odif1
03.07.07, 21:17
Pogratulować tej pani zaradności i łażenia z dzieckiem wymagającym
przewinięcia kilku godzin po mieście. Czy ta kobieta jest może blądynką,
dobrze, że nie poleciała do Irlandii przewinąć dzieciaka! Myslę, że we
Wrocławiu sa pilniejsze potrzeby jak pokoje do przewijania choć tych z
pewnością powinno być więcej, bo dzisś są chyba tylko w hipermarketach. A
podpowiedź dla "zrozpaczonej matki blondynki" - w czasie ładnej pogody
dziecko mozna przewinąć na ławce, a w czasie złej pogody wejść do
jakiejkolwiek restauracji czy sklepu i poprosić obsługę o wpuszczenie do
jakoegoś pomieszczenia na zapleczu - to na prawdę lepsze dla dziecka niż
kilka godzi spędzono w zabrudzonej pieluszce!