faveur
19.05.03, 13:57
Dołączmy do serii wątkow "-dzietni". Co sądzicie o rodzinach, w których jest
tylko jedno dziecko? Czy bycie jedynakiem to naprawde takie nieszczęscie dla
samego zainteresowanego, jak i jego otoczenia, czy moze właśnie szczescie?
Czy jedynak musi wyrosnąć na egoistę i rozpieszczoną dupe wołową z dwoma
lewymi rękami? Znacie jakichś jedynaków? A może sami nimi jesteście? CZy
sereotypy gloszone o jedynakach sprawdzają sie w realnych znanuych Wam
przypadkach? Decydować się na drugie dziecko nawet jeśli sie tego nie
pragnie , lecz robi tylko po to, żeby dziecko miało rodzeństwo, czy lepiej
obstac przy jednym dziecku nie poświęcając sie dla idei?