Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    olejowac czy lakierowac????

    29.08.04, 09:12
    witam , w przededniu decyzji slysze wciaz skrajnie rozne opinie! chcialam
    olejowac to znajomi , ktorzy wiedza "wszystko" powiedzieli mi,ze np rozlane
    czerwone wino , jest nie do wyczyszczenia z olejowanej podlogi!!! oni takiej
    nie maja wiec pytam , moze ktos z WAs ma taka podloge i moze powiedziec cos
    autentycznego , i z doswiadczenia
    Obserwuj wątek
      • ksas Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 09:34
        tez jestem zainteresowana, odezwijcie sie:)
        • Gość: holding Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 11:13
          Ja też. chodzi o sosnę.
      • kathtea Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 11:39
        Witam,
        odzywam się:)))
        Posiadałam lakierowany jesion a w tej chwili mam olejowane egzotyczne.. i moje
        spostrzeżenia są takie:
        - olejowane wygląda naturalniej, pięknie wydobywa kolory drzewa....
        - można je "odnawiać" po kawałku...papierem ściernym szlifujesz zabrudzone bądź
        poplamione miejsce pokrywasz preparatem olejowym i już.
        - w przypadku drzewa egzotycznego, które jest bardzo twarde nie ma wpływu na
        twardość czy odporność na uszkodzenia.
        - nie wylewałam wina na podłogę w dużych ilościach ale przelała mi się
        zabrudzona ziemią woda z doniczki z kwiatkiem i została plama ( właśnie zbieram
        się do operacji z papierem ściernym).
        - drewno badi pobrudziło się brzydko pod olejem po 3 mies użytkowania), brud
        wlazł w to usłojenie i teraz nadaje się do szlifowania, nie wiem czy papierem
        mi się chce, bo taka ścieżka mi się zrobiła, chyba trza Pana z maszyną wezwać (
        nie wiem czy to wina złego oszlifowania tego drzewa czy mojego lenistwa i nie
        zaolejowania podłogi po raz 3 w odp czasie).
        - merbau po tym samym okresie użytkowania dalej sliczny i bez zmian.
        - mycie takiej podłogi odbywa się wodą z mydłem, można szorować sobie szczotką
        bez stresu do czysta, po myciu nalezy jednak zastosować preparat z olejem ( ja
        dostałam swój od firmy kładącej podłogi)
        - pokrywamy olejem podłogę na początku co miesiąc, potem co 3 miesiące -
        warstwy oleju muszą miec czas na wchłonięcie.
        - stanowczo nie polecam olejowania sosny!! rodzice posiadali podłogę z desek
        sosnowych lakierowanych i wszędzie były odciśnięte ślady, butów, nóg od
        krzeseł, uszkodzeń od upadku szklanki i takie tam... mówię NIE sośnie na
        podłodze. Jeśli lakier chemiczny ( 3 warstwy) nie zabezpieczyły tego drzewa to
        olej to beznadzieja.
        - Podłoga egzotyczna pod olejem jest przepiękna po prostu i jest to opinia nie
        tylko moja ale także wszystkich moich gości.
        To tyle..
        Jesli macie jakies pytania jeszcze to proszę:)) Postaram się odpowiedziec w
        miarę możliwości.
        Pozdr.
        K.

        • Gość: merusia Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 15:09
          no wiec pytam dalej! namyslam sie nad ciemna egzotyczna podloga lub jasna /
          jesion bialy/ i wzrastajaca ogromnie popularnosc ciemnych podlog sklania mnie
          do wyboru tych bardzo jasnych- taki ze mnie przekorny typ! no wiec pytanie:czy
          jesion wogole mozna olejowac? a ponadto opis pielegnacji olejowanej podlogi
          egzotycznej wyglada mi na dosc upierdliwa robote? no i moj dylemat jakos sie
          nie zmiejsza! ale dzieki , pozdrawiam,
          • kathtea Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 15:22
            Olejować można każdy rodzaj drzewa, tyle, że o ile sosna lakierowana jest
            twardsza i lakier pomaga uzyskać jakies tam zabezpieczenie przezd uszkodzeniem
            to jesion jest twardy sam z siebie. Pielęgnacja takiej podłogi nie jest "
            upierdliwa" jeśli masz zamiar w ogóle dbać o podłogę:))) Ja myję swoją raz na
            tydzień i pokrywam preparatem olejowym raz na miesiąc:) więc to chyba normalna
            konserwacja jak każdej podłogi:).
          • Gość: MM Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 20:13
            Merusia, radzę Tobie, nie działaj na zasadzie przekory. Ja mam w swoim
            mieszkaniu dwa rodzaje podłóg: od strony wschodniej jasne gutambu, od zachodu
            ciemne dousse. Jasne gutambu rozjaśnia pokoje, kiedy nie zagląda już do nich
            słońce, ale mówiąc szczerze - nie ma wyrazu. Natomiast dousse w oświetlonym
            zachodnim pokoju to prawdziwa poezja. Wierz mi, takie wybory nie zawsze
            wynikają z mody. Raczej z poszerzających się możliwości wyboru.
        • kathtea Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 15:26
          > - mycie takiej podłogi odbywa się wodą z mydłem, można szorować sobie
          szczotką
          > bez stresu do czysta, po myciu nalezy jednak zastosować preparat z olejem (
          ja
          > dostałam swój od firmy kładącej podłogi)

          Tu pewna nieścisłość mi się wkradła, chodziło mi o to, ze mycie takiej podłogi
          odbywa się przy użyciu preparatu do podłóg olejowanych, tzw oil soap to sie
          nazywa z etykiety i sie myje i ten preparat od razu zostawia taka warstewkę
          oleju jakby, a pokrywa się olejem na poczatku raz na miesiąć a potem raz na
          3:)))
          K.
          • Gość: m. Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 16:27
            ale zamieszkac mozna od razu??? przepraszam,ze tak nudze, ale z zasady nie yfam
            fachowcom:)
            • vampi_r Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 17:38
              Z tego, co pisze Kathea, to ja do olejowania nie miałbym cierpliwości.
              Piszesz, ze raz na miesiąc pokrywasz preparatem olejowym i że to normalna
              konserwacja podłogi....
              No nie całkiem. A co robisz z meblami? Usuwasz je co miesiąc, przesuwasz, czy
              tylko olejujesz (czy tak się to pisze?) tam gdzie widać. Nie masz dywanu na
              podłodze?
              Taka robota przy podłodze, to nie byłaby dla mnie.

              Ja jestem za lakierowaniem. Wydaje mi się, że lakier lepiej izoluje podłoge od
              warunków zewnętrznych. A to zasadnicza rola lakieru.
              Duży błąd robicie w rozumowaniu, że lakier uczyni drewnianą posadzkę twardą jak
              skała. NIE.
              Lakier ma być odporny na ścieranie, a nie być twardy. Twardy lakier zaraz by
              popękał. No i jego główna rola, to odcięcie drewna od warunków panujących w
              mieszkaniu. Bo drewno lubi chłonać wilgoć. Dlatego pęcznieje latem, a kurczy
              się zimą.
              Co prawda drewno egzotyczne jest bardziej odporne na takie zmiany. Ale już
              jesion, dąb, buk, czy sosna (zwłaszcza sosna) pochłania wilgoć, jak gąbka
              (no... bez przesady).

              Są też lakiery, które mając wszelkie zalety lakieru, zachowują naturalny kolor
              drewna. Mam tu na myśli wszystkie lakiery poliuretanowe wodorozcieńczalne np.
              Bona Traffic. Po Trafficu podłoga wygląda tak samo, jakby była olejowana.
              Podobnie wygląda drewno po wszystkich innych lakierach matowych.
              A do pielęgnacji wystarczy zwykłe umycie wilgotnym mopem.

              Ja polakierowałem Boną Mega półmat. I jest super. W tym roku robiłem parapetówe
              połączoną z Sylwestrem. Dziewczyny w szpilkach, tańce, sałatki na podłodze,
              rozlane wino, żar z cygar i fajek. Na drugi dzień rano (a może to już był
              trzeci dzień... nie pamiętam) zmiotłem to wszystko i umyłem zwykłym mopem (i to
              samą wodą bez żadnych środków) i nawet śladu nie ma.
              Myślę, że po takiej imprezie podłogę olejowaną musiałbym jeszcze dodatkowo
              szlifować i całą olejować. Bez sensu. Lepiej dłużej se pospać lub iśc na spacer.

              Co do podłogi sosnowej.... czy to jest podłoga w domku letniskowym? Sosna jest
              bardzo miękkka i myślę, że za 3-4 lata trzeba będzie ją wymieniać. Porobią się
              szpary na palec, a każde ustawienie krzesła i usiadniecie na nim, może
              spowodowac pozostanie trwałego śladu.

              Na podłogi jesionowe najlepiej kłasc lakier Aqua Seal lub Hartzlack.
              Lakier Bona za bardzo przyciemniłaby biały jesion.

              Czyli - lakierować.
              • kathtea Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 18:13
                nie usuwam mebli, olejowana byla przed ustawieniem, a raz na miesiąc konserwuje
                sie po to, zeby warstwa oleju była tam, gdzie sie najbardziej uzywa, nie
                czołgam się pod szafkami:)))) Jeśli chodzi o wygląd i różnicę olej czy lakier
                to zapewniam Cię, że jest kolosalna ale to najlepiej zobaczyć idąc do sklepu
                gdzie pokazą Ci deskę pół lakier pół olej i wtedy to najlepiej widać, więc
                mówienie, że wygląda tak samo to chyba nieprawda. Nawet nie wygląda
                podobnie!!!!! Dziś miałam mały test, zostawiłam otwarte okno dachowe na cały
                dzień, padał spory deszcz, podłoga została zalana, wytarłam i na ścierce
                została warstwa oleju, podłoga została nietknięta, mokrych plam nie ma. A na
                podłodze lakierowanej po pewnym czasie tam gdzie została naruszona struktura
                lakieru robi się plama i podłoga nasiąka wodą. Ponadto sznaowny vampirze, Ty za
                3 lata chcąc utrzymac swoją podłogę ładną, wezwiesz fachowców z cykliniarka i
                będa 3 razy cyklinowali i 3 razy lakierowali a Ty będziesz musiał się wyniesc z
                domu, ja co miesiąc a potem co 3 potańcze z mopem przy okazji mycia i zaręczam
                Ci, że nie będe miała wytartego kawałkami lakieru na podłodze co już
                przetestowałam w poprzednim mieszkaniu na lakierowanym na półmat jesionie,
                gdzie jak wylał mi się sok pożeczkowy na podłogę w miejscu gdzie lakier był
                nieco cieńszy od uzywania i wycierania to została czerwonawa plama w zasadzie
                nie do usunięcia. Ale to moje zdanie..czekam na opinię innych:)))
                Pozdrawiam
                K.
                • kathtea Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 18:15

                  > gdzie jak wylał mi się sok pożeczkowy na podłogę
                  Poprawiam się od razu: porzeczkowy!!!!!!!

                  POZDR.
                  K
                  • allija Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 19:15
                    W tej sytuacji widzę, że jednak najlepiej zostawic podłogę naturalną. Ja swoją
                    myję raz na 2 lata emulsją, a raz na pół roku pastuję. Nic się nie
                    ściera /lakier/ i nie jest takie pracochłonne /olej/. A podłoga jest zawsze
                    czysta i ładna.
                • Gość: MM Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 20:26
                  Wprawdzie nie widziałam w sklepie, gdzie kupowałam podłogę, deski (jak domyślam
                  się pokazowej) zdjętej z wystawy "pół lakier pół olej", natomiast widziałam
                  deski olejowane, zadeptane przez klientów. Coś strasznego. Moja decyzja była
                  jednoznaczna - lakierowane. Kathtea, wydaje mi się, że wybór jednak zależy od
                  tego, czy ktoś lubi tańczyć z mopem "przy okazji mycia" czy woli spędzać
                  inaczej czas. I zależy też, ile ma się lat. Ewentualnie od tego, czy będzie
                  pani do sprzątania.
                  • kathtea Re: olejowac czy lakierowac???? 31.08.04, 21:17
                    A ja myślę, że wybór oleju czy lakieru nie zalezy od wieku tylko od gustu,
                    jeśli myslisz, ze jestem starą babą kochającą sprzątać a taniec w moim
                    wykonaniu odbywa się tylko z mopem to jestes w grubym błędzie. Myślę, ze to
                    ładne co sie komu podoba. Ja stawiam na naturalne drzewo bez lakieru i tyle i
                    kładąc taką a nie inna podłogę kierowałam się również tym, żeby było
                    praktycznie. Zadeptane podłogi to po prostu podłogi brudne i tyle i nie ma
                    znaczenia czy masz lakier czy olej, jak się nie sprząta a spaceruje, to żadna
                    podłoga nie będzie ładna, chyba, że masz Panią do sprzątania to sobie można i
                    na śnieżnobiałe dywany w holu pozwolić i stawiac na nich kalosze. Pozdrawiam i
                    życzę autorce wątku aby była zadowolona z tego co wybierze:)
                    K.
                    • Gość: MM Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.acn.waw.pl 31.08.04, 23:08
                      Kathtea! Źle mnie zrozumiałaś. Nie twierdzę, że podłogi olejowane są brzydsze.
                      Przypuszczam, że może ładniejsze od lakierowanych. Ale widzisz, to ja jestem
                      starą babą i nie mam już siły i chęci ciągle sprzątać. Moja aluzja do wieku
                      wynikła stąd, że przypuszczam, że to Ty jesteś młoda i masz jeszcze siły do
                      sprzątania.
                      Kaloszy jednak nie stawiałabym w przedpokoju, bo ich nie mam i słomy też dawno
                      nie widziałam.
                      Pozdrowionka :)) MM
      • Gość: JK Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 22:35
        Ja mam od ponad roku w całym mieszkaniu włącznie z przedpokojem i kuchnią
        (oprócz łazienek) parkiet dębowy olejowany. Dywanów nie mam, tylko chodniczek w
        przedpokoju w strategicznym miejscu i w kuchni przed szafkami. Nie jestem fanką
        sprzątania, więc nie szaleję za bardzo. Parkiet był olejowany 2 czy 3 razy na
        początku, potem po mniej więcej 9 miesiącach (miało być wcześniej, ale tak
        jakoś zeszło...). Ten ostatni raz olejowałam sama, bez wynoszenia mebli (choć
        te, które się dały ruszyć przesuwałam), bez wyprowadzania się z mieszkania itp.
        Do tej pory nie miałam problemów z jakimiś plamami, a różne różności już na tej
        podłodze były (włącznie z czerwonym winem w niewielkiej, na szczęście, ilości).
        Druga sprawa, że dość szybko reaguję jak się coś na podłodze znajdzie.
        Jeśli chodzi o wygląd to jest super. Ma rzeczywiście dużo głębszy kolor niż
        widziane przeze mnie podłogi lakierowane (ale może jeszcze mało widziałam).
        Ogólnie mówiąc jestem zadowolona i jakbym drugi raz miała wybierać, to też bym
        olejowała.
        • Gość: merusia Re: olejowac czy lakierowac???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 08:52
          ...no i tak ! dziekuje wszystkim za rady, zwlaszcza Kathea... zawsze w
          wyborach kieruje sie , jak to mowi moj maz :romantyzmem",a nie rozwaga- teraz
          chcialam isc za glosem rozsadku, ale te lakierowane podlogi o wiele mniej mi
          sie podobaja... wiec chyba bedzie olej...
          ps Ciekawe czy Wy , wlasciciele olejowanej , macie dzieci i psy? PRZysiegam,ze
          to juz ostatnie pytanie! ja mam trzymieisieczna coreczke, ktorej bede chciala
          kupic psa- labradorka! mysle,ze to bedzie niezla para niszczycieli:)
          • Gość: DebowyMocny Re: olejowac czy lakierowac???? IP: 217.153.152.* 01.09.04, 09:34
            Posiadam podloge debowa olejowana. Wybor sposobu impregnacji podlogi nie byl
            latwy i jak juz slusznie ktos zauwazyl wybiera sie miedzy praktycyzmem a
            romantyzmem. My wybralismy romantyzm, podloga po olejowaniu jest piekna
            (szczegolnie na duzych powierzchniach i deskach).
            Nie jest prawda, ze podloge nalezy olejowac co miesiac, olejuje sie w
            zaleznosci od "wykorzystywania". Prawda jest, ze czym czesciej jest
            konserwowana tym szybciej nabierze "odpornosci". Gdzies na stronach gazety
            znajdziecie artykul o olejowaniu.
            Wszystkie zniszczenia spowodowane przez psa lub dzieci przy oleju sa latwe do
            naprawienia, przy lakierze zostaje tylko cyklinowanie.
            pzdr
            • Gość: Klotylda Re: olejowac razem z woskiem IP: 213.25.91.* 01.09.04, 10:23
              mam jesion. Położyłam olej lniany zmieszany z woskiem płynnym i żywicą damarą
              (kupowałam w sklepie dla plastyków). Kładłam dwie warstwy. Potem jak to
              wyschło, położyłam woskową pastę do podłogi. Można to czyścić pronto albo
              rozgotowanym szarym mydłem i znow zapastować. Jest piekny żywy kolor. Te
              klpeczki, które były ciemne zzieleniałe (kupowałam gorszy gatunek jesionu), po
              ok. pól roku staja się ładne, zyskuja kolor złocisty, tak jak reszta klepeczek.
              taka podłoga jest bardzo przyjemna, pokój jest przytulny.
              • kathtea Re: olejowac razem z woskiem 01.09.04, 13:35
                Witam,
                Dzieci są i psy też są, ilość sztuk 3 z przewagą psów:)) Psy wolą stanowczo
                terakotę niż drewno ale i tam im się zdaża leżeć. Ślady mokrych łap są usuwane
                w miare na bieżąco, błoto i inne zabrudzenia podobnie. Podłoga dalej jest
                piękna, nie ma zdrapań ani żadnych uszkodzeń, pewnie dlatego, że to egzotyczne
                drewno a więc bardzo twarde ( kilkukrotnie twardsze niż nasze rodzime drzewa).
                Nie wiem czy tak samo sprawdzi się polski jesion czy dąb pod olejem ale myślę,
                że spiszą się znakomicie. Psy ważą około 50 kg każdy więc to nie są świnki
                morskie:))) A u mnie w domu panuje obyczaj chodzenia w butach...nie wiem skąd
                się wziął ale już tak jest i walka z tym to jak z wiatrakami:(
                Pozdrawiam
                K.
                • vampi_r Re: olejowac razem z woskiem 01.09.04, 15:13
                  kathtea napisała:

                  > nie usuwam mebli, olejowana byla przed ustawieniem, a raz na miesiąc
                  konserwuje
                  >
                  > sie po to, zeby warstwa oleju była tam, gdzie sie najbardziej uzywa, nie
                  > czołgam się pod szafkami:))))

                  No właśnie o to mi chodzi jeśli twierdze, że olejowanie podłogi jest bez sensu -
                  olej się zmywa i trzeba go uzupełniać. Pomijam nawet elementy kosztowe, ale i
                  robota nie należy do tych, które lubi się wykonywać.

                  > Jeśli chodzi o wygląd i różnicę olej czy lakier
                  > to zapewniam Cię, że jest kolosalna ale to najlepiej zobaczyć idąc do sklepu
                  > gdzie pokazą Ci deskę pół lakier pół olej i wtedy to najlepiej widać, więc
                  > mówienie, że wygląda tak samo to chyba nieprawda. Nawet nie wygląda
                  > podobnie!!!!!

                  eeee.... wszystko zalezy jaki lakier porównujesz. Ja widziałem porównanie
                  wyglądu podłogi pomalowanej Trafficiem do olejowanej i zapewniam cię, że
                  różnicy nie zauwazysz.
                  Natomiast jeśli porównasz Domalux połysk do oleju, to oczywiście różnica jest
                  zasadnicza.
                  Tu jednak wchodzimy w dziedzinę gustów, a o gustach się nie dyskutuje - gust
                  się ma lub nie.
                  Jeśli ktoś chce miec podłogę na wysoki połysk, to se lakieruje. Jak ktoś chce
                  miec bardziej naturalny wygląd, to kupuje lakier matowy lub olejuje.
                  Z tym, że ja twierdze, że polakierowanie dobrym lakierem matowym daje taki sam
                  efekt, jak olej, a nie ma żadnej potrzeby pieszczenia się z podłogą, tak jak ty
                  to opisujesz - nie trzeba raz w miesiącu dolakierowywac w miejscach gdzie się
                  chodzi.


                  > Dziś miałam mały test, zostawiłam otwarte okno dachowe na cały
                  > dzień, padał spory deszcz, podłoga została zalana, wytarłam i na ścierce
                  > została warstwa oleju, podłoga została nietknięta, mokrych plam nie ma.

                  No własnie - na ścierce została warstwa oleju. Teraz plam na podłodze nie ma,
                  ale otwórz tak to okno jeszcze z 3 razy, a zauwazysz że plamy są. Poza tym olej
                  nie izoluje tak dobrze drewna od warunków zewnętrznych, jak lakier. Nie wiesz
                  nawet ile z tej rozlanej wody weszło w parkiet.

                  > A na
                  > podłodze lakierowanej po pewnym czasie tam gdzie została naruszona struktura
                  > lakieru robi się plama i podłoga nasiąka wodą.

                  Tam gdzie została naruszona struktura lakieru, trzeba tą strukturę odnowić.
                  Mam wrażenie, że ty nie bardzo znasz nowoczesne lakiery. Myślę, że lakier
                  kojarzy ci się z połyskiem Domaluxu i smrodem przy malowaniu. A tak nie jest -
                  lakierów jest do wyboru, do koloru, barwiące, błyszczące, półmatowe, matowe,
                  rozpuszczalnikowe, poliuretanowe wodne.
                  Uszkodzenie struktury lakieru to nie jest coś, co się dzieje w podłodze
                  lakierowanej na codzień. Trzeba sporo się starać, by uszkodzić podłogę
                  polakierowana Trafficiem (aczkolwiek znam takich, co uszkodzili - hyhy).
                  Po podłodze olejowanej, jakbys zaczęła przesuwac szafę, to też zarysujesz
                  klepkę.

                  > Ponadto sznaowny vampirze, Ty za
                  >
                  > 3 lata chcąc utrzymac swoją podłogę ładną, wezwiesz fachowców z cykliniarka i
                  > będa 3 razy cyklinowali i 3 razy lakierowali a Ty będziesz musiał się wyniesc
                  z
                  >
                  > domu,

                  eeeee.... chyba rzeczywiście lakier kojarzy ci sie tylko z Domaluxem....
                  Wcale nie zamierzam za 3 lata cyklinowac, ani nie przewiduję, że będę musiał to
                  robić. Znam ludzi (jak choćby mój brat), którzy 10 lat temu lakierowali parkiet
                  lakierem wodnym i dziś cały czas wygląda jak nowy.
                  Ja swój parkiet uzytkuję od prawie półtora roku. Prowadze zycie bardzo
                  towarzyskie i imprezowe. Taki tabun ludzi jaki się przewinął przez moje
                  mieszkanie, to chyba u mało kogo występuje. Nie ma jescze dywanów, ani
                  chodników (jescze się nie dorobiłem). I zapewniam cię, że po półtora roku
                  podłoga moja wciąż wyglada jak nowa. I nie uzywam wcale środków do mycia.
                  Jedynie mop z czystą wodą.

                  A jak za 20-30 lat stwierdze, że chcę inny lakier (bo już będą może jakies
                  plazmatyczne), to wystarczy raz wycyklinować (nie 3 razy) i raz polakierować.
                  Nawet obecny Traffic mozna kłaśc na każdy rodzaj lakieru. Trzeba tylko stary
                  zmatowić (nawet nie cyklinować).

                  > ja co miesiąc a potem co 3 potańcze z mopem przy okazji mycia i zaręczam
                  > Ci, że nie będe miała wytartego kawałkami lakieru na podłodze co już
                  > przetestowałam w poprzednim mieszkaniu na lakierowanym na półmat jesionie,
                  > gdzie jak wylał mi się sok pożeczkowy na podłogę w miejscu gdzie lakier był
                  > nieco cieńszy od uzywania i wycierania to została czerwonawa plama w zasadzie
                  > nie do usunięcia.

                  Pytanie zasadnicze - jaki to był lakier?
                  Obecne lakiery poliuretanowe wodorozcieńczalne są bardzo odporne na ścieranie.
                  Traffic uzywa się na parkietach tanecznych, szkołach lub w urzędach miejskich.

                  Ale to moje zdanie..czekam na opinię innych:)))
                  > Pozdrawiam
                  > K.

                  Każdy ma prawo do swojego zdania. Ty wolisz miec olej, bo na swoje poprzedniej
                  podłodze lakierowanej (nie wiadomo czym) się zawiodłaś.
                  Jednak rozpatrując kwestie "olej, czy lakier" trzeba zobaczyć elementy
                  obiektywne.
                  Obecne lakiery są o kilka klas lepsze, niż te stosowane nawet 5-6 lat temu.
                  Postęp w tej dziedzinie jest znaczny. Jeszcze kilka lat temu, jeśli ktoś chciał
                  zastosować lakier wodny, to nawet nie mógł marzyć o połysku. Lakiery tzw.
                  ekologiczne były tylko matowe. A teraz? - włala, pełna gama połyskowości.
                  Obecne lakiery sa bardzo odporne na ścieranie. Jednoczśnie dają efekt
                  naturalnego drewna i wygląd podłogi lakierowanej niczym się może nie różnić, od
                  wyglądu podłogi olejowanej - wszystko zależy co nam się podoba.

                  O podłoge lakierowaną nie trzeba sie tak martwić i pieścić z nia, jak z
                  olejowaną. Wystarczy polakierować i zapomnieć o niej. Byleby tylko nie
                  przeciągać szaf po parkiecie, bo wtedy zniszczy się kazde drewno, czymkolwiek
                  by nie było kryte.
                  • kathtea Re: olejowac razem z woskiem 01.09.04, 15:31
                    To nieprawda, że lakier jest najskuteczniejszym środkiem zabezpieczającym
                    drewno. Oleje do drewna to natura, to ekologiczny konkurent lakierów na bazie
                    wody. Jaki konkurent ? Jeżeli ktoś raz spróbował zaolejować deszczułkę i odkrył
                    piękno jej struktury, głębię wyrazu zamkniętą w kawałku drewna, wie o czym
                    mówię. Nie ma preparatu, który tak idealnie harmonizuje z drewnem, a
                    jednocześnie delikatnie podkreśla i eksponuje jego naturalną urodę.

                    To nie prawda, że plastikowa skorupka, która powstaje po zalakierowaniu może
                    dorównywać urodą zaolejowanej podłodze. Jeżeli chodzi o względy estetyczne,
                    olej zawsze ma nad lakierem znaczącą przewagę. Jeśli zaś chodzi o walory
                    techniczne równie skutecznie może zabezpieczyć drewno zarówno lakier jak i
                    olej. Przy właściwej konserwacji olej, tak samo jak lakier może zadowolić
                    inwestora na długie lata.

                    Powłoki olejowane są odnawialne i bardzo często nie wymagają powtórnego
                    szlifowania aby po roku lub dwu latach położyć dodatkową warstwę oleju. Podłogę
                    olejowaną uszkodzoną np. mechanicznie z łatwością można naprawić miejscowo. Z
                    lakierem operacja ta także jest możliwa ale wymaga dużych umiejętności
                    manualnych oraz specjalnych preparatów.

                    A to cytat ze strony Panów parkieciarzy...czyli rzemieślników:))) Drogi
                    Vampirze zapomniałeś jednak o jednej rzeczy, olej zabezpiecza i wnika w drewno,
                    głęboko, lakier zawsze zostanie tylko na zewnątrz.

                    Pozdrawiam
                    K.
                    PS. A ja myślę, że lakier Traffic czy jakikolwiek inny nie będzie nigdy
                    wyglądał jak olej.... Gotowa jestem dokonać osobistej wizualizacji dwóch
                    produktów, desek Ci u mnie dostatek:))))))

                    • vampi_r Re: olejowac razem z woskiem 01.09.04, 16:32
                      Nie chciałbym wchodzic w tematy natury estetycznej, bo to na prawdę rzecz gustu.
                      Znam wiele osób, które uwazają, że podłoga musi się błyszczeć, jak.... itd.
                      Mnie osobiście podobaja się podłogi naturalne i matowe.
                      Dlatego kładąc u siebie klepkę myślałem też o oleju.

                      Wybrałem jednak lakier Bony i z tego, co ty piszesz o swojej pielęgnacji
                      podłogi, a z tego, co ja wyprawiam ze swoją, to juz widzę, że mój wybór był
                      całkowicie trafny.
                      Co do "naturalności"... to tez bym polemizował. Lakiery wodorozcieńczalne zwane
                      sa też "ekologicznymi". To chyba tez coś znaczy. Co prawda pojęcia nie mam na
                      temat składu lakierów poliuretanowych wodorozcieńczalnych, bo nie jestem
                      chemikiem i nawet nie wiem czy poliuretan to produkt naturalny, czy chemia.
                      Zapewne naturalna chemia. Ale zapewne tez nie "plastikowa skorupa".
                      Właśnie dobry lakier do drewna nie może tworzyć skorupy. Lakier musi pracować z
                      drewnem.
                      Olej też jest jakoś wytwarzany i nie jest to tylko wyciśnięty sok z rzepaku.

                      Lakiery wodorozcieńczalne tak samo "idealnie harmonizują z drewnem, a
                      jednocześnie delikatnie podkreśla i eksponuje jego naturalną urodę". Ale tu
                      znów wkraczamy w sferę gustów.
                      Bo idąc dalej tokiem twojego rozumowania, to najlepiej byłoby podłogi niczym
                      nie malować:
                      - czyż jest coś piękniejszego, niż naturalne niczym nie malowane drewno?
                      - czyż jesteśmy godni, by poprawiac naturę?
                      - czy uwypuklanie rysów drewna nie jest tym samym co malowanie trawy na zielono?

                      Takich argumentów można mnożyć. Tyle, że one nic nie wnoszą.
                      A na ten tekst (jak mniemam reklamowy) mogę z netcie znaleźć dziesiątki
                      udawadniających, że tylko lakierowanie idealnie zabezpieczy podłogę.

                      Poczytaj jednak dokładne ten swój tekst:
                      "Powłoki olejowane są odnawialne i bardzo często nie wymagają powtórnego
                      szlifowania aby po roku lub dwu latach położyć dodatkową warstwę oleju."

                      No mnie by nawet nie przyszło do głowy, żeby coś takiego umieszczać na
                      relamówce lakieru. Jakby to brzmiało "po roku dwóch można połozyć dodatkową
                      warstwe lakieru"?
                      Ja chcę polakierowac i zapomnieć o podłodze na 20 lat, a nie musieć raz na rok,
                      czy dwa kłaść dodatkową warstwe. To mniej więcej tak, jakby linie lotnicze
                      reklamowały się tak: "u nas każdy pasazer może otrzymac własny spadochron".
                      Nikt by takimi liniami nie latał, bo one zakładają, że może być coś nie tak z
                      samolotem i oferują spadochrony pasażerom. Podobnie z tym tekstem o olejowaniu.
                      Zakładają że po roku trzaba będzie kłaśc dodatkową warstwę oleje.
                      Nie - dziękuję.

                      Dalej jest taki tekst:
                      "Podłogę olejowaną uszkodzoną np. mechanicznie z łatwością można naprawić
                      miejscowo. Z lakierem operacja ta także jest możliwa ale wymaga dużych
                      umiejętności manualnych oraz specjalnych preparatów."

                      Zupełnie nie wiem o co w nim chodzi. Jeśli uszkodzi się podłoge (ja to rozumiem
                      jako uszkodzenie klepki), to nie naprawisz tego "z łatwością", bez względu na
                      to, czym parkiet był pokryty. Głęboką rysę w parkiecie możesz usunąc jedynie
                      poprzez wycyklinowanie podłogi. Olej nie wyrówna ci parkietu i nie zamaskuje
                      uszkodzenia. lakier zresztą też nie.
                      U znajomych usuwałem uszkodzenie miejscowe lakieru. Wcale nie wymaga to
                      wysokich "umiejętności manualnych". Szlifuje się to miejsce drobnym papierkiem,
                      potem nakłada kapke lakieru i już. O jakie "specjalne preparaty" chodzi w tym
                      tekscie? Nie mam zupełnego pojęcia.

                      Widziałem podłogi lakierowane Trafficiem - niczym nie różnią się wyglądem od
                      olejowanych. A mówienie o naturalności, to taki wytrych, który stosuje się
                      wtedy, gdy brak argumentów. To coś z cyklu "Polska żywnośc jest zła jakościowo,
                      ale za to naturalna".
                      Każdy lakier, nawet najbardziej śmierdzący, po wyschnięciu nie emituje żadnych
                      szkodliwych związków. A lakiery ekologiczne nie emitują ich nawet podczas
                      lakierowania. No bo i myśle, że takich związków nie mają.
                      • vampi_r Re: olejowac razem z woskiem 01.09.04, 16:41
                        Aha - jeszcze jedno. Pisałas w poprzednim postcie, ze jak nakapała ci woda z
                        okna, to wytarłas szmatą i na szmacie został olej.
                        A wyobraź sobie, że w to wilgotne miejsce na podłodze wpada ci dzieciak np. w
                        komunijnym ubranku. Czy też olej zostanie na spodniach, sukience? Czy da się to
                        uprać?
                        OK - nie należy wchodzić w zalane miejsca, jeśli parkiet mamy olejowany.
                        Dzieciaka jednak nie upilnujesz. Ja sam najbardziej lubiłem po deszczu
                        wskakiwac do kałuży i bryzgać rękami na wszystkie strony.
                        Fajna zabawa - polecam.
                        • Gość: meksyk Re: olejowac razem z woskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:49
                          Mam jeszcze pytanie , jak najlepiej zabezpieczyć podłogę sosnową ?
                          • vampi_r Re: olejowac razem z woskiem 02.09.04, 18:35
                            Zapewne masz na mysli deski sosnowe.
                            Nie wiem, czy w ogóle istnieje jakiś skuteczny sposób zabezpieczenia, który
                            tyczyłby się drewna sosnowego. Ja takiego sposobu nie znam.

                            Sosna jest drewnem miękkim i bardzo podatnym na uszkodzenia i reagującym na
                            warunki zewnętrzne. Prędzej, czy później uzyskasz szpary między deskami na
                            szerokość palca.
                            Ja mam podłogę sosnową w domku letniskowym i po 5 latach eksploatacji już
                            porobiły mi się szpary. Ostatnio (po 25 latach od położenia) w te szpary między
                            deskami wpadła mi łyżeczka do herbaty.

                            Ja bym zastosował na taka podłoę, jakiś dobty lakier rozpuszczalnikowy.
                            Niestety lakiery wodorozcieńczalne nie nadają się na pewne gatunki drewna i o
                            ile się nie mylę, to sosna na tej liście jest. No bo i sosna jest drewnem
                            rzadkim i chłonie wodę.
                            Proponuję ci Aartzlack POLYURETAN.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka