tymianek21
03.06.08, 12:46
cześć! dzisiaj byłam z synkiem na izbie przyjęć(poradnia
chirurgiczna-szpital w Szczecinie na Wojciecha). Został
zakwalifikowany do zabiegu w narkozie na początku lipca. Pani dr
powiedziała ze dziecko mam przyprowadzić na 7.30 i odbiorę je po 24
godz!!!!Nie będę mogła być z nim!!!To jakiś koszmar! Moje 2
koleżanki opowiadały mi ze tak właśnie robią w tym szpitalu (ich
synkowie mieli stulejke).Pani powiedziała mi że po zabiegu(usuniecie
cysty z policzka)i wybudzeniu zostanie przewieziony na sale ogólną,
ale rodzice nie mogą tam być!
Mam pytanie-czy szpital może zakazać pobytu rodzica przy dziecku?-
a może mam prawo(gdzie to sprawdzić)do bycia z synkiem?
Będę dzwoniła do innych szpitali i zapytam czy mogę być po zabiegu z
dzieckiem, ale skierowanie synka do chirurga zabrali mi rano. Czy
mogą mi teraz go nie wydać???
Dlaczego tak robią w tym szpitalu???Przecież jak Tymek albo inne
dziecko wybudzi się po narkozie i nie zobaczy najbliższych to bedzie
płakał. Ja wszystko przy nim zrobię i utule a nie wierzę że
przestanie płakać na widok obcych ludzi!!! Dziękuje za pomoc