Dodaj do ulubionych

szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co robić??

03.06.08, 12:46
cześć! dzisiaj byłam z synkiem na izbie przyjęć(poradnia
chirurgiczna-szpital w Szczecinie na Wojciecha). Został
zakwalifikowany do zabiegu w narkozie na początku lipca. Pani dr
powiedziała ze dziecko mam przyprowadzić na 7.30 i odbiorę je po 24
godz!!!!Nie będę mogła być z nim!!!To jakiś koszmar! Moje 2
koleżanki opowiadały mi ze tak właśnie robią w tym szpitalu (ich
synkowie mieli stulejke).Pani powiedziała mi że po zabiegu(usuniecie
cysty z policzka)i wybudzeniu zostanie przewieziony na sale ogólną,
ale rodzice nie mogą tam być!
Mam pytanie-czy szpital może zakazać pobytu rodzica przy dziecku?-
a może mam prawo(gdzie to sprawdzić)do bycia z synkiem?
Będę dzwoniła do innych szpitali i zapytam czy mogę być po zabiegu z
dzieckiem, ale skierowanie synka do chirurga zabrali mi rano. Czy
mogą mi teraz go nie wydać???
Dlaczego tak robią w tym szpitalu???Przecież jak Tymek albo inne
dziecko wybudzi się po narkozie i nie zobaczy najbliższych to bedzie
płakał. Ja wszystko przy nim zrobię i utule a nie wierzę że
przestanie płakać na widok obcych ludzi!!! Dziękuje za pomoc
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 12:53
      Wybierz inny szpital.
      Szczecin to miasto akademickie- w szpitalu dziecięcym moze bedzie
      lepiej.
    • mama_anuszy Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 12:55
      www.poradnikzdrowie.pl/niezbednik-pacjenta/twoje-prawa/-dziecko-w-szpitalu,2170_2929.htm
      • tymianek21 Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 13:26
        Bardzo dziekuje za link do tych praw. Skoro jest takie prawo to
        czemu w tym szpitalu robią inaczej???Zaraz zadzwonie do innych
        szpitali bo nie wyobrażam sobie pobytu synka w tym
        szpitalu.Pozdrawiam
    • prosiakforti Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 14:03
      Przy wycinaniu migdałka gardłowego (pod narkozą) mąż był z synkiem prawie cały czas, poza salą operacyjną. To był szpital dziecięcy. Żadnych problemów.
      • mamciulka-nikulka Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 15:14
        Oni tak mówią, bo im tak wygodniej, tak to by tłocznie było, rodzice
        by zawracali głowę zbędnymi pytaniami. Ten co nie wie jakie ma
        prawa, grzecznie przytaknie i nie będzie stwarzał problemów.
        • jaktosik Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 15:31
          Nie przytoczę Ci teraz podstawy prawnej, bo zwyczajnie nie mam czasu
          szukać, ale ostatnio na zajęciach prawa socjalnego prowadzący o tym
          m.in. mówił. Masz prawo!!! Nie wiem czy tego nawet nie ma w karcie
          praw pacjenta, poszukaj może na stonie Ministerstwa Zdrowia. W
          każdym razie nie daj się!

          Są oczywiście przypadki, kiedy lekarz ze względu na stan zdrowia
          pacjenta może odmówić, ale to są szczególne przypadki (na OIOMie np
          nie można być całą dobę, to jasne), a nie sądzę, że o taki tu chodzi
    • iwonabw Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 03.06.08, 15:48
      Nie chodzi o to, by szukać innego szpitala, gdy tam akurat znalazłaś
      specjalistę. Nie wyobrażam sobie, że nie byłabym z dzieckiem, kiedyś
      tak był, czasy się zmieniły niestety, a ten szpital nie chce tego
      dostrzec. Masz prawo być przy własnym dziecku, oczywiście nie na
      sali operacyjnej, tak więc także nie zaraz po wybudzeniu, ale chwilę
      po zabiegu tak. Walcz o to, popros by Ci napisali na piśmie odmowę.
    • madziulec prawo 03.06.08, 18:38
      www.poradnikzdrowie.pl/niezbednik-pacjenta/twoje-prawa/-dziecko-w-szpitalu,2170_2929.htm
      • mama_anuszy Re: prawo 03.06.08, 19:07
        madziulec- co dwa linki to nie jeden?? wink)
        • madziulec Re: prawo 03.06.08, 19:13
          Przepraszam wink
          Nie zauwazylam, ze juz wstawilas ten sam wink))

          Super wink)))

          Naprawde nie zauwazylam wink))
          Glupia ges ze mnie wink
          • guderianka Re: prawo 03.06.08, 19:28
            A co twój synek będzie miał operowane?
            I nie będziesz mogła go odwiedzić bo będzie na oddziale
            pooperacyjnym czy też będzie na sali ogólnej

            Moja córka miała na WOjciecha trzy operacje. Logiczne dla mnie było
            i jest,że nie mogłam być z nią na bloku pooperacyjnym gdyż panują
            tam ostre sterylne warunki. Obca osoba, niewyjałowiona mogłaby tylko
            wnieść bnakterie. Gdy córkę wywieziono z tego bloku na salę ogólną-
            byłam z nią bez przeszkód
            Upewnij się dlaczego nie możesz byc z dzieckiem, bo być może lekarze
            mają rację
            • guderianka Re: prawo 03.06.08, 19:30
              doczytałam dokładnie

              Nie wiem dlaczego lekarz sie nie zgadza. Nie wierzę,że wynika to ze
              złej woli. Pielęgniarki i lekarze wolą jak rodzic jest przy dziecku-
              bo rodzic przejmie funkcje opiekuńcze względem dziecka.
              • tymianek21 Re: prawo 04.06.08, 16:09
                Cześć! Synek ma mieć usunietą cyste z policzka (wg. tej pani
                dr "jest to rutynowy zabieg u dorosłych przeprowadzany w
                znieczuleniu miejscowym, ale ponieważ dzieci sie ruszają musi byc
                narkoza. Po zabiegu -po 2godz synek zostanie przewieziony na sale
                ogolną". W 100% nie bedę mogła być przy dziecku! Kiedy powiedziałam
                ze nie wyobrazam sobie tego usłyszałam "niech pani nie przesadza.
                Proszę zobaczyć tu na ten dzień mam zapisanych kilka zabiegów i co
                by było jak by przy kazdym dziecku na sali byli rodzice???" Więc
                powiedziałam ze wszystko zrobie przy synku a ona patrzyła na mnie
                jak na histeryczke i powiedziała "prosze się nastawić ze zobaczy
                pani dziecko po 24h"! Tak mnie to przytkało ze nie rozmawiałam
                dalej. Ale zrobiłam tak jak napisaliscie-zadzwoniłam do innego
                szpitala na Unii-też w Szczecinie i tam nie mogę być tylko na tej
                sali wybudzeń a po 2 godz. jak bedzie na sali ogólnej mogę być nawet
                w nocy!Po prostu nie mogę uwierzyć ze tak jest na Wojciecha.
                Przeczytałam te prawa małego pacjenta-czyli oni działaja nie zgodnie
                z prawem! Wybrałam ten szpital bo to dziecięcy i myslałam ze tam
                maja super podejście do dzieci. Moje 2 kol. miały jeszcze gorzej.
                Rok temu oddały dzieci na zabieg(stulejka) i dowiedziały sie że mają
                przyjść po 24 godz. Teraz szpital informuje łaskawie "żeby sie
                nastawić".A ja głupia myślałam że ta stulejka to b. cięzki zabieg i
                dlatego nie mogły byc przy dzieciach! Niestety to praktyka tego
                szpitala. Dziekuję za pomoc i rady. Pozdrawiam i życze duzo zdrowia
                dla waszych dzieciaczków
                • guderianka Re: prawo 04.06.08, 16:31
                  Tymianek- drąż sprawę dalej, idź do ordynatora lub dyrektora
                  placówki, powiedz że sprawa zakmnięcia szpitala jest na tapecie
                  teraz i wielu ludzi wspiera tę akcję ale że ty zgłosisz do mediów
                  fakt łamania praw pacjenta i praw dziecka,że napiszesz do lokalnych
                  gazet. Nie daj się. To tak z perspektywy matki

                  A tak patrząc oczyma lekarza-to trochę rozumiem panią dr. Wielu
                  rodziców na sali ogólnej, gdzie goją się rany i jest duszno-nie
                  sprzyja leczeniu, łatwo o infekcje
                • tygrysiatko1 Re: prawo 04.06.08, 19:55
                  faktycznie w trakcie zabiegu i na sali pooperacyjnej nie możesz być
                  z dzieckiem, ale po to Twoje Święte prawo i walcz o nie... albo
                  zmień szpital...
                  • mamakasia81 Re: prawo 14.07.08, 23:53
                    SLUCHJ JESTESCIE JUZ PO ZABIEGU? JA MAM TEN SAM PROBLEM. CHCE BYC Z
                    DZIECKIEM A MOWIA ZE NIE WOLNOsad JAK U WAS SIE ZAKONCZYLO?
                • india78 Re: prawo 05.06.08, 01:02

                  Szpital na Wojciecha ma fatalną opinię wśród lekarzy. Wśród wielu
                  mam również.
                  Wiem, że podejście do dzieci powinni mieć super, ale nie mają,
                  niestetysad
                  Ale alternatywy są marne. My mieliśmy do czynienia z chirurgami z
                  Unii i wrażenia też były nie za ciekawe.

                  Tymianek nie daj się. Oni bazują na tym, że rodzice nie znają prawa.
                  Bo i po co na sali ktoś, kto patrzy im na ręce? Oczywiste jest, że
                  nie możesz być wszędzie, ale na sali pooperacyjnej powinnaś być.
                  Mocno trzymam za Was kciuki!
                  Pozdrawiam!
    • anecia-26 Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 04.06.08, 22:37
      nie no nie wyobrażam sobie żebym nie mogla być ze swoim dzieckiem w szpitalu
      • aga1721 Re: szpital- nie pozwalają być z dzieckiem! co ro 15.07.08, 09:37
        Ja wpwrawdzie jestem z innego miasta,ale mój synek prawie rok temu
        miał zabieg usunięcia trzeciego migdałka.Byłam przy dziecku przez
        cały okres pobytu w szpitalu.Byłam nawet na sali operacyjnej do
        momentu kiedy nie usnął po podaniu narkozy i trzymałam go za
        raczkę.A potem po zakończonym zabiegu byłam przy wybudzaniu synka
        głaskałam go i mówiłam do niego zeby wiedział ze jestem przy nim.I
        oczywiście byłam na sali pooperacyjnej.I nie było żadnych sprzeciwów
        lekarzy bo uważali to za coś oczywistego.
        Także walcz o swoje prawa.Sam pobyt w szpitalu jest stresujacym
        wydarzeniem i dla rodzica i dla dziecka.A dzięki temu ze rodzic moze
        byc przy dziecku oszczędzamy mu tego,dziecko czuje się bezpieczniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka