Z wiekiem zrobilam sie chyba bardzo cyniczno-pragmatyczna, bo kiedys bylam przekonana ze nigdy nie potrafilabym wybaczyc zdrady, ani ja nigdy nie bylabym w stanie zdradzic. Dzisiaj juz taka pewna tego nie jestem i wydaje mi sie, ze potrafilabym i wybaczyc zdrade i samej zdradzic.
to tak tlumaczyc, bo jest Ci latwiej myslec o zonie zle, nie wiedziec czemu) ale moze tez byc tak, ze partnerzy kochaja sie nawzajem miloscia bezwarunkowa i sa w stanie wybaczyc sobie takie slabostki jak kochanek/kochanka w imie tej milosci, ktora do siebie czuja. Chca,zeby ta druga strona byla
boogiecat napisała: > No rozne sa sytuacje. Mozna zdrade wybaczyc. Gdy jest dziecko, w gre wchodza mo > cno kwestie finansowe. Mozna tez miec wspolne posiadlosci/firmy/lorewer. Taki l > ajf przeciez. > > Watpie za to, zeby kiedykolwiek odbywalo sie to na zasadzie
No rozne sa sytuacje. Mozna zdrade wybaczyc. Gdy jest dziecko, w gre wchodza mocno kwestie finansowe. Mozna tez miec wspolne posiadlosci/firmy/lorewer. Taki lajf przeciez. Watpie za to, zeby kiedykolwiek odbywalo sie to na zasadzie « jakby nic sie nie stalo ».
> to po co z nim jechałaś? Odnawialna, potrafilas to jakos matce wybaczyc? Czytam w innym poscie o psychoterapii, czy terapia pomogla ci przetrawic postawe matki? Ja bym tego nie wybaczyla. Wszystko ale nie taka zdrade. Bardzo mi przykro z powodu twoich doswiadczen. -- Stop! Latać
chocolatemonster napisała: > No chyba to by tak mniej wiecej u mnie bylo. Przykro mi Rosa ale skoro teraz je > st u Was oki to moze warto wybaczyc. Nie wiem juz sama. To jest tak, ze ja mam > bardzo fajny zwiazek i ufam i gdybym sie dowiedziala, ze moj maz byl na tyle gl
No chyba to by tak mniej wiecej u mnie bylo. Przykro mi Rosa ale skoro teraz jest u Was oki to moze warto wybaczyc. Nie wiem juz sama. To jest tak, ze ja mam bardzo fajny zwiazek i ufam i gdybym sie dowiedziala, ze moj maz byl na tyle glupi i egoistyczny zeby ryzykowac, ze to mozna rozwalic to by
. Niech pan przeprosi, rzeczywiscie odpokutuje, bije sie w piers za glupote, egoizm, nielojalnosc. Może dasz rade mu wybaczyc. Moja znajoma mężowi wybaczyla po 15 latach. Czy to pocieszajace? Nie wiem. Tyle jej zajelo przepracowanie traumy, ale robila to dosyc biernie. Idz na terapie, moze zajmie ci to
facet jest nieuczciwym prosiakiem bzykajacym sie > z zajeta babą. Chooyowy wzor na ojca, jesli alternatywa jest mąż, ktory umial > wybaczyc zdrade i z oddaniem opiekuje sie maluchem, kochajac jak swoje. Pewnie pana najbardziej boli, ze jednak kochanka wybrała męża. I zrobi dużo, by jej
dziecku wode z mozgu :/ Poza tym facet jest nieuczciwym prosiakiem bzykajacym sie z zajeta babą. Chooyowy wzor na ojca, jesli alternatywa jest mąż, ktory umial wybaczyc zdrade i z oddaniem opiekuje sie maluchem, kochajac jak swoje. Takze tego... niech se facet znajdzie normalna babe i zalozy normalna
Sama robisz te czynnosc na p i to grubiej niz 3 po 3. Zdrade moglabym wybaczyc lub nie, nie wiem. NA PEWNO nie zakladalabym w pierwszym odruchu, ze bliski mi czlowiek zdradza. Szpiclowania i rewizji nie wybaczylabym z pewnoscia. Gdyby zamiast ZAPYTAC wspolmalzonek zaczal mi przetrzasac rzeczy, i
parafianinowi, czy innemu tlukowi forumowemu, mozna wybaczyc takie faux pas, o tyle katabasy powinni wiedziec, ze popierajac swego parafianina opowiedzieli sie za powrotem do starotestamentowych zasad sprawiedliwosci, w rodzaju kamienowania za homoseksualizm czy zdrade malzenska, zasady oko za oko, czy tym
z tego, że powiedziałaś? Tylko tobie ulżyło, ciężar z barków zwaliłaś. Jemu nie ulżyło, wręcz jeszcze bardziej zdołowany się poczuł. Jeśli dziś reaguje pozytywnie, nie znaczy, że tak będzie zawsze. Takie urazy powoli się uaktywniają. wiesz skoro ja bylam skłonn > a wybaczyc mu i zdrade i
Wiesz moze i moj czyn nie byl wpozadku ale mimo to gdzieś tam wtedy jeszcze nie mąż bo kak doszlo do zdrady nie byliśmy małżeństwem powiedziala mu o tym dwa dni pozniej o dziecku wiedzial od samego początku... wiesz skoro ja bylam skłonna wybaczyc mu i zdrade i teraz tow jaki sposob mnie traktował