Dodaj do ulubionych

do izado o rosołku

26.02.05, 20:43
Dopiero dziś znalazłam wątek o rosole i żółtku ,baardzo ciekawe.Napisz proszę,
czy w ciągu tego miesiąca wysypki faktycznie zniknęły? Czy w międzyczasie
rozszerzałaś Zosi dietę i nie wysypywało jej?Ciekawa jestem czy sam rosół z
żółtkiem, bez tych ziół dałby jakieś rezultaty..Co twoja córcia je,oprócz
tego?Ja dziś gotowałam rosół z indyka,więc jak przeczytałam, zebrałam
najtłuściejszye oka i dałam Mai z marchewką, na razie żyje..Żółtka się na
razie boję, ale jak napiszesz że jest w porządku to pewnie zaryzykuję. Ciekawa
jestem,czy inne mamy próbowały?
Obserwuj wątek
    • izado Re: do izado o rosołku 26.02.05, 23:47
      kado1 napisała:

      > Dopiero dziś znalazłam wątek o rosole i żółtku ,baardzo ciekawe.Napisz proszę,
      > czy w ciągu tego miesiąca wysypki faktycznie zniknęły?

      Cały czas widziałam postęp w polepszaniu - tzn. buzia była czysta (u nas buzia
      jest najbardziej "reaktywna" - szybko tam wychodzi i szybko schodzi), na
      reszcie ciala schodziły suche czerwonawe placki, aż do całkowitego zniknięcia,
      skóra odpowiednio nawilżona.
      Od kilku dni coś się dzieje - buzia zaczęła się to czerwienić, to blednąć.
      Podejrzewam albo pogodę, albo dostawienie Zyrtcu (odstawilismy 2 tgodnie temu).
      U nas czerwienie się buzi to taka reakcja "nie do końca" - jeżeli coś małą
      rzeczywiście poważnie uczula jest wysypka, a nie tylko zaczerwienienie. Dzisiaj
      wieczorem zuważyłam tez na powrót , że kilka "starych" miejsc na plecach jest
      znowu trochę widocznych, co przemawiałoby za efektem odstawienia Zyrtcu .
      Zobaczymy co będzie jutro. Dyskutowałam to już z pediatrą - powiedziała, że mam
      małej znowu wprowadzić Zyrtec (tym razem tylko na 2 tygodnie, wczesniej było 6)
      i absolutnie nic nie zmieniać w diecie.

      > Czy w międzyczasie
      > rozszerzałaś Zosi dietę i nie wysypywało jej?

      Tak, wprowadzaliśmy nowe rzeczy i było OK (nie licząc incydentu z jabłkiem,
      które Zosię uczula bardzo, bo to nie była pierwsza próba, ale nie mam pewności
      czy to było jabłko, czy mróz, bo wtedy akurat były u nas silne mrozy).

      > Ciekawa jestem czy sam rosół z
      > żółtkiem, bez tych ziół dałby jakieś rezultaty..

      Nie wiem ... ale z moich własnych doświadczeń z tym Chińczykiem wynika, że
      dopiero dieta + zioła dają wręcz spektakularny efekt, co nie znaczy, że bez
      ziół nie ma polepszenia też.

      > Co twoja córcia je,oprócz
      > tego?

      Je ciągle niewiele, bo gdy miała 8 miesięcy ciągle jadła tylko Bebilon pepti
      (nic nie udawało się nam wprowadzić), a teraz ma 10, więc stosując zasadę "1
      rzecz na tydzień" niewiele udało się wprowadzić. Je: rosół z kury, żółtko,
      mięso gołębia, dynię, ziemniaka, marchew, pietruszkę, olej z oliwek, kleik
      kukurydziany.

      > Ja dziś gotowałam rosół z indyka,więc jak przeczytałam, zebrałam
      > najtłuściejszye oka i dałam Mai z marchewką, na razie żyje..

      Bardzo dobrze zrobiłaś smile

      > Żółtka się na
      > razie boję, ale jak napiszesz że jest w porządku to pewnie zaryzykuję.

      Sama byłam zaskoczona, ale małej po rosole z żółtkiem (od razu wystartowałam z
      tym jednoczesnie) nic nie było.

      > Ciekawa
      > jestem,czy inne mamy próbowały?

      Całej "kuracji", czyli rosół z żółtkiem, Ecomer, zioła chyba póki co żadna, ale
      wiem, ze przynajmniej jedna mama zaczęła podawać rosół i Ecomer.

      Tak jak napisałam wyżej, nie jest tak, że wszystko zniknęło ja za dotknięciem
      czarodziejskiej różdżki, ale jest zdecydowanie lepiej. Być moze musimy jeszcze
      trochę pobrać ten Zyrtce. Jeżeli po odstawienu znowu coś będzie się działo
      (zakładając, ze to brak Zyrtcu taki dał efekt), odwiedzę znowu Chińczyka. Nie
      spodziewałam się cudu natychmiast, wiedziałam, że to będzie stopniowy proces.
      Jestem przekonana obecnie, ze postępuje właściwie, bo dostarczam dziecku
      wartościowych składników odżywczych, które przez alergologów są
      powszechnie "zakazane", a bardzo cenne; bo z tego co wyczytałam tłuszcze
      (zwłaszca nasycone) w przypadku alergii mają zbawienny wpływ; bo mimo wszystko
      jest dużo lepiej niz było (sam Zyrtec nie dawał takich rezultatów).

      Iza.
      • kado1 Re: do izado o rosołku 27.02.05, 09:46
        Dzięki Iza za wyczerpującą odpowiedz.Faktycznie spróbóję z tym żółtkiem i z
        ecomerem,jeżeli się nie uda,to może się wybierzemy do tego Chińczyka..Moja maja
        też ma 10 mies. i je :ziemniak,marchew,indyk,banan,amarantus(od trzech dni,więc
        jeszcze niepewny),no i ten rosołek..Orócz tego ją karmię, mam dość diety,ale
        jeszcze trochę wytrzymam. Ciekawe jak to jest z tym zyrtkiem, Maja brała go 6
        tyg.,od miesiąca nie bierze i jest lepiej,zastanawiam się jak długo działa po
        odstawieniu ?Być może to zbieg okoliczności.Dziękuje i pozdrawiam.Kasia
        • izado Re: do izado o rosołku 27.02.05, 10:12
          Dzisiaj dodam jeszcze, że jest od wczoraj lepiej - buzia prawie normalna, na
          pleckach tylko małe trochę suchawe ślady, a nic w diecie wczoraj nie zmieniałam
          (nawet wprowadziłam nowy kalafior) i nie wróciłam do Zyrtcu.
          Dokonałam za to innych zmian - buzię wysmarowałam Linomagiem i nadal tylko
          wietrzyłam Zosię w pokoju, zmieniłam jej pościel, zaprzestałam smnarowania
          siebie balsamem, mąż też zaprzestał używania kosmetyków uzywanych dopiero od
          jakiegoś czasu i wrócił do poprzednich, zmieniałm naszą pościel itd.
          Przypuszczam jednak, że jedyna zmiana jak mogła mieć znaczenie to ten Linomag i
          brak normalnego spaceru. Możliwe jest jeszcze, że "organizm" walczy z alergią,
          cokolwiek może to znaczyć i jest jakaś reakcja ale już dużo słabsza.

          Co do Zyrtcu to sama nie wiem ile działa - pytałam już na forum ale nikt mi nie
          odpowiedział. Piszą jednak dziewczyny, że Zyrtec przed testami alergicznymi
          trzeba odstawić na około 2 tygodnie, więc może tyle trzeba do całkowitego
          usunięcia jego efektu. Poza tym nasza pediatra mói, że Zyrtec nalezy podawać
          okresowo, potem odstawiac i sprawdzac rekację organizmu. W razie czego znowu
          podawać ale też tylko przez jakiś czas.

          Pozdrawiam,
          Iza.
          • yola33 Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 12:28
            Ja równiez spróbowałam podać rosołek z żółtkiem i zupełna porażka, na drugi
            dzień buzia małego płoneła, a wysypki utrzymywały się przez tydzień. I tak
            naprawdę nie wiem czy to był wywar z kury czy żółtko. Prawdopodobnie jedno i
            drugie, bo żółtko kiedyś próbowałam i też była wysypka ale nie tak mocna.
            Chciałabym jeszcze raz za jakiś czas spróbować tym razem bez żółtka.

            Mam pytanko jak to jest z tymi wywarami, czy dziecku 14-miesięcznemu można już
            zacząć podawać zupki na wywarach (mój synek je tylko osobno wygotowanego
            indyka.Czy zaobserwowałyście, że wywary uczulają?
            • kruffa Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 12:32
              Uczulają sad.

              Kruffa
            • izado Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 12:52
              Chcę być dobrze zrozumiana - nie mam zamiaru nikogo do tego przekonywać. W
              ogóle każdemu kto che spróbowac radziałbym kontakt z Chińczykiem.

              Ale od siebie poradzę Ci jednak upewnić się czy ten rosołek na pewno był
              tłusty? Czy podałaś też Ecomer? Czy brałaś pod uwagę wpływ pogody?
              Ja nie wychodze z małą od 4 dni - ograniczam sie do "wietrzenia" jej w pokoju
              (temperatura nie spada mi poniżej 6 stopni) i smaruję buzię Linomagiem. Buzia
              znowu wróciła do normalności. No i daję Zosi zioła.

              Iza.
              • yola33 Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 13:02
                Próbę z rosołkiem zrobiłam prawie miesiac temu, wtedy pogoda była jeszcze
                względna, ale niestety kura zbyt tłusta nie była, tylko takie niestety
                wychudzone (chyba nioski) sprzedają na tych bazarach. W sklepach można dostać
                tłustą ale karmioną napewno "sztucznie".
                • izado Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 14:43
                  Niestety tłuszcz ma kluczowe znaczenie - rosół MUSI być tłusty.
                  Z tymi kurami to rzeczywiście jest problem - ja mam "zdobyczne" ale tez nie
                  wiem ile jeszcze zostało kur w okolicy sad Poza tym o tej porze roku o tłustą
                  kurę bardzo trudno.
                  Chińczyk powiedział, że może być też rosół z tłustej krowy.

                  Ja robię tak, że zbieram z wierzchu wywaru tłuszcz i dopiero to "uzupełniam"
                  wywarem. Przygotowuję to w słoikach 125g-amowych, bo tak mi najwygodniej
                  podgrzać w podgrzewaczu. Tłuszczu jest na około pół centymetra, wywaru pół
                  słoika. Resztę dopełniam zmiksowanymi warzywami i żółtkiem, tak że wychodzi w
                  sumie cały słoik.

                  Iza.
              • kado1 Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 13:07
                Trochę się zmartwiłam,bo jutro wystartuję z żółtkiem, na razie od dwóch dni
                rosołek -jest w porządku. Kupię dziś ecomer, a jak Maję zsypie, to zostanie nam
                Chińczyk. Pewnie te zioła z cykadami są istotne.
                • marill1 Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 20:29
                  zastanawiam się czy dziecko uczulone na ryby może ecomer?
                  • izado Re: do izado o rosołku i wywarach mięsnych 28.02.05, 21:23
                    Ecomer zawiera olej z wątroby rekina grenlandzkiego. Substancje pomocnicze:
                    żelatyna i glicerol (otoczka kapsułki - ja wylewam z kapsułki na łyżeczkę). Czy
                    w samym oleju sa białka, które mogłyby uczulać i ewentualnie ile nie wiem,
                    producent nie podaje. Jeśli chcesz wiedzieć zadzwoń do dystrybutora, który
                    udziela informacji naukowej - firma Krotex Poland (bardzo miła pani
                    farmaceutka).
                    Tu jest adres strony kontaktowej z namiarami:
                    www.krotex.com.pl/kontakt.htm
                    Ja podałam jednocześnie rosół, żółtko i Ecomer - nic się nie działo.
                    Zaryzykowałam i bardzo się z tego cieszę smile

                    Iza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka