Dodaj do ulubionych

Afera budowlana na Gaju

IP: *.idea.pl 07.10.04, 23:11
Panie Pustula, uwaznie bedziemy patrzec wam na rece. Jestescie wybitnie
pazerna spolka, co potwierdzaja moi znajomi z Pretficza. Ale z nami nie
pojdzie tak latwo. Zaskarzymy dzialania prezesa Pana firmy o wyludzenie od
nas pieniedzy i wtedy Pan zobaczy co moga Pana prawnicy. To skandal, zeby
sprzedawac nam taki bubel i jeszcze w zywe oczy lgac. Mozecie liczyc na pelna
negatywna promocje pana firmy. Czy wykupil Pan juz bilet powrotny do tej
swojej australii? Czy tez moze od poniedzialku ruszacie z budowa drogi, ktora
nam sie nalezy jak psu zupa?
Obserwuj wątek
    • Gość: oszukana Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.um.wroc.pl 08.10.04, 08:54
      Zgadzam się Mój Dom to nieuczciwa spółka. Swoje interesy robi w obrzydliwy
      sposób, łamie zapisy umowne. Każdej ich inwestycji towarzyszy afera.
    • Gość: rychem Re: Afera budowlana na Gaju IP: 62.233.250.* 08.10.04, 08:54
      Ta droga wygląda tak, jak na tym zdjęciu hydral.com.pl/neo/teeold1.php?
      ref=13234&type=z&thread=0&f=1 Przy większych opadach jest nieprzejezdna,
      przynajmniej dla samochodów osobowych. Do parzystych numerów ul. Strońskiej
      można dojachać od Piławskiej, też przez wertepy, do nieparzystych numerów od
      Czerniawskiej lub Lądeckiej, które nia są przygotowane do takiego ruchu. A jaki
      wpływ na budowę drogi ma mieszkaniec Mojego Domu, Atala lub Triady? A za kilka
      miesięcy dojdą kolejni. Sądzę, że drogi winny być w gestii miasta.
      • Gość: Gość Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:45
        stać Cie było na mieszkanie to i na drogę.
    • Gość: mieszkaniec Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.rokita.com.pl / 212.244.170.* 08.10.04, 09:47
      Potwierdzam, że Mój Dom to firma nieuczciwa, nierzetelna, nie wywiązuje się z
      obietnic. Jedym słowem to oszuści szukający naiwnych! Po wizycie u Prezesa
      dowiedziałem się brutalnej prawdy, że "kupiłem swoje marzenia o mieszkaniu".
      Zadośćuczynienia, które obiecał nie ma do dziś. Ludzie nie kupujcie swoich
      marzeń u tego developera!!!!!!!!!!!!
      Kto i za co im przyznał te wszystkie nagrody, którymi chwalą się na swojej
      witrynie internetowej?
      • Gość: onufry Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 10:02
        to przecież mieszkańcy mogą zebrać kilkaset złotych (po kilka złotych na głowę)
        i dać ogłoszenie np. w GW dodatku nieruchomości o treści takiej, że te
        wszystkie "nagrody" (np. firma Fair Play) są psa warte bo Mój Dom to oszust-
        należy być aktywnym wtedy przyniesie to efekt
    • Gość: ze Strońskiej Nie ma drogi nie ma aktów notarialnych dla nowych IP: *.sap.com / 217.153.27.* 08.10.04, 10:32
      mieszkań, generalnie rzecz biorąc - żenada, sam kupiłem mieszkanie kierując się
      dobrymi opiniami dotychczas firmy Moj Dom - moj kolega kupił tam dwa mieszkania
      - poza tym stawki za metr mają chyba najwyższe we Wrocławiu, a to już powinno
      do czegoś zobowiązywać... a tu co sie nie chce załatwić to lipa.... mieszkanie
      wyszło mniejsze o 2% niż to za które zapłaciłem (cena mieszkania powinna zmaleć
      o jakieś 5000zł!), z aktem notarialnym zwodzą mnie od początku roku, a teraz
      okazuje sie że mają zostać wydane dopiero po oddaniu drugiego budynku! Kłamstwo
      od początku! No i ta nieszczęsna droga, wracając wieczorem do domu od strony
      Świeradowskiej można wdepnąć w błoto bądź urwać koło w zależności jak się wraca.
      Mam nadzieję, że miasto i inspektorat budowlany dobiorą się do d... komu trzeba
      i w końcu osiedle będzie wyglądało jak osiedle a nie jak farsa na mydlenie oczu
      • Gość: Niezadowolony Re: Nie ma drogi nie ma aktów notarialnych dla no IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 10:42
        Zdecydowałem się na kupna mieszkania u Developera Mój Dom z głównie jednego
        powodu wiedziałem że są to drogie mieszkania ale myślałem że płacąc drożej
        kupuje też peweń spokoj i pewność że po dokonania transakcji nasze drogi się
        rozejdą i na tym koniec no ale cóś jak widać stworzyli pewień wizerunek i teraz
        sami sobie go zburzyli (może to słowo nie jest zbyt trafne biorąc pod uwagę
        mieszkań naszych:)). Dla mnie Mój Dom to niestety porażka...Są mili dopuki
        niedostaną kasę a potem to już cześć czapka. Ale niech ich nowy Dyrektor
        Marketingu poczyta trochę na temat marketingu o przygotowanie oferty..przed w
        trakcie i PO SPRZEDAŻY. Będą musieli tera się trochę napracować bo zaufanie do
        nich topnieje dość szybko. Ja osobiście już nikomu niepolecam Mój Dom
        choćwcześniej tego robiłem.
        P.S. Ale z tą drogą to przynajmniej jak się kogoś spotka to można poznać że
        sąsiad.....po obłoconych butach:)
        • Gość: Aza zmiany w firmie Moj Dom IP: *.wrzos.wroc.pl 10.10.04, 10:14
          Drodzy kupujący w firmie Moj Dom.
          Czy naprawdę nikt z Was nie wie, że w tej firmie zaszly powazne zmiany w
          Zarzadzie? Pisala o tym swego czasu Wyborcza. Dotychczasowy Prezes odszedł z
          firmy (bynajmniej nie z wlasne woli), a prezes rady nadzorczej (prywatnie bodaj
          jego kuzyn) zarzadza teraz tym balaganem po swojemu...Nowi ludzie, nowe
          porządki...
          Pozdrawiam
          Aza
    • Gość: mm zezwolenie na użytkowanie budynków zanim wybudowan IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.10.04, 11:43
      czy aby przypadkiem nie odpowiada za to właśnie Powiatowy Inspektor Nadzoru
      Budowlanego?

      - na szczęście są takie miejsca na kuli ziemskiej gdzie można zobaczyć i kupić
      place przwidziane od budowę z drogami dojazdowymi a nawet latarniami...
    • Gość: mieszkaniec Afera budowlana na Gaju IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.10.04, 12:02
      Spokojnie, przecież to tylko nadmuchana afera. Może i dobrze bo zmobilizuje
      wszystkich (Mój Dom również) do działania i załatwienia tej sprawy. Zgadzam się
      z Moim Domem, że w budowie też powinni wziąć udział inni budujący tam
      deweloperzy. Te biedaki (Atal czy jakoś tak) myślą, że znów za darmochę sie
      podłączą. Mieszkańcy ich (Atala) korzystają z naszych parkingów (Mojego Domu)
      bo nie stać ich było na parę miejsc parkingowych już nie wspomnę o kanalizacji
      (biedaki). A co do formalnych rzeczy to niech to prawnicy roztrzygną byle nie
      zadługo. I niech Mój Dom ruszy "swoje cztery litery" i poukłada na swoim
      podwórku.
      • Gość: mieszkaniec atalu Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.spox.org / *.org 08.10.04, 14:56
        do: mieszkaniec (Mojego Domu jak rozumiem)
        Ty nowobogacki kutafonie, na jakim Twoim parkingu stoją auta mieszkańców atal-a?
        Kogo nie stać na miejsca parkingowe? widzę, że mierzysz ludzi swoją miarą
        tępaku. Łatwo Ci takie teksty wychodzą z pyska, widocznie burak jesteś i tyle.
        Najpierw pomyśl, sprawdź ceny mieszkań, a potem się wypowiadaj ("bogaczu"),
        szlag mnie trafia, jak zamiast zająć się developerem, takie k*tasy wkładają kij
        w mrowisko.
        Obyś pierwszy wyleciał na bruk (i ostatni)!
        • Gość: do mieszkanca atal Re: Afera budowlana na Gaju IP: 195.205.72.* 08.10.04, 15:59
          nie znizam sie do poziomu buraka
          swoja droga smiesza mnie polglupki
        • Gość: Fakir Re: Afera budowlana na Gaju IP: 195.117.40.* 08.10.04, 17:42
          > Ty (...)

          żalosne.......
        • Gość: pepe Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 20:21
          Dowiedz sie najpierw chamie niewychowany od kogo twoj budynek prad czerpie. Z
          transformatora na Czerniawskiej, za ktory zaplacili mieszkancy tej ulicy a nie
          ten twoj deweloperek za dyche ktory sie na krzywy ryj tam podpial, bo mu nomen
          omen przepisy na to pozwalaly.
          • Gość: mieszkaniec atalu Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.spox.org / *.org 08.10.04, 21:13
            Wy naprawdę beznadziejni jesteście i nie potraficie odróżnić głupoty i chamstwa
            developerów od swojej, tylko od razu rzucacie się jak psy na mieszkańców, KTO
            Was upoważnił nazywać nas biedakami??? Użyjcie najpierw swoich kilku szarych
            komórek (do kupy może kilka zbierzecie), a potem się wypowiadajcie.
            Rozumiem, że macie swoje problemy z developerem, my mamy swoje, ale
            odpier*olcie się od mieszkańców (czy to moja wina, że prad jest z tamtąd???)
            again: use your brain!!!
      • Gość: obserwator Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.spox.org / *.org 08.10.04, 21:11
        Za błędny wybór developera obwiniasz sąsiadów. To nie oni chodzą w zabłoconych
        butach. Mają parkingi oraz akty notarialne w kieszeniach. A ty co masz ...
        oprócz brudnych butów oczywiście? A jeśli taki z Ciebie bogacz i obrońca Mojego
        Domu to może sam będziesz finansował budowę tej drogi?
    • Gość: sowa Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 12:07
      A czy to oni nie reklamują się sloganami w rodzaju PRESTIŻOWA LOKALIZACJA,
      MIEJSCE DLA CIEBIE, IDEALNA KOMUNIKACJA?
    • Gość: gosc Re: Afera budowlana na Gaju IP: 217.153.88.* 08.10.04, 12:35
      drogi to jedna rzecz, jest to jak najbardziej balagan i brak porozumienia
      ktorego ofiarami beda tylko i jedynie mieszkancy osiedla MojDom, ktorzy
      poniesli koszty wybudowania np. kanalizacji (co ma odzwierciedlenie w cenie
      mieszkania, choc pewnie nie tylko...) do ktorej podlaczyli sie inni
      developerzy....

      jednak bardziej mnie nurtuje sprawa VAT'u za grunt, ale to juz raczej sprawa
      Urzedu Skarbowego - urzad twiedzi ze jesli nabylo sie udzial w gruncie przed 1
      maja to i tak nalezy zaplacic za niego VAT (7%) bo za jego odbior uwaza sie
      podpisanie aktu notarialnego... (choc urzad nie jest pewny interpretacji...)
      w mysl tej zasady jesli sprawa aktow notarialnych sie przeciagnie to
      mieszkaniec moze stac sie ofiara wszystkich zmian podatkowych w tym czasie...
      • Gość: mieszkaniec Re: Afera budowlana na Gaju IP: 195.205.72.* 08.10.04, 13:22
        co do VATu w podobnej sytuacji sa ludzie w calej polsce to nie domena mojego
        domu
        zastanawiam sie czy upublicznienie tematu drogi to zemsta zdesperowanego
        wlasciciela auta ktore musi pokonywac stronska jako polna droge?
        jesli dbaja o swoja reputacje to moze cos wymysla w tym temacie z drugiej
        strony dlaczego inna firma ma czerpac korzysci z nie swojej inwestycji,
        przeciez mieszkancy atalu korzystaja z parkingow naszych bo nie maja nic innego
        ja z mojego domu jestem zadowolony - mowie o jakosci mieszkania, terminach itp.
        nie pracuje tam a ni nie mam rodziny, zwyczajnie zrobili to co do nich nalezalo
        za drogi w tym kraju nie odpowiada niestety nikt a mowienie o cofnieciu
        pozwolenia na uzytkowanie lokalu i zamienienie go w plac budowy kiedy masa
        ludzi juz mieszka wybitnie swiadczy o debilstwie naszych urzednikow
        mnie byloby wstyd przyznac sie do takiego stwierdzenia
        • Gość: mieszkaniec2 Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 13:37
          Jeśli ustawa o VAT nie wystarczy komuś na dowód niekompetencji to cofnięcie
          pozwolenia na użytkowanie jest tu ukoronowaniem głupoty urzędniczej.
          Myślę, że ktoś powinien iść za karę do kąta i przemyśleć kilka spraw.

          A nuż znajdzie się spostrzegawczy i sklasyfikuje kałuże jako zbiorniki wodne -
          a to już zupełnie inne ustawy.
          Odtąd wycieczka na przystanek MPK będzie regulowana przez prawo o żegludze ;-)
    • Gość: mieszkaniec Afera budowlana na Gaju IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.10.04, 15:17
      Co za ciekawy przypadek, mieszkaniec Atala broni swojego dewelopera (biedaka),
      który nie wybudował mu miejsc parkingowych ani drogi. Cóż za lojalność. Co do
      stylu wypowiedzi nie wypowiem się, bo musiałbym zniżyć się do Pana "Bu....".
      Dobra rada mieszkańcu Atala, poproś Atal o udział w budowie drogi i za 2
      miesiące będziesz jeździł do domu asfaltową nawierzchnią. Pozdrawiam sąsiedzie
      (lub pracowniku Atala)!!!
      • Gość: mieszkaniec Re: Afera budowlana na Gaju IP: 195.205.72.* 08.10.04, 15:41
        coz czytanie ze zrozumieniem niektorych przerasta
        • Gość: Inteligo Re: Stronska i "Moj Dom"..... IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.10.04, 23:05
          Coz deweloper taki jak "Moj Dom" moze skusic klientow? Tak - ladnymi jak
          twierdzi mieszkaniami i oczywiscie z infrastruktura. Choc dzialania tego
          dewelopera sa znane od paru lat - nalezy zauwazyc: robi wrazenie na poczatku a
          pozniej... sami widzicie. Jest to specjalnoscia "Mojego Domu". Wspolczuje
          pszyszlym mieszkancom innych budynkow. I faktem jest nieukrywanym ze "Moj Dom"
          dostal zezwolenie na uzytkowanie od Urzedu Miasta kiedy jeszcze mial takie
          prawo. A dlaczego dostal takie i to bez infrastruktury jako calosci? Chyba mial
          tam dobre kontakty z urzednikami. A to juz powinien zbadac prokurator. I na
          pewno przed pozwoleniem na uzytkowanie aktow notarialnych nie powinno sie
          dostawac. Wszyscy na to czekaja a efekt naciskow czy innych dzialan wlasnie
          widac. Podziekujmy prezesom. Pieniedzy na pewno nie oddadza nikomu.
    • Gość: ron5 Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:33
      Czytam i nie wierzę.Jak nadzór budowlany może cofnąć pozwolenie na użytkowanie??
      Jeżeli ono jest i jest prawomocne to nadzór może się w dupę pocałować.A w ogóle
      w PINB jest taki burdel i siedzą tam tacy debile,że nie dziwota że się tak
      głupio odgrażają.Szefem tam jest jakiś mokrzyszko czy coś takiego,rozmawiałem z
      nim kiedyś przez tel. -debil i cham.
    • Gość: PePe Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 21:09
      jeżeli dotyczy jakosci i solidności firmy WPBM Mój Dom SA to proponuję
      dowiedzieć się o jakość dachu w budynku przy ul. Prusa. Ludzie jeżeli macie
      zamiar kupić nowe mieszkanie rozmawiajcie z nabywcami mieszkań w poprzednich
      inwestycjach. Mój Dom to firma nastawiona na max zysk a mieszkanców mają za nic
    • Gość: Aga Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.spox.org / *.org 08.10.04, 21:23
      cześ Beatko. Czytasz to?
      • Gość: Beatka Piławska Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 21:31
        Czytam, czytam droga sasiadko z Atala i oczom nie wierze :-)
        • Gość: miaszkaniec Afera na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 21:56
          Drodzy mieszkańcy! Tu chodzi raczej o pretensje do deweloperów, a nie do Was
          samych. Po co się nawzajem wyprowadzacie z równowagi. Deweloperom o to chodzi
          byśmy się skłócili, a przecież chcemy tego samego- drogi. Poczekajmy chwilę i
          zobaczmy co te dwa cwaniaki Atal i Mój Dom razem uradzą. Jak się nie dogadają
          to damy im popalić-proste. Uważam, że to, kto kiedy i na jakich zasadach
          podłączał się do różnych mediów nie ma teraz znaczenia, takie jest prawo w tym
          mieście. Życzę wszystkim i sobie, aby temat został załatwiony jak najszybciej.
          I koniec z kłótniami, przynajmniej między nami, bo deweloperom odpuszczać nie
          wolno.
        • Gość: Aga Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.spox.org / *.org 08.10.04, 22:06
          oby nam się dobrze mieszkało sąsiadko z Mojego Domu.
          • Gość: mieszkaniec pojednanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 22:22
            Aga i Beatko z Piławskiej, będziecie rozjemcami w kontaktach między
            mieszkańcami obu osiedli, ok? Pozdrawiam drogie sąsiadki i nie tylko sąsiadki;)
    • Gość: sąsiad ze Stroński Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 23:04
      To miło, że już sąsiędzi się nie kłócą to Wasza wymiana była na bez obrazy
      żenującym poziomie (jednak kobiety łagodzą obyczaje). Deweloperzy są nieuczciwi
      i nie ma co do tego wątpliwości. Swoją drogą, czy nie razi Was sposób
      przedstawienia sprawy przez Gazetę? Ogłoszenia na drzwiach wejściowych do
      każdej klatki naklejone skoro świt! Dramat mieszkańców na Strońskiej! Afera
      budowlana na Gaju! Ludzie, czy Gazeta robi konkurencję Faktowi lub Super
      Expresowi? Oj nieładnie Panie Ziemba tak gonić za tanią sensacją. Wstyd, taka
      niby poważna prasa. Dramat to ja miałem jak doszedłem do parkingu bo mi kołpaki
      gwizdnęli!
    • Gość: Inteligo Re: Stronska i "Moj Dom".... IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.10.04, 23:09
      Coz deweloper taki jak "Moj Dom" moze skusic klientow? Tak - ladnymi jak
      twierdzi mieszkaniami i oczywiscie z infrastruktura. Choc dzialania tego
      dewelopera sa znane od paru lat - nalezy zauwazyc: robi wrazenie na poczatku a
      pozniej... sami widzicie. Jest to specjalnoscia "Mojego Domu". Wspolczuje
      pszyszlym mieszkancom innych budynkow. I faktem jest nieukrywanym ze "Moj Dom"
      dostal zezwolenie na uzytkowanie od Urzedu Miasta kiedy jeszcze mial takie
      prawo. A dlaczego dostal takie i to bez infrastruktury jako calosci? Chyba mial
      tam dobre kontakty z urzednikami. A to juz powinien zbadac prokurator. I na
      pewno przed pozwoleniem na uzytkowanie aktow notarialnych nie powinno sie
      dostawac. Wszyscy na to czekaja a efekt naciskow czy innych dzialan wlasnie
      widac. Podziekujmy prezesom. Pieniedzy na pewno nie oddadza nikomu.
    • Gość: alan Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 08.10.04, 23:53
      "Wszystkie nasze lokalizacje spełniają jeden zasadniczy warunek, który stawiamy
      zawsze przed zakupem działki, a mianowicie musi być to miejsce, w którym sami
      chcielibyśmy mieszkać, pełne zieleni w spokojnej okolicy, blisko centrum
      Wrocławia. Jesteśmy przekonani, że tylko w taki sposób można zaoferować
      doskonały produkt, w którym będziemy przebywać przez znaczną część naszego
      życia, a zatem musi to być coś wyjątkowego, coś co może zaoferować tylko
      poważny partner, a do takich zapewne zalicza się nasza firma".

      Pracownicy WPBM "MÓJ DOM" S.A
    • Gość: politolog Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 01:06
      Nie dziwmy się postawie Mojego Domu. To hochsztaplerska firma, która kieruje się
      zasadom, jak największych korzyści, przy jak najmniejszych kosztach. I jest to
      przywilejem tego typu nieuczciwych firm. Obok logo tej firmy, dumnie stoi napis
      ... wyróżniona znakiem fair play!. Faktem jest również i to, że druga cwaniacka
      firma Atal, podpina się pod wszystko co zrobił Mój Dom. Ale to jest sprawa
      pomiędzy tymi zbójeckimi firmami. Mnie dziwi coś innego. A mianowicie postawa
      nadzoru budowlanego. Otóż, nadzór postanowił na złość nieuczciwemu deweloperowi,
      ukarać pokrzywdzonych mieszkańców. W myśl zasady- chłop zawinił, powiesili
      cygana. Już widzę łzy na twarzy prezesa MD. Oczywiście ze śmiechu. Nadzór
      budowlany niech się już więcej nie kompromituje. Organ który wydał odpowiednią
      decyzję, powinien wyegzekwować jej realizację w sądzie i przez komornika, a nie
      posługując się szantażowaniem mieszkańców, którzy z Moim Domem nie mają już nic
      wspólnego. To obniżanie rangi urzędu. Nadzór niech się weźmie w końcu do roboty,
      bo może być tak, że to my skierujemy sprawę do sądu. A pozwanym będzie
      Powiatowy Inspektor Budowlany.
      • Gość: mieszkaniec spraw kilka IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.10.04, 10:36
        1.Tekst od pracowników WPBM Mój Dom tu na forum jest ciągle dyplomatyczną próbą
        podtrzyamania nadszarpniętej reputacji. Niestety nieudaną próbą - teraz
        potrzebne są czyny - moi drodzy.
        2. Gazeta W. zatrudniła jakiegoś "dziennikarza" z przeszłością (jak to ktoś
        zauważył) Fakt-yczną lub Sper Expresową. Rozbawiłem sie do łez. Mieszkańcom
        zrobił dobrze, sam sie skompromitował i wsadził szpilę WPBM i Atalowi. Jest
        dobrze.
        3. Insektorat Nadzoru Budowlanego jest archaiczną instytucją przeniesioną z
        ubiegłej epoki, więc i sposób działania mają taki. Na szczęście (jak już
        pisano) Polska zrobiła mały postęp i zwykli obywatele mogą dochodzić swoich
        prawa przed odpowiednimi organami. Z jakim skutkiem, hmmm zobaczymy. Niestety
        nie liczyłbym na to, że jakiś urzędnik z INB przeczyta te forum, pewnie nie
        maja sieci w urzędzie, lub komputerów.
        4. Może mieszkańcy Mojego Domu, Atala i inni z okolicy powinni szybko sie
        zorganizować w jakiś komitet i trzymać rękę na pulsie. Możnaby to zrobić przez
        Administratorów, ale ja osobiście w ich aktywność i szczerość intencji nie
        wierzę.
        • Gość: marc Re: spraw kilka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.04, 22:46
          1.Tytuł artykułu rzeczywiście jak z "Faktu". podobnie jak jego zawartość...Może
          pan Redaktor zadałby sobie troche trudu, i ustalił :
          - co rzeczywiście obejmowało pozwolenie na budowę dla MD ? całą ulicę Strońską,
          od ul.Świeradowskiej ? (nie sądzę), czy może tylko jej fragment wzdłuż ich
          inwestycji ?
          - jeżeli nie całą ulicę Strońską, to czy wybudowanie jej fragmentu wzdłuż
          osiedla MiD rzeczywiście rozwiązałoby problem ?
          -na czyim gruncie jest projektowana droga (MD, Atalu, czy może miejskim ?)
          -dlaczego mieszkańcy jednego tylko zespołu budynków (bo przecież nie deweloper,
          on i tak pieniądze brałby od lokatorów, podwyższając cenę) mają fundować drogę
          pozostałym mieszkańcom ( Atal, ale i Triada, Spectrum, i przyszli mieszkańcy
          domów pomiedzy Atalem a Świeradowską). Czy wogóle oni powinni płacić za budowę
          drogi publicznej ?
          - Dlaczego jest tak, że przy jednych inwestycjach za drogi płaci w 100%
          miasto , w niektórych stosuje sie tzw.partycypacje (10% mieszkańcy, a pozostałą
          część gmina), a w jeszcze innych zmusza się mieszkańców do ponoszenia 100%
          kosztów budowy i udostępniania później drogi za darmo innym użytkownikom ( czy
          gmina przejmuje takie drogi w zarząd, czy może jeszcze ci co ja wybudowali maja
          ponosic koszty eksploatacji?). Czy jest jakaś zasada która to reguluje?
          - jak wygląda plan miejscowy tego terenu (zdaje sie, że wogóle nie wygląda) i
          jak ewntualnie jest rozwiązana tam komunikacja tych obszarów? czy nie byłoby
          sensownie obsługiwac te setki nowobudowanych mieszkań pomiędzy Borowską a
          Bardzką od strony nasypu kolejowego (przedłużenie Kukuczki) a nie przez tereny
          zabudowy jednorodzinnej? czy gmina planuje jakiekolwiek uzbrajanie , także
          komunikacyjne, tego terenu z własnych funduszy, czy tylko chce kasować podatki
          (m.in. gruntowe) a wszelkie koszty maja ponieść mieszkańcy?

          Poza tym :
          - czy aby mieszkańcy MD nie dojeżdżaja do swoich mieszkań ul.Piławską, a nie
          Strońską ? ( na marginesie też w fatalnym stanie, ale tam przynajmniej da sie
          przejechać, a raz na dwa miesiace ktoś rozsypuje tłuczeń i ubija go walcem :-) -
          przy okazji - kto to robi, gmina, czy MD ?)
          -co obejmowało pozwolenie na użytkowanie wydane dla budynków MD, i czy było ono
          warunkowe, tzn. wygasa po jakimś czasie jeżeli nie zostana wykonane określone
          roboty na które wydane było pozwolenie, ew. których budynków to dotyczy - bo ja
          widziałem pozwolenie na użytkowanie dla budynków I etapu ( nota bene ich
          fotografia ilustruje artykuł) i, o ile pamietam, żadnego tego typu zapisu tam
          nie było. Więc akurat w ich przypadku PINB raczej nie ma co wymachiwać
          szabelką...

          Może lepiej byłoby poszukać najpierw odpowiedzi na te pytania, a potem dopiero
          zabierać się do pisania artykułu, który tylko straszy mieszkańców i
          antagonizuje sąsiadów ? W dodatku porównywać tę "aferę" do ewidentnych
          przewałów, gdzie albo budowano całkowitą samowolę bez pozwolenia na budowę,
          albo budowano niezgodnie z wydanym pozwoleniem, albo wreszcie deweloper zebrał
          kasę i się ulotnił ? Co to ma wspólnego z opisywanym przypadkiem ? (sorry,
          AFERĄ )
          Tutaj co najwyżej nie dokończono budowy. Niedokończonych budów jest jeszcze
          kilka we Wrocławiu...
          • Gość: marc Re: spraw kilka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 11:58
            errata :-)

            jest uchwała o przystąpieniu do opracowania planu dla obszaru Gaj I ( czyli z
            grubsza obejmującego wszystkie nowe budynki + tereny niezabudowane az do
            nasypu. Niestety stosunkowo świeża i może to jeszcze potrwać... a i tak nie
            wiadomo co z tego wyniknie dla całego osiedla.
            Przy okazji - większą "aferą" może być to, co dzieje sie z terenem wiecznej
            budowy pomiedzy Piławska, Strońską i Świeradowską. Pod koniec lipca wszedł w
            życie dość kuriozalny plan miejscowy dot. tego terenu, który nie wyjaśnia co
            można tam zbudować, a jedynie czego nie można ( w tym. przypadku obiektów
            handlowych pow.2000 m2). Oczywiście niedokończony obiekt który tam stoi
            ewidentnie ma pow. 2000 m2... a wraz z wejściem w życie planu nagle teren
            ogrodzono i postawiono tablice informujace o budowie. Oczywiście na tym całe
            prace sie zakończyły.
            Może ktoś wie , jak aktualnie wyglada sytuacja tego terenu (Pan Redaktor ???).
            Zdaje sie właścicielem były Domy Towarowe Centrum, potem coś sie mówiło o
            Carrefourze, a nabywcy szukał pośrednik o nazwie zbliżonej bądź identycznej
            (nie pamiętam) do Joy Division :-) . Jednocześnie Rada Osiedla apelowała o
            przekazanie (?!) tego obiektu pod jakieś centum kulturalne...
    • Gość: Inteligo Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 11.10.04, 00:56
      A najsmieszniejsze jest to ze mieszkancy "Mojego Domu" kupili mieszkania wraz z
      droga ( skoro obejmowalo to pozwolenie na budowe), zaplacili kupe pieniedzy - a
      dostali same mieszkania. Nie orientuja sie co kupuja??? Deweloper dostal pewnie
      taki warunek przy pozwoleniu na budowe ze wybuduje droge. Nie wywiazal sie. Bo
      po co? Przeciez pieniadze juz mu wpadly do kieszeni - z zakupu mieszkan. Po co
      je wydawac na infrastrukture??? A co ma do tego plan zagospodarowania?
      Przeciez "Moj Dom" ma wazne pozwolenie na budowe.... Tak sk.... formuluja umowe
      aby sie zabezpieczac. Co mi z tego ze mam mieszkanie jak nie moge do niego
      dojechac! Ludzie! Opanujcie sie! Dlaczego nie dochodzicie swojego!
      • Gość: Strońska_mieszkani Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 12:56
        no cóz moim zdaniem ta droga powinna zarobić sama na siebie. Oto kilka pomysłów:
        1. Wstawić szlabany i zrobić drogę płatną....dwópasmówka...z CPNem,
        restaruracja i takie tam.(dla mieszkanów zrobimy bilety miesięczne lub
        dekadówki stałe rabaty)
        2. Zorganizować walki w błocie ja mam 2 plastikowe krzesła mogę odstąpić w imie
        idei.
        3. Ustawić ryksie na przewóz pieszy przez błotko.
        Jestem otwarty na inne pomysły
        • Gość: onufry Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.04, 13:21
          jeśli mieszkańcy nie przypilnują deweLEPPERÓW to kupę będą mieli jak mają i
          smród większy bo nadzór budowlany musi i nie wytrzyma.
          Szansa to upierdliwe nachodzenie, nadzwanianie, przeszkadzanie deweLEPPEROM i
          groźba ich obsmarowania w ogłoszeniach płatnych. Mój Dom obiecywał jakieś
          spotkanie deweLEPPERÓW i mieszkańców w paźdzerniku ale teraz schował chyba
          głowę w piasek. A swoją drogą co przez ten czas robili szanowni Zarządcy
          współnot i co robią obecnie? Czy tylko biorą kasę?
          • Gość: mieszkaniec Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.10.04, 15:53
            Zarządcy są wybrani przez deweLEPERÓW (podoba mi się te logo) i nie będą
            podskakiwać, bo nie dostaną zleceń w przyszłości. Tylko zapominają, że po dwóch
            latach (chyba) od założenia wspólnot mieszkaniowych mogą stracić część
            budynków, bo ich sami mieszkańcy wyleją z roboty. Ja spokojnie obserwuję
            swojego, ocenę mu wystawię jak przyjdzie pora.
            Halo, a co z oficjalnym stanowiskiem "Mojego Domu" miało byc w poniedziałek.
            • Gość: mieszkaniec GAJU Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.proxyplus.cz / 217.153.66.* 11.10.04, 17:52
              a
              • Gość: wojtek Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.mat.univie.ac.at 11.10.04, 18:05
                b
                • Gość: hyrek Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:15
                  stałym zarządcą w ' moim domu 'jest spółka administrator która
                  po zakończeniu zarządzania przez dewelopera jest usuwana z wszystkich
                  wspólnot - zbyt mocno trzyma z deweloperem
                  • Gość: nie mój dom Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.04, 17:40
                    na strońskiej też? ciekawe jak to się dzieje....
                    • Gość: mieszkaniec Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.04, 20:00
                      Nie, na Strońskiej (wyższe numery) jest chyba jakiś inny administrator, ale
                      znajomi mówili, że też nie za wiele robi.
                      • Gość: Strońska Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 16:15
                        Na końcu strońskiej administratorem jest "meritum" i nic nie robią, nawet
                        porządnego trawnika nie potrafili zrobić i ani jednego obiecanego drzewka czy
                        krzewu. Za to mają ludzi do roznoszenia upomnień jak sie człowiek 2 dni z
                        czynszem spóźni. "Mój dom" ma przynajmniej porządne równiutkie trawniczki,
                        drzewka, jakoś fajnie to wygląda. U nas od Atala otacza nas błoto z każdej
                        strony i co 2 miesiące psują się bramy wjazdowe go garażu. Obłęd. Pozdrawiam
                        sąsiadów...
                        • Gość: Stronska Re: Afera budowlana na Gaju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.04, 12:10
                          administrator nie jest zly, zawsze pod telefonem, sprzataja regularnie,
                          rozliczaja sie tez z wszystkiego
                          ja jestem zadowolony
    • ola396 MIESZKAŃCY OSIEDLA OPAMIĘTAJCIE SIĘ 15.10.04, 09:24
      NIE JESTEM MIESZKAŃCEM WASZEGO OSIEDLA, ALE MAMY RÓWNIEŻ PROBLEMY Z DEWELOPEREM
      LUDZIE - MIESZKAŃCY OSIEDLA NA GAJU - NIE SKACZCIE SOBIE DO GARDEŁ, BO TO NIC
      NIE DA - JESTESCIE PRZECIEZ SASIADMI, KTORZY POWINNI ŻYĆ W ZGODZIE. STRONĄ W
      TEJ ROZMOWIE JEST DEWELOPER - OD NIEGO ŻĄDAJCIE BUDOWY DROGI (KAŻDY OD
      SWOJEGO). A JAK ONI MIEDZY SOBĄ ROZWIĄŻĄ SPRAWĘ TO ICH PROBLEM. WPAKOWALI WAS
      W "BAGNO" NIECH TERAZ WAS Z TEGO WYCIĄGNĄ. NIKT Z WAS NIE WIE JAKIE BYŁY
      ROZMOWY POMIĘDZY DEWELOPERAMI NA ETAPIE PROJEKTU, POZWOLEŃ ADMINISTRACYJNYCH I
      WYKONYWANIA CAŁEJ INWESTYCJI. WIĘC ZMOBILIZUJCIE SIĘ I ŻADAJCIE OD DEWELOPERA
      ZAŁATWIENIA SPRAWY (POWTARZAM - KAŻDY OD SWOJEGO) - JEŻELI TREZBA RÓWNIEŻ NA
      DRODZE SĄDOWEJ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka