Dodaj do ulubionych

Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - steno...

20.10.06, 07:21
jeszcze dalej poszła Wysocka rozmawiała o używaniu przekleństw przez
Michnika w rozmowie prywatnej, a co to obchodzi nas jako widzów jak rozmawia
Michnik po wódce. Qu.. ludzie nie dajmy się ogłupiać. Telewizja publiczna
napuszcza ludzi na ludzi o co w tym wszystkim chodzi?.
Obserwuj wątek
    • karol113 Re: Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - ste 20.10.06, 08:01
      Znowu manipulacja ?
      Gdzie jest tekst nagran, nie macie moze sprzetu do nagrywania programow TV ?
      Trzeba sobie kupic na Allegro za 150 zl.
    • niemiec.niemiec Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - steno.. 20.10.06, 08:09
      Bardzo chwalono w Wyborczej TVN za potajemne i inspirowane nagrania z Berger.
      Kiedy zrobiono to redaktorowi naczelnego Wyborczej to okazuje sie, ze to metody KGB.
      Argumentacja pana Michnika siegnela dna.
      • tiburon_lover Re: Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - ste 20.10.06, 08:15
        gdzie jest zapis rozmowy Droga Gazeto!!!!! ludzie chcą poczytać Twojego mistrza
        po paru kolejkach
    • niemiec.niemiec Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - steno.. 20.10.06, 08:22
      Wlasnie T.Lis na TOKFM bardzo stara sie usprawiedliwic Michnika, ze ten uzywa
      wulgarnego jezyka i ze to jest calkiem oczywiste i normale u tego pana.

      A mnie sie wydaje, ze takiego jezyka uzywaja ludzie, no troche bez poziomu.
      • wan4 Re: Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - ste 20.10.06, 08:40
        niemiec.niemiec napisał:
        > Wlasnie T.Lis na TOKFM bardzo stara sie usprawiedliwic Michnika, ze ten uzywa
        > wulgarnego jezyka i ze to jest calkiem oczywiste i normale u tego pana.
        >
        > A mnie sie wydaje, ze takiego jezyka uzywaja ludzie, no troche bez poziomu.


        pieprzysz farmazony... a z żoną przez bibułke?
        Nie cierpie święto..ych moralistów. Nie zaklnie taki ale człowieka by w
        łyżce wody utopił.

        Ja Michnka naprawdę lubię m.in. za jego język, który świadczy że jest
        człowiekiem b.emocjonalnym i całkowicie szczerym w swych emocjach. Niczego w
        sobie nie kontroluje i NIE UDAJE
        • conrad11 niepotrzebna ta cenzura... 20.10.06, 08:50
          To przykre że gazeta traktuje swoich czytelników jak stado baranów i nie daje im
          możliwości samodzielnej oceny treści tasm gudzowatego a zamiast tego publikuje
          zapis jakiś rozmów w studiu. Już w samej audycji było widac że przedstawiciele
          gazety próbuja bagatelizować sprawę przez zepchnięcie dyskusji na zupełnie inny
          temat. To krótkowzroczna metoda, bo może wywołać komentarze że gazeta ma cos do
          ukrycia.
          Poza tym jeśli rzeczywiście cała treść rozmowy gudzowatego a michnikiem jest
          nieczytelna to skąd wzięły się jej urywki cytowane w artykule p. Wrońskiego?
          • wan4 Re: niepotrzebna ta cenzura... 20.10.06, 09:12
            conrad11 napisał:
            > Poza tym jeśli rzeczywiście cała treść rozmowy gudzowatego a michnikiem jest
            > nieczytelna to skąd wzięły się jej urywki cytowane w artykule p. Wrońskiego?

            Całość może być nieczytelna a urywki tak. Nie widzę sprzeczności. Niemniej
            jednak użyli wymówki by nie przykładać ręki do upubliczniania prywatnej rozmowy
            prywatnych ludzi. Nie są na garnuszku podatników, jak zauważył Najsztub i
            podatnikom g. do tego, co jedzą i o czym rozmawiają w restauracji (o ile nie ma
            umotywowanego podejrzenia, że planują przestepstwo, a nie planowali, co
            słychać, widać i czuć!)
            • premier.z.krakowa a Rywin nie był prywatną osobą??? 20.10.06, 14:51
              wan4 napisał:

              > conrad11 napisał:
              > > Poza tym jeśli rzeczywiście cała treść rozmowy gudzowatego a michnikiem j
              > est
              > > nieczytelna to skąd wzięły się jej urywki cytowane w artykule p. Wrońskie
              > go?
              >
              > Całość może być nieczytelna a urywki tak. Nie widzę sprzeczności. Niemniej
              > jednak użyli wymówki by nie przykładać ręki do upubliczniania prywatnej rozmowy
              >
              > prywatnych ludzi. Nie są na garnuszku podatników, jak zauważył Najsztub i
              > podatnikom g. do tego, co jedzą i o czym rozmawiają w restauracji (o ile nie ma
              >
              > umotywowanego podejrzenia, że planują przestepstwo, a nie planowali, co
              > słychać, widać i czuć!)
              >
    • skandy5 Re: Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - ste 20.10.06, 08:59
      Co jest do cholery tak szokujace w tych tasmach?

      Korzystali w publikacjach z przeciekow?
      A w setkach innych spraw np. Starachowice, interesy Kulczyka dziennikarze nie
      korzystali z przeciekow?

      Poniewaz nie ma sie do czego doczepic to jestescie zaszokowani jezykiem
      Michnika w rozmowie prywatnej.
      Co byle wiadome juz wczesniej. Przyznaje ze ja tez przeklinam - zdarza sie.
      Oczywiscie wy nigdy tego nie robicie.
    • karol113 Re: Taśmy Gudzowatego - co nadała telewizja - ste 20.10.06, 10:21
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061020/kraj/kraj_a_2.html
      Tu jest stenogram.
    • hwadu Ludzie, Co teraz będzie z mitem o bezstronności GW 20.10.06, 14:52
      Ludzie, co teraz będzie z mitem o bezstronności GW? Jak będziemy teraz żyć bez
      naszych drogowskazów moralnych? Co robić? Pomóżcie!
    • hwadu "Ks. prof. Michał Czajkowski życzy GW Mądrości" 20.10.06, 14:57
      Otwarcie nowej siedziby "Gazety":
      "W sobotę w nowej siedzibie "Gazety Wyborczej" odbyła się najprawdziwsza
      parapetówka. Prezydent Aleksander Kwaśniewski nazwał naszą "Gazetę" jedną z
      najważniejszych instytucji w Polsce, a ks. prof. Michał Czajkowski poświęcił
      nowy budynek. Świętowaliśmy razem z 600 najznamienitszymi gośćmi.
      Tylu wybitnych ludzi ze świata polityki, kultury i biznesu zgromadziło się na
      na warszawskim Mokotowie, na ulicy Czerskiej z jednego powodu - nowego gmachu
      Agory (wydawcy "Gazety Wyborczej"). Nasz bohater to tzw. leżący budynek o
      kubaturze 169 416 m sześć. Nasz nowy dom stoi na działce o powierzchni 11 tys.
      m kw. Sam budynek zajmuje "tylko" 6,5 tys. m kw, ale ma aż 36,9 tys. m kw
      powierzchni, w tym 33,4 tys. m kw powierzchni użytkowej. Jego twórcy to
      pracownia JEMS Architekci sp. z o.o.

      Ale nie jego powierzchnia robiła na naszych gościach największe wrażenie -
      słowa zachwytu wywoływały nasze wewnętrzne ogrody z najprawdziwszymi bambusami,
      które rosną w czterech gajach bambusowych. W sumie w środku jest kilkanaście
      ogrodów!

      Uroczystość zaczęła się od budzącego u wielu VIP-ów sentyment przeboju lat
      50. "Budujemy nowy dom".

      - To jest nasz pierwszy dom - mówiła Helena Łuczywo, zastępca redaktora
      naczelnego "Gazety" i wiceprezes zarządu Agory - zbudowaliśmy już wiele rzeczy:
      4 drukarnie, kilka rozgłośni, portal internetowy. Ale dziś odczuwam szczególną
      radość i szczęście.

      Nasz redaktor naczelny Adam Michnik przypomniał, jak powstawała "Gazeta" -
      władza zgodziła się na to, by opozycja miała własny dziennik, ale nie dała nam
      papieru. - Zwróciłem się o pomoc do ówczesnego ministra sportu Aleksandra
      Kwaśniewskiego. - To ci załatwi Ciosek - poradził - ale musisz iść do niego do
      KC. Poszedłem, pierwszy raz w życiu.

      - Nie mamy papieru - mówię.

      - Po co wam papier? - pyta Ciosek - Jak wam załatwię, mogę mieć z tego tylko
      same kłopoty.

      - A jakie ja mogę mieć kłopoty, jak go nie załatwię.

      - Mam nadzieję, że to ostatnia świnia polityczna, jaką podłożył mi Kwaśniewski.

      Prezydent odgryzł się Michnikowi za tę anegdotę słowami: "Adam Michnik
      przemawia do ludu z takiej wysokości [Adam wraz z prezydentem przemawiali do
      gości z tzw. balkoniku zawieszonego parę metrów nad holem, w którym odbywało
      się przyjęcie - red.]. Widać to nieuchronny proces.

      Kwaśniewski przypomniał, że w 1989 r. ówczesna władza nie bardzo potrafiła
      ocenić sytuację, bo nie obawiała się "Gazety", twierdząc, że choć na pewno nie
      będzie to gazeta ówczesnej władzy życzliwa, ale też pewnie nie będzie miała
      dużego nakładu. - Muszę przyznać, że przynajmniej niektórzy tak twierdzą, te
      proroctwa spełniają się tylko w 50 procentach - mówił Kwaśniewski.

      - Być po 13 latach w takim gmachu to wydarzenie, które traktuję jako sukces
      tych ludzi, którzy >Gazetę<, >Agorę< tworzyli i wszystkich, którzy brali udział
      w tym od samego początku, ale także wybaczcie - będzie tu nuta państwowa -
      traktuję to jako wielki sukces naszych przekształceń po 1989 r. - przemawiał
      Kwaśniewski . Szczególne podziękowania, jak podkreślił, jako prezydent,
      przekazał dwóm paniom ("to nie przypadek, że "Gazeta" jest rodzaju żeńskiego"):
      Wandzie Rapaczyńskiej, prezes Agory i Helenie Łuczywo. Do Michnika powiedział
      wyjaśniająco i przepraszająco zarazem: "Adamie, nasz łączy męska przyjaźń,
      która jest szorstka".

      - Gmach macie taki, że nawet gdyby przyszły rządzić siły bardzo nam
      nieprzyjazne, to żłobka z tego zrobić się nie da [w 1989r. redakcja "Gazety"
      mieściła się w żłobku - red.]. Potem zwiedzając nasz newsroom, jego
      współpracownicy dodawali, że na Pałac Prezydencki też nie da się przerobić.

      Potem Michnik powiedział: - Człowiek, którzy dziś w Polsce jest człowiekiem
      instytucją mówi, że nie ważne, jak się zaczyna, ale jak się kończy [to aluzja
      to słów premiera Leszka Millera, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym,
      nie jak zaczyna, ale jak kończy - red.], dlatego teraz nasz budynek zostanie
      poświęcony przez ks. prof. Michała Czajkowskiego. - To nasz przyjaciel,
      niezwykle odważny człowiek - zaprezentował go naczelny. - Ma nadzieję, że te
      pochwały nie znajdą się jutro w >Naszym Dzienniku<- replikował ks. Czajkowski.

      Za ministranta posłużył mu ... Michnik, bo - jak tłumaczył ks. Czajkowski -
      prezydent odsunął się na bok.

      Ks. Czajkowski życzył nam, by kiedy już "Gazeta" będzie dziennikiem całej
      zjednoczonej Europy, gościła u nas mądrość. - Niech towarzyszy wszystkim waszym
      poczynaniom i wszystkim tym, którzy woleliby, by zamiast mszy odbywały się tu
      egzorcyzmy - mówił ks. Czajkowski.

      Michnik zapewnił, że te wartości będą w tym budynku respektowane i doceniane. -
      W imię Boże, razem z prezydentem będziemy walczyć o Unię Europejską, a potem o
      euro - mówił naczelny "Gazety". A na koniec zaapelował do licznie przybyłych
      ambasadorów, by przekazali swoim rządom, że są w miejscu, które jest dowodem na
      sukces Polski.

      Prezydenta osobiście po naszych ogrodach, tarasach i redakcji oprowadził
      naczelny. - Jestem pod wrażeniem, jestem pod wrażeniem - powtarzał Kwaśniewski.

      I przyszedł czas na bankiet. Ostatni goście, żegnali się z naszym gmachem grubo
      po północy."
      Agnieszka Kublik2002-03-03,
      ZOBACZ TAKŻE
      • Prezydent o "Gazecie" (03-03-02, 13:49)
      • Gmach Agory w liczbach (03-03-02, 13:51)
      • Uroczyste otwarcie i poświęcenie nowej siedziby Agory, część I SA. (02-03-02,
      15:37)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka