izabela140205 Re: o co chodzi 17.10.07, 13:41 Magdo, my dostaliśmy kartkę z taką samą formułką. My mieliśmy robione badania na Sobieskiego i jak tam zadzwoniłam, żeby się czegoś dowiedzieć to się okazało, że u nas w Polsce robi się te badania jakąś starą metodą. Mi się wydaje, że oni tak piszą bo nie mogą w 100% wykluczyć, że to nie jest DMD a jednocześnie chcą uświadomić rodziców, że matka może być nosicielką i każde kolejne dziecko to ogromne ryzyko, że chłopczyk też może być chory, Najśmieszniejsze jest to, że ja nie mogę przebadać sie w kierunku nosicielstwa ponieważ u mojego syna nie wykryto delecji i nie mają z czym porównać mojego DNA (u nas w rodzinie wcześniej nie było żadnego przypadku DMD). Moje wyniki CPK są w środku normy. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link
asiaw11 Re: o co chodzi 17.10.07, 18:21 Witam. My również dostaliśmy taką diagnoze i formę odpowiedzi. Niestety biobsja mięśni ostatecznie odebrała nam złudzenia i nadzieje, że Kubuś jest zdrowym dzieckiem. W przyszłym roku będziemy się starać by przeprowadzić dokładne badanie genetyczne poza granicami naszego "cudownego" państwa. pozdrawiam Asia www.uratujzycie.pl Odpowiedz Link
gruchotka Re: o co chodzi 17.10.07, 18:22 izabela140205 napisała: > Najśmieszniejsze jest to, że ja nie mogę przebadać sie w kierunku > nosicielstwa ponieważ u mojego syna nie wykryto delecji i nie mają > z czym porównać mojego DNA (u nas w rodzinie wcześniej nie było > żadnego przypadku DMD). Moje wyniki CPK są w środku normy. Jak pisałam niżej, u mojego starszego Mata nie wykryto delecji, ale po zbadaniu krwi mojej i Dominika (młodszego) stwierdzono, że skoro biopsja Mata potwierdziła DMD, to ja jestem nosicielką a Dominik jest chory. Jakoś nie mogę tego zrozumieć, bo co, z czym porównano :? W mojej rodzinie wcześniej, też nie było przypadku DMD. Odpowiedz Link
izabela140205 Re: o co chodzi 17.10.07, 23:18 Ja jak rozmawiałam z genetykiem to powiedział mi tak, że skoro u Kacpra nie stwierdzono delecji to i u mnie jej nie będzie (bo przecież on ma kopie chromosomu X co ja i nie ma znaczenia czy zbadają mój czy jego). Powiedział, że jeżeli biopsja potwierdzi DMD (mam nadzieję że nie) to jakbym była w ciąży z drugim dzieckiem to około 8 tygodnia bada się płeć dziecka. Jeżeli wychodzi chłopczyk to wówczas badają czy odziedziczył on po matce kopie tego X co ma już chore dziecko, jeśli tak to też będzie miał DMD. Odpowiedz Link
gruchotka Re: o co chodzi 17.10.07, 18:16 My też dostaliśmy taki sam wynik. Biopsję zrobiliśmy, gdy Mat miał 2 lata w CZD, która potwierdziła DMD. Potem ja zrobiłam badanie krwi na nosicielstow i badanie genetyczne z krwi u młodszego syna. Wyników nie dostałam przez kilka miesięcy, w końcu sama napisałam do prof. Zaremby i mi odpisał, skoro starszy ma DMD, to ja jestem nosicielką, a młodszy JEST chory na DMD. I mam się skontaktować z Poradnią Chorób Mięśni w celu wykonania biopsji u starszego, a on już był 2 lata po biopsji. Ręce mi opadły, dr Ryniewicz zobaczyła to pismo prof. od razu stwierdziła DMD u obu. Odechciało mi się jeździć do PChM, musząc czekać w kolejce, w wąskim korytarzu wśród rozłożonych w każdym kącie trutek na szczury /brr.../ Szczury i kolejki mi nie straszne, ale jeździć do Poradnii, żeby "zameldować" się raz do roku i dostać receptę na Encorton, dla mnie mija sie z celem. Odpowiedz Link
b.ma.gda Re: o co chodzi 17.10.07, 22:21 Jak byłam na Sobieskiego w poradni genetycznej to mi też pobrali krew ale o mnie nic nie wspomnieli więc niewiem po co im była moja krew. U mnie w rodzinie nigdy nie było DMD. Odpowiedz Link
yabe Re: o co chodzi 18.10.07, 01:06 Cześć dziewczyny . Mam pytanie .Czy żaden z lekarzy nie wspomniał wam o tzw. mutacji samoistnej.spontanicznej? Tzn kiedy wasze jajeczko było zapładniane przez plemnik ojca dziecka wystąpił czynnik mutagenny. To mogło być wszystko. Dym z papierosa, promieniowanie elektromagnetyczne komórka, sieć wysokiego napięcia, niewłaściwe jedzenie, Coca cola, słodzik aspartan, soja modyfikowana genetycznie itd...) W takim przypadku wada waszego dziecka nie jest przenoszona przez was i jest to pierwszy przypadek w rodzinie a wy możecie być w przyszłości mamami zdrowych dzieci. W przypadku moje żony było...14% szans że dziecko urodzi się chore. A jednak urodziło się z DMD. Prof. Muntoni określił to jako wyjątkową złośliwość losu. Typowa mutacja samoistna/spontaniczna. Odpowiedz Link
oskar-17 badania dna 18.10.07, 13:02 czy badania genetyczne daja 100 procęt pewności słyszałem że na banacha robią jakomś starą metodą dostałam wynik że mój 17 miesięczny synek ma delęcje egzonów 53 i 55 nie wiem czy wieżyć czy powtórzyć badanie?//// Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: badania dna 18.10.07, 19:23 no niestety,badania genetyczne dają 100% pewność,nie wydaje mi sie żeby było celowe powtarzanie ich. Mój Patryk też ma delecję egzonu 53, badanie miał na banacha robione 9lat temu. przykro mi:( Odpowiedz Link
oskar-17 Re: badania dna 18.10.07, 21:36 może byś napisała mi coś o twoim synku ,czy jeszcze chodzi wogóle jak się czuje czy choroba szybko postępuje,jakie suplementy może podajesz?proszę o odpowiedz Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: badania dna 22.10.07, 13:48 Patryk nie chodzi już niestety. Piszę bloga o życiu z DMD patryksz.blog.onet.pl ,jeśli masz ochotę zapraszam do czytania :). Pati dostaje aminokwasy rozgałęzione: BCCA i L-glutaminę oraz kilka innych,piszę o tym na blogu. Odpowiedz Link
yabe Re: badania dna 21.10.07, 13:30 Dają one wysokie prawdopodobieństwo prawidłowej diagnozy. Margines to około 10%. Ale tylko wtedy gdy cały gen jest przebadany a tego w Polsce nie robią w ramach "darmowego" badania z NFZu. Można sobie domówić prywatnie jeżeli są watpliwości i to 3 lata temu był koszt około 2500 zł.Można to też zrobić za granicą gdzie zwykle jest drożej ale i lepiej (mają nowszy sprzęt). Ponieważ istnie je zawsze tzw "czynnik ludzki" i błąd może powstać z winy człowieka moim zdaniem warto zrobić zawsze co najmniej 2 badania. Odpowiedz Link
oskar-17 Re: badania dna 21.10.07, 14:49 może ktoś wie co oznacza ta ramka odczytu jak to spraedzić,mam takie pytanie czy ilość delęcji ma jakiś wpływ na chorobę? Odpowiedz Link
gruchotka Re: o co chodzi 18.10.07, 14:40 > Cześć dziewczyny . Mam pytanie .Czy żaden z lekarzy nie wspomniał > wam o tzw. mutacji samoistnej.spontanicznej? [...] > W takim przypadku wada waszego dziecka nie jest > przenoszona przez was i jest to pierwszy przypadek w rodzinie a wy > możecie być w przyszłości mamami zdrowych dzieci. Mi tak mówiono w przypadku mojegio starszego syna, bo wcześniej w mojej rodzinie nie było zachorowań na DMD. Młodszemu ALAT, ASAPAT i CK zrobiłam po raz pierwszy, gdy miał ponad 2 lata. Alat i Aspat około 180, CK 8.000 i już przestałam mieć złudzenia o mutacji :( Odpowiedz Link
yabe Re: o co chodzi 21.10.07, 13:32 o rany to nie zalecili Ci badań prenatalnych ???. A taka mutacja jak samoistna może być zdiagnozowana tylko po badaniu DNA matki ??? Nie zrobili Ci i wydali taką opinię? Odpowiedz Link
izabela140205 Re: badnie DNA matki 21.10.07, 14:25 Witam Yabe, tzn. że badając DNA matki mogą stwierdzić czy była to mutacja samoistna (czy te badania robią w Polsce i gdzie), bo ja jak rozmawiałam z genetykiem z Sobieskiego to powiedział mi, że nie ma sensu badać mojego DNA bo u syna nie było delecji. Powiedził, że jeżeli nie mają materiału genetycznego kogoś z rodziny kto miał delecję to nie wyjdzie, czy jestem nosicielką? Z góry dziękuję i pozdrawima Izabela Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 23.10.07, 18:48 izabela140205 napisała: "....bo ja jak > rozmawiałam z genetykiem z Sobieskiego to powiedział mi, że nie ma > sensu badać mojego DNA bo u syna nie było delecji. Powiedził, że > jeżeli nie mają materiału genetycznego kogoś z rodziny kto miał > delecję to nie wyjdzie, czy jestem nosicielką? bo tak właśnie jest, jeżeli gen dystrofiny Twojego synka jest prawidłowy, to oznacza z bardzo dużym(99%) prawdopodobieństwem,że nie jesteś nosicielką choroby. W przypadku gdy delecja występuje konieczne jest sprawdzenie, czy matka posiada chromosom X z uszkodzonym genem, bo X chłopiec dostaje zawsze od matki. Takie badania wykonują na Sobieskiego w Warszawie. Fakt,że Twój synek nie ma delecji oznacza to ,ze Twoje kolejne dzieci będą na 99% zdrowe, ale gdybyś planowała, czy zaszła w ciąze to będąc w grupie ryzyka(bo zdażyła się spontaniczna mutacja) możesz poprosić o badanie prenatalne w kierunku DMD.Też je robią na Sobieskiego. pozdrawiam, Angelika patryksz.blog.onet.pl Odpowiedz Link
gruchotka Re: badnie DNA matki 24.10.07, 00:24 angelika.sztajnke napisała: > Fakt,że Twój synek nie ma delecji oznacza to ,ze Twoje kolejne > dzieci będą na 99% zdrowe, Wiem, ze się powtarzam, ale u mojego starszego syna nie stwierdzono delecji, ale mimo to młodszy ma DMD a ja jestem nosicielką... Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 24.10.07, 09:10 wiem gruchotko,ale czy zrobiłaś sobie badanie genetyczne na nosicielstwo, wiedząc,że obaj mają DMD?...gdybyś np. chciała mieć jeszcze dziecko jakieś to warto wiedzieć.... Na pocieszenie, żebyście nie bały się zachodzić w kolejne ciąże - nasi chorzy chłopcy powinni mieć rodzeństwo!!!: Znam rodzinę w której nie było delecji i jest jeden chłopiec z DMD , posiadający zdrowych dwóch braci, znam kilka rodzin w których chory chłopak(bez delecji) ma brata zdrowego, ja jestem nosicielką mam chorego synka i zdrową córkę-robiłam sobie badanie prenatalne. Odpowiedz Link
gruchotka Re: badnie DNA matki 24.10.07, 19:54 angelika.sztajnke napisała: > wiem gruchotko,ale czy zrobiłaś sobie badanie genetyczne na > nosicielstwo, wiedząc,że obaj mają DMD?... Tak, zrobiłam i co z tego... Odpowiedz Link
gruchotka Re: badnie DNA matki 24.10.07, 19:59 angelika.sztajnke napisała: > Na pocieszenie, żebyście nie bały się zachodzić w kolejne ciąże - ? > nasi chorzy chłopcy powinni mieć rodzeństwo!!!: Zdrowe? To się zgodzę... Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 24.10.07, 23:28 > > Na pocieszenie, żebyście nie bały się zachodzić w kolejne ciąże - > ? tak,bo gdy jest chore dziecko to człowiek zwykle boi się mieć kolejne , ja też się bardzo bałam. oczywiście,że zdrowe rodzeństwo,dlatego tak istotne jest sprawdzenie,czy się przenosi chorobę...wiem,że w sytuacji gdy różnica wieku dzieci jest niewielka to jest inaczej,można nawet nie wiedziec,że starsze dziecko jest chore.Niestety nie można przewidzieć niewiadomego. A dlaczego rodzeństwo powinni mieć? Choćby dlatego,że ich życie jest dużo,dużo trudniejsze niż przeciętnego dziecka,a brat lub siostra daje po prostu dużą dawkę optymizmu i mobilizuje do życia. Będąc mniej sprawnym od rówieśników nie jest łatwo o przyjaciół :(. No i kondycja psychiczna rodziców też jest zdecydowanie lepsza, przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu i kilku moich znajomych rodziców z takim samym problemem. pozdrawiam ciepło wszystkich Odpowiedz Link
oskar-17 Re: badnie DNA matki 25.10.07, 11:49 ne można z góry załadać że wszystkie dzieci będą chore ,ja mam dwie córki zupełnie zdrowe a synek niestety ma dmd ,różnica wieku to 11 i 14 lat nigdy bym nie przypuszczała że taka choroba nas spotka,ale to inna sytuacja gożej by było jakby synek urodził się jako pierwszy nigdy bym się nie zdecydowała na następne dziecko to ogromne ryzyko spójrzmy prawdzie w oczy , można zaryzykować i urodzić następne dziecko ale co potem jak się urodzi chore dla rodziców to ogromna tragedia ,a co dopiero dla takiego dziecka nikt z nas nie wie co tak naprawde to chore dziecko czuje ! Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: badnie DNA matki 25.10.07, 13:41 oskar-17 napisała: > ne można z góry załadać że wszystkie dzieci będą chore , właśnie to mam na myśli > nigdy bym się nie zdecydowała na następne dziecko to ogromne ryzyko > spójrzmy prawdzie w oczy > można zaryzykować i urodzić następne > dziecko ale co potem jak się urodzi chore właśnie od tego są badania prenatalne by to sprawdzić i urodzić wtedy gdy jest zdrowe. >dla rodziców to ogromna > tragedia ,a co dopiero dla takiego dziecka nikt z nas nie wie co tak > naprawde to chore dziecko czuje ! no jednak co czuje chore dziecko wiemy - - przecież rozmawia się z dziećmi,prawda,o uczuciach również i o tym jak sie czują ze swoją chorobą, w większości przypadków są równie sprawni intelektualnie jak rówieśnicy, wiec nie zgodze sie,że nie wiemy co czuje chore dziecko.U nas to Patryczek bardzo chciał mieć rodzeństwo. Odpowiedz Link
izabela140205 Re: badnie DNA matki 26.10.07, 13:25 Ja całkowicie zgadzam się z Angeliką, że każde dziecko (tymbardziej chore) powinno mieć rodzeństwo. Nie można zakładać, że każde dziecko będzie chore. Ja będąc w ciąży z Kacperkiem też przecież zakładałam, że będzie zdrowy (cały czas mam nadzieję, że tak jest, na razie mamy podejrzenie DMD - czekamy na biopsję). Tak naprawdę każda ciąża to wielkie ryzyko zarówno dla matki jak i dla dziecka. Ja bardzo bym chciała mieć jeszcze dziecko, strasznie się boję, a jednocześnie wiem, że jeżeli się okaże, że Kacper ma DMD to rodzeństwo mu będzie tym bardziej potrzebne. Iza Odpowiedz Link
bodek281 Re: o co chodzi 03.11.07, 18:07 Miki ma prawie 11 lat,przez ostatnie 5 lat żyliśmy z diagnozą DMD. Teraz od kilku tygodni żyjemy z diagnozą BMD.Nie chcę nikogo obwiniać,ale tylko i wyłącznie dzięki prof. Fidziańskiej i jej wiedzy mamy nową sytuację w chorobie.Dodatkowa analiza mięśnia zamrożonego na Banacha przez 5 lat pozwoliła wykluczyć DMD.Badania genetyczne wykazały to samo co u b.ma.gda.Mamy jeszcze wykonać dodatkowe jakieś badania genet.ale na razie mamy nową diagnozę.W którą stronę pójdzie BMD tego nie wiemy.Chciałabym nawiązać kontakty z rodzicami dzieci z BMD Odpiszcie proszę czekam na kontakt.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
b.ma.gda Re: o co chodzi 04.11.07, 10:44 Witam Bartoszek ma 4 lata z podejrzeniem DMA żyjemy już prawie 3 lata. Najpierw był zamały na biopsje a teraz dr Ryniewicz zapomniała o nas więc znowu czekamy mam nadzieje że uda się zrobić ją w listopadzie i może w końcu coś się wyjaśni. Jak narazie Bartosz rozwija się prawidłowo , biega , skacze ,jeżdzi na rowerze. Ma tylko złe wynikin.Czy moge prosić więcej informacji na temat prof Fidzianskiej. Odpowiedz Link