Gość: autor
IP: *.torun.mm.pl
17.02.04, 23:04
Można grozić lokatorom?
pm 17-02-2004, ostatnia aktualizacja 17-02-2004 16:13
Żaden lokator nie dożyje swoich dni w mojej kamienicy - napisał do swych lokatorów właściciel zabytkowego budynku w Łodzi, który od kilku lat usiłuje wykurzyć z niego mieszkańców. Sąd Najwyższy go uniewinnił.
O konflikcie między Bogusławem A. a jego lokatorami głośno jest w Łodzi od kilku lat ("Gazeta" pisała o tym wielokrotnie). Sprawa zaczęła się w 2000 roku.
Właściciel kamienicy wymówił wtedy 30 rodzinom umowy najmu i kazał się wyprowadzić. Chciał przerobić dom (wart ok. 9 mln zł) na luksusowy apartamentowiec. Większość lokatorów się wyprowadziła. Pozostali nie mieli dokąd. Właściciel postanowił ich wykurzyć.
Fora ze dwora!
Najpierw podniósł czynsz z 214 zł do prawie 1,8 tys. zł. Później odciął ogrzewanie, wodę oraz odprowadzanie ścieków. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wyłączył windę i pootwierał okna we wszystkich pustostanach, by wyziębić dom.
W styczniu 2002 roku wysłał do opornych list: "Każdemu lokatorowi mówię: precz z mojej własności! (...) Oświadczam, że każdy lokator, który podjął decyzję o pozostaniu w mojej kamienicy wbrew mojej woli, sam ponosi pełną odpowiedzialność za swój los i los swoich bliskich. Jeżeli ktoś dozna uszczerbku na zdrowiu lub życiu - uczyni to na własne życzenie. (...) Wiem dobrze, że lokatorzy uzurpują sobie bezwzględne prawo do zamieszkania w mojej kamienicy. Oświadczam, że lokatorzy mylą się i zapłacą za to życiową cenę. Żaden lokator nie dożyje swoich dni w mojej kamienicy".
Tylko żartował?
Za te słowa łódzki sąd rejonowy skazał Bogusława A. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 2 tys. zł grzywny. Ten od wyroku się odwołał. Ostateczną decyzję podjął pod koniec zeszłego tygodnia Sąd Najwyższy, który Bogusława A. ...uniewinnił. W orzeczeniu stwierdził, że jego groźby nie były realne, a sam właściciel nie miał zamiaru pozbawiać życia bądź zdrowia swoich lokatorów.
SN dodał, że co prawda zachowanie właściciela było bezwzględne, jednak lokatorzy nie mają takich samych praw do mieszkania jak właściciel, nawet jeśli w budynku mieszkali od kilku pokoleń. Wyrok SN jest ostateczny
I co panowie rekaktorzy poziom wypowiedzi jaj Zamka czy barnaby ---