Jestem w szoku, bo artykuł potwierdza moje podejrzenia o psychiczne podłoże
AZS.
Muszę teraz przeanalizować wszystko i chyba spróbuję sama dać sobie radę.
Chociaż wydaje mi się że tutaj najbardziej przydałby się dobry psycholog.
Przy starszym dziecku (u nas 4 lata) jest gorzej z nagłą zmianą diety. Jeśli
chodzi o zalecenia dotyczące normalnego jedzenia, nie jest tak źle, bo i tak
jemy podobnie jak w opisie.
Najtrudniejsze wydaje mi się zrezygnowanie ze słodyczy. Czekolady syn nie je
od dawna, ale w zamian przestawiliśmy się na inne. No i co z truskawkami?!

))
No i mam parę pytań. Np.
Czy mogę używać cukru brązowego?
A miód (jeżeli wcześniej nie przejawiał nań uczulenia)?
P.S. KerstinK, przy herbatce z bratka postawiałaś „?”, a ja go znam jako
środek łagodzący trądzik, więc przy innych skórnych pewnie też jest ok.
Jeżeli pojawi się więcej osób zainteresowanych metodą przesłaną przez
Kerstin, może stworzymy osobny wątek, na wzór „AZS – zróbmy poradnik” gdzie
wspierałybyśmy się przepisami, i np. jak sobie radzimy ze zmaganiami w nocy
(własnie u nas jest identycznie jak w opisie – terror).
Dzięki za artykuł
Pozdrawiam
Aga