Dodaj do ulubionych

No i dopadł mnie mega dół alergiczny

17.06.04, 11:56
Moje dziecko skończyło kilka dni temu rok.
Nie jest to juz niemowlak, tylko mała pannica smile. Jest stworkiem dwunożnym,
wesoła, wiecznie uśmiechnięta z iskierkami w oczach, posiada już własne
zdanie na wiele tematów i charakterek który delikatnie określic można -
urocza hetera smile) ( w końcu jabłko nie pada daleko od jabłoni smile).
Jak popatrzyłam na jej menu, to łzy stanęły mi w oczach.
Owszem skóra jest prawie idealna (jak na alergika), ale co z resztą rzeczy?
Roczne dziecko i je same mamałygi - nic dziwnego, że ostatnio odmówiło
jedzenia wciąż takiej samej zupki. Mi też by w gardle stanęła.
I powiem wam szczerze, że mnie to przeraziło. W tym całym dbaniu o nią,
smarowaniu, unikaniu alergenów, zastanowieniu się co próbować w następnej
kolejności zapomniałam zupełnie o jej potrzebach.
Zawsze starałam się, aby żyła jak normalne dziecko, chociaż które normalne
dziecko oglada pieski i inne futerkowce z odległości conajmniej kilku metrów.
O dotknięciu mowy być nie może. Tak naprawdę nie powinna miec kontaktu z
osobami posiadającymi psy - tak straszliwie reaguje -dziadkowie, gdy
przychodzą muszą zmieniać ubranie.
Tak straszliwie smutno mi się zrobiło. Od kilku dni siedzę wieczorami przy
komputerze i wyszukuję przepisy na coś co mozna zrobić z 8 produktów. Coś tam
znalazłam, przynajmniej to moge dla niej zrobic.
Tylko tak czasami sobie myślę, jak będzie wyglądało jej życie?
Ale mam doła...
Obserwuj wątek
    • ndowson Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 12:16
      O kochana, glowa do gory. Mala oczekuje raczej usmiechu czego Ci bardzo zycze.
      Choc sama sie boje tego samego, to mysle sobie, ze najwazniejsze jest ze
      kochamy nasze dzieci. Milosc jest wazniejsza dla nich niz np batonik ( no moze
      nie w danej chwiliwink. A poza tym wyrosnie z tego. I jeszcze kiedys bedziemy
      smialy sie z naszych rozterek patrzac na nasze istotki, ktore ubrudzone od
      czekolady beda slaly nam usmiech. Moj pediatra mowi, ze jak dziecko dostaje
      dosc szybko azs to ogromna jest szansa ze juz po roku bedzie znaczna poprawa.
      Ja w to wierze, musze wierzyc bo inaczej zwariowalabym. Probuje sie cieszyc
      kazda lyzeczka marchewki, ktora Ola zje. Moze ich choroba a raczej
      przypadlosc, jest po to by dac nam wieksza sile a potem juz tylko z gorki.
      Kruffa zobacz jak twoja coreczka sie do ciebie usmiecha i moze wlasnie juz tego
      lata zacznie wyrastac. Czego tobie i sobie oraz wszystkim dzieciaczkom na tym
      forum zycze. A tak poza tym, ciesze sie ze tu jestes. Bardzo pomagasz nam
      wszystkim.
      Pozdrawiam
      D.
      • kruffa Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 21:51
        W wogóle to dzieki za wasze głosy. Z reguły jestem optymistką, ale czasami mi go
        braknie i wtedy mam doła.
        Ale i tak jest lepiej, bo już dawno z powodu alergii nie ryczałam.

        Pozdrawiam i życzę mam wszystkim aby musieli zlikwidowac to forum z braku ruchu
        smile)))
    • magma77 Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 13:08
      Mnie też dopadł taki dół alergiczny i jeszcze laktacyjny sad((((
      A u Was nie jest tak źle, 8 produktów, ho ho ho!!!
      Pozdrawiam ze swojego dołu. Magda
      • nika333 Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 13:16
        Bedzie lepiej, zobaczysz!!! Twoja mala moze jest 8 produktow - moj synek ma 10
        miesiecy, jest radosnym wszedobylskim malcem, niestety teleruje jedynie
        ziemiaki i krolika i nawet tego nie jestem pewna bo skora nadal pozostawia
        sporo do zyczenia. Lacze sie z Toba w tym dole.
    • azoorek Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 13:24
      Tez mnie ostatnio dopadl dol- wszedzie, gdzie sie nie rusze swieze warzywka, a
      tu czloiek tylko na kilku poduktach. Dobrze chociarz, ze moj malutki ladnie
      wyglada. Ale juz nie moge patrzec na tego indyka, brokuly. Chce TRUSKAWKI!!!!!!!
      CZERESNI!!!!!!SALATY Z SEREM PLESNIOWYM I DUZA ILOSCIA CZOSNKU!!!!!!!!!!!
      SHAKE'A W McDO!!!!

      aga i michalek
      • dominikams Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 20:27
        Ojej, ja mam te same myśli, u nas też fatalnie (nie możemy rozszerzać, bo mała
        bierze drugi antybiotyk, czyli nadal na samym ziemniaku - mieszam jej ze swoim
        mlekiem, żeby był to bardziej wartościowy posiłek).
        Osiem produktów - czyli udało się z ryżem??

        Aha, co do uczulenia Twojego dziecka na detergenty - pamiętam, że mocno
        ograniczacie stosowanie produktów chemicznych w Waszym domu. Tak mi się
        przypomniało - Amway robi taki preparat LOC - to jest uniwersalny płyn do
        czyszczenia, ja swojego czasu (jak starsza córka była mała) myłam nim podłogi i
        łazienkę - brałam kilka kropel na wiadro wody, a do mycia wanny -
        nierozcieńczony. Wybrałam go dlatego, że to jest preparat organiczny - nie
        pamiętam dokładnie co zawiera, ale może warto byłoby sprawdzić. Ja nie mogłam
        używać żadnych "normalnych" płynów, drażnił mnie chociażby ich zapach - długo
        utrzymujący się w mieszkaniu. Aha, moja mama kąpała w nim psa smile.

        Trzymajcie się ,
        Dominika
        • kruffa Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 17.06.04, 21:36
          Dzięki. zapomniałam o produktach Amway - spróbuję - może chociaż do szyb.

          Ryż rzeczywiście jest chyba ok. Zamierzam teraz wypróbowac jajko, bo czeka nas
          szczepienie.
          Oj trochę mi lepiej. Byłam dzisiaj u alergolog. Ja już tego tak nie widzę, ale
          ona stwierdziła, że jest rewelacyjnie.
          Zadałam dziesiatki pytań trochę więcej wiem. Jakoś to może wytrzymamy.
          Lekarka potwierdziła, że z mlecznymi rzeczami spróbujemy dopiero za rok -
          najwcześniej. Ale co do jedzenia nie ma już tyle zakazów. Wcześniej zabraniała
          nawet próbowania niektórych. Możemy próbować wszystko oprócz klasycznych
          alergenów, czyli odpada kakao, cytrusy, bakalie, miod no i oczywiście zero chemi
          - czyli margaryn, wędlin ze sklepu, konserw etc.
          Może w końcu będzie lepiej. A u nas do 9 miesiąca było tak jak u ciebie. Nie
          udało nam się nic wprowadzić. Potem dopiero jakoś poszło.
          Pozdr
          • mirelak Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 18.06.04, 10:31
            Nie przejmuj się kruffa, mój synek ma obniżone napięcie mięśniowe, od 2
            miesiąca życia się rehabilitujemy, aktualnie 02.06 skończył roczek i nie
            potrafi sam siedzieć, w czwartek idziemy do CZD na oddział neurologiczny na
            badania, przeszliśmy też oddział gastrologiczny, testy, badania na alergie itp.
            niby wszystko powykluczali, a i tak coś z mlekiem nie tak (pisałam o tym na
            wątku "czy to alergia na mleko?", do roku był na diecie eliminacyjnej, dopiero
            teraz może wszytkiego pokosztować. A jeżli chodzi o mleczne rzeczy, to dałam mu
            bułeczkę z masełkiem, tak na próbę i jak trochę mu "wypłynęło" z buzi ze
            ślinami (ma straszny ślinotok, po troszę dlatego że idą mu zęby, a resztę ma po
            matce, czyli po mnie, jak idę do dentysty, to bez ssaka, bym się chyba utopiła)
            to miał plamki, ale dużo jaśniejsze i po 10 minutach zniknęły, myślicie że mogę
            mu podawać masełko?
            No dobrze, ale odeszłam od wątku (mam to niestety po mamie), chciałam ci
            powiedzieć, że musisz się cieszyć tym, co wydaje ci się u twojej córeczki
            normalne, co ja bym dała, żeby mój Kubuś potrafił sam usiąść, albo żeby zrobił
            2 kroczki, albo żebyśmy nie musieli iść do szpitala, ostatni pobyt na
            gastrologii strasznie przeżył, kłuli go tam kilka razy dziennie, tak że jak
            wróciliśmy do domu, to przez miesiąc zamknął się w sobie i w nocy budził mi się
            przez kilka dni, co godzinę z płaczem. Boję się żeby to się nie powtórzyło,
            albo żeby mu nie wykryli jakiegoś "dziadostwa".
            Na pewno pomyślisz, co mnie obchodzą jej problemy i rozumiem cię że twoje
            zmartwienia są dla ciebie najpoważniejszymi, ale mi zawsze dodaje otuchy myśl,
            że nie jest jeszcze tak najgorzej, że inni mają 100 razy gorzej i nie załamują
            się. Zobaczysz malutka z tego wyjdzie, sama pisałaś że do 9 miesiąca prawie nic
            nie mogła jeść, tzn. że się poprawia. Tak jak u nas - małymi kroczkami - ale do
            przodu.
            Trzymaj się i napisz ten przepis na domowy jogurt.
            Mirela i Kubuś rozrabiaka
            • azoorek Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 18.06.04, 15:15
              Masz racje- czlowiek uzala sie nad soba, a nie wie jak ma dobrze.
              Zycze powodzenia i mam nadzieje, ze wkrotce doczekasz sie siedzacego niunia.

              aga i michalek



              aga i michalek
            • kruffa Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 18.06.04, 15:51
              Oczywiście, że masz racje. Nie będe pisała że jesteś biedna ani że ci
              współczuję, bo nie lubię gdy ktos tak do mnie mówi. Bo przeciez nasze dzieci
              jakie by nie były sa najcudowniejsze pod słońcem. Za jeden uśmiech mojej
              parchatej Bambaryły jestem w stanie góry przenosić.
              I masz rację - ja sama często powtarzam że moje dziecko ma tylko alergię, bo
              byłam z nią 2 razy w szpitalu i widziałam jak potrafia być chore dzieci.
              Grunt to złapac odpowiednią perspektywę. smile)
              Co zaś do masła. Ja bym spróbowała jeszcze z raz czy drugi. Jeśli pojawiają się
              jednak te plamki - odstawiłabym na 3 miesiące. Moze w tym czasie wyrobi sobie
              tolerancję.
              Możesz też spróbować podawać minimalne ilości (tyci tyci) a jeśli będzie ok -
              zwiększyć dawkę itd. Jeśli przy jakiejś ilość wyskoczą plamy - wrócić do
              poprzedniej - ja chyba bym tak zrobiła - po tym co wczoraj lekarka mówiła nam o
              jajkach. A jesteś pewna że to nie ta bułka? Nie zawierała mleka albo czegoś
              innego? Może spróbuj na razie z masłem np. do zupki.
              Wielkie dzięki i życzę zdrówka dla synka.

              Pozdr
            • kruffa Re: Przepis na jogurt 18.06.04, 16:16
              Upss, znowu zapomniałabym dołączyć smile

              Zaczęłam robić wegług tego mniej wiecej tego przepisu:
              www.klinika-zdrowia.com/przepisy.php?o=czytaj&p_id=1
              Ja kupuję mleko w folii na bazarze - jestem w pracy i nie pamiętam jakie
              dokładnie. Za pierwszym razem dodałam jogurt Bakomy, ale teraz stosuję już
              tylko ten własny.

              Pozdr
              • kerstink Re: Przepis na jogurt 18.06.04, 21:12
                Oh, jaki ciekawy link z naprawde prostymi przepisami. Dzieki, Kerstin
    • magda-lis Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 18.06.04, 13:53
      W końcu wszystki się z tą alergią jakoś uporamy. Nie może trwać przecież
      wiecznie!
      Widzę kruffa że jesteś na tym samym etapie co my. Jajko u nas spełzło na
      niczym. Mój synek 06.06.04 skończył roczek. Od ponad pół roku je:
      1. nutramigen
      2. ziemniak
      3. marchew
      4. kaszka kukurydziana
      5. brukselka (ostatnio)
      6. pietruszka
      7. indyk

      Zero soków i owoców. Jak myślicie co można skomponować z takiego menu na drugie
      śniadanie? Boję się że po szczepieniu (zdecydujemy się tylko na odrę) będzie
      jeszcze gorzej... Ale trzeba walczyć bo jest nadzieja że to już nie długo!
      Pozdrawiam Magda
      • kruffa Re: No i dopadł mnie mega dół alergiczny 18.06.04, 16:30
        w pierwszej chwili przychodzi mi do głowy - kisiel marchewkowy (z mąki
        ziemniaczanej, marchew ze słoiczka lub jescze lepiej napój marchwiowy Hipp -
        nie zawiera żadnego soku.
        Albo placuszki - jeśli dzidzia potrafi gryść:
        ugotowac ziemniaka (ja kupuję teraz te ekologiczne) - przetrzeć przez sitko.
        maszynkę, wyciskarkę. - dodać do tego nutramigen lub wodę i trochę kleiku
        kukurydzianego i oleju kukurydzianego, jeśli nie chcesz z oliwek. Nie trzeba
        tego smażyć tylko rozwałkowac na cienki placuszek i podpiec na patelni
        teflonowej - taki podpłomyk.
        Przepis wymysliłam teraz, ale zamierzam w weekend spróbowac coś takiego podac
        małej. Taki placuszek można posmarować pastą indykowo - warzywną i już jest
        kanapka. smile))
        Znalazłam ostatnio trochę takich przepisów, ale mam je w domu. wogóle jestem w
        trakcie tworzenia książki kucharskiej dla mojej alergiczki smile). Jak znajdę cos
        w domu to dopiszę.
        Własnie wymyśliłam, że można coś wykombinować z mrożonej kukurydzy - idę jutro
        do supermarketu zakupić - ona ma trochę inny smak niż kaszka.

        A że jest lepiej - to prawda. W grudniu ryż uczulał, a dzisiaj już jemy.
        Lekarka określiła to jako wyrabianie tolerancji.

        Pozdr
        • kruffa Re: jeszcze jakies przepisy 18.06.04, 21:34
          Budyń bez mleka

          butelka soczku owocowego dla niemowląt (może być marchwiowy Hippa)
          1 - 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (w zależności od tego, czy dziecko woli budyń
          mniej czy bardziej gęsty)
          1 - 2 łyżki kleiku kukurydzianego
          1 łyżka wody
          Soczek wlać do garnka i zagotować, dodać mąkę ziemniaczaną wymieszaną z wodą.
          Gotować, aż zgęstnieje. Odstawić na 15 minut. Wymieszać dokładnie z kleikiem.
          Podawać na zimno.

          Placki ziemniaczane

          4 średniej wielkości ziemniaki
          2 - 3 łyżki kleiku kukurydzianego
          sól
          1 łyżka oleju

          Ziemniaki umyć, obrać i zetrzeć na tarce lub zmiksować w malakserze. Masę
          wymieszać z kleikiem i olejem, posolić do smaku. Smażyć bez tłuszczu na
          nieprzywierającej patelni lub piec w nagrzanym piekarniku przez 20 - 30 minut.

          Placuszki
          250 ml wody
          200 ml kleiku kukurydzianego
          czubata łyżka mąki kukurydzianej
          czubata łyżka mąki ziemniaczanej
          sól
          olej do smażenia

          Do miski lub garnka wlać wodę, osolić ją do smaku, dodać kleik, całość wymieszać
          z obydwoma gatunkami mąki. Na rozgrzany tłuszcz nakładać łyżką masę, każdy
          placek wygładzić na patelni. Smażyć po obu stronach na nie przywierającej
          patelni, aż się przyrumienią.

          I to by było na tyle
          • emonik Re: jeszcze jakies przepisy 19.06.04, 23:48
            Kruffa! Ale super przepisy, w sam raz dla mojej - prawie już rocznej -
            córeczki!!! Jeszcze nie wypróbowałam żadnego, ale już czuję, że to coś czego
            jej trzeba! Jutro będę piec te placuszki z ziemniaków.
            Proszę o jeszcze jakieś przepisy, bo mi niestety zapał do gotowania i fantazja
            kulinarna skończyły się tuż po porodzie...
            Masz coś może z mąki gryczanej?
            • kruffa Re: jeszcze jakies przepisy 20.06.04, 10:05
              Ja znajdę chwilę to poszukam czegoś. Jestem własnie w trakcie tworzenia książki
              kucharskiej dla mojej już chyba 9 (czyżby cud? smile)) produktowej alergiczki.
              Pozdr i smacznego smile))
              • kerstink Re: jeszcze jakies przepisy 20.06.04, 13:32
                Znalazlam przy okazji taki przepis:

                Chleb ziemniaczany

                * 100 g kukurydzy
                * 80 g ryzu
                * 80 g gryki (to z czego robi sie make gryczana, to gryka tak ?)
                * 240 g gotowane, zmiksowane ziemniaki z poprzedniego dnia
                * 1 lyzeczka miodu
                * 8 soli (nie podali czego te 8, ale mysle, ze g)
                * 40 g drozdzy
                * 1 lyzeczka proszku do pieczenia (maja jakis specjalny)
                * 180 - 200 ml wody

                Kukurydze, ryz i gryke mielic. Mieszac z sola i proszkiem do pieczenia. Mieszac
                z ziemniakami. W cieplej wodzie rozpuscic drozdzy i miod i dodac do ciasta.
                Ciasto wyrobic ok. 10-15 minut. Jesli za geste dodac jeszcze troche wody i znowu
                wyrobic. Wlozyc do natluszczonej formy, wygladzic i zrobic taki podluzny dolek.
                Wlozyc do piekarnika, w ktorym ciasto ma wyrosnac przy 50 stopni i otwartych
                drzwiach przez 30-40 minut. Nastepnie powiekszyc temperature do 220 stopni i
                piec 30-40 minut. Potem delikatnie wyjac z foremki.

                Oryginal znajduje sie pod:

                www.naturkost.de/rezept/_rezepte/r00011.htm
                K.
                • magda-lis Re: jeszcze jakies przepisy 20.06.04, 15:30
                  O jejku dzięki!
                  Chyba to ze mną jest źle bo brak mi inwencji wink

                  Strona podana przez kerstink jest super! Można znaleźć tam sporo przepisów dla
                  alergików. Musimy tylko jeszcze odrobinkę rozszerzyć dietę.
                  Pozdrawiam Magda
                • kruffa Re: jeszcze jakies przepisy 20.06.04, 16:03
                  Dziewczyny błagam !!! smile) Widać uczyłam się nie tych języków co trzeba
                  (angielski i francuski). Potłumaczcie trochę dla nas nieuków smile))
                  Ja ze swojej strony obiecuję, ze poszukam i pokombinuję. Lubię gotować i wymyślac.
                  Jak nie znajdę to wymysle i przetestuję smile)))
                  • kerstink Re: jeszcze jakies przepisy 21.06.04, 09:05
                    www.naturkost.de/rezept/kinder/kr0301.htm
                    Na razie przetlumacze jak podano wyzej, ty zmien sobie, wyrzuc jajka i zastap
                    je, i byc moze platki owsiane (gluten) czyms innym (maka kukurydziana, sojowa):

                    ciasto ziemniaczane (4 osoby)


                    * ok 1 kg ziemniakow tartych na srednich oczkach
                    * 2 jajka
                    * platki owsiane w razie potrzeby (do 'sklejania' masy)
                    * sol, pieprz, galka muszkatalowa, do wyboru
                    * ewentualnie ser zolty lub tofu pokrojone w kostki

                    Przygotowac ziemniaki i mieszac z pozostalymi skladnikami. Polozyc na blache
                    (lub cos innego, tortownice etc.) w grubosci 3-4 cm. Piec przy 160 stopni
                    (termoobieg ??) lub przy 180-200 stopni. Podac z musem jablkowym lub sosem
                    pomidorowym.
                    Czas przygotowania 40 min.

                    K.
                  • kerstink Re: jeszcze jakies przepisy 21.06.04, 09:21
                    www.naturkost.de/rezept/kinder/kr0118.htm
                    Tu chodzi o sam pomysl, bo taki roczniak lubi brac do reki:

                    'Chipsy' ziemniaczane z blachy (8 osob)

                    * 2 kg obranych ziemniakow, pokrojone w 2mm plasterki
                    * oliwa z oliwy
                    * kminek (a moze mozesz ?)
                    * ser zolty (ty zastap czyms, co mozesz, jakis kleks czegos dozwolonego)

                    Blache posmarowac oliwa, rowniez brzegi. Rozlozyc plasterki z ziemniakow i
                    kminek na blache. Polozyc dekoracje (ser zolty lub cos) na ziemniaki. Piec w
                    srodkowej wysokosci piekarnika 40 min. przy 180-200 stopni.

                    Czas przygotowania: 50 min
                    • kruffa Re: jeszcze jakies przepisy 21.06.04, 10:04
                      Wielkie dzięki. Wreszcie coś nowego dla Bambaryły smile)
                      W weekend nie miałam niestety czasu, ale może dzisiaj wieczorem pogrzebię i cos
                      znajdę.

                      Pozdr
                  • kerstink Re: jeszcze jakies przepisy 21.06.04, 09:29
                    www.naturkost.de/rezept/kinder/kr0290.htm
                    Nie wiem, czy mozesz dac banany:

                    Ciasteczka bananowo-jaglane

                    * 3-4 dojrzale banany
                    * 2 filizanki platkow jaglanych lub 1 filizanka platkow jaglanych i jedna
                    filizanka kaszy jaglanej
                    * 4 lyzek oleju slonecznikowego
                    * 1 jablko drobno pokrojone lub tarte

                    Zgniatac banany, dodac jagly i olej, mieszac. Dodac jablko i mieszac. polozyc
                    kleksy, batoniki etc. na blache. Piec w rozgrzanym piekarniku ok. 25-30 min.
                    przy temp. 200 stopni. Mozna zastapic jablko innymi owocami (drobno pokrojone
                    figi, owoce sezonowe, dodac sloneczniki).

                    Czas przygotowania: 40 min
                  • kerstink Re: jeszcze jakies przepisy 21.06.04, 09:40
                    www.naturkost.de/rezept/kinder/kr0227.htm
                    Obawiam sie, ze absolutnie nie dla ciebie (maka pszenna i platki owsiane ?), a
                    moze cos kombinujesz. Mi sie podoba i chce zrobic swoim dzieciom:

                    Mufinki bananowe z platkow owsianych (12 sztuk)

                    * 1 filizanka maki pszennej razowej
                    * 1 filizanka platkow owsianych
                    * 1 lyzeczka proszku do pieczenia
                    * 1 lyzeczka sody oczyszczonej
                    * 1/2 lyzeczki soli
                    * 1 lyzka miodu
                    * 80 g masla
                    * 1 jajko
                    * 2 banany, zgniecione

                    Make, sode i proszek do pieczenia dac do miski sredniej wielkosci (przez sitko),
                    dodac platki owsiane. W innej misce zmiksowac jajko, maslo, miod i banany. Dodac
                    pierwsza mieszanke (maczna) do drugiej caly czas mieszajac (mikser na malych
                    obrotach), az wszystko jest mokre. Mase dac w 12 foremek na mufinki (wypelnic do
                    3/4). Piec w 190 stopniach ok. 20-25 minut. Po pieczeniu odczekac 4 min. i wyjac
                    z foremek. Dekorowac (rodzynki etc, lub jesli ktos moze smarties, misie gumowe).

                    Czas przygotowania: 35 min.
            • kruffa Re: jeszcze jakies przepisy cd. - m.in do emonik 26.06.04, 23:25
              Znalazłam cos takiego:

              1. krem z kaszy jaglanej
              1/2 szklanki kaszy gotować przez 40 min w 1,5 szkl. wody plus sól (wersja dla
              mamy) - na końcu zmiksować (tu przydaje sie blender). Podawać z sokiem, owocami
              (np. susznymi na słońcu morelami), musami owocowymi. Jadłam kiedyś cos takiego -
              mi smakowało.

              2. krem z kaszy gryczanej - mozna do niego dodać warzywa - jest naprawdę smaczne
              jeśli ktos lubi kaszę gryczaną

              3. Polenta - moze być jako dodatek do 2 dania dla malucha, lub drobno pokrojona
              jako kluseczki w zupie lub do deserów - podaję przepis orginalny - ja robię "na oko"
              1 l wrzacej wody
              0,25 kg kaszki kukurydzianej (zykła kupowana najczęściej w sklepach ze zdr. żywn)
              1/2 łyżki masła - ja daję oliwę, ale mozna sie bez tego obyć.

              Kaszę rozmieszać w małej ilosci wody i wlac do wrzatku. Gotować 30 min na małym
              ogniu - ciągle mieszjac. Włozyć do zastygnięcia na zwilżone wodą talerze lub
              półmiski - moja mama robi cos takiego z kaszy manny do zupy grzybowej - pycha. A
              moja mała jadła dzisiaj tą kaszę, ale ugotowaną z pokrojonymi suszonymi morelami
              (gotowały się razem z kaszą) i dodałam jej do tego trochę moreli ze słoiczka

              Mam jeszcze kilka przepisów, ale juz dla tych którzy moga gluten - m.in. na
              kotlety z płatków owsianych i kaszankę z kaszą jęcznienną wink) i super ciastka
              kruche na oliwie. A! I jeszcze kotlety, kulki itp z ryzu - ale to już chyba dla
              mam, bo dla maluszków to chyba trochę za ciężkie smile)
              Jeśli ktoś będzie zainteresowany to dodam.

              Pozdr
              • kerstink Re: jeszcze jakies przepisy cd. - m.in do emonik 27.06.04, 21:29
                To poprosze te z glutenem, dla dzieci.
                K.
                • kruffa Re: jeszcze jakies przepisy cd. - m.in do emonik 01.07.04, 15:15
                  Uff, wreszcie mi się udało dopisać. W domu nie mam szans ;-( - no to w pracy
                  zamiast obiadu.... Od samego pisania się najadłam smile))

                  Ciasto kruche z płatkami owsianymi

                  W składzie orginalnym nie ma cukru - ja dodawałam "na oko" do smaku:

                  1 szklanka mąki razowej pszennej (dodawałam zwykłą plus otręby)
                  szklanka płatków owsianych
                  szklanka mąki kukurydzianej
                  1/2 szklanki oliwy
                  szczypta soli
                  woda


                  wymieszać ze sobą suche składniki, dodać oliwę i wodę, szybko zagniatając
                  ciasto (ja robię w misce, bo wygodniej i nie ma potem tyle sprzatania). Nie
                  wyrabiac, bo straci na kruchości. Odłożyć do lodówki na jedną lub kilka godzin
                  (chyba po to aby płatki zmiękły)
                  Ciasto nie nadaje się do wałkowania. Wykłada się je na blachę - w formie
                  ciasteczek, spodu do szarlotki. Ja smarowałam czasami w 2 połowie pieczenia -
                  dzemem morelowym - wtedy robiła się taka fajna glazurka. Podobno można używać
                  też tego ciasta do pasztecików lub zawijać w nie różne owoce.


                  Koltety z płatków owisianych:

                  Podstawowy przepis:

                  szklankę płatków owsianych zalewamy wrząca wodą w misce na 1 cm powyżej
                  powierzchni płatków i odstawiamy do napęcznienia (ok 20 min). Płatki stają się
                  klieste i można do nich dodawać rózne składniki, i tak np:

                  1. starta marchew i podduszona na oliwie do tego mogą być orzechy, rozmaryn,
                  sos sojowy
                  2. pieczarki i cebula podduszona
                  3. uogowana i zmienola fasola plus przyprawy

                  I co jeszcze ktoś sobie wymyśli. Składniki mieszamy, doprawiamy do smaku czym
                  kto lubi i może.


                  Placki ryżowo-marchwiowe

                  Ryż (1 szklankę ugotować w 2 szkl. wody) Marchew ugotować z oliwą. Ryż i
                  marchew przekręcic przez maszynkę. Można dodać cynamon. Smażyć małe placuszki.
                  Podawać z czym kto lubi. Można nawet z musami owocowymi



    • kerstink Gofry z amarantusa 21.06.04, 22:01
      www.naturkost.de/rezept/vegan/Vegan066.htm

      Gofry z amarantusa (4 osoby)

      Skladniki:

      * 100 g prosa
      * 100 g ryzu
      * 150 g amarantusa
      * 100 g pestek slonecznika
      * 50 g sesamu lub siemienia lnianego
      * 100 g maki z cieciorki lub maki kukurydzianej
      * 1/2 lyzeczki soli
      * 1/2 lyzeczki wanilii
      * 50-100 g cukru lub miodu lub Agavendicksaft (nie wiem, przypuszczam taki
      slodzik typu syrop klonowy ale inny)
      * 1/2 l mleka ryzowego
      * 4 lyzki oliwy z oliwy
      * 1 paczka proszku do pieczenia

      Czas przygotowania 20 min

      Proso, ryz, amarantus, pestki slonecznika i sezam mielic i mieszac. Mieszac z
      pozostalymi skladnikami. Masa musi byc dosc gesta. Jesli jest za plynna, wafelki
      sie rozpadaja ! Piec w gofrownicy.

      Mozna zamrozic i rozmrozic w tosterze.

      Kerstin

      PS. Tlumaczenie idzie mi na razie lepiej niz robienie.
    • kerstink Kotleciki jablkowe ze slodka marchewka 21.06.04, 22:14
      www.naturkost.de/rezept/rezept-der-woche/rdw-0525.htm

      Kotleciki jablkowe ze slodka marchewka (4 osoby)

      Skladniki:

      Kotleciki

      * 150 g zboza
      * 170 ml wody
      * 30g masla lub margaryny, rozpuscic
      * 1/2 lyzeczki soli
      * czarny pieprz
      * 2 cebule, drobno pokrojone
      * 1 jablko, drobno pokrojone
      * olej do smazenia

      Slodka marchewka

      * 3 male cebule
      * 5 marchewek
      * 1 maly kawalek imbiru
      * 40g tluszczu
      * 150 ml rosolu
      * 3 lyzeczki miodu

      Zboza zmielic (tu podkreslaja, ze ma byc 'gruba' maka) i mieszac z woda i
      maslem. Przyprawy, cebule i jablko dodac. Zostawic na 15 minut. Smazyc w oleju.

      Cebule pokroic w male kostki i podsmazyc w tluszczu. Marchewke obrac i pokroic w
      plasterki, dodac do cebuli. Imbir pokoric w plasterki i tez dodac. Dodac rosol,
      7 min. dusic. Dodac miod do smaku.

      K.
      • zosia888 a co z 3 produktow? 28.06.04, 12:25
        Moj synek tez jest czerwcowy i tez wlasnie skonczyl roczek.
        I tez jak Wy mam sezon na dola sad.
        Moze to kwestia wlasnie tej magicznej bariery roku...?
        Niestety u nas dieta jeszcze gorsza:
        bebilon amino
        amarantus
        krolik
        Ostatnio wprowadzalam dynie, ale nie jestem jej jeszcze pewna.
        Niepowodzeniem zakonczylo sie wprowadzenie ziemniaka, brokulow,
        marchwki, jablka, ryzu, kukurydzy.... itd.
        Takze z tego juz zupelnie nic sie nie da wymyslic.
        Choc pieklam placki na samym amarantusie i wodzie smile). Paskudztwo smile.
        Sily nam trzeba...sily.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka