Na kanwie wątku o uznaniu lub nie uznaniu dziecka przez partnera przypomniała mi się taka historia, a właściwie problem z którego jakiś czas temu zwierzyła mi się znajoma. Otóż pare lat temu jej syn wdał się w romans z mężatką. Byli ze sobą około rok i rozstali się, bo ona zaczęła zdradzać go z mężem

) Po iluś tam miesiącach ten syn znajomej zobaczył ją przypadkiem na ulicy, odkrywając tym samym, że jest w ciąży (ona go nie widziała, więc nie było żadnej reakcji). Jako że to małe miasto, to przez znajomych ustalił, że początek ciąży może przypadać mniej więcej na okres kiedy się rozstali. Dziecko mogło być więc zarówno jego jak i męża. Według miastowych plotek mąż świadomy wszystkiego postanowił ponoć przyjąć ją z powrotem z dobrodziejstwem inwentarza i uznać dziecko za swoje bez żadnych badań. No i temu synowi nie daje spać myśl, że być może dziecko jest jego a będzie je wychowywać obcy facet. Co on może w tej sytuacji zrobić? Dziecko zostało poczęte w trakcie małżeństwa, pomimo iż przez ten jeden rok romansu ta kobieta nie mieszkała z mężem, to jednak nie wnosiła o rozwód czy separację. Przez cały ten czas była w związku małżeńskim.