem wiem pytaj lekarza, zapytam w poniedziałek ale skoro nawinął się wątek?...!
      • trzebasiebawic Re: Ematka i hormony 20.07.21, 11:36
        Ciężko powiedzieć. Organizm ludzki nie jest maszyną - indywidualna sprawa. Rozumiem, że chodzi o hashimoto? Czasem objawy daje sama choroba autoimmunogiczna i zapalenie z niej wynikające, a nie wartości Tsh czy wolnych hormonów (jeśli nie są drastycznie podwyższone /obniżone) wtedy obydwa czynniki + zaburzenia współistniejące odpowiadają za samopoczucie.
    • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 09:44
      Aguar 😊 ze tez ci sie chce. W Polsce 'tarczyca' jest modna poprostu. Problemem jest tragicznie niski poziom endokrynologii w Polsce. Zreszta ginekologia tez wiele pozostawia do zyczenia.
      A te fora tarczycowe na gazecie powinny byc zbanowane bo ogrom bzdur na nich moze komus zrobic krzywde.
        • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 11:59
          marta.graca napisała:

          > Nie ma to jak opieka zdrowotna w UK

          Owszem. Polska opieka medyczna nawet prywatna jest kiepska i ogromne ryzyko. Ja bym sie poprostu bala.


          tak modna jest ta tarczycą, że nawet mó
          > j pies na nią choruje 😁to chyba po Czarnobylu.

          Tiaaa...
            • ritual2019 Re: Ematka i hormony 16.07.21, 12:34
              Moj syn ma niedoczynnosc tarczycy i bierze hormon dzieki czemu miewa sie doskonale i rozwija prawidlowo . Jak najbardziej pod kontrola angielskiego lekarza. Nie wiem jakie ty fora czytasz i co z tego rozumiesz ale to nie moja sprawa. Czytajac stek bzdur w tym watku oraz na polskich force o tarczycy jestem przerazona
              • trzebasiebawic Re: Ematka i hormony 18.07.21, 14:13
                Po co twój syn bierze hormon? Bez można żyć całkiem długo - dopiero jak by się czołgał z wartościami Tsh 3 cyfrowymi - wtedy jak najbardziej włączenie ghormonunjest zasadne. A tak? Głupia moda dotarła już do UK.
                • ritual2019 Re: Ematka i hormony 18.07.21, 16:49
                  Bierze bo na podatawie poziomu hormoniw tarczycy oraz objawow zdiagnozowano niedoczynnosc. Nikt nie cisnie na tsh 1-2 albo 0.1 ani nikt nie zapisuje hormonow bo ktos tam rano z lozka wstac nie moze pomimo poziomu hormonow w normie. W Polsce to moda, na forum kazdy problem to sprawdz tarczyce i nawet jesli w normie to nadal trzeba brac hormon wszak nie moze byc ok. Wiekszych bzdur na temat niedoczynnosci tarczycyc niz na polskich forach niegdzie sie nie znajdzie.
                  • marta.graca Re: Ematka i hormony 18.07.21, 23:17
                    Widocznie pojęcie "leczenie objawów, a nie wyników" jest ci obce, kij z tym, że ktoś czuje się jak zombie, po co ma czuć się dobrze, skoro może czuć się kijowo? Przy innych chorobach też nie bierzesz żadnych leków, tylko badasz krew i jak jest ok, to czekasz, aż samo przejdzie?
                    • ritual2019 Re: Ematka i hormony 19.07.21, 09:52
                      marta.graca napisała:

                      > Widocznie pojęcie "leczenie objawów, a nie wyników" jest ci obce,

                      Nie leczy sie ani objawow ani wynikow. Szuka sie przyczyny i wtwdy wdraza postepowanie. Co ciekawe wiekszosc hisyorii chorej tarczycy na forach nie jest jednak leczona z sukcesem bo problemu faktycznego nie znaleziono.



                      Przy innych chorobach też nie bierzesz żadnych leków, tylko badasz krew i ja
                      > k jest ok, to czekasz, aż samo przejdzie?
                      >

                      Nie przy inyynych chorobach a innych chorob.
                      I owszem nie biore lekow, lekarze tu gdzie mieszkam nie wypisuja recept na leki na zasadzie a moze trafia. Najpierw trzeba zdiagnozowac chorobe a potem leczyc. Diagnostyka jednak to nieco bardziej zlozony proces niz tylko czuje sie jak zombie chce thyroxine- prosze bardzo pomimo ze resulataty testow krwi nie wskazuja na problem tarczycy czy resultaty nnych badan nie wskazuja na chorobe.
                        • ritual2019 Re: Ematka i hormony 19.07.21, 10:28
                          milka_milka napisała:

                          > A jak wyleczysz przyczynę hashimoto?
                          >

                          ??? Leczenie czy raczej treatment (duzo trafniejsze slowo) to nazwa ogolna. Szuka sie przyczyny, jesli problemy z tarczyca nie sa przyczyna to sie nie stosuje treatment w postaci suplmenetacji hormonem tarczycy. Zombie srombie a resultaty nie pokazuja niedoczynnosci to sie szuka innej przyczyny a nie wali hormon pomimo braku wskazan do niego. Jesli tarczyca jest niedoczynna to nie ma bata zeby testy krwi tego nie wykazaly. U ematek nie wykazuja 😃😃😀
                          • marta.graca Re: Ematka i hormony 19.07.21, 11:08
                            Ale u dziewczyn piszących w tym wątku właśnie problemy z tarczycą były przyczyną, a po wdrożeniu hormonu poczuły się lepiej. Endokrynologia to bardzo złożona dziedzina medycyny, tak że jeśli nie jesteś lekarzem, to nie wymądrzaj się.
                            • aguar Re: Ematka i hormony 19.07.21, 18:50
                              "Ale u dziewczyn piszących w tym wątku właśnie problemy z tarczycą były przyczyną, a po wdrożeniu hormonu poczuły się lepiej. Endokrynologia to bardzo złożona dziedzina medycyny, tak że jeśli nie jesteś lekarzem, to nie wymądrzaj się."
                              Jeśli dziewczyna ma tsh w normie, czuje się źle, a po podaniu Euthyroxu odczuwa poprawę, to bardzo prawdopodobne, że problem jest w jej głowie! Zafiksowała się na tarczycy, uwierzyła, że po wdrożeniu Euthyroxu albo po ujrzeniu swojego obniżonego z 3 do 1 tsh poczuje się lepiej, i tak się stało. Nie należy nie doceniać siły psychiki, ma ogromną moc!!!
                              • milka_milka Re: Ematka i hormony 19.07.21, 19:17
                                Sugeruję baranka. Czy Ty umiesz czytać???? Mam do czynienia ze świetnymi endokrynologami, którzy wyraźnie mówią, że normy TSH są orientacyjne, a jego poziom w krwi nie jest tożsamy z wysyceniem tkanek. Że ogromną role grają inne wskaźniki i że dwie osoby o takiej samym poziomie TSH kogą czuć się zdecydowanie inaczej.
                                A Ty nic, masa osób pisze Ci, że sama norma TSH jeszcze niewiele oznacza, ale Ty wiesz lepiej…
                              • andace Re: Ematka i hormony 20.07.21, 13:41
                                Ale przecież to nie tylko poziom TSH! U mnie THS w normie (3,5) a poziomy przeciwciał (głównie anty-TPO) bardzo wysokie, tarczyca bardzo mała. Mam inną chorobę autoimunologiczną i zapalenie tarczycy często się pojawia się jako kolejna choroba autoimunologiczna.
                                Co ciekawe, na podstawie wyników badań nawet w NL dostaje tyroksynę na receptę a wg nich norma TSH jest do 5 (w tej chwili TSH mam na poziomie ok 1 i mój holenderski GP jest zadowolony).

                                Agora, nie za bardzo rozumiem Twój problem, masz kłopoty zdrowotne, ale może nie potrzebnie się leczysz, problem jest zapewne tylko w głowie i to tylko wrażenie. Albo weź Euthyrox to może Ci się poprawi! Zafiksowałaś się ze jesteś chora.
                          • milka_milka Re: Ematka i hormony 19.07.21, 13:09
                            Nie rozumiesz, że wyniki są ogólne? Że jeden przy TSH 3 czuje się beznadziejnie, a drugi spokojnie znosi 30? Nie twierdzę, że podawanie euthyroksu jest panaceum na wszystko, ale naprawdę w Polsce są dobrzy lekarze i wiedza na pewno więcej niż ty.
                            • ritual2019 Re: Ematka i hormony 19.07.21, 13:26
                              Nie, sa normy. Inne dla doroslych i inne dla dzieci. Jesli sa tylko symptomy ktore moga wsazywac na problem ale wyniki testow tego nie potwierdzaja to lekarze nie stosuja treatment a szukaja innej przyczyny. Wiele lekow w tym hormony to nie cukierki, moga miec bardzo powazne skutki na zdrowie i niestety maja jesli zastosowane nieprawidlowo.
                  • trzebasiebawic Re: Ematka i hormony 20.07.21, 09:55
                    Naprawdę, ja np biorę na wszelki wypadek. Wypisuje sobie receptę, bo mnie dupa swędzi i biorę. Tak mam.
                    A twój syneczek przesadza. Na pewno długie lata przeżyłby bez hormonu, a histeryzuje bo się moda na mózg rzuciła.

                    Gratuluję jw jesteś jedną z osób, która najwięcej głupot na polskich forach wypisuje. Pewnie pisałabym to i na angielskich, ale coś chyba języka nie ogarniasz 😂
            • veryvery Re: Ematka i hormony 18.07.21, 14:31
              marta.graca napisała:

              > Właśnie przeczytałam na jednym z forów, że wg brytyjskich lekarzy niedoczynność
              > tarczycy nie jest chorobą, tak że tego. Nic więcej nie musisz pisać.
              >

              No coś takiego, ja mieszkam w uk, koleżanka ma niedoczynność tarczycy, zdiagnozowaną przez tych strasznych brytyjskich lekarzy I nawet za leki nie musi płacić bo choroba przewlekła
    • edka12 Re: Ematka i hormony 19.07.21, 12:10
      Bez HTZ da się żyć. Bez hormonów tarczycy, zwłaszcza po tyreotomii nie bardzo. Ja osobiście przyjmuje HTZ w postaci plastrów bo bez tego czuję się fatalnie
        • snakelilith Re: Ematka i hormony 19.07.21, 12:47
          grey_delphinum napisał(a):

          > Moja mama kilkanaście lat brała htz, ale niestety zachorowała na raka piersi. J
          > a brać nie zamierzam, szczególnie że mam jeszcze skłonność do zakrzepicy.
          >

          Jeżeli twoja mama brała kilkanaście lat htz, to znaczy, że brała preparaty starej generacji. Niektóre są nawet powiązane ze stosunkowo wysokiem ryzykiem, np te z odzwierzęcym estradiolem. Długoterminowe badania pokazują też, że te starsze preparaty po około 5 latach brania podwyższają faktycznie ryzyko raka.
          I ryzyko wynika też jeszcze z innych czynników, na przykład wieku startu (im później po naturalnej menopuazie tym ryzyko większe).
          Ale teraz nowoczesna htz wygląda inaczej, dawki są zwykle niższe i stosuje się łagodne przechodzenie z klimakterium ze stopniową redukcją dawki w wyższym wieku. Chroni się też wątrobę przez transdermalne podawanie estradiolu, nie łykasz więc pigułki, a stosujesz go na skórę.
          Ryzyko zakrzepicy rośnie też przy stosowanych przy starej htz gestagenach. Dziś kobiety z takim ryzykiem mają do dyspozycji bioidentyczny progesteron (podawany oralnie albo waginalnie), jedynie dostępność i cena mogą być tu zaporą, bo polskie ubezpiecznie tego chyba nie pokrywa. Stare preparaty są zdecydowanie tańsze.
          Ryzyko zachorowania na raka piersi rośnie też zdecydowanie z wiekiem, cała masa kobiet bez htz na to zachoruje, co tak właściwie byłoby generalnym przeciwwskazaniem do htz, ale tyle o sobie wiem, na ile nas sprawdzono. Przed klimakterium można sobie deklarować co się chce, jak będziesz miała jednak upierdliwe objawy masowo utrudniające ci życie, np. kilkanaście razy w ciągu dnia uderzenia gorąca wywołujące poty takie, że stale chodzisz mokra i w nocy nie zmruższysz oka, to możesz zadecydować jednak inaczej. Niektóre kobiety mają też bóle stawów, stany depresyjne, zmiany w śluzówce powodujące mocny dyskomfort, zapalenia pęcherza i problemy z seksem itd. Te objawy pojawiają się też zwykle w wieku kiedy kobiety są jeszcze aktywne zawodowo, to nie szydełkujące rencistki, więc stopień upierdliwości może być wysoki.