Dodaj do ulubionych

o co chodzi

17.10.07, 11:48
KARTA INFORMACYJNA
Obserwuj wątek
    • izabela140205 Re: o co chodzi 17.10.07, 13:41
      Magdo, my dostaliśmy kartkę z taką samą formułką. My mieliśmy
      robione badania na Sobieskiego i jak tam zadzwoniłam, żeby się
      czegoś dowiedzieć to się okazało, że u nas w Polsce robi się te
      badania jakąś starą metodą. Mi się wydaje, że oni tak piszą bo nie
      mogą w 100% wykluczyć, że to nie jest DMD a jednocześnie chcą
      uświadomić rodziców, że matka może być nosicielką i każde kolejne
      dziecko to ogromne ryzyko, że chłopczyk też może być chory,
      Najśmieszniejsze jest to, że ja nie mogę przebadać sie w kierunku
      nosicielstwa ponieważ u mojego syna nie wykryto delecji i nie mają z
      czym porównać mojego DNA (u nas w rodzinie wcześniej nie było
      żadnego przypadku DMD). Moje wyniki CPK są w środku normy.
      Pozdrawiam Iza
      • asiaw11 Re: o co chodzi 17.10.07, 18:21
        Witam. My również dostaliśmy taką diagnoze i formę odpowiedzi.
        Niestety biobsja mięśni ostatecznie odebrała nam złudzenia i
        nadzieje, że Kubuś jest zdrowym dzieckiem. W przyszłym roku będziemy
        się starać by przeprowadzić dokładne badanie genetyczne poza
        granicami naszego "cudownego" państwa.
        pozdrawiam Asia
        www.uratujzycie.pl
      • gruchotka Re: o co chodzi 17.10.07, 18:22
        izabela140205 napisała:
        > Najśmieszniejsze jest to, że ja nie mogę przebadać sie w kierunku
        > nosicielstwa ponieważ u mojego syna nie wykryto delecji i nie mają
        > z czym porównać mojego DNA (u nas w rodzinie wcześniej nie było
        > żadnego przypadku DMD). Moje wyniki CPK są w środku normy.

        Jak pisałam niżej, u mojego starszego Mata nie wykryto delecji, ale
        po zbadaniu krwi mojej i Dominika (młodszego) stwierdzono, że skoro
        biopsja Mata potwierdziła DMD, to ja jestem nosicielką a Dominik
        jest chory. Jakoś nie mogę tego zrozumieć, bo co, z czym
        porównano :? W mojej rodzinie wcześniej, też nie było przypadku DMD.
        • izabela140205 Re: o co chodzi 17.10.07, 23:18
          Ja jak rozmawiałam z genetykiem to powiedział mi tak, że skoro u
          Kacpra nie stwierdzono delecji to i u mnie jej nie będzie (bo
          przecież on ma kopie chromosomu X co ja i nie ma znaczenia czy
          zbadają mój czy jego). Powiedział, że jeżeli biopsja potwierdzi DMD
          (mam nadzieję że nie) to jakbym była w ciąży z drugim dzieckiem to
          około 8 tygodnia bada się płeć dziecka. Jeżeli wychodzi chłopczyk to
          wówczas badają czy odziedziczył on po matce kopie tego X co ma już
          chore dziecko, jeśli tak to też będzie miał DMD.
    • gruchotka Re: o co chodzi 17.10.07, 18:16
      My też dostaliśmy taki sam wynik. Biopsję zrobiliśmy, gdy Mat miał 2
      lata w CZD, która potwierdziła DMD. Potem ja zrobiłam badanie krwi
      na nosicielstow i badanie genetyczne z krwi u młodszego syna.
      Wyników nie dostałam przez kilka miesięcy, w końcu sama napisałam do
      prof. Zaremby i mi odpisał, skoro starszy ma DMD, to ja jestem
      nosicielką, a młodszy JEST chory na DMD. I mam się skontaktować z
      Poradnią Chorób Mięśni w celu wykonania biopsji u starszego, a on
      już był 2 lata po biopsji. Ręce mi opadły, dr Ryniewicz zobaczyła to
      pismo prof. od razu stwierdziła DMD u obu.
      Odechciało mi się jeździć do PChM, musząc czekać w kolejce, w wąskim
      korytarzu wśród rozłożonych w każdym kącie trutek na szczury /brr.../
      Szczury i kolejki mi nie straszne, ale jeździć do Poradnii,
      żeby "zameldować" się raz do roku i dostać receptę na Encorton, dla
      mnie mija sie z celem.
    • b.ma.gda Re: o co chodzi 17.10.07, 22:21
      Jak byłam na Sobieskiego w poradni genetycznej to mi też pobrali
      krew ale o mnie nic nie wspomnieli więc niewiem po co im była moja
      krew. U mnie w rodzinie nigdy nie było DMD.
    • yabe Re: o co chodzi 18.10.07, 01:06
      Cześć dziewczyny . Mam pytanie .Czy żaden z lekarzy nie wspomniał
      wam o tzw. mutacji samoistnej.spontanicznej? Tzn kiedy wasze
      jajeczko było zapładniane przez plemnik ojca dziecka wystąpił
      czynnik mutagenny. To mogło być wszystko. Dym z papierosa,
      promieniowanie elektromagnetyczne komórka, sieć wysokiego napięcia,
      niewłaściwe jedzenie, Coca cola, słodzik aspartan, soja modyfikowana
      genetycznie itd...) W takim przypadku wada waszego dziecka nie jest
      przenoszona przez was i jest to pierwszy przypadek w rodzinie a wy
      możecie być w przyszłości mamami zdrowych dzieci. W przypadku moje
      żony było...14% szans że dziecko urodzi się chore. A jednak urodziło
      się z DMD. Prof. Muntoni określił to jako wyjątkową złośliwość losu.
      Typowa mutacja samoistna/spontaniczna.
      • oskar-17 badania dna 18.10.07, 13:02
        czy badania genetyczne daja 100 procęt pewności słyszałem że na
        banacha robią jakomś starą metodą dostałam wynik że mój 17
        miesięczny synek ma delęcje egzonów 53 i 55 nie wiem czy wieżyć
        czy powtórzyć badanie?////
        • angelika.sztajnke Re: badania dna 18.10.07, 19:23
          no niestety,badania genetyczne dają 100% pewność,nie wydaje mi sie żeby było
          celowe powtarzanie ich. Mój Patryk też ma delecję egzonu 53, badanie miał na
          banacha robione 9lat temu.

          przykro mi:(
          • oskar-17 Re: badania dna 18.10.07, 21:36
            może byś napisała mi coś o twoim synku ,czy jeszcze chodzi wogóle
            jak się czuje czy choroba szybko postępuje,jakie suplementy może
            podajesz?proszę o odpowiedz
            • angelika.sztajnke Re: badania dna 22.10.07, 13:48
              Patryk nie chodzi już niestety. Piszę bloga o życiu z DMD
              patryksz.blog.onet.pl ,jeśli masz ochotę zapraszam do czytania :). Pati
              dostaje aminokwasy rozgałęzione: BCCA i L-glutaminę oraz kilka innych,piszę o
              tym na blogu.
          • yabe Re: badania dna 21.10.07, 13:30
            Dają one wysokie prawdopodobieństwo prawidłowej diagnozy. Margines
            to około 10%.
            Ale tylko wtedy gdy cały gen jest przebadany a tego w Polsce nie
            robią w ramach "darmowego" badania z NFZu.
            Można sobie domówić prywatnie jeżeli są watpliwości i to 3 lata temu
            był koszt około 2500 zł.Można to też zrobić za granicą gdzie zwykle
            jest drożej ale i lepiej (mają nowszy sprzęt).
            Ponieważ istnie je zawsze tzw "czynnik ludzki" i błąd może powstać z
            winy człowieka moim zdaniem warto zrobić zawsze co najmniej 2
            badania.

            • oskar-17 Re: badania dna 21.10.07, 14:49
              może ktoś wie co oznacza ta ramka odczytu jak to spraedzić,mam takie
              pytanie czy ilość delęcji ma jakiś wpływ na chorobę?
      • gruchotka Re: o co chodzi 18.10.07, 14:40
        > Cześć dziewczyny . Mam pytanie .Czy żaden z lekarzy nie wspomniał
        > wam o tzw. mutacji samoistnej.spontanicznej? [...]
        > W takim przypadku wada waszego dziecka nie jest
        > przenoszona przez was i jest to pierwszy przypadek w rodzinie a wy
        > możecie być w przyszłości mamami zdrowych dzieci.

        Mi tak mówiono w przypadku mojegio starszego syna, bo wcześniej w
        mojej rodzinie nie było zachorowań na DMD. Młodszemu ALAT, ASAPAT i
        CK zrobiłam po raz pierwszy, gdy miał ponad 2 lata. Alat i Aspat
        około 180, CK 8.000 i już przestałam mieć złudzenia o mutacji :(
        • yabe Re: o co chodzi 21.10.07, 13:32
          o rany to nie zalecili Ci badań prenatalnych ???.
          A taka mutacja jak samoistna może być zdiagnozowana tylko po badaniu
          DNA matki ??? Nie zrobili Ci i wydali taką opinię?
          • izabela140205 Re: badnie DNA matki 21.10.07, 14:25
            Witam Yabe, tzn. że badając DNA matki mogą stwierdzić czy była to
            mutacja samoistna (czy te badania robią w Polsce i gdzie), bo ja jak
            rozmawiałam z genetykiem z Sobieskiego to powiedział mi, że nie ma
            sensu badać mojego DNA bo u syna nie było delecji. Powiedził, że
            jeżeli nie mają materiału genetycznego kogoś z rodziny kto miał
            delecję to nie wyjdzie, czy jestem nosicielką?
            Z góry dziękuję i pozdrawima
            Izabela
            • angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 23.10.07, 18:48
              izabela140205 napisała: "....bo ja jak
              > rozmawiałam z genetykiem z Sobieskiego to powiedział mi, że nie ma
              > sensu badać mojego DNA bo u syna nie było delecji. Powiedził, że
              > jeżeli nie mają materiału genetycznego kogoś z rodziny kto miał
              > delecję to nie wyjdzie, czy jestem nosicielką?

              bo tak właśnie jest, jeżeli gen dystrofiny Twojego synka jest prawidłowy, to
              oznacza z bardzo dużym(99%) prawdopodobieństwem,że nie jesteś nosicielką
              choroby. W przypadku gdy delecja występuje
              konieczne jest sprawdzenie, czy matka posiada chromosom X z uszkodzonym genem,
              bo X chłopiec dostaje zawsze od matki. Takie badania wykonują na Sobieskiego w
              Warszawie.
              Fakt,że Twój synek nie ma delecji oznacza to ,ze Twoje kolejne dzieci będą na
              99% zdrowe, ale gdybyś planowała, czy zaszła w ciąze to będąc w grupie ryzyka(bo
              zdażyła się spontaniczna mutacja) możesz poprosić o badanie prenatalne w
              kierunku DMD.Też je robią na Sobieskiego.

              pozdrawiam,
              Angelika
              patryksz.blog.onet.pl
              • gruchotka Re: badnie DNA matki 24.10.07, 00:24
                angelika.sztajnke napisała:
                > Fakt,że Twój synek nie ma delecji oznacza to ,ze Twoje kolejne
                > dzieci będą na 99% zdrowe,

                Wiem, ze się powtarzam, ale u mojego starszego syna nie stwierdzono
                delecji, ale mimo to młodszy ma DMD a ja jestem nosicielką...
                • angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 24.10.07, 09:10
                  wiem gruchotko,ale czy zrobiłaś sobie badanie genetyczne na nosicielstwo,
                  wiedząc,że obaj mają DMD?...gdybyś np. chciała mieć jeszcze dziecko jakieś to
                  warto wiedzieć....

                  Na pocieszenie, żebyście nie bały się zachodzić w kolejne ciąże - nasi chorzy
                  chłopcy powinni mieć rodzeństwo!!!: Znam rodzinę w której nie było delecji i
                  jest jeden chłopiec z DMD , posiadający zdrowych dwóch braci, znam kilka rodzin
                  w których chory chłopak(bez delecji) ma brata zdrowego, ja jestem nosicielką mam
                  chorego synka i zdrową córkę-robiłam sobie badanie prenatalne.
                  • gruchotka Re: badnie DNA matki 24.10.07, 19:54
                    angelika.sztajnke napisała:

                    > wiem gruchotko,ale czy zrobiłaś sobie badanie genetyczne na
                    > nosicielstwo, wiedząc,że obaj mają DMD?...

                    Tak, zrobiłam i co z tego...
                  • gruchotka Re: badnie DNA matki 24.10.07, 19:59
                    angelika.sztajnke napisała:
                    > Na pocieszenie, żebyście nie bały się zachodzić w kolejne ciąże -
                    ?
                    > nasi chorzy chłopcy powinni mieć rodzeństwo!!!:

                    Zdrowe? To się zgodzę...
                    • b.ma.gda Re: badnie DNA matki 24.10.07, 20:47

                    • angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 24.10.07, 23:28
                      > > Na pocieszenie, żebyście nie bały się zachodzić w kolejne ciąże -
                      > ?
                      tak,bo gdy jest chore dziecko to człowiek zwykle boi się mieć kolejne , ja też
                      się bardzo bałam.

                      oczywiście,że zdrowe rodzeństwo,dlatego tak istotne jest sprawdzenie,czy się
                      przenosi chorobę...wiem,że w sytuacji gdy różnica wieku dzieci jest niewielka to
                      jest inaczej,można nawet nie wiedziec,że starsze dziecko jest chore.Niestety nie
                      można przewidzieć niewiadomego. A dlaczego rodzeństwo powinni mieć? Choćby
                      dlatego,że ich życie jest dużo,dużo trudniejsze niż przeciętnego dziecka,a brat
                      lub siostra daje po prostu dużą dawkę optymizmu i mobilizuje do życia. Będąc
                      mniej sprawnym od rówieśników nie jest łatwo o przyjaciół :(. No i kondycja
                      psychiczna rodziców też jest zdecydowanie lepsza, przynajmniej w moim
                      subiektywnym odczuciu i kilku moich znajomych rodziców z takim samym problemem.

                      pozdrawiam ciepło wszystkich
                      • oskar-17 Re: badnie DNA matki 25.10.07, 11:49
                        ne można z góry załadać że wszystkie dzieci będą chore ,ja mam dwie
                        córki zupełnie zdrowe a synek niestety ma dmd ,różnica wieku to 11 i
                        14 lat nigdy bym nie przypuszczała że taka choroba nas spotka,ale to
                        inna sytuacja gożej by było jakby synek urodził się jako pierwszy
                        nigdy bym się nie zdecydowała na następne dziecko to ogromne ryzyko
                        spójrzmy prawdzie w oczy , można zaryzykować i urodzić następne
                        dziecko ale co potem jak się urodzi chore dla rodziców to ogromna
                        tragedia ,a co dopiero dla takiego dziecka nikt z nas nie wie co tak
                        naprawde to chore dziecko czuje !
                        • angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 25.10.07, 13:41
                          oskar-17 napisała:

                          > ne można z góry załadać że wszystkie dzieci będą chore ,
                          właśnie to mam na myśli

                          > nigdy bym się nie zdecydowała na następne dziecko to ogromne ryzyko
                          > spójrzmy prawdzie w oczy
                          > można zaryzykować i urodzić następne
                          > dziecko ale co potem jak się urodzi chore

                          właśnie od tego są badania prenatalne by to sprawdzić i urodzić wtedy gdy jest
                          zdrowe.

                          >dla rodziców to ogromna
                          > tragedia ,a co dopiero dla takiego dziecka nikt z nas nie wie co tak
                          > naprawde to chore dziecko czuje !

                          no jednak co czuje chore dziecko wiemy - - przecież rozmawia się z
                          dziećmi,prawda,o uczuciach również i o tym jak sie czują ze swoją chorobą, w
                          większości przypadków są równie sprawni intelektualnie jak rówieśnicy, wiec nie
                          zgodze sie,że nie wiemy co czuje chore dziecko.U nas to Patryczek bardzo chciał
                          mieć rodzeństwo.
                          • izabela140205 Re: badnie DNA matki 26.10.07, 13:25
                            Ja całkowicie zgadzam się z Angeliką, że każde dziecko (tymbardziej
                            chore) powinno mieć rodzeństwo. Nie można zakładać, że każde dziecko
                            będzie chore. Ja będąc w ciąży z Kacperkiem też przecież zakładałam,
                            że będzie zdrowy (cały czas mam nadzieję, że tak jest, na razie mamy
                            podejrzenie DMD - czekamy na biopsję). Tak naprawdę każda ciąża to
                            wielkie ryzyko zarówno dla matki jak i dla dziecka. Ja bardzo bym
                            chciała mieć jeszcze dziecko, strasznie się boję, a jednocześnie
                            wiem, że jeżeli się okaże, że Kacper ma DMD to rodzeństwo mu będzie
                            tym bardziej potrzebne.
                            Iza
    • bodek281 Re: o co chodzi 03.11.07, 18:07
      Miki ma prawie 11 lat,przez ostatnie 5 lat żyliśmy z diagnozą DMD.
      Teraz od kilku tygodni żyjemy z diagnozą BMD.Nie chcę nikogo
      obwiniać,ale tylko i wyłącznie dzięki prof. Fidziańskiej i jej
      wiedzy mamy nową sytuację w chorobie.Dodatkowa analiza mięśnia
      zamrożonego na Banacha przez 5 lat pozwoliła wykluczyć DMD.Badania
      genetyczne wykazały to samo co u b.ma.gda.Mamy jeszcze wykonać
      dodatkowe jakieś badania genet.ale na razie mamy nową diagnozę.W
      którą stronę pójdzie BMD tego nie wiemy.Chciałabym nawiązać
      kontakty z rodzicami dzieci z BMD Odpiszcie proszę czekam na
      kontakt.Pozdrawiam.
      • b.ma.gda Re: o co chodzi 04.11.07, 10:44
        Witam Bartoszek ma 4 lata z podejrzeniem DMA żyjemy już prawie 3
        lata. Najpierw był zamały na biopsje a teraz dr Ryniewicz
        zapomniała o nas więc znowu czekamy mam nadzieje że uda się zrobić
        ją w listopadzie i może w końcu coś się wyjaśni. Jak narazie Bartosz
        rozwija się prawidłowo , biega , skacze ,jeżdzi na rowerze. Ma tylko
        złe wynikin.Czy moge prosić więcej informacji na temat prof
        Fidzianskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka